Burek pies stróżujący - mozets
Proza » Humoreska » Burek pies stróżujący
A A A
Od autora: humoreska wigilijna 2018

Burek pies stróżujący- gmina Konkolewo Dolne

                                                       /humoreska wigilijna/

Gospodarz zakupił Burkowi budę dokładnie w Wigilię Bożego Narodzenia. Postawił ją w zacisznym miejscu koło stodoły i przywołał Burka. Burek był dwuletnim, dużym, bardzo rasowym kundlem. O burym umaszczeniu sierści, obwisłych uszach i niezbyt inteligentnym pysku. Burek obszedł budę dookoła i sprawdził poziomicą posadowienie ruchomości.

Łapą pokazał gospodarzowi odchyłkę o pół działki na poziomicy w osi budy (wejście - a ściana tylna) jako uwagę do odbioru technicznego. Do usunięcia. W osi okien było OK. Gospodarz kupił Burkowi budę zgodną z najnowszymi, surowymi wymaganiami ustawowymi. Kosztowała tyle co małolitrażowy samochód po rocznym przebiegu.

Wejście główne było przeszklone i wahadłowe. Widać więc było całe podwórko. A skrzydło wejścia dokładnie chroniło od wiatru i chłodu nieduży co prawda ale przytulny wiatrołap - przedpokój. Następne drzwi, również wahadłowe prowadziły do części wypoczynkowej - psiego salonu, z dwoma oknami po bokach i wizjerem (judaszem o kącie widzenia 120 stopni, w ścianie tylnej).

By Burek miał oko również na ogród z tyłu budy. Bez wychodzenia „na dwór” (w Kongresówce) a „na pole” (w Galicji). Okna były trzyszybowe zgodne z wytycznymi TPZ, jak i całe wyposażenie budy:

norma Nr 12345/UE/PRL-bis/2018/piescimordelizał

Buda była ocieplona styropianem o podwyższonym współczynniku odporności pożarowej i bardzo niskim współczynniku przenikania ciepła. Gwarantowało to Burkowi temperaturę stałą w pomieszczeniu, w granicach 20 do 22 stopni Celsjusza. Zapewniał to grzejnik z automatyczną regulacją temperatury. Wyposażenie było skromne. Tapczan z materacem o wysokości 22 cm na sprężynach kieszeniowych multipocket, z wypełnieniem anty-pchłowym, oświetlenie LED górne, lampka nocna na szafce przytapczanowej, stolik ze zgrzebłami i szczotkami do czesania futra i środkami do walki z pchłami i kleszczami.

Lustra nie chciał - ponieważ zawsze jak zobaczył jakiegoś psa naprzeciwko - wpadał w szał. Tzw. "psią burą goraczkę".

Z racji gęstego futra Burek zrezygnował z puchowej kołdry. Zachował tylko lekki, luksusowy pled z wielbłądziej wełny. Odrzucił również propozycje gospodarza o zainstalowaniu w oknach firanek i zasłon. Twierdząc, że nie ma nic do ukrycia poza kośćmi ( giczami wołowymi i wieprzowymi) zakitranymi starannie w skrzyni tapczanu. Przymiarem firmy Stanley sprawdził długość łańcucha przy budzie.

Był zgodny z ustawą unijną.

Nie było w zasadzie do czego się czepić. Więc sprawdził tylko czy woda w misce w przedpokoju jest czysta (nie gazowana i nisko-sodowa, z Muszyny k.Zakopanego) i przycisk alarmowania gospodarza o konieczności jej uzupełnienia. Wszystko działało w najlepszym porządku. Przejrzał jeszcze jadłospis na cały tydzień i poprawił w spisie jedną pozycję. Kiełbasę podlaską - na wiejską. (Lubił dużo czosnku). Gospodarz natychmiast zanotował tę uwagę - do bezwzględnego stosowania i przekazał żonie. Kucharce kuchni wspólnej. Ponieważ była wigilia, Burek wykorzystał ten moment i ludzko-psim głosem powiedział gospodarzowi co o nim myśli …

Uwagi te nie nadają się do publikacji.

Gospodarz jednak obiecał solennie, że się poprawi. Nie będzie mówił, że Burek ma pysk, łeb - tylko twarz i głowę, nie łapy - a kończyny przednie i tylne. Burek z wahaniem zrezygnował z określeń ręce i nogi. Ma uwłosienie - a nie sierść i jak skończy psi żywot, to nie należy mówić, że zdechł, tylko że zmarł. Trudności były z odpowiednikiem ogona Burkowego, dość wydatnego, jak miotła brzozowa. Tutaj Burek zacukał się i zmartwił.

Podwinął ogon pod siebie.

Ale gospodarz wybawił go z zakłopotania w imię dobrej współpracy pracodawcy z pracownikiem. Powiedział, że jego sąsiad Józwa, z racji olbrzymiego temperamentu seksualnego nazywany jest „ogoniarzem". Burka to zadowoliło. Popatrzył natomiast złym okiem na gospodarza, gdy ten przyniósł mu kolację wigilijną na porcelanowym talerzu ( ze zdobycznego, po wojnie, rodowego serwisu księcia Lubomirskiego) i położył obok niego sztućce. Srebrne.

Ponieważ barszcz był wg Burka za gorący - psim sposobem, łapą (tfu - kończyną przednią) wylał zawartość z talerza na ziemię i zeżarł (jasny gwint - skonsumował) razem z piaskiem i ziemią. Nie skorzystał z toalety przenośnej jaką zakupił mu gospodarz a starym, psim zwyczajem obsikał róg budy i poszedł spać.

