Gdyby nawet przyszła... - Zola111
Poezja » Wiersze » Gdyby nawet przyszła...
A A A

 

jakaż uciążliwa jest bezradność.
czasem liczę na cud, że zaraz przyjdzie
i wszystko wyjaśni.
 
zorganizuje warsztaty o tolerancji,
każe nam wszystkim napisać wypracowanie:
o godności…
 
później przeczyta najpiękniejszy fragment
z Imienia Róży
albo z Prawieku.
 
każe nam się pogodzić.
zakończy lekcję sakramentalnym banałem,
który łagodził spory w naszej klasie:
 
nie musimy się wszyscy kochać,
ale wszyscy winniśmy sobie szacunek.
jego brak bowiem odbiera człowiekowi
godność. - pani od polskiego
 
nie przyjdzie,
jesteśmy już w ostatniej klasie.
i właśnie się okazuje,
że nie zdaliśmy.
 
 
15.01.2019.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Zola111 · dnia 17.01.2019 06:20 · Czytań: 360 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 24
Komentarze
Blanche dnia 17.01.2019 07:52 Ocena: Świetne!
Nie wiem dlaczego, ale na myśl przychodzi mi tu przysłowie - jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz...
A wiersz jakże prawdziwy...
Pozdrawiam.
Kobra dnia 17.01.2019 09:10
A mnie kojarzy się ostatni czas wydarzeń.
Gdzie właśnie pierwsza reakcja, to totalna bezradność.
A w szkole uczą nas wartości, wałkujemy lektury, analizujemy, a potem wychodzimy i mamy realny sprawdzian. Rzekłabym, "człowiek wie tyle o sobie na ile go sprawdzono", tyle wiemy o nim, na ile sami go sprawdziliśmy.
Ale piszę wyżej o człowieku zdrowym. Jeśli pojawi się jednostka z zaburzeniami, rozwala system, zło może eskalować w różnych formach, nawet tych spoza granic norm.

później przeczyta nam najpiękniejszy fragment
z Imienia Róży
albo z Prawieku.
- tu mnie intrygują te fragmenty, które to. ;) No bo najpiękniejsze może być względne, zależne od odbiorcy.

każe nam się pogodzić.
zakończy lekcję sakramentalnym banałem,
który łagodził spory w naszej klasie:

nie musimy się wszyscy kochać,
ale wszyscy winniśmy sobie szacunek.
jego brak bowiem odbiera człowiekowi
godność.


W takich emocjonalnych momentach nakazana forma pogodzenia wydaje się banałem. Do prawdziwego przebaczenia trzeba dojrzeć, a przyspiesza to pokora i naprawa winowajcy. Rzekłabym, jest to niezbędnik. Inaczej jest bezsensownie i chaotycznie, bardzo trudno.

pani od polskiego nie przyjdzie,
zdaliśmy do ostatniej klasy.
i właśnie się okazuje,
że nie zdaliśmy.


Czyli krótko mówiąc, nie zdaliśmy sprawdzianu.

A teraz jestem ciekawa komentarza Przyszycguzik, albowiem ten wiersz przypomina mi mój o Norwidzie, gdzie wyżej wspomniany napisał: "Nie wiem, co ten wiersz robi na górnej półce. Refleksja tania, forma prosta." Hehe ...
I choć dla mnie, podkreślam dla mnie, ten tekst jest jasny w przekazie, nie oznacza to, że jest zły. Mówi jasno i wyraźnie o bardzo ważnych sprawach. Bo czy zawsze musimy pisać językiem zaszyfrowanym metaforycznie? Hermetycznie. Czy poezja to również nie jasno wyłożone mysli w dobrym warsztacie?

I rozumiem, że gdyby nawet przyszła pani od polskiego... cóż może rzec ludziom po traumie?
Czym będą słowa bez czynu? Zatem po uczuciu bezradności, czas na powstanie i działanie.
Przynajmniej ci, którzy mają jeszcze moc.

