Czasami siadam sobie na parapecie i wpatruję się w jedyną gwiazdę, którą widać na niebie, a gdy nie widać nawet jej, siedzę na parapecie i rysuję kółka w zeszycie - Bernierdh
Proza » Miniatura » Czasami siadam sobie na parapecie i wpatruję się w jedyną gwiazdę, którą widać na niebie, a gdy nie widać nawet jej, siedzę na parapecie i rysuję kółka w zeszycie
A A A

Pocieram jedną różową włochatą skarpetką o drugą różową włochatą skarpetkę. Zastanawiam się, jak znaleźć drugą gwiazdę na prawo, skoro na niebie widać tylko jedną. I gdzie mogłabym znaleźć tak duży zapas wróżkowego pyłu, żeby wystarczył mi na wiele godzin przekopywania się przez smog.

Ten zeszyt to tak naprawdę nie zeszyt, tylko szkicownik. Taki ze specyficznego, szorstkiego papieru; co u góry ma taką spiralę, która sprawia, że kartki przekłada się jak w kalendarzu. A węgielkiem nie rysuję w nich kółek, a bańki mydlane, które wypuszczam pod wodą, jak Spongebob Kanciastoporty. Płyną powoli, zygzakiem, w stronę powierzchni. Moje maleńkie pęcherzyki powietrza. Ktoś pomyśli, że to ostatni oddech tonącego i rzuci się na ratunek. Znajdzie tylko mnie i odrobinę się rozczaruje, ale będzie też szczęśliwy, bo próbował zrobić coś dobrego.

Ja też czasem próbuję, ale kończy się co najwyżej na dość dobrej kanapce.

Mama mówiła, że mam serce po dobrej stronie, tylko ręce dwie lewe i dlatego z dobrych chęci wychodzą przeciętne skutki. Ojciec mówił za to, że wychodzi tylko po papierosy, ale to już odrobinę inna historia. Ważne, że oboje kłamali.

Z moimi rękoma jest wszystko w porządku. Serce mam jakoś tak bardziej na środku, jak zresztą każdy człowiek. To nic, że po lewej stronie lepiej czuć, że bije. Ono jest po prostu trochę wygięte w lewo, to wszystko. Nie znajduje się za żadną niewidzialną granicą. Problem nie leży w nim, czy w dłoniach, czy nawet nie w mózgu, tylko zwyczajnie w oczach.

Strasznie często je przymykam. Ot tak, żeby patrzeć bezpiecznie przez rzęsy. Wszyscy myślą, że śpię, ale ja obserwuję. Nie dostrzegam nic ciekawego, ale czuję delikatne ciepło w środku, jakby wszystko było jak należy. Jak wtedy, gdy jesteś małym dzieckiem i próbujesz zasnąć, a obok siedzi najbliższa ci osoba - mama, tata, wujek, czy ktokolwiek inny - i opowiada ci bajkę. Albo tylko siedzi i mówi, żebyś nie bał się jutra. A ty mu wierzysz, bo wasze oddechy się synchronizują.

Ale w końcu otwieram oczy i muszę dołączyć do świata. A wtedy ciepło znika tak szybko, jak tylko się pojawiło. Tej jednej, jedynej gwiazdki na niebie znów nie widać, bo przykryły ją śmieci, co ludzie palą nimi w piecach. W bańkach nie ma refleksu światła, który popycha je w trzy wymiary, więc pękają zawstydzone swoją płaskością. W takich chwilach żałuję, że Ziemia jest okrągła.

I w końcu wstaje świt. Czasami jest różowy jak poranna herbata z dzikiej róży, ale w takie dni jak dziś, przypomina płat różowego mięsa, jeszcze nieco miejscami sinego.

A ja biorę proszki i idę spać, bo jutro trzeba wstać do pracy.

30.01.2019

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Bernierdh · dnia 06.02.2019 12:19 · Czytań: 945 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 8
Komentarze
Marek Adam Grabowski dnia 06.02.2019 18:07
Fajne, chociaż bezsensowne! ;)

Pozdrawiam!
mike17 dnia 06.02.2019 18:37
Klimaty z lekka odjechane, choć pomimo sporej dozy groteski udało Ci się utrzymać w miarę realistyczny pion, czyli abstrakt ładnie wkomponował się w real, dając razem coś na pograniczu.

