niech żyją! - stawitzky
Proza » Miniatura » niech żyją!
A A A

Była taka zimna, a parę dni temu jeszcze żyła.

A teraz była zimna.

Ocknąłem się w kościele. Nie było trumny. Była urna. Za mała, zbyt. Urna to nie to. Nie ma tego pierdolnięcia, jakie było na pogrzebie u ojca z trumną. Czuć było jego obecność, tego ciała.

W urnie jak to w urnie. Proch.

I patrzyłem na kuzyna, który w trakcie mszy wstał i zrobił zdjęcie sprzed ołtarza, jakbyśmy byli na jakiejś domówce. Po chwili przykucnął przy urnie i próbował złapać w kadrze babcie i księdza. Proch z babci, który zamknięty był w czarnym słoiku i księdza.

Myślałem, że zaraz zrobi sobie selfie z tą śmiercią.

Zdjąłem kaszkiet bo zapomniałem wcześniej. Brat mnie upomniał.

Wstać, usiąść. Znowu wstać, pośpiewać coś tam, organy kościelne i moja rodzina, która nie wiedziała kiedy siadać, kiedy wstać, kiedy klęczeć. I ja, za nią, też niewiedzący.

Po mszy. Idziemy za urną. Biorę wieniec i idę. Idę za babcią. Za proszkiem z babci. Za czarnym słoikiem ze złotym krzyżem.

Na cmentarzu gra trąbka. Tak gra, że pękam gdy słoik z babcią idzie pod ziemie. Chowam głowę w dłonie i wszystkie kurwy, które noszę sobie, w tych łzach lecą na marmurową posadzkę. Na lastryko. Na kwiaty i świeczki.

Odpalam papierosa. Ksiądz śpiewa, a ja się zaciągam. Ksiądz kropi wodą święconą, ja się zaciągam. Ksiądz kończy pierdolenie, ja się zaciągam, trąbka gra, a ja się zaciągam i strzepuję popiół tak o, na kamienie.

Ojciec kilka grobów dalej leży. Idę się przejść. Rodzina stoi jeszcze przy świeżutkim babcinym grobie, ja idę. Siadam u ojca na ławce i odpalam drugiego i patrzę, czy nikt nie patrzy. Wyciągam ćwiartkę z marynarki i łykam w ciszy. Raz, dwa, trzy. Zaciągam się jeszcze kilka razy i kilka razy łykam z flaszki. Tak aż się skończy i wódka i papieros.

Kilka godzin później jestem w barze, kiwam się z nogi na nogę. Szukam bójki. Obijam się o typów i pytam o papierosy. Każą mi spierdalać. Robię zamach ręką, ale nie trafiam, za to ten drugi trafia mnie. Dwa razy. Kończę na betonie i śmieję się, bo mnie nie kopią jak szmaty. Każą sobie iść. Dlaczego mnie kurwy nie dobijecie? Wstaję, pluję krwią i sobie idę od tych pizd. Pluję sobie i idę przez noc do domu.

Sikam pod drzewem, a mój ciul nie jest na zewnątrz, tylko w spodniach. Więc sikam w spodnie myśląc, że sikam na drzewo.

Rano piorę je w misce i wrzucam do pralki. W kuchni na stole leży klepsydra i kartka od mamy: powieś na drzwiach z klatki.

Schodzę w klapkach i wieszam. Wracam i dalej jestem. 

A umarli nie żyją. Znowu nie żyją

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
stawitzky · dnia 04.03.2019 12:24 · Czytań: 219 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 4
Komentarze
skroplami dnia 04.03.2019 15:59 Ocena: Świetne!
Znów przez Ciebie mam gulę w gardle, wielką.
Pola Kaj dnia 06.03.2019 10:27
Ja niestety guli nie mam. Ciężki w odbiorze jest ten tekst. Moim zdaniem zbyt często używasz krótkich zdań i powtórzeń. W miniaturze, tak sądzę, taki zabieg nie sprawia dobrego wrażenia.
Na przykład:
Cytat:
Po mszy. Idzie­my za urną. Biorę wie­niec i idę. Idę za bab­cią. Za prosz­kiem z babci. Za czar­nym sło­ikiem ze zło­tym krzy­żem.


"Skocznie" się to czyta. A mogło być melodyjnie. Na pewno wtedy też wywołałbyś odpowiedni nastrój.

To jest ładne:
Cytat:
My­śla­łem, że zaraz zrobi sobie sel­fie z tą śmier­cią.