Zolu, dla mnie dobry, jasny wiersz, wartościowy przekaz.

Cytat:
nie mu­si­my się wszy­scy ko­chać,ale wszy­scy win­ni­śmy sobie sza­cu­nek. jego brak bo­wiem od­bie­ra czło­wie­ko­wi god­ność.


I niech te słowa towarzyszą również nam, tutaj na portalu. :)
Hubert Z dnia 17.01.2019 11:53 Ocena: Świetne!
Zolu wspaniały wiersz.
W sposób uniwersalny i ponadczasowy, nawiazuje do ostatnich smutnych wydarzeń.
Pozdrawiam :)
H
zyga66 dnia 17.01.2019 12:32
Bezradność po szoku, spowodowanym przez zabójstwo Pawła Adamowicza, ciekawy pomysł z ucieczką w bezpieczeństwo szkolnej ławki, ale absolutnie się nie zgadzam
z kolokwialnym przekładaniem winy na wszystkich, w ostatnim wersie.
Zola111 dnia 17.01.2019 16:57
Blanche:

dziękuję za wysoką ocenę i piękne rozumienie tekstu. Tak to właśnie: Jak sobie urządzimy świat, taki będzie :(

wiojaw:

tak. Głównie o bezradności: Mojej, Twojej, naszej. W chwilach, kiedy "ręce opadają..." Jestem pewna, że podczas czytania "Imienia Róży", zwłaszcza w naukach brata Wilhelma z Baskerville, który, jak wiesz, jest "nawróconym" byłym inkwizytorem, skierowanych do młodego Adsa, znajdziesz wiele mądrych refleksji. Ale poza wszystkimi ważnymi wątkami jest tu cudowna więź ucznia z Mistrzem. Oj, długo by trzeba o tym pisać. A cytaty podrzucę Ci w prosty sposób. Przepraszam, że tak idę na skróty: http://lubimyczytac.pl/cytaty/.../imie-rozy
A w "Prawieku...", który w całości jest nauką o tolerancji, tych cytatów jest całe mnóstwo.
Mój ulubiony pośród dziesiątków innych: "Może każda normalna rodzina musi mieć taki bezpiecznik normalności, kogoś, kto weźmie na siebie te wszystkie kawałki szaleństwa, jakie nosimy w sobie". Ale i tym razem odeślę Cię do: http://lubimyczytac.pl/cytaty/.../prawiek-i-inne-czasy

Oczywiście mogłam się odnieść do wielu innych powieści. Nieistotne.
Najważniejsze wychwyciłaś/-eś, co mnie bardzo cieszy. Do polemiki między Tobą a innym użytkownikiem PP się nie odniosę. To nie miejsce i czas.

Hubert Z:

bardzo Ci dziękuję i serdecznie pozdrawiam. Bardzo chciałam, żeby przekaz był prosty i uniwersalny.

zyga66:

rozumiem Twoje zastrzeżenia. Oczywiście ani Ty ani inni dobrzy ludzie nie ponoszą winy za zło tego świata. Za przemoc. Jednak ludzkość/społeczeństwo, to MY. Nawet jeśli zwrócimy uwagę na fakt, że zawsze jesteśmy MY i ONI, to jednak zawsze MY - ludzie. Serdeczności i dzięki za komentarz.
Kobra dnia 17.01.2019 17:15
Jestem kobietą, zdecydowanie muszę zmienić nick na bardziej żeński. ;) Dzięki za linki. Czytałam, oglądałam zawsze też z przyjemnością Imię Róży. Dlatego z ciekawości zapytałam o te najpiękniejsze fragmenty.
mike17 dnia 17.01.2019 18:24 Ocena: Świetne!
Nic gorszego jak bezradność...
To śmierć za życia.
I nic jeszcze bardziej złego jak nienawiść.
Choć mówi się, że ten, kto nienawidzi, męczy się najbardziej, ja bym tego tak nie widział.
Ilu seryjnych morderców mordowało bez skrupułów.
Zdarzały się także ataki na strażników więziennych, więc coś jest z tymi ludźmi nie tak, skoro nie potrafią wrócić na łono społeczeństwa i znormalnieć.

