W jego świecie - al-szamanka
Proza » Inne » W jego świecie
A A A
Od autora: Następny fragment chłystkowych opowieści bezpośrednio nawiązujący do poprzedniego pt. "W swoim świecie"

- Jesteś jak wiosenny deszcz i pachniesz wszystkimi kwiatami tego świata - powiedział Chłystek prawie szeptem, czując instynktownie, że od tej chwili wszystko będzie inaczej.

I rzeczywiście.

Na moment wszystko stanęło, nawet powietrze zmieniło stan skupienia, wydawało się być gęste i lepkie niczym nektar kwiatowy. Zesztywniałe ze zdumienia gałęzie drzew naprężyły się do granic wytrzymałości, zamarło rechotanie żab w pobliskim stawie, śpiew ptaków i brzęczenie owadów. A jako że czas jest względny, wydało się Chłystkowi jakby owych parę sekund trwało całą wieczność. Stał więc nieruchomo, i wpatrując się z napięciem w oczy Agnieszki rozpoznawał jej duszę.

Otrząsnął się, słysząc ostry świst koło ucha. To Ślizgulla zaczęła wywijać na swojej wyraźnie rozradowanej miotle karkołomne łamańce, i rżąc od czasu do czasu gromkim śmiechem krzyczała na łąki i lasy:

- Chłystek zbaraniał, Chłystek zbaraniał!

- A idź ty won! - zakrzyknął poirytowany Półpałek-Zapałek, oganiając się od niej jak od natrętnej muchy.

Ślizgulla zawachlowała gwałtownie ogromnymi uszami, wciągnęła zamaszyście wiszący u nosa śluz, mlasnęła przydługim jęzorem, i poganiając zdenerwowaną miotłę kopniakami pognała ku bagnom.

- Co się dzieje, dlaczego każe mi pan odejść? - zapytała nieco przestraszonym głosem Agnieszka.

Zdziwiony Chłystek spojrzał szybko na przyjaciela.

- Czy to znaczy, że ona nie widzi?

Półpałek-Zapałek zaprzeczył lekkim ruchem głowy.

- Jak to możliwe, Ślizgulla wspomniała, że jest naszym człowiekiem.

- Bo jest, opowiadałem ci przecież, ale chyba ma jakieś opory, być może jakieś nieciekawe zaprzeszłości z dzieciństwa. Myślę jednak, że wcześniej czy później zaskoczy.

-Hola, moi panowie, czy to ładnie mówić o kimś tak, jakby tego kogoś tu nie było? - zapytała Agnieszka rozbawionym głosem, chociaż w jej oczach czaiła się niepewność i zaskoczenie. Chłystek zmieszał się mocno, ujął jej szczupłą dłoń, i muskając lekko ustami wyszeptał ciche przeprosiny. Lecz zanim zdążył cośkolwiek wyjaśnić, wtrącił się Półpałek-Zapałek.

- Kochana Agnieszko, jesteś tu z nami od niedawna i nie we wszystkim zorientowana. Nasz Las jest wyjątkowy, jedyne takie miejsce na świecie, gdzie baśń przemieszała się z przeszłością i czasem aktualnym. Niektórzy, tak jak Chłystek, nigdy nie mieli problemu, aby to zobaczyć. Inni, tak jak ty, potrzebują uświadomienia.

- Jakiego uświadomienia, panie Szymonie? - zapytała nieco bezradnym tonem i drgnęła przestraszona, gdyż w tym samym momencie Chłystek parsknął niepohamowanym śmiechem.

- Przepraszam - wybąkał, gdy już był w stanie złapać powietrze. - To takie dla mnie nowe i zabawne. Szymon! No nie!

- A jak?

- Półpałek-Zapałek.

Tym razem roześmiała się Agnieszka.

- To brzmi jak z bajki o kijach-samobijach.

Chłystek spoważniał i ponownie ujął jej dłoń.

- Agnieszko, słyszałaś - to miejsce jest niezwykłe. Schodzą się tu wszystkie czasy, wszystkie bajki i legendy, także te, które dopiero powstaną. Wiem, że ciężko ci uwierzyć, ale jeżeli tylko zechcesz, to pomogę ci zobaczyć.

Przez chwilę wahała się. W końcu ciekawość w niej zwyciężyła.

- No dobrze, po drugiej stronie lasu stoi stara leśniczówka. Kupiłam ją i zamierzam wyremontować. Pójdźmy tam, a po drodze wszystko mi wyjaśnisz.

- Zniosę cię tam - szepnął Chłystek, podnosząc ją jak piórko.

Chciała zaprotestować, ale w momencie, gdy poczuła ciepło jego silnych ramion ogarnęło ją dziwne osłabienie. Poddała się więc rytmowi jego kroków, uderzeń serca, zasłuchała w miarowym oddechu. I prawie płynęła wraz z nim po ukwieconej łące pełnej szelestów układających się w wiersze. Nagle, w chwili największego rozmarzenia, usłyszała cichy śpiew, niezwykłą melodię nuconą dziecinnym głosem dziewczynki. Było w tej melodii coś tak niewyobrażalnie słodkiego, że aż łzy napłynęły jej do oczu. Chłystek zauważył jej wzruszenie i natychmiast wyjaśnił.