Lubię takie nieco odmóżdżone dywagacje, gdzie narrator śmiertelnie poważnie snuje swą opowieść, z góry odbiegającą od trzeźwego myślenia, ale całość brzmi podejrzanie fajnie, bo gadając w sumie od rzeczy, jednak zachował pozory normy psychicznej.

Podobało mi się, bo lubię wszystko, co jest nieco porąbane :)

Zapraszam się do przeczytania mojej najnowszej miniatury MOJA OD NIGDY.

Będzie mi niezmiernie miło :)

Czółko!
AntoniGrycuk dnia 06.02.2019 18:45
Nie wiem, ale to tekst nie dla mnie. Kompletnie nie odnajduję w nim nic, co by mnie poruszyło, czy czegoś nauczyło albo coś. Nie mówię, że jest zły, ale po prostu nie dla mnie.
Faktem jest, że odjechany i jakby mówiony na przekór wszystkiemu, co być powinno. Jakkolwiek to dziwnie brzmi.
Nieźle napisany. Widać, że nie jest to przypadkowa zbieranina wyrazów.

Pozdrawiam.
MarcinD dnia 07.02.2019 13:06
Bije z tego tekstu smutek. Taki ogromny, smutek, żal, przypomina mi coś, co było dawno temu i na szczęście odeszło w (prawie) nie pamięć. Mam nadzieję, że dla Ciebie ten tekst jest fikcją, albo chociaż wspomnieniem.

Warsztatowo - podoba mi się. Dobry kawałek przemyśleń. Nie rzuciły mi się w oczy żadne większe (mniejsze też ;P ) błędy.

:yes:
Ritha dnia 07.02.2019 14:04
Preferuję jednak chyba krótsze tytuły ;)

Cytat:
Po­cie­ram jedną ró­żo­wą wło­cha­tą skar­pet­ką o drugą ró­żo­wą wło­cha­tą skar­pet­kę.
- heh, kurde, dobry zabieg na start

Cytat:
Moje ma­leń­kie pę­che­rzy­ki po­wie­trza. Ktoś po­my­śli, że to ostat­ni od­dech to­ną­ce­go i rzuci się na ra­tu­nek. Znaj­dzie tylko mnie i odro­bi­nę się roz­cza­ru­je, ale bę­dzie też szczę­śli­wy, bo pró­bo­wał zro­bić coś do­bre­go.
- ładne, nostalgiczne

Cytat:
I w końcu wsta­je świt. Cza­sa­mi jest ró­żo­wy jak po­ran­na her­ba­ta z dzi­kiej róży, ale w takie dni jak dziś, przy­po­mi­na płat ró­żo­we­go mięsa, jesz­cze nieco miej­sca­mi si­ne­go.
- i to również w me gusta

Dobry tekst, trochę taki, hm, "wycofany", jakby bohater był przepełniony obojętnością. Opisy, pomimo lirycznej nuty, dość obrazowe. Podobało się ;)
Pozdrawiam
Canulas dnia 09.02.2019 14:23
Pisać w zasadzie o niczym, żeby to się dobrze czytało, to trza umić i niewątpliwie coś tam w słowach czarujesz.
Jeśli (i naprawdę bardzo na siłę) mógłbym się do czegoś przyp..., to:

Cytat:
Nie do­strze­gam nic cie­ka­we­go, ale czuję de­li­kat­ne cie­pło w środ­ku, jakby wszyst­ko było jak na­le­ży. Jak wtedy, gdy je­steś małym dziec­kiem i pró­bu­jesz za­snąć, a obok sie­dzi naj­bliż­sza ci osoba - mama, tata, wujek, czy kto­kol­wiek inny - i opo­wia­da ci bajkę.
— wywaliłbym deugie "ci".
Pozdrox
Bernierdh dnia 10.02.2019 20:54
Przepięknie wam wszystkim dziękuję i pozdrawiam :)
Gorgiasz dnia 15.02.2019 13:48
Lubię Twoją prozę, ale ten tekst wyjątkowo mi nie odpowiada, choć oczywiście trzyma poziom. Ale może po prostu go nie zrozumiałem.

