Człowiek jednym z wyzwalaczy – drabble - AntoniGrycuk
Proza » Miniatura » Człowiek jednym z wyzwalaczy – drabble
A A A
Od autora: Drabble eksperymentalne – natchnione chwilą.

Nie myśląc o nikim konkretnym, wyszedłem w błękitne niebo północnej Warszawy. Uniosłem głowę ku chmurom. Obłoki wpłynęły mi do wolnej od myśli głowy. Uśmiech zawitał. Włosy zaszumiały wiatrem. Nabrałem głęboko powietrza, delektując się każdym atomem tlenu. Nadwiślański deptak rytmicznie zastukał podeszwami. Nie było ludzi, nie było przeszłości ani przyszłości…

 

Pamiętam ten film, gdy delfin cieszył się z powodu kontaktu z człowiekiem. I tę historię o psie, który zdechł na grobie swojego pana. Oraz pewne drabble o zwierzętach, którego nigdy nie zapomnę. Ale też drugie o potworze co wyszedł z jaskini…

 

Spuściłem głowę. Wypuściłem powietrze. Uśmiech pozostał.

 

A jednak miłość istnieje.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
AntoniGrycuk · dnia 03.06.2019 14:36 · Czytań: 147 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 14
Komentarze
yanko wojownik dnia 04.06.2019 23:12 Ocena: Bardzo dobre
Czyta się niespokojnie i jakoś tak z dreszczem.

Tak pobocznie, to miłość istnieje na pewno, tylko nie każdego obejmie przydział.
AntoniGrycuk dnia 05.06.2019 06:56
Yanku,

witaj i tu!
Skoro czyta się niespokojnie, to znaczy, że nie wyszło, jak chciałem. Ech... Bo miało to być relaksacyjne i sielankowe - no, do momentu śmierci psa.

Dzięki za kilka słów.

Pozdrawiam.
Dobra Cobra dnia 05.06.2019 11:20
Nie ma to jak uradowany z życia warszawiak, którego w wielkim skrócie pokazujesz najnowszym dziele.

AntoniGrycuk,

Wiadomo,że miłość istnieje. Oczywiscie w stolicy jest ona piekniejsza, gdyz tramwaje i mosty i stadion nawet odnowiony. I dziewcząt tlum w roznym wieku . Wiec niejako wszystko na wyciagniecie reki.

Szkoda jednak, że w ramach eksperymentu ważniejsza forma nad treścią. Jestem jednak pewien, ba - moge sie założyć- że w zawodach drabble masz duże szanse na nagrody. O czym z radoscia uprzejmie donoszę.

Pozdrawiam przeuroczo,

DoCo

Ps. Niepokoi mnie tytuł, czyżby wkradla się tam literówka? Czy tez to celowy zabieg majacy zbic z tropu czytelnika oraz czytelniczkę?
AntoniGrycuk dnia 05.06.2019 12:17
DoCo,
faktycznie w tytule była literówka, za co mi wstyd. Zauważyłem ja zaraz po wrzuceniu do poczekalni, a potem zapomniałem.

Czy w stolycy miłość piękniejsza, panie dziejku? Biorąc pod uwagę, że chłopina, o przepraszam, Chopin na pomniku, będąc w łazienkach, czyli tam gdzie można wyobrazić sobie romantyczne spacery, odwraca z obrzydzeniem głowę, to mam delikatne wątpliwości. Z drugiej strony jest też dama bez biustonosza, ale z mieczem nad głową wymierzonym do ciosu, więc chyba erotyka tutaj dość niebezpieczna. A z trzeciej strony są też schody do nieba niedaleko Pomnika Nieznanego Żołnierza, więc można się zapomnieć i pośpiewać Zeppelinów, przypominając sobie młodzieńcze czasy, gdy miłość czaiła się za każdym rogiem.

A co do samych drabbli. Widzisz. Jeszcze niedawno ich nie pisywałem, ale przeczytałem kilkadziesiąt jednej pani i mi się spodobało, że można sens ująć w kilku słowach. Nie twierdzę, że akurat w tym drabblu jest sens, dlatego nazwałem eksperymentalne. I chyba to słabe drabble. I poza drabblami pisuję inne teksty. W poczekalni są dwa.

Dzięki za odwiedziny i kilka słów.


Pozdrawiam.
ps. Miał być Warszawiek nie tyle uradowany, co natchniony i nostalogiczny.
yanko wojownik dnia 06.06.2019 03:46 Ocena: Bardzo dobre
Swoboda interpretacji. Zapewne nie bez wpływu na postrzeganie jest nastrój, natura, to co właśnie przestało się czytać gdzie indziej i wiele innych składowych. Moje postrzeganie, odbiór, rozumienie itd., kwalifikuje się zapewne definicją jako specyficzne.