Twój wiersz przypomina mi niedawna wydarzenia z Gdańska.
To ukazuje, że system karny jest zbyt łagodny.
Bandyci nie wyciągają wniosków, po wyjściu z pierdla robią to samo.

A gdyby kara była surowsza, pewnie nigdy nie przyszłoby im do głowy robić to samo.

Zawsze byłem i jestem za "pięknym różnieniem się" - nie musimy się kochać, ale na Boga, nie zabijajmy się, bo to antyteza człowieczeństwa.
Przecież można dojść do konsensusu, a nie stawiać sprawę na ostrzu noża (sic!).

Wiersz na czasie, pełen prawdy, tej smutnej, wiarygodny.
Czytając, przesuwały mi się obrazy przed oczyma - nie były to miłe obrazy.
Ale nasze życie powoli sięga poziomu gleby...
I najgorsze jest to, że nic z tym nie można zrobić.

Miłujcie nieprzyjaciół swoich już tu nie zagra...
Zola111 dnia 17.01.2019 18:55
wiojaw:

dziękuję, że wróciłaś. Serdeczności.

mike17:

mike17 napisał:
Ale nasze życie powoli sięga poziomu gleby...


tak. zastanawiam się, co jeszcze musi się wydarzyć, byśmy odbili się od dna.

Dziękuję bardzo za komentarz, ocenę i refleksje. Serdeczności,

z.
Arkady dnia 17.01.2019 19:26 Ocena: Świetne!
Zolu, nieźle poleciałaś, pięknie to wyszło. Właściwie to nawet nie trzeba pisać komentarza, samo życie. Oby tak nam już nie zostało... mam nadzieję. Pozdrawiam.
Silvus dnia 17.01.2019 19:40
Zolu, także dla mnie Twój wiersz jest ostatnio odczuwalny. Moje ostatnie osobiste doświadczenia, niekoniecznie społeczne, to pokazują.

Pozdrawiam Cię.
Kobra dnia 17.01.2019 20:19
ClakierCat napisał:
Zolu, piszesz absolutnie, a wiojaw wróciła w jedną stronę - dlaczego? Pozdrawiam - nic co bezradność nie omamić, ale wiojaw jest kobietą. Czytać i w imię róży - a mnię w imię czego? żeby ktoś nie zapytał : mnię czy mnie - albo mniemanie - hm! Czy jest rozum pośród zdań? Czy wy macie rozum?



Wywołana do tablicy, odpowiadam, że nic nie rozumiem z pisania ClakierCat. Co ma do rzeczy, że jestem kobietą?! :@
Czy tak działa Absolut? :| ;)
Abi-syn dnia 17.01.2019 21:18
A ja wierzę, że coś się zmieni, że łuska z oczu opadnie i w niebyt pójdą piewcy fałszywych proroków, to jeszcze można zmienić przy pomocy kartek, prawdziwy egzamin będzie jesienią. A Pani od Polskiego będzie mogła omawiać nowe lektury, w nich zacytuje nowe słowa o tym czym jest solidarność.

Pozdrawiam
Zola111 dnia 17.01.2019 22:08
Arkady:

mam nadzieję. Serdecznie dziękuję za czytanie i wysoką ocenę. Ukłony.

ClakierCat:

zupełnie nie rozumiem Twojego komentarza. A już odniesienia do innych użytkowników - Wybacz, nie rozumiem!

Silve:

współczuję i pozdrawiam serdecznie. Ten tekst nie wlewa w serca otuchy, ale trzeba mieć nadzieję na lepsze.