- To jedna z piosenek Julenki, przyniósł ją tutaj przedwczorajszy wiatr, prawda, że piękna?

Spojrzała ku jego uśmiechniętej twarzy i nawet się nie zdziwiła, widząc tuż za nimi lewitującego Półpałka-Zapałka. Czuła się tak dobrze i bezpiecznie jak nigdy przedtem. Zatraciła poczucie czasu i chyba rzeczywistości, gdyż z każdym krokiem wydawało się jej, że widzi coś, czego nigdy nie było. Chwilami podnosił ją Chłystek nieco wyżej i niby przypadkiem muskał jej policzek swoim. Zatrzymywała wtedy oddech w dziwnym oczekiwaniu, a fala przyjemnego gorąca wędrowała po niej tam i z powrotem. Trochę zaczęło ją to niepokoić, ale jeszcze bardziej ciemne smugi, które pojawiły się ni stad ni zowąd. Dopiero po pewnym czasie rozpoznała w nich jakby zniekształconą postać śmigającą wokół nich w zawrotnym tempie. Wodziła za nią wzrokiem, co oczywiście nie uszło uwadze Chłystka.

- Idziesz moim krokiem, czujesz moim sercem, widzisz i słyszysz przeze mnie, bo staliśmy się jednym - oznajmił pieszczotliwym tonem.

I szli, zatapiając się coraz bardziej w jego świecie.

Przed leśniczówką czekała już na nich  Ślizgulla z koszykiem pełnym malin. Agnieszka spojrzała na nią niedowierzająco i w tej samej chwili zrozumiała, że jak to już wcześniej powiedział Półpałek-Zapałek, właśnie zaskoczyła.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
al-szamanka · dnia 25.04.2019 10:59 · Czytań: 253 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 16
Komentarze
JOLA S. dnia 25.04.2019 11:59 Ocena: Świetne!
Al,

tęskniłam za Chłystkiem, wręcz na niego czekałam, bo mam prywatną, pyszną zabawę i za każdym razem inny do niej powód. To właśnie czyni Twój bohater i ciepełko, które roztaczasz, opisując jego kolejne perypetie.
Polubiłam tę opowieść - za zachwyt nad małymi rzeczami, za mądrość, jej język adekwatny - prosty i bezpretensjonalny.

Poproszę o dokładkę. :)

Pozdrawiam serdecznie.
Dobra Cobra dnia 25.04.2019 20:43
No i znów jesteśmy w słodkim świecie fantastycznym al-szamanki.

Droga,

Piękna kolejna część, przenizująca słodkie światło w Twoim słodkim świecie, gdzie żyje Chłystek and Co.

Mila sprawa, jak zwykle zresztą.

Pozdrawiam ułożenie,

DoCo
al-szamanka dnia 25.04.2019 22:43
Masz rację, Jolu, Chłystka długo nie było, tym bardziej cieszę się, że i ten kawałek przypadł Ci do gustu.
Pozdrawiam :)

Słodko, czy nie, ale na pewno fajnie, że znowu zawitałeś w moim świecie, Dobra Cobro. Dziękuję za poczytanie :)
Adam T dnia 30.04.2019 16:42 Ocena: Dobre
Nie znam chłystkowych opowieści, jestem tu nowy. Wskoczyłem na chwilę w jakiś tekst, z ciekawości. I powiem sszczerze, to, że nie znam poprzednich części, wcale mi nie przeszkadzało. Bynajmniej. Bo zagadkowość podkreśliła baśniowość. Klimat stworzyłaś nieziemski, sympatyczny, zaciekawiający. Poddałem się urokowi. Pozdrawiam :)
al-szamanka dnia 30.04.2019 20:04
Chłystek, to akurat jeden z moich ulubionych tworów i cieszę się, że właśnie na niego trafiłeś:)
Dziękuję za przeczytanie i miły komentarz :)

Pozdrawiam wiosennie :)
AntoniGrycuk dnia 30.04.2019 21:05
Al-szamanko, ładnie nazwałaś kolegę ;) Przepraszam, ale musiałem :)
al-szamanka dnia 01.05.2019 21:28
Antoni, raczej nie rozumiem o co Ci chodzi. Co musiałeś?
AntoniGrycuk dnia 01.05.2019 21:43
W poprzednim komentarzu, stawiając przecinek po "Chłystek", nadałaś temu słowu znaczenia wołacza :) Nie powinno go tam być. Tak moim skromnym zdaniem.
al-szamanka dnia 04.05.2019 20:47
Aha, to tak jeden przecinek wszystko zmienia. Co prawda nie jestem tego tak na 100% pewna, ale jeżeli tak twierdzisz, to być może... chociaż założę się, że wiedziałeś o co chodzi.

Pozdrawiam bezwołaczowo ;)
AntoniGrycuk dnia 05.05.2019 07:23
Oczywiście, że wiedziałem, o co chodzi ;) Ale nie byłbym sobą, gdybym nie "mrugnął okiem".

