rekonstrukcja - wiojaw
Poezja » Wiersze » rekonstrukcja
A A A

bolesny skomplikowany proceder
odkształcania nabytych ram form wgięć
i zagięć
gdy bociany pomylą gniazda
podrzucą poczucie kukułczego jaja
do lęgu na chybił trafił w DNA
zakodują pępowinę – pozostawiając na zawsze
dermatoglify przynależności do stada
hodowanego na wzór zaszłości
cyzelowanej w schematach krok po kroku
rozrywanie więzów wydobywa mięsistą surowość sprzężeń
determinującą wybroczyny – jak stygmaty naznaczenie
niegojąca się głodna rana  - pisklę
żyjące nieswoim życiem

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wiojaw · dnia 03.01.2019 06:36 · Czytań: 150 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 16
Komentarze
alos dnia 03.01.2019 16:49
Jakie przełożenie ma biologia molekularna
na zachowania społeczne? Wychodzi na to że znaczne, a może nawet
kluczowe, bo chyba decyduje o poczuciu wspólnoty i wyobcowania.
Wiersz ciekawy, chociaż czuje się pewne zachwianie w stronę
technicznego aspektu projektu, kosztem liryki. No ale - coś za coś.

Pozdrawiam :)
wiojaw dnia 03.01.2019 19:50
Dziękuję za wnikliwy komentarz i poczytanie. :)
Berele dnia 04.01.2019 15:41
W pewnym momencie czytelnik orientuje się, że tu o nagromadzenie negatywnych skojarzeń raczej idzie, niż o poezję. Wiersz ten to jednak potok dość pospiesznie zebranych metafor. Emocje biorą górę. Nie znaczy to, że temat jest do kitu. Gdyby udało się zdystansować od przeżyć, można np. ten wiersz ująć w formę rozmowy 2 osób — w sklepie spożywczym albo na dachu wieżowca :)
wiojaw dnia 04.01.2019 15:54
Hehe... :| w sklepie spożywczym, rozmowa, to chyba dalej odsunie wiersz od poezji ku prozie. W każdym razie dziękuję Berele za poczytanie i sugestie. :) Co do emocji, jestem z gatunku, gdzie właśnie wiersz ma mieć emocje i one są dla mnie namber łan.. Wiersz bez emocji, bez drugiego dna jest pusty. A na koniec zapewniam, nic tu nie było pośpiesznie zebrane :lol: wręcz przeciwnie, dokładnie przemyślane. Pozdrawiam.
Jan dnia 04.01.2019 21:17
Po pierwszym czytaniu, wiersz wydaje się zaklejony metaforycznie. Nie bardzo widać, co jest w środku. Po drugim czytaniu – mam prześwity, ale dalej nie widzę podmiotu lirycznego. Chyba nie jest nim „pisklę żyjące nieswoim życiem”? Raczej podmiotem jest tutaj informator, a może nawet sama techniczna informacja o… No właśnie – o czym jest ta techniczno-poetycka notatka? Prześwity z drugiego czytania wskazują na „rekonstrukcję” [człowieka], dokonywaną za pomocą nauki, skomplikowanych manipulacji genetycznych; wskazują na kreowanie żyjącej istoty wg perfekcyjnie opracowanych schematów.
Jednak nie jestem pewien, że o tym jest ta notatka. Równie dobrze rozwój człowieka może przebiegać wciąż jeszcze zgodnie z naturą, a tylko „odkształceniu” uległy wzorce zachowania. Cała zaś naukowa manipulacja jest tylko dodatkiem w procesie stawania się człowiekiem.

„rozrywanie więzów wydobywa mięsistą surowość sprzężeń
determinującą wybroczyny – jak stygmaty naznaczenie
niegojąca się głodna rana”

Ten fragment jest szczególnie trudny. Nie wnikając w cel „rozrywania więzów”, nie mogę ogarnąć tej „mięsistej surowości sprzężeń”, która na dodatek determinuje „wybroczyny”. Być może chodzi tutaj o zwykłą ciekawość człowieka, o poznanie relacji między żywymi komórkami, o narodziny życia. Ten zlepek słów jest – moim zdaniem – tak pojemny, że mógłby oznaczać równie dobrze proces twórczy poety.:-) Mógłby również oznaczać rekonstrukcję siebie po jakimś traumatycznym wydarzeniu.

Po trzecim czytaniu prześwitów może będzie więcej i może będę miał jasność. Jeśli tak będzie, dam znać. :)

Jeśli chodzi o emocje, to one może i są, ale – wg mnie – nie na pierwszym planie. Są pewnie, ale zakamuflowane metaforami.