Abi:

obyś miał rację, oby Twoje proroctwo się spełniło. Serdeczności.

z.
Jan dnia 17.01.2019 22:51
Przeczytałem i jeszcze nie przychodzi mi nic do głowy, by skomentować uczciwie… Skomentuję poprzedni wiersz Autorki, a ten może nie powinienem(?). :)

Prostota jest niewątpliwie zaletą wiersza, ale nie gwarantuje sukcesu. Proste, zrozumiałe zdania, to chyba za mało, żeby wiersz był „doskonały”. Na pierwszy rzut oka ten tekst wygląda bardziej na publicystykę zabarwioną lirycznie, o charakterze wywodu pouczającego. Emocje są, ale może dlatego, że przypinamy do tekstu wydarzenie śmierci prezydenta Gdańska. Z pewnością w każdym czasie coś da się przypiąć, więc wiersz ma wymiar uniwersalności. Jednak gdyby powstał wcześniej (np. miesiąc temu) i został tutaj opublikowany, to może przeszedłby niezauważony, bez większego odzewu. Pewnie wtedy nie rozumiałbym, dlaczego oblałem egzamin.

Może ta nasza bezradność i te nasze porażki egzaminacyjne wynikają między innymi z nietrafionej dydaktyki, biorą się z nieumiejętnego cytowania mądrych ludzi? Szkoła to nie wszystko. Być może… gdyby pani od języka polskiego „przyszła”, to zostałaby skrytykowana i obwiniona, a nie entuzjastycznie przyjęta jako dobry doradca? A może lepiej, że nie „przychodzi”?
Pozdrawiam.
Zola111 dnia 18.01.2019 00:53
Janie,

a tu właśnie należałoby zrozumieć definicję poezji. Ja nieustannie wyznaję opinię Mayenowej - "Liryka to mowa uczuć". Idąc twoim tropem, to ani Różewicza, ani Miłosza, ani Szymborskiej nie powinniśmy w wielu wierszach nazwać poetami. Oczywiście nie porównuję się z wielkimi poetami, bo gdzież mi do nich. Jednak w licznych, ważnych wierszach pojawiają się problemy społeczne i polityczne. I właśnie te wiersze zostają, po latach interpretowane jako ważne wypowiedzi, i to one przechodzą do historii. A że mają trafić do szerokiej czytelniczej publiczności, pisane są prostym językiem. Ale nie bronię się rękoma i nogami. Już wiem, że mój styl nie zdobył Twojej sympatii. Szkoda. Trudno. Tak, wiersz powstał w dniu śmierci Pawła Adamowicza, co widać w dacie powstania. Tak, nawiązuje do tekstu Kaczmarskiego: "Co się stało z naszą klasą". Kaczmarskiego nie zganiłbyś za poruszanie kwestii społeczno-politycznych, podobnie jak i Zbigniewa Heberta. Czyli po prostu nie podoba Ci się moja poetyka, co szanuję.

ClakierCat:

proponuję, by kolejne osobiste refleksje przenieśli Państwo do prywatnej korespondencji.

Serdeczności,

z.
ClakierCat dnia 18.01.2019 08:27
Zolu, bardzo przepraszam, to ostatni raz, nie będę więcej brał udziału w tego typu komentarzach.
Jan dnia 18.01.2019 11:27
Zola111, nie napisałem, że Twoja poetyka nie podoba mi się. To Twoja konkluzja, nie umiem się do niej odnieść, bo tak naprawdę, nie wiem jaka jest Twoja poetyka. Napisałem kilka słów do Twoich dwóch ostatnio opublikowanych wierszy, przeczytałem jeszcze kilka innych, nie generalizuję. Moje napisane słowa dotyczą tylko tych wierszy, pod którymi są umieszczone. Nie sądzę, żebym zostawiał jakieś tropy, którymi można iść, i które uprawniałyby do wygłaszania opinii o Różewiczu, Miłoszu, Szymborskiej i Herbercie. Chyba nadinterpretujesz moje komentarze.

