Każda/żadna - Zola111
Poezja » Wiersze » Każda/żadna
A A A

 

każda krzywda, którą świadomie wyrządziłeś
drzewu znad strumienia,
z pobocza drogi, wiodącej do domu,
biedronce z łąki, parku, ogrodu,
 
psu, zabłąkanemu w osiedlowym labiryncie
ludzkich spraw do wyrzucenia,
który bywa jedyną
jadłodajnią dla żebraków każdego gatunku,
 
człowiekowi, zbyt śmiałemu w twojej ocenie,
zbyt dumnemu, co drażni czekających pokory i poddania,
zbyt słabemu, by przepchać się stalowymi łokciami,
zbyt mądremu, aby tłumaczyć głupcowi, że jest głupi.
 
zwróci się przeciwko tobie.
zadławi niespodzianie zbyt ciasną przestrzenią,
spadnie jak grom z pogodnego nieba.
bo nie umiałeś być dobrym wśród złych.
 
prawym wśród krętaczy,
słyszącym w gronie głuchych,
bystrym pośród ciemnej masy,
człowiekiem w masie maszyn.
 
***
 
wrażliwość to pajęczyna,
utkana z niezwykłej nici,
najcenniejszego tworzywa.
tkliwości nie uczą żadne szkoły.


 
1.01.2019.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Zola111 · dnia 03.01.2019 20:14 · Czytań: 207 · Średnia ocena: 4,75 · Komentarzy: 16
Komentarze
Berele dnia 04.01.2019 15:18 Ocena: Świetne!
Z tym wierszem jest jak z dobrą whisky. Wrażenia pojawiają się stopniowo, w kolejnych fazach. Początkowo porusza czytelnika bezkompromisowe żądanie godności dla człowieka, potem wirtuozeria słownikowa, następnie smaczki, których nie odważę się nazwać, związane z grą słów masa - maszyna. Znamiennym jest też niepozostawiające złudzeń zdemitologizowanie kultu szkoły, nauki, wiedzy i umiejętności w końcówce wiersza. A kiedy czytelnik poczuje już lekki szum, zobaczy jeszcze więcej... może duszę w krajobrazowym drzewie? Świetny wiersz, Zola111 :)
mike17 dnia 04.01.2019 15:56 Ocena: Świetne!
Ileż tu prawdziwej, człowieczej prawdy, która bije po oczach i daje po łbie kijem.
Nic dodać, nic ująć.
Tylko przyklasnąć, że ktoś ujrzał to wszystko i umiał opisać tak, jakby był to cios szpadlem w tył głowy.
Bo tak to odbieram.
Tekst jest do bólu szczery i przepełniony przesłaniami, którym trudno zaprzeczyć.
Bo co dasz, to do Ciebie wróci.
I o tym to wszystko.

Takie wiersze się pamięta bardzo długo.
Zwłaszcza że są prawdziwe i niosą w sobie samą prawdę, a bez niej nic nie ma sensu.
Ewa1313 dnia 04.01.2019 16:29 Ocena: Świetne!
dokładnie tak :)
wiojaw dnia 04.01.2019 18:46
Cytat:
bo nie umia­łeś być do­brym wśród złych.

Cytat:
czło­wie­kiem w masie ma­szyn.

Cytat:
wraż­li­wość to pa­ję­czy­na,utka­na z nie­zwy­kłej nici,naj­cen­niej­sze­go two­rzy­wa.tkli­wo­ści nie uczą żadne szko­ły.


Mądrze, prawdziwie, zabieram :)
Zola111 dnia 04.01.2019 23:23
Berele,

jestem zauroczona Twoim czytaniem. naprawdę mnie wzruszyłeś. bardzo dziękuję. Okazuje się bowiem, że wśród czytelników można odnaleźć bratnie dusze. Wdzięcznie pozdrawiam.

Mike17,

wiersz powstał w podróży, kiedy zobaczyłam na wcześniej znajomej trasie wycięte drzewa, które nie przeszkadzały, nie groziły zawaleniem, a dotąd (wiosną i latem) były prawdziwą oazą dla ptaków, owadów, w upały rzucały zbawienny cień na trakt. Doszły do tego jeszcze inne refleksje... Bardzo się cieszę, że tak pięknie zostałam zrozumiana. Tak myślę, że zło, które się wyrządza innym, wróci, by "ukarać" sprawcę. Bardzo dziękuję i kłaniam się z wdzięcznością.

