Cztery Kamienice - pociengiel
Poezja » Wiersze » Cztery Kamienice
A A A

 

Odziedziczyłem, może tylko przepowiednię tej ksywki.

Brygadzista miał facjatę z ogromnym organem powonienia,

w kolorystyce z bukietu win owocowych.

Jeszcze wyłapujący z wierzb wiciowych i krzacztwa

konwekcyjną chwytność pary, w przypileniu nienasyconej.

 

Byłem najmłodszy, poręczny jak przeliczeniowe pół metra:

na długość różowej elektrody z rutylową otuliną

i pudelka zapałek. W zastępstwie czytałem kłady konstrukcji,

bez miarki ciągnąc robotę w cieniu chłodni kominowych,

z ignorancją dla zainteresowanych ślicznot,

bezpośrednich wymienników ciepła.

 

I nieświadomy kondensacji uczuć pięknej operatorki bloku,

gotowej za dotykiem, być ze mną z pełną znamionową mocą.

I dogadzać po próbie wodnej, przez lata z dwudziestym stopniem zasilania,

po wieczornym odśnieżaniu telewizora.

 

Mógłem łapać deszczówkę i w jej ogrodzie, pewnie z jakimś innym,

poromansowym, odnawialnym żalem.

 

 

 

 

 

https://www.google.com/search?q=El+tur%C3%B3w&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=BpCPZtJ7tcPvTM%252CAAAAAAAAAAABAM%252C_&usg=K_S1lJCVaV1SnOjr-NLUgBFx8qfzA%3D&sa=X&ved=2ahUKEwiG4q2ft-_fAhUM26QKHYmJCEQQuqIBMA96BAgGEAY&biw=1600&bih=733#imgrc=guz-yRipCXRs-M

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
pociengiel · dnia 16.01.2019 07:46 · Czytań: 158 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 23
Komentarze
Blanche dnia 16.01.2019 08:27
Fajnie się czyta poetycką prozę - że tak powiem jednym duszkiem.
Kobra dnia 16.01.2019 08:36
Cytat:
wy­ła­pu­ją­cy nawet z ba­ga­te­li­zo­wa­nych jesz­cze wierzb wi­cio­wych
kon­wek­cyj­ną chwyt­ność pary nie­na­sy­co­nej.
- jakaż precyzja powonienia.

Cytat:
po­ręcz­ny jak prze­li­cze­nio­we pół metra
- niemal to widzę.

Balansujesz słowem i obrazami poprzez te techniczne rejestry. Obrazy elektrowni widziałam. Odchodzę z myślą o czterech kamienicach.

Cytat:
kon­tro­lo­wa­ne upu­sty z su­szo­ne­go śnie­gu
pociengiel dnia 16.01.2019 09:23
Dzięki.
Jeszcze był Łeb Na Tykę, Magilla, Sztaflik, Szpagieta, Ropuch i inni.
Kobra dnia 16.01.2019 10:01
Nie zapytam o rocznik. :)

Było tak czy zmieniłeś? - albowiem wyżej mam inny cytat:

"kontrolowanych upstów pary z suszonego śniegu"?
pociengiel dnia 16.01.2019 10:07
zmieniłem
Kobra dnia 16.01.2019 10:08
Totalna abstrakcja, ale lubię i widzę. :)
pociengiel dnia 16.01.2019 11:57
No prawie jestem zadowolony - trochę odprzemysłowiłem tekst.
Materazzone dnia 16.01.2019 12:57 Ocena: Świetne!
Robota i miłość. Podoba mi się. Dobrze się czytało i szło za tekstem. Pobudziło wizję jakiejś elektrowni wodno-kanalizacyjnej i lekko zaciągło w klimat postapo, choć sam nie wiem dlaczego.

Trafiasz kolego do moich ulubionych (nauczyłem się w końcu dodawać tam ludzi).