Nie kazał się budzić aż do Bożonarodzeniowego poranka. Gdyby pojawił się jakiś intruz, lub złodziej, gospodarz ma zadzwonić po policję. Burek nie będzie szczekał na mrozie, bo ma wrażliwą krtań i może dostać chrypki. Ostrzegł gospodarza, że w razie złego traktowania, ma zanotowany na komórce numer do TPZ, KOD i policji weterynaryjnej .

Również do samej Brukseli.

Przyjął jednak życzenia świąteczne z kolorowym opłatkiem dla zwierząt, nawet przejechał gospodarza jęzorem po ludzkim pysku. Nie omieszkał potem splunąć z obrzydzeniem. I udał się na zasłużony odpoczynek. Przed snem obejrzał jeszcze swój ulubiony film: „Zakochany kundel", na odtwarzaczu video firmy „SHARP”, zamontowanym na ścianie budy. Poczochrał się łapą, przegonił pchły z okolicy łba w stronę ogona. I zasnął.

© Marek Mozets

Poland, Psia Wólka koło Konkolewa Dolnego

Adres: Trzecia chałupa - za chatą sołtysa w prawo

Grudzień 2018

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mozets · dnia 15.01.2019 11:20 · Czytań: 172 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 4
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
AntoniGrycuk dnia 16.01.2019 09:06
Nie wiem jak innym, ale mnie się nie podobało. Bo właściwie co tu mamy. Psa, który nie chce być psem, niejako odwrócenie ról. I tyle. A może ja czegoś nie dostrzegłem? Bo spodziewałem się jakiejś metafory psiego losu, do losu człowieka, czy coś podobnego.
A jak na humoreskę nie przekonało mnie. Tyle że ja mam specyficzne poczucie humoru i trudno mnie rozbawić. Nawet z kabaretów rzadko się śmieję.
Powinieneś też zwrócić uwagę na niepotrzebne spacje (np. przed nawiasem). I interpunkcję. A poza tym nie zwróciłem uwagi na niedociągnięcia techniczne.

Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 16.01.2019 15:15 Ocena: Świetne!
Nie mogę się zgodzić z Antonim. Twoje pouczcie humory jest świetne. Samo zdanie o "rasowym Kundlu" genialne. Rozumiem, że samo opowiadanie jest aluzja do skarżenia na Polskę do Brukseli.

Pozdrawiam!
Kazjuno dnia 16.01.2019 17:48
No, wreszcie się porządnie pośmiałem. Dziękuję Autorze! Kapitalny pomysł, a realizacja...

Paluszki lizać!!!

Humoreska mnie zainteresowała, choćby dlatego, że uwielbiam psy.
Natomiast nie dopatrywałbym się tu aluzji do obrzydliwego nadawania do Brukseli, że jesteśmy krajem w którym rodzi się hitleryzm.
Autor celnie ośmiesza najczęściej kretyńskie europejskie normy, jak choćby w calach mierzoną długość łańcucha do psiej budy. Także inne, każące budować pomieszczenia dla psów o standardach zbliżonych do obowiązujących w hotelach HILTON.

Gratuluję Autorze i pozdrawiam, Kj
mozets dnia 13.02.2019 16:33
Co się da - poprawię. Jednak ten edytor tekstu nie ułatwia zadania.
Dla ambitnych czytelników polecam (tyż o psie):
S.Mrożek - "Wierny stróż" i pochodzi ze zbioru opowiadań "Deszcz".
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
20/09/2019 10:20
Ciekawy, choć niełatwy do przetrawienia tekst. Przynajmniej… »
Wiktor Mazurkiewicz
20/09/2019 09:16
Wiosenko niezawodna korektorko :) tak, rym wkradł się… »
Wiktor Mazurkiewicz
20/09/2019 08:56
Nuria 22227 bruliben Proszę nie mieć mi za złe,… »
domofon
20/09/2019 07:54
bruliben, dokładnie, dzięki za ocenę. Pozdrawiam »
Rafi
20/09/2019 02:33
mike17 Bardzo dziękuję za opinie :D są to moje początki,… »
mike17
19/09/2019 22:14
He he, miło mi to słyszeć :) Dobre słowo wszystkiego warte… »
Yaro
19/09/2019 21:44
Dzięki bruliben :) »
Yaro
19/09/2019 21:40
To od Mike Jagger https://youtu.be/K5_EBAzIPJM. Jakbym… »
bruliben
19/09/2019 21:40
Żonę skserować, hmmm? No pewnie, nikt nie jest doskonały.… »
bruliben
19/09/2019 21:21
Dziękuję Lilah. Miło gościć. »
bruliben
19/09/2019 21:19
Ciekawy wiersz, misternie zbudowany. Skomentuję go słowami… »
Kazjuno
19/09/2019 20:26
Droga Al Szamanko - panienko z dobrego domu. Na wstępie… »
wiosna
19/09/2019 20:02
Niejednemu się przytrafiło. I niejednemu nie udało się tak… »
mike17
19/09/2019 19:48
I miałaś w nim archaizm "shall" a nie… »
wiosna
19/09/2019 19:47
hmmm, hmmm aż się zaczęłam zastanawiać do jakiej grupy ja… »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Ostatnio widziani
Gości online:28
Najnowszy:ebilawig
Wspierają nas