Bezinteresowność tworzenia - OWSIANKO
Publicystyka » Reportaże » Bezinteresowność tworzenia
A A A

 

Nie łudźmy się: większość pisarzy odwala robotę na czarno. Począwszy od publikowania tekstów za Bóg zapłać, a skończywszy na wydawaniu książek własnym przemysłem. Przy czym warto pamiętać, że teksty bezpłatne mają zazwyczaj wartość ceny. To znaczy od utworów pisanych za darmo nie można zbyt wiele wymagać.

Są jednak pasjonaci dbający o wysoki poziom swoich tekstów i za nic w świecie nie opublikują byle czego. Potrafią zainspirować autora, wymóc na nim, by zamówiony utwór miał ręce i nogi i nie był gniotem.

Lecz to rasa niedzisiejsza, ginąca w natłoku tandeciarzy, zasilająca odchodzące kadry miłośników rzetelności. Tym bardziej należałoby ją hołubić, doceniać, że jest, że jej się chce, że choć jest ich co prawda coraz mniej, to przecież, na przekór kłodom rzucanym im pod nogi - są.

*

Animator, człowiek utrzymujący własnym kosztem własne pismo, zamieszczający w nim artykuły trzymające poziom, to wygłup natury, podejrzany osobnik. W małostkowych umysłach powstaje natychmiast pytanie: a co on/ona z tego ma?

 

No właśnie. Można to pytanie rozwinąć: a co miał Zenon Miriam Przesmycki z przybliżenia sylwetki Norwida? Idąc za ciosem, zapytać też trzeba o korzyści Tadeusza Żeleńskiego - Boy ’a z odkopania z niepamięci Jakuba Wojciechowskiego, robotnika – literata? A jakie czerpał korzyści ze swojego wydawnictwa? Z bycia społecznikiem?

 Lub co miał  Choromański pomagając kelnerowi Tadeuszowi Kurtyce stać się pisarzem Henrykiem Worcellem? Albo Zofia Nałkowska umożliwiająca literackie zaistnienie Bruno Schultzowi?

Mikro mózgi współczesnych zawistników i węszycieli nie są zdolne pojąć działań podyktowanych bezinteresownością; altruizm przekracza ich potencjały rozumowania.

Coś tak bzdurnego, jak miłość do szukania, odkrywania i pomagania talentom (w obojętnie jakiej dziedzinie artystycznej twórczości), jest dzisiaj niebezpiecznym procederem, bo człowiek obdarzony Bożą iskrą stanowi dla nich zagrożenie. Konkurencję do ewentualnych zysków.

*

Recenzentów z prawdziwego zdarzenia jest coraz mniej, nie dziwię się więc, że nikt z nich nie chce czytać ogromu nadsyłanych zakalców po to, by wyłowić spośród nich jedną perełkę, bo to zdzieranie oczu i robota głupiego. Lecz jest wyjście: nie trzeba czytać całego tekstu, by zorientować się, czy napisał go grafoman, czy artysta.

Martwi mnie, że potencjalni wydawcy nawet nie zadają sobie trudu, by skubnąć okiem choć kawałek nadesłanego tekstu. Wystarczy parę stron: jeśli jest napisany językiem odzwierciedlającym treść i potrafi mnie zaciekawić od początku, czytam go w całości. Lecz jeśli jest sklecony z bełkotu i musiałbym przeczytać sto stron, by natknąć się na jedną anemiczną myśl, daję sobie spokój. 

*

Długi czas byłem zdania, że pisarze stanowią grupę ludzi połączonych wspólnym celem, a tym celem jest wzajemna pomoc. Że łączy ich coś w rodzaju porozumienia i życzliwości dusz. Ale stwierdziłem: takie myślenie nazywa się naiwność. Niestety, bardzo często zdarza się (np. między literatami), że tak zwani arystokraci ducha są małostkowymi kmiotami o naturze zawistników.

Bezinteresowny był Boy, lecz to rzadkość. A w obecnych czasach – wada. Jednak wolę być naiwny niż egoistyczny dureń.

Tu proroctwo: przyszłe pokolenia zastąpią wkrótce dzisiejszą resztkę sumiennych i nadejdzie czas, gdy bezguście i niska jakość staną się normą.