Ewo1313,

dzięki, że wpadłaś. Mam nadzieję, że nie będzie to ostatnia wizyta. Serdeczności.

Wiojaw,

krótko, ale fajnie wypunktowane. Serdecznie dziękuję. Pozdrawiam wszystkich,

z.
AntoniGrycuk dnia 04.01.2019 23:43 Ocena: Bardzo dobre
Ostatnio zacząłem czytywać poezję. Może niepotrzebnie? Bo tyle we mnie subtelności, co w młotku narzędzia do głaskania.
Wiersz mi się podoba, podejmuje tematykę ważną w sposób prosty, a zarazem niebanalny. Jedynie jedna linijka wydaje mi się zbyt banalna:
Cytat:
spad­nie jak grom z po­god­ne­go nieba

Nie wiem, jak to powinno być w poezji, ale ja w prozie ostatnio unikam oklepanych porównań. Mogłabyś - tak ja bym zrobił - wymyślić coś własnego. Choć może, gdy cały tekst jest nastawiony na prostotę? (Nie mylić z prostactwem)
Ale nie zgodzę się z tym fragmentem:
Cytat:
zwró­ci się prze­ciw­ko tobie.
za­dła­wi nie­spo­dzia­nie zbyt cia­sną prze­strze­nią,
spad­nie jak grom z po­god­ne­go nieba.
bo nie umia­łeś być do­brym wśród złych.

pra­wym wśród krę­ta­czy,
sły­szą­cym w gro­nie głu­chych,
by­strym po­śród ciem­nej masy,
czło­wie­kiem w masie ma­szyn.

Z kilkoma linijkami się w pełni zgadzam, ale nie ze wszystkimi. Bo czy człek ma wpływ na to, że jest głuchy? ciemny? maszyną? Z tym ostatnim pewnie się nie zgodzisz, ale zapewniam, że czasem zrobienie z siebie maszyny to najlepsza z opcji, aby czynić mniej zła.

Podobało mi sie.

Pozdrawiam.
Zola111 dnia 05.01.2019 00:28
Antoni,

zwrot jak grom z jasnego nieba jest frazeologizmem. Mój grom z pogodnego nieba - już nie!

Ale rozumiem, ze może się nie podobać, nie trafiać w Twoją wrażliwość.

Tak, człowiek ma wpływ na wrażliwość, na rozumienie świata wokół siebie. Ma odwagę lub jej nie ma. Czy ma wiedzę, czy lekceważy własny rozwój! I o tym jest wiersz.

Przyznam, że Twoje wyznanie:

AntoniGrycuk napisał:
Bo tyle we mnie subtelności, co w młotku narzędzia do głaskania.


mnie rozbraja. Ale i tak serdecznie dziękuję, że zmuszasz się do poezji :) To jakiś postęp.

Serdeczności,

z.
czarnanna dnia 05.01.2019 17:14
Twój wiersz bardzo do mnie trafia, tym bardziej, że ostatnimi czasy dużo o ''życiu'' myślę. O życiu, jako danej nam chwili. O życiu, jako momentach na współistnienie z innymi z ludźmi. Czy wreszcie o życiu, które może być dla nas męczarnią lub największym szczęściem - w zależności jakiego wyboru dokonamy. Mi osobiście coraz mocniej zależy, by przeżyć je najlepiej jak tylko potrafię. Nie sztuką jest cieszyć się, gdy jest dobrze, ale gdy nie wszystko idzie po naszej myśli. Wówczas zupełnie inaczej spojrzymy na nasze słabości, problemy, a nawet na nieprzychylnych nam ludzi. Wspaniale byłoby nauczyć się radości, z tych najmniejszych nawet rzeczy, będąc jednocześnie przyjaznym dla naszych bliskich, znajomych, nieznajomych i całego otaczającego nas świata. To o czym piszesz jest piękne, głębokie i bardzo wartościowe. Wrażliwość to produkt deficytowy we współczesnym świecie. Mało tego, nikt nas tego nie uczy. Niestety. Masz tu absolutną rację. Tym bardziej cenne jest, jeśli mamy wokół siebie kogoś kto nie patrzy tylko na świat z zewnątrz, ale ma siłę uszanować go i zajrzeć czasem do jego środka.