Emocje są na pewno w tryptyku „insomnia”, tam jest coś bardzo przejmującego, może również (jak tutaj) trochę zbyt mocno przykryte warstwą metaforyczną, ale z „prześwitami”.:)
Najtrudniejsza do odczytania jest trzecia część tryptyku – „szamanka”. Rozumiem, że trudne emocje i odczucia związane z osobą zmarłą i okoliczności jej śmierci mogły wytrącić z równowagi bohaterkę wiersza.
Tryptyk jest, w pewnym sensie, jak studium bezsenności, studium o „braku” nie tylko snu, ale o braku bliskiej osoby, która „odeszła” (tak czytam). Od bezsennych nocy związanych z troską i opieką nad chorą osobą (może matką?), przez bezsenność przy „odchodzeniu” (przed ostateczną podróżą), po szamanizm z przejmującym rekwizytem, jakim jest nierozpakowany, nienaruszony kosz, między innymi - z rosołem.

W następnych dwóch Twoich wierszach („paradoksalnie”, „powidoki”) można zauważyć pewną kontynuację tych stanów psychicznych. Szczególnie, w ciekawy sposób, „powidoki” uzupełniają tryptyk. Zresztą, pojawił się tam rosół – ten przereklamowany cudotwórca, który nie postawił pacjenta na nogi.:) Moim zdaniem, podawanie pacjentowi rosołu, bez konsultacji z lekarzem, powinno być karane.:)
wiojaw dnia 04.01.2019 21:34
Jan napisał/a:
a tylko „odkształceniu” uległy wzorce zachowania.

Właśnie tak.
Jan napisał/a:
Ten fragment jest szczególnie trudny. Nie wnikając w cel „rozrywania więzów”, nie mogę ogarnąć tej „mięsistej surowości sprzężeń”, która na dodatek determinuje „wybroczyny”.

Więzy niekoniecznie są rozrywane przez peela, mogą być rozrywane przez tę drugą stronę będącą w relacji. A ich rozrywanie ukazuje okrucieństwo, surowość, żadnej delikatności. A rana... rana cóż, krwawi... jak stygmaty, niegojąca się, jak otwarty dziób pisklęcia. Rodzaje nasycenia różne. A czy nie chciałbyś Janie, aby każda Twoja rana się zasklepiła?
Jan napisał/a:
Mógłby również oznaczać rekonstrukcję siebie po jakimś traumatycznym wydarzeniu.

I to jest sedno rekonstrukcji. ;)

Janie, aleś się napisał!!! Dziękuję Ci za czas, wnikliwość, szukanie i to w wielu moich tekstach, wzruszyło mnie to. :) (szkoda, że nie ma tu w emotkach serduszka :p )
A na koniec: czekam na więcej Twoich tekstów.
przyszycguzik dnia 05.01.2019 22:06
Dobry wiersz, ale po co te takie długaśne frazy ciągnące się przez siedemdziesiąt siedem wersów? Wiem, są tacy, którzy uważają, że brnięcie w takie utrudnienia sprzyja poezji. Moim natomiast zdaniem sprzyja temu, żeby ludzie poezji nie czytali i mieli ją za im niepotrzebną, wydumaną. Bardzo dużego skupienia wymaga wejście w ten świat. Bardzo wielu ludzi nie jest się w stanie w ogóle tak skupić. Wszyscy wyjdą z tego wymęczeni. Mała garstka zabierze coś cennego. Może 5 osób na świecie.
wiojaw dnia 05.01.2019 22:12
Zgadzam się z Tobą przyszycguzik . Ale co zrobić, jak wiersz przyszedł? :) Musiał i wyjść. Kto chce, bierze, a kto nie, to trudno. Tak bywa z wierszami. Dziękuję za poczytanie i komentarz.
przyszycguzik dnia 05.01.2019 22:16
Eeee, sypiesz mi takimi drętwymi romantycznymi piaskami w oczy. Jasne przyszedł, wyszedł. A pracowały nad tym tekstem Boreasz z Zefirem. Autorka nie mogła trochę powalczyć? Czasami się walczy przez lata, żeby tekst napisany automatem (surrealistycznym) był fajny.
wiojaw dnia 05.01.2019 22:54
A myślisz, że wychodząc, rodząc - autorka nie walczyła? :) zapewniam, że walczyła. :) Ale skoro się Tobie nie podoba, muszę przeżyć, ale słucham - tzn. czytam uważnie uwagi.
przyszycguzik dnia 05.01.2019 23:18
A, czyli Autorka jest szyfrantką. Dużo wysiłku wkłada, żeby nikt nie zrozumiał jej prawdziwych uczuć. Te lepiej schować za szyfrem. Ale dlaczego szyfrujemy? Bo boimy się czegoś? Mamy coś do ukrycia? Czy może jednak chcielibyśmy coś przekazać, coś ważnego, niebanalnego? Jakiego języka do tego użyć?