Pozdr
Kobra dnia 16.01.2019 14:07
Pociengiel - po zmianach lepiej dla tekstu, mniej hermetyczny. Ale tamten zmuszał do szukania. :)
pociengiel dnia 16.01.2019 14:29
Może tak trzeba. A i poćwiczyć warto. Tak jak wistnąć w pika przy grze w brydża.
Kobra dnia 16.01.2019 14:38
Rozumiem, żeś Ślązak z krwi i kości. Zobacz co wyszperałam, nostalgiczne tytuły:
http://www.nostalgia.pl/kino-i-telewizja
pociengiel dnia 16.01.2019 14:42
Jestem z Zamojszczyzny.
Aczkolwiek skontemplowałem niejedną Panią mówiąc choćby piękna jest i żyżna ta tarnobrzeszczyzna.

Dzięki a teraz do roboty, Garou musi pozmywać.
Kobra dnia 16.01.2019 14:46
Niech kupi zmywarkę :p
Tom nie trafiła z miejscem. A bo ja ze środka Polski.
Jan dnia 17.01.2019 15:39
Za dużo w wierszu przekombinowania. Oczywiście, to moje zdanie. Odnoszę wrażenie, że Autor chce zaszokować czytelnika jakąś błyskotliwą metaforą, jakimś wodotryskiem, efektem specjalnym.
Przekombinowanie jest dodatkowo w ruchu, jest dynamiczne, bo Autor zmienia publikację. Jeszcze niedawno pierwszy wers brzmiał następująco:
„Nie odziedziczyłem nawet wiedzy tej o ksywce”.
Teraz – „Odziedziczyłem, może tylko przepowiednię tej ksywki”.
Wiedza i przepowiednia, odziedziczona lub nie – i tak niewiele mi mówi. Ponieważ w pierwszej wersji wiersza pojawił się sundajski protoplasta, to może – tak sobie pomyślałem – brygadzista z drugiego wersu (obecnej wersji wiersza) jest podobny do nosacza sundajskiego, czyli jest 50-latkiem uzależnionym od piwa i telewizora. Lubi też – jako wytrawny degustator - zachwycać się kolorami „z bukietu win owocowych”. Jest być może byłym już kochankiem „pięknej operatorki bloku”. Byłym, bo teraz pojawił się w elektrowni bohater wiersza, młody, gotowy na każde zawołanie, umiejący czytać rysunki techniczne, oddany pracy, „bez miarki” ciągnący robotę.
Operatorka bloku skondensowała swoje uczucia i „z pełną znamionową mocą” jest gotowa być z nowym pracownikiem.
Dalej można ciągnąć tę historię, korzystając z kilku wersji wiersza, pod warunkiem, że uczestniczyło się w tym happeningu, czytało i zapamiętywało zmienność wersji tekstu. Każda wersja jest innym wierszem.

Pozytywny w wierszu jest (dla mnie) „odnawialny żal”, który nadinterpretacyjnie zestawiłem z odnawialnym źródłem energii (akcja wiersza, historia pracy i miłostek, dzieje się - przynajmniej przez jakiś czas - w elektrowni). Pozytywny jest „dwudziesty stopień zasilania”, który budzi ciekawe skojarzenia. Pozytywna jest również metafora „odśnieżanie telewizora”, mimo że nieoryginalna (ktoś już jej użył), ale dająca się przewartościować, można za jej pomocą wyrazić przemijanie i wskazać na postęp techniczny w trochę inny sposób.
Reszta w wierszu jest za bardzo udziwniona, może jest potrzebna, ale – dla mnie – niezrozumiała.

„Jeszcze wyłapujący z wierzb wiciowych i krzacztwa
konwekcyjną chwytność pary, w przypileniu nienasyconej.”

Po co jest to metaforyzujące kodowanie i dla kogo? I co ten fragment w ogóle znaczy?

No i tytuł? Czy to jakiś obiecany krokodyl dla ukochanej? Czy bloki elektrowni?

Jest coś ciekawego w Twoich utworach, ale za bardzo to coś jest obtaczane udziwnianiem. Też smażę takie mielone kotlety, obtaczane w panierce metaforycznej. Walczę z tym, ucząc się powściągliwości. Łatwo się krytykuje, łatwo się mówi; być powściągliwym w kwestii „smażenia” nie jest łatwo.:)
Pozdrawiam.
pociengiel dnia 17.01.2019 16:20
Dzięki. Chyba jeszcze nie nadszedł mój czas, pomysleć o repertuarze na niewymowne Poetyckie Zacisze.