Pozdrawiam serdecznie,

Czarna
przyszycguzik dnia 05.01.2019 21:03
Trochę tu czuć Dezyderatę Maksa Ehrmanna, trochę Przesłanie Pana Cogito. Zacny wiersz, napisany ze słyszalnym doświadczeniem (doświadczenie to takie pudło rezonansowe). Są jednak takie miejsca, które moim zdaniem warte są jeszcze przemyślenia. Utkane one są z dobrej tkanki, ale mogłyby być moim zdaniem z lepszej.

Cytat:
czło­wie­kiem w masie ma­szyn.


Nie jest problemem, gdy maszyny zachowują się nieludzko. Problemem jest, gdy robią to ludzie.

Cytat:
utka­na z nie­zwy­kłej nici,


Słowo nie­zwy­kłej jest takie zwykłe tu. To nieco drażni.

Cytat:
tkli­wo­ści nie uczą żadne szko­ły.


Kolejna rzecz, którą można zwalić na szkoły. Kolejnej rzeczy nie uczą. Ten schemat jest już chyba banalny i wytarty.

Oczywiście bez poprawek w tych okolicach wiersz jest też bardzo dobry.
Zola111 dnia 05.01.2019 23:38
Czarnaanno,

bardzo się cieszę, że wiersz przywiódł Cię do tak szerokich rozważań. To bardzo dobrze dla wiersza. Co jest dla mnie najcenniejsze w konkluzji Twojego komentarza, a odnosi się do umiejętności wejrzenia w problem "od środka", stanowi wg mnie clou tej wypowiedzi. Bardzo Ci za to dziękuję. Serdeczności.

Przyszycguziku,

a myślałam, że Czytelnicy zarzucą mi zbieżność z urwanym sonetem Miłosza "Który skrzywdziłeś"... :) Nie miałam pojęcia, że można to skojarzyć z Dezyderatą. Tu chyba lekko nadinterpretowałeś. W każdym cudzym wierszu znajdę "ale..." , więc się nie dziwię. Zgodnie z tezą postimpresjonistów, że wszystko już było, trudno uniknąć stycznych linii. Bo fakt: Wszystko już było. A że wiersz może się nie podobać, także rozumiem.

Być człowiekiem w świecie maszyn - to oczywiście metafora,

Niezwykła nić pośród wielu zwykłych - to moim zdaniem także cenzus!

Tkliwości nie uczą żadne szkoły - to najistotniejsze.

Tego musisz się nauczyć w rodzinie, odziedziczyć po przodkach, którzy odziedziczyli to po swoich.

Nie zwalam niczego na szkołę. Jako realistka, od lat praktykująca polonistka wiem, czego mogę nauczyć moje dzieci. Tkliwości - nie da rady!

Dziękuję za głos i konstruktywną krytykę.

z.
przyszycguzik dnia 05.01.2019 23:49
Zola111 napisała:
wiersz może się nie podobać,


Z tym, że ten się podoba autorowi tych słów. Mógłby się podobać bardziej, ale to chyba nie jest najważniejsze na świecie.
Zola111 dnia 06.01.2019 00:52
Przyszycguziku,

no, jakoś tak po środku. Rozumiem. Serdeczności,

z.
Abi-syn dnia 06.01.2019 20:03
Jolie, Twój wiersz płynie, ma jasne przesłanie, prostota siedzi tu obok prawd tak oczywistych, że wybrzmiewają swoją melodyką jak te najlepsze (bo najprostsze) kolędy.

Zauroczony

A-s
Zola111 dnia 06.01.2019 23:26
Abisiu,

bardzo Ci dziękuję. Serdecznie się cieszę, że dostrzegasz walory tekstu. Buziaki,

z.
Jan dnia 17.01.2019 22:59
Niby prosty wiersz (tak niektórzy komentatorzy mówią), a tak naprawdę – nie wiem, o co chodzi narratorowi wygłaszającemu słowa wiersza. Czy on wątpi w siebie? Czy to, o czym mówi jest prawdą? Mam mieszane odczucia.

