Martusia - OWSIANKO
Proza » Obyczajowe » Martusia
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

Jechałem szukając jej pokoju. W kącie jednego z nich dostrzegłem siwą i pomarszczoną Martusię. Leżała w dziesięcioosobowej komnacie zgrzybiałych piękności. 

Zajmowała miejsce tuż przy oknie wybałuszonym na ulicę. Dzięki temu była właścicielką połowy parapetu.

Trzymała na nim dorobek swojego życia, sfatygowane radio, paczkę pampersów, wytłamszony batonik i dwie puszki z czymś słodkim na niedzielę. Pozostały dobytek chowała do szafki. 

A właściwie – chowano za nią, gdyż nie opuszczała łóżka. Obok niego znajdowało się krzesło. 

W pierwszej chwili nie miałem pojęcia, co zrobić. Skonsternowany, podjechałem do niej i przedstawiłem się. Przypomniałem, skąd się wziąłem, powiedziałem, że znamy się od dawna, jesteśmy spokrewnieni przez nasze Matki, że bawiliśmy się u dziadków, a teraz wpadłem do niej po drodze. 

Lecz nie spotkałem się ze spodziewaną reakcją; patrzyła na mnie apatycznie, jakbym był częścią pejzażu.

Nie dawało się nawiązać z nią porozumienia. Dawniej elokwentna, roztropna i wesoła, teraz nie poznawała mnie.

Moje widzenie świata pozostało takie jak wczoraj, podczas gdy jej zmieniało się bez przerwy. Z minuty na minutę zmieniało się poprzez wrażenia, poprzez doznania odzwierciedlone rysunkiem jej twarzy. 

Obca i nieuchwytna, prowadziła ze mną nie jesienną, ale zimową lub letnią, wyciszoną rozmowę, jak gdyby milczała do mnie i  za mnie, jak gdyby wyręczając mnie, wiodła ze mną bezdźwięczną dyskusję z przeszłością. 

Jedno odległe zdarzenie rodziło następne, zaś ja, głaszcząc ją i widząc w jej twarzy wysiłek, byłem z nią zalewie duchowo. Istniała tylko w swoich przeżyciach, wśród kwiatów i pąków, podczas gdy ja znajdowałem się w zupełnie innym wszechświecie. Nie w otoczeniu kwiatów, ale w ich owocach, nie w urojonych tęsknotach i fantazji, ale w codzienności.

A kiedy zdarzało mi się ją dogonić i zrównać z nią, kryła się już w innej porze myślenia i znowu była ode mnie za daleko. Wpatrzona w gałęzie drzew pobliskiego parku, kiwała się to w przód, to w tył; z nagłym, mechanicznym obrotem; przypatrywała mi się badawczo, podejrzliwie, zapytując się wzrokiem, kim jest odwiedzający ją pan, a będąc wyłącznie ze sobą, znalazła się w czasie tak niepojętym i niedostępnym dla mnie, że siedząc przy jej łóżku, wolałem nie dzielić się z nią swoimi wspomnieniami: pragnąłem porozmawiać z Bossem i oznajmić mu, że zabieram ją do domu.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
OWSIANKO · dnia 01.05.2019 00:54 · Czytań: 219 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 3
Komentarze
AntoniGrycuk dnia 01.05.2019 15:35
Ładnie w kilku słowach oddałeś klimat. Począwszy od stanu posiadania tej kobiety, aż do kłopotów z porozumieniem. Ogólnie mi się podoba, bo czuję tę scenkę.
Ale, jeśli pozwolisz, to się poprzyczepiam.
Cytat:
zaj­mo­wa­ła miej­sce tuż przy oknie wy­ba­łu­szo­nym na ulicę.

Słowo "wybałuszyć" w ogóle mi tu nie pasuje, bo nie widzę wcześniej, aby to okno "grało rolę" oka.
Cytat:
Przy­po­mnia­łem, skąd się wzią­łem, po­wie­dzia­łem, że znamy się od dawna, je­ste­śmy spo­krew­nie­ni przez nasze Matki, że ba­wi­li­śmy się u dziad­ków, a teraz wpa­dłem do niej po dro­dze.

Dla mnie niepotrzebnie dałeś słowo "powiedziałem". I dodatkowo wywaliłbym słowa "że".
Cytat:
Obca i nie­uchwyt­na, pro­wa­dzi­ła ze mną nie je­sien­ną, ale zi­mo­wą lub let­nią, wy­ci­szo­ną roz­mo­wę, jak gdyby mil­cza­ła do mnie i za mnie, jak gdyby wy­rę­cza­jąc mnie, wio­dła ze mną bez­dź­więcz­ną dys­ku­sję z prze­szło­ścią.

Tu spytałbym kogoś, bo ja nie jestem pewien, ale mi się wydaje, że NIEJESIENNĄ - razem. Poza tym spójrz, ile razy tu się pojawiło MNIE, MNĄ. Poprawiłbym to.

Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 03.05.2019 13:42
Niestety dla mnie jest to i stylistycznie i fabularnie dziwactwo. Ocena jest czysto subiektywna.

Pozdrawiam
Madawydar dnia 11.06.2019 12:05
Trudno to zaliczyć do prozy. Raczej poetyckie pogranicze. Wtedy zrozumiałbym niezrozumiałość tekstu.

Pozdrawiam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Skuul
22/07/2019 20:10
Dobre, ;), czekam na więcej o/ »
Dobra Cobra
22/07/2019 18:28
Wspomnienia już spisujesz... ;) Zdzislaw, Sama… »
AntoniGrycuk
22/07/2019 17:36
Jolu, Nie jestem z niego w pełni zadowolony, bo generalnie… »
Wiktor Mazurkiewicz
22/07/2019 15:17
22227 Bardzo dziękuję, również za sugestię, ale wolę… »
JOLA S.
22/07/2019 13:55
Antoni, widzę, że dzięki łatwości tworzenia mógłbyś… »
Marek Adam Grabowski
22/07/2019 13:31
Całkiem ciekawe. Sorry, że taki krótki komentarz, ale mam… »
xolowr
22/07/2019 01:06
Do wielkich liter jestem przywiązana tak samo jak do małych… »
domofon
21/07/2019 23:34
Dzięki za wnikliwe potraktowanie tekstu. Temat znam niejako… »
JOLA S.
21/07/2019 19:44
Kocanko, ogólnie tekst mi się podoba, chociaż nie… »
Leopold Mysz
21/07/2019 19:40
Wow. Właśnie mi uświadomiłeś, że gość od lobotomii dostał… »
JOLA S.
21/07/2019 19:12
Kazjuno, przepięknie jest czytać Twój komentarz. Daje… »
22227
21/07/2019 17:20
Bardzo dobry wiersz, Pan Cogito, Sofista, Zosima. Jest… »
22227
21/07/2019 17:13
Podobało mi się i fajnie, że poruszasz takie tematy. Mam… »
Kazjuno
21/07/2019 16:49
JOLU.S Spodobało mi się to krótkie i treściwe opowiadanie.… »
Opheliac
21/07/2019 12:48
Powiem tak - ogólnie niezły - ale znając już jednak Twoje… »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 21/07/2019 22:15
  • Nie ma sprawy, Vinillivi :) Sprawa opóźnień wyjaśniona. Człekowi wypoczynek też należy się.
  • Vanillivi
  • 21/07/2019 15:21
  • Tak, zajmuję się prozą. Właśnie wróciłam. Odsapnę moment i wieczorem biorę się za Wasze teksty. Przepraszam za wszelkie opóźnienia.
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:ihuhinek
Wspierają nas