Wyobraźnia w cieniu życia - Gred
Proza » Inne » Wyobraźnia w cieniu życia
A A A
Zimne podwórze zza okna widok ulicy szary chodnik, kilka lamp oświetlające drogę. Noc  jakby,  onieśmielała zmysłowość umysłu, jednak patrzyłem pełen  podziwu. Ktoś szedł poprzez kręty chodnik popatrywał poprzez ramię, niby szukał kogoś jednak nikt nie szedł za nim, a przednim pustkowie brzmiało echem  nicości. Stałem w pokoju przed oknem, jakby lekko zamyślony wszystko wydawało się wyolbrzymione subtelne szare chłodne, gdzie niebiosa czarne przekute gwiazdami ośmielone okrągłym złotym księżycem budziło niecodzienną chwalebną myśl, myśl w której marzenie stawało się bliskie spełnieniu. Ktoś puka do drzwi sąsiada słyszę kroki, dziwne stukanie w pobliżu drzwi to kroki przybysza, którego przywitała sąsiadka, za to ja jestem sam i oglądam fotografie z albumu niby to okno wspomniane martwe na zdjęciu, a żywe w oczach. Wszystkiego byłoby za dużo gdybym był blisko realizacji wszystkich marzeń oraz spełnienia najskrytszych planów, jednak wiem iż życie jest skomplikowaną głębiom niecodziennej wyolbrzymionej świadomości. Jestem i patrzę poprzez okno, dźwięki osamotnionego dworu, ulice ciemnością i cieniami tych żywych i martwych przykryte jak drużka cmentarza objawiona krzyżem. Wiem  toż to światy nocy upragnione patrz, gdzieś przechodzień zuchwały stoi patrzy na oczy kamienicy tam drzewo wiatr kołysze ,a wszystko wydaję się dziwne za to  w mojej głowie subtelne uczucie obejmuję umysł, którego ciekawość rodzi setki różnorakich myśli. Gdybym był w światach w których wszystko było by jak marzenie piękne rzeczywiste beztroskie, niby baśniowy sen, gdzie jawą i echem słów  umysł bawił by się jak kot białą myszą to sny były by tylko bojaźnią rzeczywistości. Teraz żywotom moim świadomość bytu stała by się trwała niby nieśmiertelnym snem kojona. Jednak jestem kruchy boleścią zatruty  śmiercią tragiczną przybity choć żyję i lecę jak biały gołąb w niebiosach błękitnych. Toż lęki stały nade mną jak sen w którym psy pożerały wilcze jagody one skomlały ,a krwawe śmiertelne oblicze stało przed nimi jednak gorycz niby słodycz, a plącze bluszczy jak kagańce na szyi więziły zwierzynę. Stałem się bliski śmierci nade mną ptaki jakby czarne kruki, które pływały w locie w błękitnych przestworzach one mówiły jak ludy na ziemi, mówiły słowa: Anioły, Anioły. I szedłem patrzyłem od kąta do kąta od okna do drzwi, mówiłem przeklęte słowa i stałem się demonem szatanem lecz to była chwila, a sen stał się mogiłą kruchą tablicą z kamienia gdzie słowa spisał nieznany pisarz  jak na czole boga, słowa o treści: Amen zmartwystalłeś… Jam przeklną życie w jednej chwili, za grzechy w obliczu jego  powstałem cucąc się ze snu mówiąc toż imię moje to ciało zdobi. Patrzyłem pełen podziwu, a pustkowie stało się wyspą, ja za to modlitwą zmartwychwstania… Na to wszystko się stało snem, a życie mgłą białą jak wspomnienie, a kiedy podszedłem ku lustra w zwierciadle małpa toż kara boska lub ewolucja  ponieważ nie miałem skrzydeł jak Archanioł którego widzę kiedy zamknięte oczy przykryte łzą wspomnienia. Jestem, byłem tam i tutaj niby ostatni, a jednak pierwszy żywy choć śmiercią przeklęty patrzyłem w to lustro lecz to woda w kałuży odbija tą twarz, być może ona przejawia przeszłość mą jak potomka ludu którego nigdy nie było. Jestem zmyślonym produktem pierwiastkiem przeszłości, jestem upadłym żywicielem aniołów ponieważ grzech w zwierciadle pisał jak na kamiennej płycie imię, imię którego nie pamiętam, jednakże wspominam przeklęte słowo: Nienawiść! Kim jestem za życia, czyżby człowiek oznajmił mi imię, którego Bóg śmiertelnikowi przekazał mówiąc Adamie słowa zakazane czy Ewa była kochankom jego? A może była siostrą, a grzechem bliźniacza miłość, którą  splamili imię przysięgi… Tyleż pytań i słów naraz jakby wszystko było snem, a sen zawsze ma znaczenie. Ktoś patrzy i zawsze się zastanawia, jednak ja staje się prowincją Pana, bowiem powstałem z prochu i nastało życie, które umiera, a grzechy nastały przeszłością nicoscią żywota...  .