Początek pierwszego wersu zasugerował mi, że tytuł jest opcją, że mam prawo wyboru - „każda” albo „żadna”.
Opcja pierwsza, znana, o charakterze religijnym (biblijnym): Każda krzywda, którą świadomie wyrządziłeś drzewu, biedronce, psu, człowiekowi – zwróci się przeciwko tobie.
Opcja druga, choć brzmi nieprawdziwie, to jest blisko życia: Żadna krzywda, którą świadomie wyrządziłeś (…) – (nie) zwróci się przeciwko tobie.

Żadna z wymienionych opcji nie jest prawdą absolutną. Obie zawierają fałsz. Pierwsza, opiera się na wierze w Boga. Nawet jeśli nie „zwróci się przeciwko tobie” za życia, to zostaniesz z niej rozliczony po śmierci. Druga opcja opiera się na wierze w człowieka. Możemy wierzyć lub nie, w to, co mówi krzywdziciel. Możemy wątpić w jego brak poczucia winy, nieobecność wyrzutów sumienia. Słowo „żadna”, w drugiej opcji, nie pasuje, bo wiadomo z życia, że są takie krzywdy, które „zwracają się przeciwko tobie”, ale są też takie, o których krzywdziciele zapominają, żyjąc w dostatku i szczęściu do końca swoich dni.

Moim zdaniem – ani „każda”, ani „żadna” nie pasuje do treści wiersza. Być może źle odczytuję tę grę znaczeniową w tytule.

Nie mogę zgodzić się z pouczaniem narratora, że „krzywda, którą świadomie wyrządziłeś” zwróci się nagle, „spadnie jak grom”, „zadławi niespodziewanie”. Zapewne - w niektórych przypadkach - tak właśnie będzie, tak się „zwróci”. Mam jednak wątpliwości. Czasami krzywdziciel męczy się przez całe życie z wyrzutami sumienia, czasami stopniowo (wcale nie nagle) przyswaja poczucie krzywdy, grzęźnie coraz bardziej w przeszłości, szukając jakiegoś ładu, myśląc o zadośćuczynieniu. Upraszczanie dla celów dydaktycznych nie brzmi zbyt dobrze.

Jeszcze jedna wątpliwość. Nie stawiam siebie w roli eksperta, bo nim zdecydowanie nie jestem i nie mogę być.:) Tkliwość, wrażliwość, czułość, miłość - to jest coś, co nie jest we mnie raz na zawsze utkane, nie jest skończone, wykształcone do końca.
W szkołach, obok matematyki, fizyki i biologii, nie ma takich przedmiotów jak wrażliwość i tkliwość. To prawda, ale czy w szkole (i w innych miejscach) człowiek nie „uczy się” czułości, serdeczności, delikatności, miłości…? Czy myślisz, że to jest w nas zakodowane przez Boga, i tylko możemy z tego korzystać w bardziej lub mniej uświadomiony sposób? A może jest to utkane ewolucją (i wciąż tkane)? Jeśli tak, to może mamy na to jakiś wpływ, może można się tego w jakimś sensie uczyć?

Trzy pierwsze strofy to w istocie jedno zdanie z nienaganną interpunkcją (jednak bez dużej litery w pierwszym słowie). Zastanawiam się nad kropką po słowie „głupi”. Ona wyrzuca orzeczenie poza to rozbudowane zdanie (rozpięte na trzech strofach). Jak sądzę, orzeczeniem jest czynność „zwróci się”, która jest orzeczeniem następnego zdania z domyślnym podmiotem zdania „krzywda”. Czy zamiast kropki po słowie „głupi” nie powinien wystąpić przecinek? Pewnie nie rozumiem tego przestankowania (połączonego z brakiem dużych liter), modnego kiedyś.:)

I jeszcze w kwestii zmieszania… Pajęczyna, jak sama nazwa sugeruje – to głównie nici pająków, wzbudza różne skojarzenia. Może być pułapką dla „niewinnych” zwierząt. Metaforyzując, można powiedzieć, że wrażliwość utkana z „niezwykłej nici”, z „najcenniejszego tworzywa”, może zabić. Czyjaś wrażliwość – jak podpowiada to porównanie z wiersza – może być siecią łowną, pułapką dla innych, może wyrządzić krzywdę.