O definicji poezji nie chcę się wypowiadać, bo to temat rzeka. „Mowa uczuć” może być różnie zapisana. Można mówić o uczuciach w swojej lirycznej wypowiedzi, wymieniając wprost pojęcia abstrakcyjne (miłość, tkliwość, wrażliwość, bezradność…), ale można też nie mówić o uczuciach, a je wzbudzać w czytelniku bez wymieniania wielkich słów. Dla jasności dodam, że jestem w tej dziedzinie analfabetą.

A Twoje wiersze zainteresowały mnie i zdecydowałem się napisać kilka słów. I tyle.
Oczywiście, cenię prostotę w Twoich wierszach. Chciałem o niej coś napisać, ale chyba za mało wiem (o prostocie jako takiej). Co prawda, przed napisaniem pierwszego komentarza przejrzałem pobieżnie (dla przypomnienia sobie) kilka artykułów, między innymi „Imiona prostoty” J. Kwiatkowskiego, ale tylko pobieżnie. To za mało.

Życzę Ci, żeby „po latach”, Twoje wiersze były „interpretowane jako ważne wypowiedzi”. Twój wiersz jest z pewnością ważną wypowiedzią już teraz, dotykającą ważnych spraw, ale czy zapisaną w poruszającym stylu? Można zadać pytanie – jaki udział w „poruszeniu” ma Twój tekst, Twoje konkretne słowa, a ile w tym zasługi samego wydarzenia śmierci prezydenta, prezentacji medialnej?
Pozdrawiam.
Zola111 dnia 18.01.2019 14:05
ClakierCat, Jan:

Bardzo Wam dziękuję i pozdrawiam,

z.


Ps. Janie, przeoczyłam bardzo trafną Twoją refleksję, a warto ją podkreślić, bo to jest istota wiersza, zawarta w tytule:

Może ta nasza bezradność i te nasze porażki egzaminacyjne wynikają między innymi z nietrafionej dydaktyki, biorą się z nieumiejętnego cytowania mądrych ludzi? Szkoła to nie wszystko. Być może… gdyby pani od języka polskiego „przyszła”, to zostałaby skrytykowana i obwiniona, a nie entuzjastycznie przyjęta jako dobry doradca? A może lepiej, że nie „przychodzi”?

Pozdrawiam.
msh dnia 19.01.2019 20:42
Fajnie Zola! Ja bym, ale to tylko sugestie, napisał: jesteśmy już w ostatniej klasie/i właśnie okazuje się/że nie zdaliśmy. Może po po "nie musimy się wszyscy kochać/ale" i później "pani od polskiego".
Zresztą to tylko drobiazgi, bo wiersz świetny. Pozdrawiam serdecznie. msh ps myślę, że "jesteśmy już w ostatniej klasie" przyda tekstowi dodatkowego wyrazu, ale to Twój świetny tekst, więc nie odbieraj tego jak ingerencję
Zola111 dnia 19.01.2019 23:08
msh,

a wiesz, że miąchałam przy tym określeniu. Kombinowałam: do najstarszej, do najgorszej, do najtrudniejszej... Masz rację:

Drugiej Twojej sugestii nie zrozumiałam. Ale poczekam, może wrócisz. Serdecznie dziękuje i pozdrawiam,

z.
msh dnia 19.01.2019 23:41
Cieszę się, że trochę pomogłem. Ta druga sugestia, to:
"nie musimy się wszyscy kochać,
ale
- pani od polskiego"
Może zbyt daleki skrót, ale szukałbym ucieczki od "wzniosłości" tych wersów. To tylko moje zdanie. Nadal jestem pod wrażeniem wiersza. Pozdrawiam serdecznie. msh
Zola111 dnia 20.01.2019 00:28
msh,

jeszcze raz serdecznie dziękuję. Myślę, że już jest dobrze. Jestem blisko Twojej wizji. Serdeczności,

z.
alos dnia 21.01.2019 01:29
Podoba mi się ta postać pani od polskiego
jest dobrym - wymownym symbolem
bezradności jaki ciągnie się za wysiłkami oświaty

często zbyt powierzchownymi
a pewnie nie zawsze i szczerymi;)


Cytat:
je­ste­śmy już w ostat­niej kla­sie.
i wła­śnie się oka­zu­je,
że nie zda­li­śmy. 