 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Gred · dnia 21.05.2019 04:24 · Czytań: 124 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Decand
17/08/2019 23:53
Nuira - błądzić jest rzeczą ludzką. Przy czym chętnie… »
domofon
17/08/2019 20:13
Jola S. , chyba się dzisiaj upiję. Wielkie dzięki Pulsar,… »
Pulsar
17/08/2019 18:12
Dostosuję się. Nie nadam, na nikogo w życiu nie nadałem.… »
Bartek Otremba
17/08/2019 18:10
Niestety nie mogę zmienić tytułowego pytania :) Dodałem… »
pociengiel
17/08/2019 17:56
Ile razy to robiłeś własnym sumptem? Zwykle pozostaję… »
Pulsar
17/08/2019 17:34
Dla mnie rozpiska , czyli wersyfikacja fatalna. źle się… »
Pulsar
17/08/2019 17:27
" Pola " Muńka . Jeśli o tego samego biega… »
Pulsar
17/08/2019 17:18
Dużo tracimy przesypiając różne sytuacje, c później są nie… »
pociengiel
17/08/2019 17:12
Dla mnie Munkiem. »
Pulsar
17/08/2019 17:05
Znowu Pan Bóg w poezji »
Pulsar
17/08/2019 16:56
kim jest Marcin Sztelak? »
JOLA S.
17/08/2019 12:59
Al, na świecie jest dużo religii, proszę Pani. Gdyby była… »
Dobra Cobra
17/08/2019 12:42
Słodka rzecz, jakże trafnie opisująca rzeczywistość. Choć w… »
al-szamanka
17/08/2019 12:31
Eeech, jestem niepocieszona, wyszło coś dziwnego, a przecież… »
JOLA S.
17/08/2019 11:50
Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy. A kim była postać,… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
  • Decand
  • 13/08/2019 19:20
  • Niektórzy wierzą też, że maksymalny czas tekstu w poczekalni wynosi pięć dni. Trzeba powoli, małymi kroczkami, jak nauka o nieistniejącym Mikołaju
  • Dobra Cobra
  • 13/08/2019 15:03
  • Niektórzy znow wierzą, że jak zostawisz 40 komentarzy różnym osobom to te 40 osób wróci do ciebie i da tobie takze 40 komentów
  • Dobra Cobra
  • 12/08/2019 18:38
  • Najprostsza rzecz to załatwić sobie klakierów ;)
  • Joefrind1
  • 11/08/2019 00:51
  • Nikt nie komentuje mojego wiersza :(
  • Joefrind1
  • 10/08/2019 20:52
  • A to przepraszam, juz nie przeszkadzam
  • Dobra Cobra
  • 10/08/2019 19:20
  • Prozaicy piszą kolejne wersy, poeci kolejne rymy spisują. Nikt nie ma czasu ma oglądanie pogody, gdy Ojczyzna w potrzebie.
  • Joefrind1
  • 10/08/2019 16:25
  • Ale dzisiaj fajna pogoda
Ostatnio widziani
Gości online:8
Najnowszy:7jasminee492tL9
Wspierają nas