Żmija - Marian
Proza » Miniatura » Żmija
A A A

   Stary szaman i chłopiec szli w górę rzeki. Czasem schodzili nad samą wodę, a potem pięli się po urwistym brzegu aż pod las. Koło południa weszli na skalne rumowisko z rzadka poprzerastane młodymi drzewami. Nad wodą skały były gołe, a oszlifowane przez nią kikuty drzew świadczyły, że rzeka nie zawsze jest tak spokojna. Gdy weszli na skalną półkę, szaman powiedział:

   – Zostań tu do mojego powrotu.

   Chłopiec nie zapytał, dokąd stary idzie, bo wiedział, że odpowiedzi nie będzie. Szaman tymczasem ruszył pod górę i po chwili zniknął w lesie.

   Młody człowiek został sam. Usiadł, oparł plecy o rozgrzaną skałę i patrzył na rzekę. Kilkakrotnie wydawało mu się, że coś skrada się za nim i jakby czuł czyjś wzrok na plecach. Oglądał się, ale dookoła panowała cisza i nie dostrzegł niczego. Słońce pochyliło się i jego odbite od fal promienie padały chłopcu prosto w oczy. Pod wpływem ciepła i migotliwego światła usnął.

   Obudził się z uczuciem niepokoju nakazującym mu pozostać w bezruchu. Spojrzał spod półprzymkniętych powiek i o piędź od swojej stopy zobaczył wielką żmiję. Wygięta w dwa zygzaki leżała nieruchomo, a tylko jej rozdwojony język „węszył” dookoła.

   Chłopiec w pierwszym odruchu chciał zerwać się i uciekać. Żmija, jakby wyczuwając jego zamiar, uniosła łeb i podciągnąwszy do przodu tył ciała, gotowała się do ataku. Pozostał więc w bezruchu, a jego mózg gorączkowo szukał wyjścia z tej sytuacji. Wyjścia nie było, więc siedział nieruchomo i obserwował zwierzę.

   Gad uspokoił się. Po chwili jednak ruszył i jednym skrętem wpełzł mu na nogę. Człowiek poczuł na kostce dotyk jej ciała. Było ciepłe i jakby włochate. Żmija pełzła dalej. Poruszała się bardzo powoli. Chłopiec czuł, jak serce mu zamiera i krew przestaje krążyć. Wszystkie jego zmysły skupiły się na nodze i opanowały każdy jej mięsień jednym, jedynym rozkazem: „Nie drgnij!”

   Już łeb żmii opadał na skały, gdy zamarła w bezruchu. Dla chłopca czas stanął w miejscu. Prawie nie oddychał i pot wystąpił mu na czoło. Ciężar gada stawał się coraz większy i wydawało mu się, że jego noga złamie się pod nim.

   Wreszcie zwierzę znowu ruszyło. Przez nogę przesunęła się jego najgrubsza część i w końcu lekkie muśnięcie ogona oznajmiło koniec przejścia. Gad odpełznął o krok i znowu znieruchomiał.

   Wtedy chłopiec odetchnął głęboko, a w oczach zawirowały mu ciemne plamy. Na śladzie przejścia żmii poczuł jakby zimną obrączkę obejmującą nogę w tym miejscu. Na próżno próbował nią poruszyć. Była jak sparaliżowana. Gad jakby odgadując jego zamiar, znowu uniósł łeb i przyjął pozycję do ataku. W końcu ruszył, całe jego ciało spłynęło ze skały w dół i zniknął.

   Dopiero po chwili noga chłopca powoli zgięła się w kolanie i stopa zbliżyła się do uda. Teraz poczuł krążenie krwi, które jak stado mrówek rozbiegło się po niej. Zniknęła też zimna obrączka na kostce i mógł już poruszyć palcami.

   Zerwał się i w pierwszym odruchu chciał dogonić i zabić zwierzę. Opanował się jednak. Ostrożnie podszedł do krawędzi skały i spojrzał w dół. Żmii już nie było.

   Nie wiedząc co robić, ruszył w stronę szczytu urwiska. Gdy tam doszedł, ku swojemu zdziwieniu, zobaczył siedzącego pod drzewem szamana żującego coś bezzębnymi szczękami. Usiadł obok i dyszał ciężko, a przed oczami wciąż miał swoją kostkę opasaną żmiją.

   Po chwili stary wstał i rzucił krótko:

   – Idziemy.

   Szli bez słowa brzegiem urwiska. O zmierzchu dotarli do piaszczystej łachy, gdzie stary szaman zarządził nocleg.

   Chłopiec skrzesał ognia na suchy mech i delikatnie rozdmuchiwał iskierki. Gdy ognisko zapłonęło, szaman wyjął z torby suszony ser, odłamał kawałek i podał chłopcu. Jedli powoli.

   Potem chłopiec dołożył do ognia grubych gałęzi i ułożył się do snu. Nie mógł jednak usnąć. Usiadł więc i patrzył na twarz szamana pojawiającą się i znikającą w świetle pełgającego ogniska. Wtedy stary odezwał się bezbarwnym głosem:

   – Nie możesz spać? Myślisz o żmii? To ja ją podrzuciłem, gdy spałeś.