Pamiętający takie dziwne słowa jak zawodowa uczciwość dziennikarska, szacunek dla czytelniczej inteligencji, odpowiedzialność za publikowane słowa - wymrą, a na ich miejscu znajdą się ludzie, którzy nie będą wiedzieli, kto zacz ów Dylan Thomas lub czym się je Cummingsa, co to kulturowa ciągłość, na czym polega kontynuacja dorobku, czym różni się ona od wiecznego rozpoczynania dawno przebytej drogi.

Przyjdą barbarusy, nonszalanckie kreatury pełne bełkotliwej swady, obdarzone naskórkową wiedzą o latach, gdy jeszcze nie istniała obecna łatwizna wypowiedzi, a pojawią się ze swoimi objawieniami udającymi recepty na literaturę. I znajdą czytelników, i zostaną ich autorytetami.

Z jakiego powodu? Bo nadeszły czasy, gdy tak autorom jak wydawcom nie chce się czytać niczego, co nie daje zysku. Wydawnictwa nie są nawet zainteresowane bezpłatnym czytaniem nadsyłanych materiałów, a jeżeli już decydują się na druk, to jedynie na teksty rekomendowane przez pantoflarską pocztę; jak najmniejszym własnym kosztem i bez ryzyka.

Ryzykuje jedynie autor, bo rzuca się na niepewny interes i tylko on ponosi koszty.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
OWSIANKO · dnia 02.04.2019 09:08 · Czytań: 211 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 17
Komentarze
Vanillivi dnia 02.04.2019 09:57
Jak dla mnie tego tekstu w ogóle mogłoby nie być. Właściwie wszystkie tezy Autora przywołane tutaj padały już w innych tekstach, w znacznie ciekawszej formie i w bardziej interesującym kontekście. Tutaj mamy do czynienia jedynie z kilkoma luźnymi przemyśleniami, które sprowadzają się do jednoznacznie negatywnej - i w mojej ocenie bardzo uproszczonej - oceny rzeczywistości. Moim zdaniem, można bardzo łatwo wskazać przykłady, że jest właśnie tak, jak autor napisał, ale i przykłady świadczące o czymś dokładnie przeciwnym.

Cytat:
Nie łudź­my się: więk­szość pi­sa­rzy od­wa­la ro­bo­tę na czar­no. Po­cząw­szy od pu­bli­ko­wa­nia tek­stów za Bóg za­płać, a skoń­czyw­szy na wy­da­wa­niu ksią­żek wła­snym prze­my­słem. Przy czym warto pa­mię­tać, że tek­sty bez­płat­ne mają za­zwy­czaj war­tość ceny. To zna­czy od utwo­rów pi­sa­nych za darmo nie można zbyt wiele wy­ma­gać.

Tu moim zdaniem warto zadać sobie pytanie, kim jest pisarz? Czy można tym terminem określić każdego, kto postanowił jakiś swój utwór upublicznić? Moim zdaniem nie, tu kryterium powinno być wydanie w sposób profesjonalny - publikacja w renomowanym wydawnictwie i/lub uznanie krytyki. Trudno mi określić mianem pisarza blogera prowadzącego swój pamiętniczek w Internecie czy selfpublishera, który płaci kilka tysięcy za wydanie trzystu egzemplarzy w jakimś Radwanie/Psychoskoku.

Cytat:
Mikro mózgi współ­cze­snych za­wist­ni­ków i wę­szy­cie­li nie są zdol­ne pojąć dzia­łań po­dyk­to­wa­nych bez­in­te­re­sow­no­ścią; al­tru­izm prze­kra­cza ich po­ten­cja­ły ro­zu­mo­wa­nia.

Coś tak bzdur­ne­go, jak mi­łość do szu­ka­nia, od­kry­wa­nia i po­ma­ga­nia ta­len­tom (w obo­jęt­nie ja­kiej dzie­dzi­nie ar­ty­stycz­nej twór­czo­ści), jest dzi­siaj nie­bez­piecz­nym pro­ce­de­rem, bo czło­wiek ob­da­rzo­ny Bożą iskrą sta­no­wi dla nich za­gro­że­nie. Kon­ku­ren­cję do ewen­tu­al­nych zy­sków.


Zawsze byli ludzie gotowi wspierać innych i zawistnicy, tak samo jest i dzisiaj, takie uogólnianie nie ma sensu. Ja, muszę przyznać, że na swojej drodze spotkałam osoby bardziej doświadczone pisarsko, które udzieliły mi ogromnego wsparcia i jedynie sama mogę mieć pretensje do siebie, że nie byłam bardziej płodna pisarsko i nie potrafiłam tego lepiej wykorzystać.