Co do puenty naszła mnie refleksja
że tak w zasadzie w tej szkole nie ma
ostatniej klasy, a tylko człek osiągnąwszy
kolejną, zdaje sobie sprawę, że jest
ich coraz więcej i więcej do ukończenia :)
Zola111 dnia 21.01.2019 23:47
Alosie,

bo pani od polskiego była zawsze autorytetem, czekało się na mądre, dobre podpowiedzi polonistki. Gdyby nawet przyszła - dziś nie jest i nie będzie dla nas - dorosłych - autorytetem. Potrafimy bowiem zniszczyć, zdezawuować największe autorytety! Cały wiersz jest metaforą. Szkoła - szkołą życia, krajem, światem.
A Twoja interpretacja pointy też mi się podoba.

Serdeczności,

z.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
25/06/2019 14:40
Wiosna, coś mi się widzi, że będziemy się częściej spotykać… »
AntoniGrycuk
25/06/2019 13:11
Wiosna, i powiem Ci, że w takim razie idealnie udało mi się… »
wiosna
25/06/2019 12:29
Piękna proza poetycka:) Przeczytałam z zainteresowaniem,… »
wiosna
25/06/2019 12:09
Dużo się dowiedziałam:) Lubię legendy, więc przeczytałam z… »
Madawydar
25/06/2019 11:55
Przelotnie sparowana para w dobie parowozów uprawiając… »
Madawydar
25/06/2019 11:33
Urocze uniesienie na falach ciemności. Światło mogłoby być… »
Madawydar
25/06/2019 11:18
Dzięki Kaz. :) »
Madawydar
25/06/2019 11:11
Tak, to prawda. kocham morze i wszystko, co jest z nim… »
wiosna
25/06/2019 10:39
Podobno poezji nie trzeba rozumieć całkowicie, ale na pewno… »
wiosna
25/06/2019 10:25
al-szamanko wielką radość sprawiłaś mi swoimi słowami.… »
wiosna
25/06/2019 10:05
To ja dziękuję, że mogłam przeczytać ten tekst:)»
al-szamanka
25/06/2019 09:32
Hmm, Wiosno, po latach zastanawiam się, co mnie naszło, aby… »
al-szamanka
25/06/2019 09:25
Warto wchodzić na portal dla Twoich wierszy :) Poczynając od… »
Ania_Basnik
25/06/2019 08:49
wodniczko bardzo Ci dziękuję za te piękne słowa. Pozdrawiam… »
AntoniGrycuk
25/06/2019 08:24
Yanku, wiersz, jak prawie wszystkie, napisałem dla siebie.… »
ShoutBox
  • AntoniGrycuk
  • 24/06/2019 22:00
  • Dziś drugi, ale musiałem. Dla fanatyków rocka progresywnego: [link]
  • mike17
  • 24/06/2019 19:01
  • Dla wszystkich zakochanych : [link]
  • Kushi
  • 23/06/2019 21:36
  • To miłego wieczorku moi kochani, a ja od siebie zostawiam coś, co bardzo za mną "chodzi" ostatnio:):)... [link]
  • mike17
  • 20/06/2019 18:17
  • Elvis podobno żyje - niedawno widziano go w barze mlecznym w alejach Jerozolimskich, Ciekawe co zamawiał :) : [link]
  • AntoniGrycuk
  • 20/06/2019 17:12
  • StalowyKruku, wyczuwam w Twoich słowach swego rodzaju szantaż emocjonalny. Jak możesz? ;)
  • StalowyKruk
  • 20/06/2019 16:55
  • Skoro w regulaminie w dalszym ciągu jest napisane "tydzień", czuję się upoważniony do narzekania.
  • Kushi
  • 19/06/2019 19:41
  • Również pozdrawiam serdecznie Berele :), a to ode mnie dla Was :):) [link]
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:8giannac922rg9
Wspierają nas