Cytat:
Ja też czasem próbuję, ale kończy się co najwyżej na dość dobrej kanapce.
Mama mówiła, że mam serce po dobrej stronie, tylko ręce dwie lewe i dlatego z dobrych chęci wychodzą przeciętne skutki.

Trochę za dużo tej dobroci.

Cytat:
A ty mu wierzysz, bo wasze oddechy się synchronizują.

To jest wypowiedź z punktu widzenia małego dziecka. Czy może znać ono pojęcie synchronizacji? Zastąpiłbym je bardziej popularnym zwrotem.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wodniczka
23/08/2019 22:26
Pierwsza część podoba się najbardziej. Ogólnie ciekawa… »
Marek Adam Grabowski
23/08/2019 19:16
Masz dobry warsztat pisarski; czyta się ciebie bardzo… »
wodniczka
23/08/2019 18:40
Pięknie. Szczególnie w połowie zatrzymał mnie na dłużej.… »
PrzemeK155J
23/08/2019 17:59
Historia jest naprawdę ciekawa. Jedna z najciekawszych, jaką… »
wodniczka
23/08/2019 16:26
Al-szamanko Tak. Masz rację. Trochę tam się nawarstwiło.… »
RafalSulikovski
23/08/2019 14:09
:-) :) :) »
RafalSulikovski
23/08/2019 14:08
:-) dziękuję Karen. Widzę, że mam jeszcze dla kogo pisać... »
Karen Lety
23/08/2019 14:04
Wiersze są trochę jak piosenki, każdy znajduje w nich coś… »
Karen Lety
23/08/2019 13:58
Świetny wiersz. Napisany przy użyciu takich słów i w taki… »
JOLA S.
23/08/2019 13:57
Dobrze się zaczyna :) Nikt, dotąd, nie skomentował tekstu.… »
Karen Lety
23/08/2019 13:52
Zgadzam się z Darcon, że drugi psychiatra mógłby zagościć na… »
RafalSulikovski
23/08/2019 11:34
:-) Dzięki! Ja dopiero jestem stale "zapowiadającym… »
MP642
23/08/2019 11:22
Jeżeli by rok '68 rozumieć wąsko, to faktycznie za… »
JOLA S.
23/08/2019 10:21
Darconie, mów dalej, proszę :) Czytanie książek to… »
Darcon
23/08/2019 07:14
Cóż, bardzo mi się podobało. Piszę cóż, gdyż po dłuższej… »
ShoutBox
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 16:36
  • Święte słowa!
  • JOLA S.
  • 23/08/2019 12:22
  • Powodem waśni był smok. Na początku nikt z jadących portalem nie wierzył. „Bo mało to bajek po świecie pędzi” Poczytajcie, Panowie, naszego Skuula i basta, bo życie ucieka na bzdurkach.:)
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 07:11
  • Coś cię najwyraźniej uwiera, geniuszu, łaszący się do portalowym władz. Tak trudno ci zakończyć insektowo robaczaną połajankę?
  • Decand
  • 22/08/2019 23:25
  • "Ponoć" słowem klucz. Wszyscy czekamy więc i Ty bądź grzeczym i zaczekaj. Świat naprawdę poczeka na Twoje arcydzieła chrabąszczyku
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 21:08
  • Ponoć czas oczekiwania to tydzień, kolego robaku. Czekam już dwa.
  • Decand
  • 22/08/2019 20:41
  • Niektórym robaczkom widać spieszy się za bardzo. A chyba powinno spieszyć się powoli, chyba tak to szło. Na pewno wszyscy wytrzymamy jeszcze na tekst jakiegokolwiek żuczka, ba!, nawet i misia
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 18:51
  • Oj, chyba urocza red. Vanilivi z przepracowania - wszak jako jedyna jest przytłoczona nawałą prozy - przeoczyła mnie, skromnego żuczka. Ale przepraszam, może namolnie ponaglam? Pozdrawiam...
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
Ostatnio widziani
Gości online:15
Najnowszy:5taylore8323rb2
Wspierają nas