Albo jakiejś solidnej rymowanej i rumiankowanej asnycerce, od Asnyka.

Nie gniewaj się Waldek ten przeładowany tramwaj z lokowaniem produktów jest twój, jak i marzenia o byciu motorniczym, a reszta, wystatrczająca dla mnie - moja.

Czuwaj.
msh dnia 19.01.2019 13:26
Przepraszam, ale to zaczyna być strasznie męczące. Może nie powinienem przy jednym tekście oceniać całości (tylko części spośród ponad trzystu Twoich utworów), ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to tylko części jednej całości. W każdym tekście znajduje się spora porcja neologizmów, które tylko czasami, według mnie, mają rację bytu, ale jeszcze częściej spychają tekst w stronę nadmiernej koturnowatości, jakby Autor chciał zadziwić czytelników swoją elokwencją i inwencją w wymyślaniu nowych określeń. Niektóre zresztą sprawiają wrażenie, że wymyślane są na siłę. Przepraszam Autora: może ja jestem niedouczony, może nie umiem przebrnąć przez proste skojarzenia, ale tak odbieram Twoje pisanie. Pozdrawiam serdecznie. msh ps żeby było jasne: są momenty, które bardzo działają na moją wyobraźnię i podobają się od "a do z",ale to tylko momenty. Sporo liter przeszkadza mi w dotarciu do sedna. Zresztą nie napisałbym tego komentarza, gdybym nie czuł, że to, czasami, dobre poezjowanie
pociengiel dnia 19.01.2019 13:50
Dziękuję za szczerość. Serdecznie. 90 % moich wklejek tutaj to brudnopisy.

Czasami w Rosji nazywa się zegarki, a na PP także nie nakazu czytania wszystkiego i oddawania kontyngentu z komentarzami.

Nie mam potrzeby rozpisywania się o moim pisaniu, ani dlaczego nie zakładam odpowiednich /zdaniem innych/ prawideł na te haluksy mojego pisania w gumofilcach, wyfasowanych jeszcze w elektrowni.

Ponieważ odchodzi się rownież od gimnazjów - nie widzę potrzeby pisania pod tych absolwentów. Ani na festiwal dla mańkutów.

Mam kilku czytelników. Dla mnie w sam raz.

Pozdrawiam.

Jakby to nie wybrzmiało.
msh dnia 19.01.2019 14:10
Kurczę, nie jestem absolwentem gimnazjum (jakby to nie wybrzmiało). Ja też jestem czytelnikiem, a moje uwagi nie miały być kąśliwe. Nie czekam na rozpisywanie się o Twoim pisaniu. Zauważyłem tylko, że za dużo tej "nowomowy". Wszystko. Gdybym Cię nie czytał, nie byłoby tego komentarza. Pozdrawiam serdecznie. msh ps zastanawiają mnie "prawidła na haluksy mojego pisania w gumofilcach, wyfasowanych jeszcze w elektrowni", bo znowu wybrzmiały jak "koturn", a przecież to tylko komentarz...
pociengiel dnia 19.01.2019 14:20
Nie rozumiem tych zielonych ptaszków obok słowa Pomógł.

U mnie mowomowa u połowy słowne zlepki w nawiasach.

Taka moda nie? Ale wszystko idzie uprościć n.p. jakimś umownym, graficznym zanakiem środkowego palca, dla pewnego typu płońt.
Kobra dnia 19.01.2019 14:20
:) Znaczy sie - znoszone te gumofilce....
A ja tam lubię tę Twoją nowomowę i inspirujące szukanie. Czasem faktycznie jest trudno i warto dać więcej wskazówek jak w podchodach. :)
pociengiel dnia 19.01.2019 14:24
NIe bądź bardziej sykliwa niż wskazania awataru.
msh dnia 19.01.2019 14:36
Krótko: nie lubię obrażalskich. Nie miałem złych intencji, pisząc komentarz. W sumie żaden ze mnie czytelnik, więc nie odczujesz braku. Pozdrawiam serdecznie. msh ps nawet jak na moje standardy przeklinania w tekstach, środkowy palce, jako puenta, to nie moja bajka
pociengiel dnia 19.01.2019 15:02
NIe myl tego obrażalstwa z dobrą zabawą. Z mojej strony.
Coraz rzadziej przyjmuję uległą postawę. Czasem dla zasady nie kładzenia uszu po sobie.