Jako, że pierwsze faktyczne drabble, dribble, droubble (poprawnie) napisałem kilka tygodni temu, to forma jakoś jest mi bliska i także się w niej odnajduję, abo próbuję to robić. Ponoć z czasem się nudzi, ale to nie ten etap u mnie, to pewnie dłuższy odcinek czasu załatwia taki stan.

Co do okolicy w jakiej rozgrywa się, to co zwane miłością, to myślę że nie ma znaczenie miejsce jakoś szczególnie dla stanu. Jeśli nie jest to ewentualna strefa skażeń, lub stan w którym ból fizyczny dominuje wszystko inne.
Np. stolica to może być także dobre miejsce, a nawet idealne - jak każde - jak wyżej.
AntoniGrycuk dnia 06.06.2019 07:57
Yanku,
w moim chwilowym, a może nie tylko chwilowym, odczuciu, w drabblach jest siła taka, że czasem nie trzeba sie silić na rozwleczone tłumaczenia, na konstruowanie akcji, bohaterów z osobowością, a można w kilku żołnierskich słowach zawrzeć jakiś przekaz. Oczywiście znajdą się tacy, co będą twierdzili, że to nawet nie utwór tekstowy, ale w gruncie rzeczy myślę, że odbiór przez czytelników mówi sam za siebie. A widzę, że popyt na drabble jest bardzo duży. Na dobre drabble, zmuszające do myślenia lub po prostu z przekazem.

A co do treści. Cóż... W zasadzie wszystko, co chciałem, to powiedziałem w tym tekście i nie będę tego dalej wałkował.

Dzięki za kilka słów.

Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 07.06.2019 17:26 Ocena: Świetne!
Piękne- i pod względem formy i treści. Generalnie bardzo lubię Warszawę nocą.

Pozdrawiam
AntoniGrycuk dnia 07.06.2019 20:11
Marku,

gdy pisałem, też mi się wydawało, że będzie ładne, ale teraz zastanawiam się, czy to nie kicz. Bo przesłodzone to, to, aż samemu mam odruchy wymiotne...
Cóż, taka moja natura, że nie cierpię cukierkowatości i nawet próbując pisać coś "zbyt" ładnego, tworzę koszmarek.
Aha. I to był środek dnia, o czym świadczy błękit nieba.

Dzięki za czytanie i kilka słów.

Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 07.06.2019 21:09 Ocena: Świetne!
Oj, ja głupie źle zrozumiałem termin "Północnej". :(

Pozdrawiam
AntoniGrycuk dnia 07.06.2019 23:29
Marku,
nie przejmuj się pomyłką. Często ja w ogóle nie kumam poezji. Prozy też, choć znacznie rzadziej.

Pozdrawiam.
yanko wojownik dnia 08.06.2019 04:04 Ocena: Bardzo dobre
AntoniGrycuk napisał:
Oczywiście znajdą się tacy, co będą twierdzili, że to nawet nie utwór tekstowy


Forma jest mocno krytykowana przez wielu a nawet potępiana, zaś o prześladowaniach je piszących, jeszcze nie słyszałem. Z innej strony bardzo popularna właśnie teraz a na forach trwają burze (starcia-wojny) o to, jak powinno się je pisać i jednoznacznej, sztywnej ramy - jak, nie ma.
Ja oczywiście gdzieś tam się nie popisałem - za szybko, bez sprawdzenia, z wiarą, że dobrze - zdarza się, ale chyba zbaczam z tematu.



AntoniGrycuk napisał:
ale teraz zastanawiam się, czy to nie kicz.


To chyba ma wielu niezawodowo piszących, poza tymi, co zakładają, że ma to być kicz - jak często u mnie, ale nie zawsze wychodzi, bo czasem wychodzi coś poniżej… :)
Zaś w Twoim przypadku, bym się chyba o to nie bał, ale warto mieć to na myśli, aby niepożądany efekt nie zaskoczył z nagła.
AntoniGrycuk dnia 08.06.2019 07:07
Yanku,
dzięki jeszcze raz za kilka słów.
Po prostu myślę, że zajmę się takimi drabblami, które uważam, że wychodzą mi najlepiej, czyli bez odrobiny poetyckości czy słodkości.