Cytat:
. Lecz jest wyj­ście: nie trze­ba czy­tać ca­łe­go tek­stu, by zo­rien­to­wać się, czy na­pi­sał go gra­fo­man, czy ar­ty­sta.

Mar­twi mnie, że po­ten­cjal­ni wy­daw­cy nawet nie za­da­ją sobie trudu, by skub­nąć okiem choć ka­wa­łek na­de­sła­ne­go tek­stu. Wy­star­czy parę stron: jeśli jest na­pi­sa­ny ję­zy­kiem od­zwier­cie­dla­ją­cym treść i po­tra­fi mnie za­cie­ka­wić od po­cząt­ku, czy­tam go w ca­ło­ści. Lecz jeśli jest skle­co­ny z beł­ko­tu i mu­siał­bym prze­czy­tać sto stron, by na­tknąć się na jedną ane­micz­ną myśl, daję sobie spo­kój.


Zwykle wydawcy jednak czytają choćby fragmenty nadesłanych tekstów, tak to właśnie wygląda. Oczywiście, można mieć pecha, że nasza powieść gdzieś zawieruszy się w wydawnictwie, albo trafimy na taki okres, gdy redakcja jest wręcz zawalona projektami książek i fizycznie nie ma możliwości wszystkiego ogarnąć. Generalnie jednak wydawnictwa z propozycjami się prędzej czy później zapoznają - w końcu na tym zarabiają.

Cytat:
Z ja­kie­go po­wo­du? Bo na­de­szły czasy, gdy tak au­to­rom jak wy­daw­com nie chce się czy­tać ni­cze­go, co nie daje zysku.

Oczywiście, w wielu przypadkach tak jest, ale też na tym tle kilka wydawnictw znalazło swoją niszę, która polega właśnie na konkurowaniu jakością.

Pozdrawiam serdecznie
OWSIANKO dnia 03.04.2019 11:07
Ciekawi mnie, na jakiej to zasadzie dokonujecie dyskwalifikacyjnej oceny publikowanego tekstu. Demokratycznego ustalenia? Większości się nie podoba, więc należy go umieścić na dolnej półce? Czyżby redagujących PP obowiązywał stadny gust i pisanie pod publiczkę? W innym miejscu ten sam tekst zyskał odmienne oceny: https://www.publixo.com/text/.../Bezinteresownosc_tworzenia#comments Co dowodzi, że nie wszędzie mamy jednakowe kryteria.
allaska dnia 03.04.2019 14:34
Trochę zgadzam się z Vanillivi. Zawistników nie brakuje, ale też znajduję fachowców, poetów lepszych ode mnie, którzy wyciągnąć potrafia dobrą dłoń. Julia Fiedorczuk przy odbieraniu nagrody im. Szymborskiej za książkę poetycką "Psalmy" podobno powiedziała, że ta książka nie powstałaby bez udziału innych osób, dziekowala za poświęcony jej czas:) Autor Owsianko przedstawia swe refleksje nieco w czarnych barwach, a przecież jest jeszcze coś pomiędzy. Nie można zbytnio uogólniać. Dobrze się to czyta, tylko jak dla mnie za dużo w tekście " czarnych robaczków".
Vanillivi dnia 03.04.2019 17:57
Decyzję o umieszczeniu tekstu na półce podejmuje redakcja. Kryteria, jakimi się kierujemy, są opisane w regulaminie portalu. Od siebie dodam, że nie należy traktować decyzji o dolnej półce jako jakiejś "dyskwalifikacji tekstu". To po prostu wskazówka dla autora, że nad tekstem warto by jeszcze popracować - nie zawsze pod względem językowym. Czasem chodzi o rozwinięcie myśli czy przemyślenie koncepcji.

Oczywiście, zaproponowany podział na półki jest do pewnego stopnia subiektywny. Tym niemniej, nie wiem, co ma dla nas wnosić informacja, że na innym portalu tekst się podobał (tym bardziej, że to, jak widzę, portal dla selfpublisherów, o nieco innych założeniach niż nasz). Myślę, że wartość mają raczej własne opinie, wyrażane szczerze, a nie powtarzane za innymi.