Być może są to zbyt daleko idące dywagacje z mojej strony, ale chyba uprawnione.:) Pozdrawiam.
Zola111 dnia 18.01.2019 00:04
Janie,

tak wiele powiedziałeś, że będzie mi trudno odnieść się do Twoich dywagacji. Może zatem wypowiem się jedynie na temat wskazany w tym wątku:

Moim zdaniem – ani „każda”, ani „żadna” nie pasuje do treści wiersza. Być może źle odczytuję tę grę znaczeniową w tytule.

Chyba tak. Przepraszam za szczerość.

Wbrew stylowi ex cathedra to bardzo osobisty wiersz. Peelka (podmiot liryczny, bo w liryce rzadko miewamy narratora (jedynie w liro-epickich poematach), przemawia do "ty" lirycznego.

Jak sobie chcesz interpretować i ocenić ten wiersz - masz drogę do interpretacji.

Natomiast "pajęczyna" jest tu wyraźnie określona jako delikatna nić. Delikatna i wątła. Bo taka jest wrażliwość, tym bardziej - tkliwość.

Ale nie zarzucałabym tekstowi braku logiki. To zbyt chyba ostra ocena wiersza. Ale masz prawo.

Pozdrawiam,

z.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
przyszycguzik
18/01/2019 23:13
Taki ciekawy, balladowy układ rytmiczny (9-9+). Bardzo… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:44
Bardzo podoba mi się ta stylizacja oddająca wczucie się w… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:34
To tłumaczenie Szekspira? Tylko wtedy taka archaiczna… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:27
Dziwny ten wiersz. Da się przeczytać, ale jest tak… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:18
Ech, a administracja już mi wycina komentarze. Twoje… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:15
W „przenikaniu” jest ukryty ruch dośrodkowy niesiony przez… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:03
Dziękuję. Ja tu widzę jeszcze trochę trudności technicznych… »
wiojaw
18/01/2019 19:49
Tak coś jest, jakiś obraz. Ale i mnie te ptaki zgrzytają. A… »
StalowyKruk
18/01/2019 19:30
Podoba mi się twój styl i tak dalej, więc nie chciałbym… »
mike17
18/01/2019 19:21
Ciekawie opisany wieczór w życiu człowieka. Mało słów, a… »
Kazjuno
18/01/2019 18:23
Bardzo ciekawy opis. Podany sprawnie i zajmująco, więc… »
Blanche
18/01/2019 18:15
Nie twierdzę, że nie masz racji i na pewno popracuję. Na… »
Milena1
18/01/2019 18:12
Jest tu pewna myśl, z którą się zgadzam, ale... Cóż, dolna… »
22227
18/01/2019 18:07
Ależ ja Ci jestem wdzięczny za Twój komentarz, wszystko jest… »
wiojaw
18/01/2019 17:51
Oczywiście 22227, że to Twój tekst i rozumiem, że chciałeś… »
ShoutBox
  • viktoria12
  • 18/01/2019 09:04
  • Owszem, podał Pan link do Facebuka, ale tam się trzeba logować, a mnie teraz na to nie czas
  • viktoria12
  • 18/01/2019 09:02
  • @ClakierCat. Ciekawa dyskusja pod Sonetami. Jakie nazwisko Autora tomiku?
  • Esy Floresy
  • 17/01/2019 22:39
  • To wspaniała wiadomość! :)
  • Zola111
  • 17/01/2019 22:13
  • Esy, marcyjkujemy. Poprawiamy, dopieszczamy :)
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:26
  • oby ten konsensus wychodził zawsze, wszędzie i wszystkim.
  • mike17
  • 15/01/2019 23:24
  • Miło mi się z Tobą rozmawiało, Ananke, ale łóżko mnie wzywa - na dziś chyba starczy. Życzę Ci kolorowych snów i jak zwykle cieszę się, że udało się nam dojść do konsensusu :) Dobranoc.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:22
  • znam i lubię :)
  • Niczyja
  • 15/01/2019 23:19
  • Nic lepiej nie pasuje do tej śnieżnej ciszy... [link]
Ostatnio widziani
Gości online:16
Najnowszy:Mljw3
Wspierają nas