Pozdrawiam.
ps. Jakbyś mógł mi rzec, co masz na myśli: niepożądany efekt. Jak nie chce tu, to są tu wiadomości prywatne.
wiosna dnia 18.06.2019 12:38 Ocena: Dobre
Cytat:
Nie my­śląc o nikim kon­kret­nym, wy­sze­dłem w błę­kit­ne niebo pół­noc­nej War­sza­wy. Unio­słem głowę ku chmu­rom. Ob­ło­ki wpły­nę­ły mi do wol­nej od myśli głowy.

Zastanawiam się... piszesz, że nie myślałem o nikim konkretnym, a więc jednak o kimś myślałeś:)
Później piszesz, że głowa była wolna od myśli.
Albo coś źle interpretuję:)
Cytat:
Uśmiech za­wi­tał. Włosy za­szu­mia­ły wia­trem.
czy włosy zaszumiały, czy wiatr w nich zaszumiał...
Cytat:
Nad­wi­ślań­ski dep­tak ryt­micz­nie za­stu­kał po­de­szwa­mi.

Deptak ma podeszwy?:)))))
Ogólnie podoba mi się ta ujęta przez Ciebie chwila wolności i jednak zamyślenia:)
AntoniGrycuk dnia 18.06.2019 12:53
Wiosna,
specjalnie pisałem to nieco "na opak", więc i włosy zaszumiały i deptak zastukał podeszwami. Założenie, aby nie było takie oczywiste.
A czy myślałem o kimś konkretnym? Właśnie nie, a napisałem o tym, aby ktoś konketny przypadkiem nie pomyślał, że ostatnie słowa (a jednak miłość istnieje) są skierowane do niego.

Dzięki za czytanie i kilka słów.

Pozdrawiam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Madawydar
24/06/2019 11:42
Witaj Kaz Powiem krótko. Temat mnie wciągnął i teraz… »
wiosna
24/06/2019 10:33
Świetny tekst. Świetne opisy postaci męża, które… »
Kazjuno
24/06/2019 10:03
Uffff, odetchnąłem... Byłem pewien, że jesteś uroczą osóbką,… »
wiosna
24/06/2019 09:59
uniesienia? Przyznam, że lubię uczestniczyć w procesji na… »
al-szamanka
24/06/2019 09:23
Te bociany rzeczywiście istnieją, także przedszkole po… »
al-szamanka
24/06/2019 09:20
Potrafię sobie doskonale wyobrazić Twojego skrzata, Michale.… »
al-szamanka
24/06/2019 09:12
Nie latam, ale jako dziewuszka często próbowałam i...… »
Ania_Basnik
23/06/2019 23:30
Mike, dawno mnie tu nie było. Śpieszę nadrobić zaległości.… »
ghost--writer
23/06/2019 23:04
to jednak czarne dziury wypełniły. Tak, wydaje się to na… »
ghost--writer
23/06/2019 22:54
masz rację! Przecież stopniowanie, to osobno. Gdzie moja… »
wiosna
23/06/2019 22:23
czarne dziury wypełniły asfalt? Czy asfalt wypełnił czarne… »
wiosna
23/06/2019 22:11
zastanawiam się nad pisownią, a nie nie dawniej?… »
wiosna
23/06/2019 21:50
Takich potworów trzeba, aby też się zastanawiać nad ich… »
wiosna
23/06/2019 21:43
Przyłączam się do zachęty:) Próbujmy:) »
ghost--writer
23/06/2019 21:41
Bardzo przemawiający obrazek, zastanawiam się jedynie nad… »
ShoutBox
  • Kushi
  • 23/06/2019 21:36
  • To miłego wieczorku moi kochani, a ja od siebie zostawiam coś, co bardzo za mną "chodzi" ostatnio:):)... [link]
  • mike17
  • 20/06/2019 18:17
  • Elvis podobno żyje - niedawno widziano go w barze mlecznym w alejach Jerozolimskich, Ciekawe co zamawiał :) : [link]
  • AntoniGrycuk
  • 20/06/2019 17:12
  • StalowyKruku, wyczuwam w Twoich słowach swego rodzaju szantaż emocjonalny. Jak możesz? ;)
  • StalowyKruk
  • 20/06/2019 16:55
  • Skoro w regulaminie w dalszym ciągu jest napisane "tydzień", czuję się upoważniony do narzekania.
  • Kushi
  • 19/06/2019 19:41
  • Również pozdrawiam serdecznie Berele :), a to ode mnie dla Was :):) [link]
  • mike17
  • 19/06/2019 15:48
  • Pozdrawiam serdecznie, Berele :)
Ostatnio widziani
Gości online:18
Najnowszy:kivadiknohi967
Wspierają nas