Z serdecznymi pozdrowieniami,

V.
puszczyk dnia 03.04.2019 18:37
Na każdym, szanujący się portalu, jeśli tekst jest w jakiś sposób i przez jakąś grupę wartościowa, daje się uzasadnienie.
Bo do jakich uwag ma się odnieść autor, skoro nie ma pod tekstem żadnych.
Tym sposobem, to sobie możecie umieszczać tekst na własne widzimisię, na anse do autora i z każdego innego powodu w dowolnym miejscu.
Bo wartość w ocenie jest wtedy, kiedy ocenę widać, a nie tajemnicza grupa, tajemniczo postanowiła, a Ty autorze możesz cmoknąć tajemniczą zbiorowość.
Porażka.
Wiktor Mazurkiewicz dnia 03.04.2019 19:15
Jestem użytkownikiem trzech portali literackich poezja.org — od 2006 roku, poezja - polska od 10 lat i na tutejszym portalu też od 10 lat. Ten portal uważam za najlepszy m.in. za wstępną kwalifikację na górną czy dolną półkę. Wcale sie nie obraziłem, gdy kiedyś mój "sztandarowy" wierszyk umieszczono na dolnej półce, bo przecież oprócz tych dwóch półek istnieje ewentualność, iż wiersz zostanie uznany za tekst niekwalifikujący się do umieszczenia na pisarskim.
Oczywistym jest, że dolna półka wytrawnemu poecie, tudzież "poecie" daje wyraźną wskazówkę, żeby jeszcze raz przyjrzeć się tekstowi.
Odnośnie do wyżej zamieszczonego tekstu, mogę tylko powiedzieć:
— Nic odkrywczego, raczej dywagacje z pogranicza mizerii.

Tutaj kłania się powiedzenie Tuwima:
"Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa".
Pozdrawiam
Darcon dnia 03.04.2019 20:43
Puszczyku, codziennie na Portalu Pisarskim dodaje się kilka tekstów na stronę główną. Gdybym miał uśrednić, to trójka redaktorów dostaje do opublikowania około 1500 tekstów rocznie. Cała redakcja udziela się na zasadzie wolontariatu. I czego oczekujesz? Merytorycznego komentarza pod każdym tekstem? Zdajesz sobie sprawę, ile trzeba na to poświęcić czasu, własnego, wolnego?
Każdy powinien zapoznać się z regulaminem portalu, a wtedy nie będzie niejasności. Nikt nikogo tu do niczego nie zmusza. Możesz publikować teksty na innych, szanujących się portalach. Chociaż warto byłoby nie wygłaszać takich zdań jako ogólnie panującej tezy, a raczej własnej, subiektywnej opinii.
Warto się zastanowić, zanim coś się powie, może też sprawdzić, żeby nie było porażki.
Tak, półki są subiektywne, jak każde inne osądy, z nagrodą Nike czy inną włącznie.
Jeśli to Cię pocieszy, prawdopodobnie podział na półki wkrótce zniknie z portalu.

Pozdrawiam wszystkich.
Hubert Z dnia 04.04.2019 08:38
Darconie, niby to nie mniejsce na takie dyskusje, ale skoro ktoś zaczął a redaktorzy kontynuują to i ja chciałbym coś dodać. Mianowicie uważam, że niema nic złego w pułkach. Mnie dolna motywuje do pracy nad tekstem. Gorszą sprawą jest faworyzowanie autorów, czy też bezpodstawne usuwanie komentarzy. Mój komentarz dotyczący pośrednio wiersza i pozytywnego odniesienia się do innego komentarza został usunięty bez ostrzeżenia.
Pod tym tekstem pięć komentarzy, włącznie z moim nie dotyczy tekstu a wypowiedzi innych portalowiczów. Pozdrawiam
puszczyk dnia 04.04.2019 10:36
Nie ma co uciekać w tematy poboczne, bo zasada jest prosta.
Nie obrażam sie o umieszczenie na jakiekolwiek półce.
Oczekuję tylko wyjaśnienia dlaczego jest tu, a nie gdzie indziej.
Jakaś szara masa mówi, że coś nie jest tak, ale nie mówi, co jest nie tak!
I jestem pewien, że często o kwalifikacji decyduje nick autora, a nie wartość literacka.
Często poglądy, a nie umiejętności autora.
A jak się jeszcze nie użyje odpowiedniej ilości wazeliny...
Albo się idzie na ilość, a nie na jakość, albo przestańcie tajemniczo uprawiać weryfikację bez uzasadnienia.
To faktycznie kiedyś był dobry portal. Teraz, nie daj Boże, napisać w w nim prawdę (choćby się ją uzasadniło) i mieć inne zdanie, niż tajemniczy oceniający.
Fakt, że ktoś ma jakiś kolor, nie czyni z niego Demiruga, a jeśli uznaje, że to dziełko wymaga popraw i korekt, to pisze, co jest nie tak.
Sa portale, które łączą zasadę rzetelności, przejrzystości i wiedzy.
Tu mamy tylko tajemniczą uznaniowość.
Czego? - nie wiadomo.
Szkoda nawet gadać, bo czytałem tu już mnóstwo pytań - dlaczego? i nikt nie otrzymał normalnej odpowiedzi.
Pan/i tajemnicza redakcja uznała...
Co uznała? Nikt nie wie.
Nuria dnia 04.04.2019 11:09
Mam zdanie podobne do Puszczyka.
Jeśli "wysokie jury" jest tak zapracowane przerzucając na półki po 1 500 utworów rocznie, co daje 4-5 utworów dziennie, to powinno go stać choćby jednozdaniowe uzasadnienie "werdyktu".
Kiedy czytam niektóre zakwalifikowane na "wyżyny" to nie wiem czy śmiać się czy płakać.
Zlikwidujcie te śmieszne półeczki, niech czytelnik sam zweryfikuje co mu odpowiada a co nie.