Nie odpowiadaj mi na te pytania, ale odpowiedz sobie.
wiojaw dnia 06.01.2019 00:15
Znam odpowiedzi. :)
Materazzone dnia 06.01.2019 10:22 Ocena: Świetne!
Lubię Twoje wiersze. Są trochę sztywne, twarde, nasycone trudnymi słowami. Coś jakby próba namalowania kwiatu w postaci rysunku technicznego, wiadomo to nadal będzie kwiat ale będzie sprawiał inne wrażenie. Podoba mi się bo łamie w jakiś sposób konwencję i trzeba nieco wysilać żeby zauważyć ten kwiat.

Co do samego tekstu powyżej. Cholerne bociany!
wiojaw dnia 06.01.2019 11:53
O tak! Te bociany! ;) Dziękuję Materazzonne (masz ciekawy nick ;) )Cieszę się i miło mi, że wiersze Ci się podobają. Bardzo trudno jest pisać o sprawach nienamacalnych, z lekka metafizycznych, ale mających swoje odbicie w świecie realnym. Trudniej jeszcze, gdy krwawią. Są żywą, otwartą raną. Pozdrawiam ciepło. :)
Materazzone dnia 06.01.2019 13:07 Ocena: Świetne!
Nick to ewolucja pseudonimu, który nadano mi jeszcze w szkole podstawowej, a mianowicie brzmi on po prostu Materac, a jego skrzyżowanie z moją słabością do włoskiej kultury dało taki efekt :D

Zgodzę się. Ciężko jest opisywać, szczególnie wierszem coś, co ja nazywam "między światem". Sam często próbuje i często z marnym skutkiem ale każda taka próba daje nowe doświadczenie.

Pozdrawiam
wiojaw dnia 06.01.2019 15:32
Masz rację. A wiesz jak ja czytam Twój nick? Ma-teraz-zone. Czyli ma teraz żonę! :p :p ;) Łatwo mi zapamiętać.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
przyszycguzik
18/01/2019 23:13
Taki ciekawy, balladowy układ rytmiczny (9-9+). Bardzo… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:44
Bardzo podoba mi się ta stylizacja oddająca wczucie się w… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:34
To tłumaczenie Szekspira? Tylko wtedy taka archaiczna… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:27
Dziwny ten wiersz. Da się przeczytać, ale jest tak… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:18
Ech, a administracja już mi wycina komentarze. Twoje… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:15
W „przenikaniu” jest ukryty ruch dośrodkowy niesiony przez… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:03
Dziękuję. Ja tu widzę jeszcze trochę trudności technicznych… »
wiojaw
18/01/2019 19:49
Tak coś jest, jakiś obraz. Ale i mnie te ptaki zgrzytają. A… »
StalowyKruk
18/01/2019 19:30
Podoba mi się twój styl i tak dalej, więc nie chciałbym… »
mike17
18/01/2019 19:21
Ciekawie opisany wieczór w życiu człowieka. Mało słów, a… »
Kazjuno
18/01/2019 18:23
Bardzo ciekawy opis. Podany sprawnie i zajmująco, więc… »
Blanche
18/01/2019 18:15
Nie twierdzę, że nie masz racji i na pewno popracuję. Na… »
Milena1
18/01/2019 18:12
Jest tu pewna myśl, z którą się zgadzam, ale... Cóż, dolna… »
22227
18/01/2019 18:07
Ależ ja Ci jestem wdzięczny za Twój komentarz, wszystko jest… »
wiojaw
18/01/2019 17:51
Oczywiście 22227, że to Twój tekst i rozumiem, że chciałeś… »
ShoutBox
  • viktoria12
  • 18/01/2019 09:04
  • Owszem, podał Pan link do Facebuka, ale tam się trzeba logować, a mnie teraz na to nie czas
  • viktoria12
  • 18/01/2019 09:02
  • @ClakierCat. Ciekawa dyskusja pod Sonetami. Jakie nazwisko Autora tomiku?
  • Esy Floresy
  • 17/01/2019 22:39
  • To wspaniała wiadomość! :)
  • Zola111
  • 17/01/2019 22:13
  • Esy, marcyjkujemy. Poprawiamy, dopieszczamy :)
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:26
  • oby ten konsensus wychodził zawsze, wszędzie i wszystkim.
  • mike17
  • 15/01/2019 23:24
  • Miło mi się z Tobą rozmawiało, Ananke, ale łóżko mnie wzywa - na dziś chyba starczy. Życzę Ci kolorowych snów i jak zwykle cieszę się, że udało się nam dojść do konsensusu :) Dobranoc.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:22
  • znam i lubię :)
  • Niczyja
  • 15/01/2019 23:19
  • Nic lepiej nie pasuje do tej śnieżnej ciszy... [link]
Ostatnio widziani
Gości online:21
Najnowszy:Mljw3
Wspierają nas