   Młody człowiek zerwał się, skoczył do starego i zamierzył się do ciosu. Szaman nawet nie drgnął, patrząc mu prosto w oczy. Wzniesiona ręka opadła, a chłopiec tylko wysyczał przez zęby:

   – Ty? Przecież mogła mnie ugryźć! Gdybym tylko drgnął!

   – To by znaczyło, że nie możesz zostać szamanem – odpowiedział spokojnie stary i zaczął układać się do snu.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Marian · dnia 12.02.2019 13:59 · Czytań: 127 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 3
Komentarze
Gorgiasz dnia 15.02.2019 13:38 Ocena: Świetne!
Dobry tekst, przeczytałem z przyjemnością.
Swoją drogą ciekawe: czy ma także jesteśmy poddawani takim próbom, nie zdając sobie z tego sprawy?
Marek Adam Grabowski dnia 15.02.2019 14:40 Ocena: Świetne!
Jak zawsze u Mariana mamy dobrze opisaną historię, która wprowadza nas w tajemniczy świat natury. Co do szczegółów; obawiałem się że będzie te opowiadanie za krótkie, ale nie potrzebnie. Finał niby prosty, a jednak mnie zaskoczył. Komentarz Gorgiasza tylko dodał smaku.

Pozdrawiam!

Ps. Jestem noga z tematu więc pytam, czy żmija to aby na pewno gad?
Marian dnia 16.02.2019 19:52
Dziękuję Gorgiasz za odwiedziny i komentarz.
Co do tych prób, to myślę, że tak.
Pozdrawiam.

Dzięki Marku za przeczytanie mojej miniaturki i miły komentarz.
Tak , żmija to jest gad.
Pozdrawiam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
17/06/2019 23:08
Odczytałem Twą miniaturkę w ten oto sposób: Jestem młody… »
Opheliac
17/06/2019 20:49
Powtórzenie. Chyba bym zrezygnowała w ogóle z tych drugich… »
AntoniGrycuk
17/06/2019 19:14
Wiosna, taka była moja koncepcja, która nie jest pozbawiona… »
wiosna
17/06/2019 17:21
bardzo podoba mi się cisza, wdzięcząca się na brzegu ust:)»
wiosna
17/06/2019 17:15
Myślę:) Ale, co na to moi bliscy, których codziennie… »
d.urbanska
17/06/2019 17:03
Wiosna - dzięki za przychylność. Pozdrawiam serdecznie.… »
PrzemeK155J
17/06/2019 16:58
Na początku napisałeś trochę za dużo powtórzen - masz… »
RChomik
17/06/2019 12:48
Myślę że to powinno być w górnej półce no nic nie rozumiem… »
AntoniGrycuk
17/06/2019 09:22
Wiosna, dziękuję za kilka ciepłych słów. A pomyśl, jak byś… »
Kazjuno
17/06/2019 09:15
d.urbanska Bardzo sympatyczny tekst. Rzekłbym, wzruszający.… »
Marek Adam Grabowski
17/06/2019 09:09
Dzięki. Błąd poprawie. Pozdrawiam »
wiosna
17/06/2019 08:51
Ująć temat w stu słowach tak, aby zainteresował czytelnika,… »
wiosna
17/06/2019 08:45
nieochrzczone napisałabym razem albo zmieniła szyk nie jest… »
wiosna
17/06/2019 08:35
Tekst, działający na wyobraźnię i wrażliwość. Podpisuję… »
Madawydar
17/06/2019 05:45
Trzyma czytelnika w napięciu od samego początku poprzez… »
ShoutBox
  • mike17
  • 17/06/2019 19:53
  • Ikona popu w najlepszym wydaniu : [link]
  • StalowyKruk
  • 17/06/2019 00:33
  • Może innym razem. Ale może dałbyś się zainteresować twórczością legendarnego Lemmy'ego Kilmistera? [link]
  • MitomanGej
  • 16/06/2019 21:23
  • [link] Polecam zapoznać się z nową płytą jedynego polskiego wieszcza, największego operatora języka polskiego, tak jak i falusa
  • Husarek20
  • 16/06/2019 15:04
  • Szczerze mówiąc to trudno mi się odnaleźć na tym portalu, ze względu na jego układ.
  • AntoniGrycuk
  • 15/06/2019 09:38
  • Chciałem zauważyć, że, jak przystało na profesjonalny portal, od dwóch dni jest tu więcej reklam niż komentarzy :)
  • Lucja
  • 13/06/2019 16:18
  • Czy ktoś oświeciłby mnie informacją/ wskazał link gdzie znajdę info o prawnej stronie sprzedaży książki?Rejestracja/podatek/VAT/Sprzedaż za granicę/self-empoyed w UK/rozliczenia w obu krajach itd?:)
  • mike17
  • 10/06/2019 20:33
  • Aldonko, to ode mnie dla Ciebie : [link]
Ostatnio widziani
Gości online:9
Najnowszy:Kamil_Jerzyk
Wspierają nas