Fakt, lata temu, TO BYŁ B>DOBRY PORTAL.....BYŁ :(
Darcon dnia 04.04.2019 12:06
Krytykować i dawać dobre rady każdy potrafi.
Puszczyku, Nurio, skoro macie pełną wiedzę jak to wygląda i jak powinno wyglądać, nic nie stoi Wam na przeszkodzie założyć wspólnie podobny portal i pokazać mi i innym jak to można zrobić lepiej.
puszczyk dnia 04.04.2019 12:33
Innej odpowiedzi się spodziewać nie można było tutaj.
Załóżcie sobie nowy.
Gdzie przebiega granica dopieszczania grafomaństwa, bo trzeba napisać: uprzejmie dziękuję i och, jak pięknie trafiłaś w moje intencje...?

Darkon, trzeba Ci takich portali i masz.
Po cholerę się burzyć, jeśli jesteś happy?
Ty tu będziesz, a ja nie i literacki poziom nie ma żadnego znaczenia.
To naprawdę kiedyś był dobry portal.
Nuria dnia 04.04.2019 12:49
No i proszę:)
Autor utworu "zaszeregowaniem" w daną półkę, nie ma oczekiwać choćby zdania informacji, uzasadnienia, ale "władza" obraża się o uwagi czytelników. Dobre, nie ma co.
Darcon, Mam prawo sugerować administracji co widzę i jak widzę. A Twoje "dorady" aby z Puszczykiem utworzyć nowy portal i podzielić się co można robić lepiej, jest po prostu NIEGRZECZNE.
Nie było mnie tu kilka lat, zajrzałam....i ubiegnę Ciebie Darconie, bo zapewne zasugerujesz, że nie muszę tutaj być. Zgadza się, NIE MUSZĘ.
Zajrzę znów po kilku latach...tylko czy poza garstką adorujących się jeszcze ktoś tu zajrzy???
Czy portal nie podzieli losu innych, podobnych, po których zostało tylko wspomnienie????
OWSIANKO dnia 04.04.2019 13:45
Z tym „półkowym wyposażeniem portalu”, to śliska sprawa jest, ponieważ właściciel MA PRAWO decydować o zawartości i jeżeli sobie zakaprysi, że będzie publikował teksty wyłącznie bez przecinków, to jego sprawa i nic nam do tego. Lecz jeśli jest właścicielem ambitnego portalu literackiego, powinien traktować swoich potencjalnych użytkowników poważnie. To znaczy pozwolić im na SAMODZIELNE dokonywanie oceny utworu.
puszczyk dnia 04.04.2019 14:44
I nie ma co uciekać od prawdy.
Nie lubię cię, nie przyjmuję Twoich poglądów, nie akceptuję udowodnienia mi durnoty, to Cię po cichu uwalę, jak kolorowa, zielona.
Nic tu nie ma do rzeczy poziom literacki, a jeśli ma, to mi to powiedz.
Tak, to ja mogę... jaja :)
Każdemu, bo mi naskoczy, skoro nie wiem, co i komu przeszkadza.
Vanillivi dnia 04.04.2019 16:32
Bardzo prosiłabym jednak, aby dalsze komentarze dotyczyły utworu. Dyskusję o półkach - szczególnie bez ścisłego związku z tym tekstem - można kontynuować na forum, tam czekamy również na zdania bardzo krytyczne wobec redakcji.