Pozdrawiam
stawitzky dnia 06.03.2019 12:00
skroplami

Fajnie, ze znowu wpadłeś. Ale, że gule? No pięknie.

Pola Kaj

Wziąłem do siebie Twoje zdanie. Chyba masz racje, może powinienem w tak krótkim utworze stawiać mniej kropek, aby upłynnić twór. Dzięki.
skroplami dnia 06.03.2019 12:32 Ocena: Świetne!
Wiem, że pytasz o gule z jednym zamkniętym okiem ;).
Nie Tobie a innym.
Bo napisane w sposób oddający atmosferę takich chwil, gdy człowiek zagubiony i widzi i nie widzi, bo nagle uderza coś co odwieczne ale teraz prosto w nas, bo sercu żal ale nie potrafisz sobie poradzić, bo czas kurczy się jak zdania i każde osobno aż pęka bo wspomnienia w uczuciu gubią się, bo nie potrafisz sobie poradzić z taką chwilą i pijesz znów, bo tytoń jest a nie ma go więc nie zauważasz nawet że w paczce nagle dno, bo widzisz wyraźniej choć wcześniej przecież wiedziałeś już, że innych świat na cmentarzu wokoło babci wylewający się jednak nie Twój, bo zamykasz wszystko w szarości drżącej ale kolory tego co czujesz oczy wydłubują, bo atmosfera cmentarna oddana aż krople z niej poza utwór kap, kap, bo przeciwstawienia w postaci "Była taka zimna, a parę dni temu żyła. A teraz była zimna" niby nic a bezradność w nich zamykasz wszystkich nas, bo każdy wspomnienia ma i wielu podobne są... .
No to do następnego, pozdrowienia. I bez przesady, z ukłonem za powyższe i wcześniejsze.
P.S. Nie dziw się, że kobieta inaczej odczuwa Twój tekst :). Jest, ok :), raczej dla mężczyzn :).
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Wiktor Mazurkiewicz
16/09/2019 08:40
bruliben Serdeczne dzięki za słówko. »
retro
16/09/2019 06:58
Dziękuję za współpracę oraz miłe słowa, które zachęcają do… »
andro
15/09/2019 23:00
i nikt nie przystaje - w sensie, że za mało w nich… »
bruliben
15/09/2019 22:51
Sugestywnie napisane o muzyce i wspomnieniach. Te pocztówki… »
bruliben
15/09/2019 22:44
Rzeczywiście widać w tekście częste obcowanie za śmiercią.… »
Kapelusznik
15/09/2019 21:59
Oj... A myślałem że to ja piszę długie opisy... hooo...… »
Bartek Otremba
15/09/2019 21:29
Fakt, zdecydowanie do poprawy — też naszła mnie taka… »
voytek72
15/09/2019 19:08
Madawydar - podziękowania za wizytę i opinię :) »
AntoniGrycuk
15/09/2019 18:46
Tak, zaduma spowodowana śmiercią... Ja wiem jedno, co… »
mike17
15/09/2019 18:32
Bardzo mi się podoba, Edyto, naprawdę jest tu lekkość i… »
mike17
15/09/2019 18:14
Bardzo trafne spostrzeżenie, Yaro, zgadzam się w zupełności.… »
mike17
15/09/2019 18:05
Rafi, ciekawy ten Twój wiersz :) Zgrabnie dobierasz słowa i… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:35
A Ty, Ty... Kasia z bliska, Jakie interesujące tematy… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:29
Nooo, jakie doświadczenie przez piszącą przemawia.… »
Kamila N
15/09/2019 14:56
O ile dwa pierwsze postulaty dotyczą samej osoby mówiącej, o… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/09/2019 14:25
  • Siemanko, Krzyśku :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:24
  • Chciałem tam napisać, że filmy są godne polecenia :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:21
  • A propos kina dzieci w Muranowie dobiega końca przegląd kina izraelskiego. Jutro ostatni dzień. Po tym co zobaczyłem do tej pory mogę z czystym sumieniem produkcje festiwalu.
  • leskos
  • 11/09/2019 12:09
  • Dzień dobry :)
  • mike17
  • 08/09/2019 20:36
  • Coca_monko, wiersz robi wielkie wrażenie. Jest głęboki i pełen treści. Nie pozostawia czytacza obojętnym. Jest bardzo treściwy i intymny. Uśmiecham się pod nosem, że ktoś umie pisać taką lirykę :)
Ostatnio widziani
Gości online:18
Najnowszy:Eilbeckaq5
Wspierają nas