Pozdrawiam.
kamyczek dnia 11.05.2019 17:16 Ocena: Świetne!
Witaj, al-szamanko,

z przyjemnością przeczytałam kolejną z Twoich opowieści o Chłystku, bo nie tylko jest treściwie, klimatycznie, lecz i świetnie napisane.
Gdybym mogła zacytować Chłystka, powiedziałabym o opowiadaniu:
Cytat:
Je­steś jak wio­sen­ny deszcz i pach­niesz wszyst­ki­mi kwia­ta­mi tego świa­ta


Pozdrawiam serdecznie.
al-szamanka dnia 11.05.2019 22:53
Witaj, Kamyczku,
bardzo mi miło, że pojawiłaś się pod moim tekstem.
Dziękuję za sympatyczny komentarz.

pozdrawiam wiosennie :)
mike17 dnia 21.05.2019 18:28 Ocena: Świetne!
Aldonko, zafundowałaś mi podróż do czasów dzieciństwa, beztroskiego i słodkiego.
Bo takie jest Twoje pisanie.
Znów leżałem na łóżku, a na krześle siedział mój Tata i czytał mi o Indianach.
Dałaś mi to.
Znów przeniosłem się krainy Dobra, gdzie nie ma złych instynktów.
Skąd można czerpać dobre fluidy.
Skąd można czytać o tym, co ludzkie, choć zaklęte w zwierzęcych ciałkach.

Ja zawsze wracam jak do domu, do Ciebie, Aldonko, bo wiem, czego się spodziewać.

Co i tym razem mnie spotka...

Dlatego masz we mnie wiernego czytacza.
Forever and ever :)
al-szamanka dnia 21.05.2019 22:50
A Ty, Michale, pisząc o Tacie czytającym o Indianach, zbudziłeś także i moje wspomnienia z dzieciństwa. I fajnie jest.
Dziękuję za, jak zwykle, sympatyczny komentarz.

pozdrawiam ciepło :)
Lilah dnia 22.05.2019 20:42
Cudowna historia! Jestem zachwycona. Muszę przeczytać poprzednie.

Pozdrawiam Cię serdecznie, :) Lila
al-szamanka dnia 22.05.2019 22:53
Hej, Lilah, przyjemnie, że nazwałaś mój tekst cudowną historią. Dziękuję za poczytanie.

Pozdrawiam ciepło :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
d.urbanska
26/05/2019 12:00
Piękne, chwyta za serce. Podważam niniejszym werdykt jury :) »
Vanillivi
26/05/2019 05:12
W zasadzie nie wiem, co napisać, mam wrażenie, że wszystko… »
Vanillivi
26/05/2019 04:35
Allasko, absolutnie się nie gniewam, wręcz przeciwnie -… »
Zola111
26/05/2019 02:06
Abi, serdecznie dziękuję. Przyznam, że najmocniej… »
Matwiej
25/05/2019 22:58
Dzięki za komentarz. Utwór w swoim zamierzeniu miał być… »
ajw
25/05/2019 22:12
Urocze opowiadanko z nutą czegoś niedotykalnego. Cieszę się,… »
al-szamanka
25/05/2019 20:52
Fajne, magiczne opowiadanko. Czytałam z przyjemnością,… »
Kazjuno
25/05/2019 19:48
Zacznę od końca. Dokonałem tak mało dżentelmeńskiego wyboru… »
AntoniGrycuk
25/05/2019 18:30
No tak. jak zwykle nazpisane świetnie. I tym razem prawie z… »
al-szamanka
25/05/2019 17:08
Gdybym wyczuła moim siódmym zmysłem, że napisałeś TAKI… »
d.urbanska
25/05/2019 17:05
Podam Ci dla przykładu cytat: "Komuniści mnie mierzili.… »
d.urbanska
25/05/2019 16:53
Kazjuno, dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam :) »
d.urbanska
25/05/2019 13:41
maga26 Brak Ci odporności na krytykę. Dlatego weź swoje… »
skroplami
25/05/2019 12:11
Po raz pierwszy kształt obok jakby autobiografi, otwarte… »
Kazjuno
25/05/2019 12:09
Dzięki Darkon za wyjaśnienie. »
ShoutBox
  • chawendyk
  • 25/05/2019 23:35
  • zwróciłem uwagę nastolatce że przeklina porównując jej język do dawnych pijaczkowych zawołań pod sklepem. Odpowiedź mnie rozbroiła. --uznałą że się czepiam. Ewolucja "nie masz prawa mnie oceniać.
  • Hubert Z
  • 25/05/2019 21:05
  • SMAR SW- “Punk’s not dead”
  • MitomanGej
  • 25/05/2019 18:18
  • [link] największy zespół w historii polskiej muzyki antykomercyjnej
  • mike17
  • 22/05/2019 15:36
  • Tych z Was, którzy jeszcze nie poznali wyników MUZO WEN 7, zapraszam tutaj : [link]
  • Kushi
  • 20/05/2019 23:14
  • Uwielbiam Zauche:):), Miłego wieczorku kochani:)
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:ricev67
Wspierają nas