Swoją drogą znam autorów z niepojedynczym dorobkiem, uznanych /nie to co ja/ i pies z kulawą nogą nie zostawi tam, pod ich tekstem nawet słowa.
Ot skoro nie można mówić żle - mówmy o kimś innym. Albo wcale. Jakby umarł.

Ale PP to jeszcze mój zasób moich pierwopisów.

Pomału będę się zawijał. Cierpliwości.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wodniczka
23/08/2019 22:26
Pierwsza część podoba się najbardziej. Ogólnie ciekawa… »
Marek Adam Grabowski
23/08/2019 19:16
Masz dobry warsztat pisarski; czyta się ciebie bardzo… »
wodniczka
23/08/2019 18:40
Pięknie. Szczególnie w połowie zatrzymał mnie na dłużej.… »
PrzemeK155J
23/08/2019 17:59
Historia jest naprawdę ciekawa. Jedna z najciekawszych, jaką… »
wodniczka
23/08/2019 16:26
Al-szamanko Tak. Masz rację. Trochę tam się nawarstwiło.… »
RafalSulikovski
23/08/2019 14:09
:-) :) :) »
RafalSulikovski
23/08/2019 14:08
:-) dziękuję Karen. Widzę, że mam jeszcze dla kogo pisać... »
Karen Lety
23/08/2019 14:04
Wiersze są trochę jak piosenki, każdy znajduje w nich coś… »
Karen Lety
23/08/2019 13:58
Świetny wiersz. Napisany przy użyciu takich słów i w taki… »
JOLA S.
23/08/2019 13:57
Dobrze się zaczyna :) Nikt, dotąd, nie skomentował tekstu.… »
Karen Lety
23/08/2019 13:52
Zgadzam się z Darcon, że drugi psychiatra mógłby zagościć na… »
RafalSulikovski
23/08/2019 11:34
:-) Dzięki! Ja dopiero jestem stale "zapowiadającym… »
MP642
23/08/2019 11:22
Jeżeli by rok '68 rozumieć wąsko, to faktycznie za… »
JOLA S.
23/08/2019 10:21
Darconie, mów dalej, proszę :) Czytanie książek to… »
Darcon
23/08/2019 07:14
Cóż, bardzo mi się podobało. Piszę cóż, gdyż po dłuższej… »
ShoutBox
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 16:36
  • Święte słowa!
  • JOLA S.
  • 23/08/2019 12:22
  • Powodem waśni był smok. Na początku nikt z jadących portalem nie wierzył. „Bo mało to bajek po świecie pędzi” Poczytajcie, Panowie, naszego Skuula i basta, bo życie ucieka na bzdurkach.:)
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 07:11
  • Coś cię najwyraźniej uwiera, geniuszu, łaszący się do portalowym władz. Tak trudno ci zakończyć insektowo robaczaną połajankę?
  • Decand
  • 22/08/2019 23:25
  • "Ponoć" słowem klucz. Wszyscy czekamy więc i Ty bądź grzeczym i zaczekaj. Świat naprawdę poczeka na Twoje arcydzieła chrabąszczyku
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 21:08
  • Ponoć czas oczekiwania to tydzień, kolego robaku. Czekam już dwa.
  • Decand
  • 22/08/2019 20:41
  • Niektórym robaczkom widać spieszy się za bardzo. A chyba powinno spieszyć się powoli, chyba tak to szło. Na pewno wszyscy wytrzymamy jeszcze na tekst jakiegokolwiek żuczka, ba!, nawet i misia
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 18:51
  • Oj, chyba urocza red. Vanilivi z przepracowania - wszak jako jedyna jest przytłoczona nawałą prozy - przeoczyła mnie, skromnego żuczka. Ale przepraszam, może namolnie ponaglam? Pozdrawiam...
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
Ostatnio widziani
Gości online:14
Najnowszy:5taylore8323rb2
Wspierają nas