Chciałabym zauważyć jednak, że nie jest prawdą, jakoby zaszeregowanie nastąpiło "bez zdania komentarza" - publikując ten tekst, napisałam komentarz z uwagami, jak również wcześniej pojawiałam się wielokrotnie pod tekstami Owsianko (inni redaktorzy również) dając wyczerpujący "feedback". Często były to długie komentarze na ponad stronę. Również umieszczając tekst na "górnej" półce autor regularnie (choć nie pod każdym tekstem), otrzymywał uwagi, co może nie grać, pod tekstami nie raz prowadziliśmy polemiki.
puszczyk dnia 04.04.2019 22:13
U mnie też w związku z dojrzałością do macierzyństwa.
Kto tu kogo oszukuje?
I pełno jest tu takich pytań, a sterta ogólnikowych bredni.
Nie umie tajemniczy ogół sformułować nic, bez szczegółu, to sobie używa bez imienia.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
al-szamanka
22/04/2019 05:26
Hmm, widać wyraźnie, że puenta ma tu być z założenia mocna i… »
Scareto
22/04/2019 01:28
Dziękuję ślicznie za wizytę! :) Czy puenta nie wydaje się… »
22227
21/04/2019 20:54
Ciekawy tekst szczególnie: "ile muszę popełnić… »
22227
21/04/2019 20:36
Bardzo fajny wiersz. samotna świadomość bogini zwycięstwa,… »
Cofftee
21/04/2019 19:34
Dziękuję za wizytę i opinię, niezmiernie mi miło :-)… »
Yaro
21/04/2019 12:58
Dziękuję za miły komentarz . Miłość nie jest mi obca .… »
al-szamanka
21/04/2019 07:50
Zabierałam się już do tego tekstu kilkakrotnie i zawsze mi… »
AntoniGrycuk
20/04/2019 23:03
Faktycznie, szambonurek to dosłownie nurek w szambie. Zawsze… »
Milena1
20/04/2019 22:46
Hmm, zastanawiam czy kanalarz i szambonurek to to samo. Dla… »
al-szamanka
20/04/2019 19:52
A to ciekawe podejście. Babskie? To znaczy jakie? Ho,… »
Marek Adam Grabowski
20/04/2019 17:31
Długie opowiadanie to nie jest. B) Trudno mi oceniać… »
AntoniGrycuk
20/04/2019 17:10
D.urbanska, bardzo dziękuję za pochylenie się nad tekstem.… »
hopeless
20/04/2019 16:16
Cholera, brakowało mi tego:))) Wesołych Świąt Miladoro. »
d.urbanska
20/04/2019 14:56
Cytat"Pod stopami kilometry kanałów ściekowych" -… »
Miladora
20/04/2019 13:47
A mnie brakuje tego zakończenia. :) Tak ładnie… »
ShoutBox
  • AntoniGrycuk
  • 22/04/2019 09:25
  • Jak napisać: jestem winny WSZYSTKIEGO czy WSZYSTKIEMU? Bo słyszałem i tak i tak.
  • MitomanGej
  • 21/04/2019 21:34
  • Wszystkiego najlepszego wszystkim z okazji rocznicy założenia Rzymu przez Romulusa i Remusa.
  • Hubert Z
  • 21/04/2019 20:32
  • Wesołych wszystkim.
  • Kushi
  • 21/04/2019 16:07
  • Wesołych Świąt Wielkanocnych Kochani:)
  • Arkady
  • 20/04/2019 18:04
  • Zdrowych wesołych Świąt Wielkanocnych i mokrego dyngusa
  • leskos
  • 18/04/2019 09:25
  • Dzień dobry
  • mike17
  • 17/04/2019 22:06
  • A tu utwory, na które możecie głosować : [link]
  • mike17
  • 17/04/2019 22:04
  • Zapraszam serdecznie do oddania swoich głosów na naszych artystów w MUZO WENACH 7, nie jest ich zbyt wielu, ale może właśnie dlatego zbiorą maksimum głosów. Czytajcie i głosujcie :)
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:itixa
Wspierają nas