To było wczoraj... - Marek Adam Grabowski
Proza » Historie z dreszczykiem » To było wczoraj...
A A A
Od autora: Historia jest całkowitą fikcja literacką. Osoby są zmyślone. Autor też nie twierdzi, że opis oddaje psychologiczny czy socjologiczny opis problemu.

Dedykuję Prymasowi i wszystkim prawdziwym księżom

Ksiądz proboszcz otworzył drzwi i powiedział:

-Proszę Wasza Ekscelencjo.- jego ton był uprzejmy, ale trudno było powiedzieć, czy szczery.

Ksiądz biskup wszedł do pokoju. Niby obywaj byli ubrali w marynarki i koloratki, ale i tak wyglądali na przeciwieństwa. Biskup, nawet nie tyle gruby, co spasiony, i do tego głupowato uśmiechnięty. Proboszcz szczupły i jak zwykle poważny.

Biskup rozsiadł się bez pytanie i arogancko zażądał:

-Poczęstuj mnie wódeczką i kiełbaską Ptysiu!

-Mam tylko herbatę!- odparł ptyś, to znaczy proboszcz, i usiadł naprzeciwko hierarchy.

-Oj, mógłbyś być bardziej gościnny Ptysiu! Ale i tak cieszę się, że tu jestem. Jak to miło, że mój dawny ministrant został też księdzem.

Takie miłe słowa, ale proboszcz wcale nie wyglądał na zadowolonego. Westchnął i powiedział:

-Z czego się tu cieszyć? Tylko ja jeden z grupy poszedłem do seminarium. Reszta kolegów nie chodzi do kościoła, kilku nawet dokonało apostazji.

-Pojeby!-chrząknął biskup- Ale ty jeden byłeś mądrzejszy! Ty Ptysiu pozostałeś mi wierny!

Proboszcz spuścił wzrok, gdyż najwidoczniej nie miał odwagi patrzeć mu prosto w oczy. Niby taki odważny; egzorcysta, a jednak się bał.

-Wierny pozostałem Bogu.-wymamrotał.

Widać było, że rozmowa się nie klei. Obydwaj zamilkli. W końcu tą niezręczną ciszę przerwał biskup:

-Ale powiedz Ptysiu, czy chłopcy mnie lubili? Czy byłem dla was dobry?- jego głos był serdeczny, lecz w tej serdeczności było coś sztucznego.

-To zależy Wasza Ekscelencjo, od tego, o jaki okres pytasz.- była to odpowiedz wymijająca. Potem jednak pojawił się konkret- Na początku cię uwielbiali, potem było stopniowo coraz gorzej.

Uśmiech na twarzy biskupa zniknął. Widać było, że jest mu przykro.

-Oj, niewdzięczne dzieciaki! Takie małe judaszki!

Na chwilę przerwał, a potem mówił dalej:

-A jak było z tobą? Czy też się na mnie zawiodłeś?

-A co, mam kłamać? W sumie to zawiodłem się jak wszyscy!

Przy drugim zdaniu zmienił ton na głośniejszy. Chyba musiał to z siebie wykrzyczeć.

-Ale przecież byłem dla was taki dobry! Kupowałem lody, puszczałem filmy, zabierałem na wakacje! - próbował się bronić. Potem spytał-czy chodzi o to...?

Twarz proboszcza poczerwieniała i nabrała grymasu. Widać było, że wspomnienia z przeszłości są dla niego nieprzyjemne.

W końcu powstał i krzyknął:

-Tak, o to …! O to, że łapałeś nasz za ptaki!

Wypuścił powietrze, a jego twarz przybrała typowy wygląd. Po tym krzyku ulżyło mu. Biskup zaś robił wrażenie zakłopotanego.

-Ale, ja przepraszam cię Ptysiu. Już tego nie robię. Byłem na terapii; teraz jestem zdrowy. Interesują mnie już tylko zakonnice i klerycy.

-Nie nazywaj mnie Ptysiem! Terapię to powinieneś ufundować nam wszystkim! Czy wiesz, że dwóch chłopaków popełniło samobójstwo?

Ekscelencja rozłożył ręce.

-Naprawdę mi przykro, ale co mam zrobić! Powiedz, czy mnie nienawidzisz?

-Kocham cię, jak wszystko, co stworzył Bóg.- powiedział proboszcz, po czym krzyknął- Lecz twojego grzechu nienawidzę!

Widać było, iż ten krzyk przerasta biskupa:

-Myślałem, że dla was to, też było przyjemne. Nie ja jeden pobłądziłem; i właściwie to jestem w doborowym towarzystwie. Polański, Krolopp, Samson, Jackson. Same wybitne jednostki. Widać przy dużej inteligencji trudnej upilnować fiuta.

Proboszcz nie mógł tego słuchać.

-To nie są wybitni ludzie! Wybitny to był Św. Loyola!

Biskup na monet zamilkł, po czym wybełkotał:

-Naprawdę przykro mi, że jesteś taki zestresowany. Wiem, co dobrze ci zrobi. Znam jedną miłą zakonnicę...

Słowa Ekscelencji przebrały miarkę.

-Wyjdź!- Krzyknął, a właściwe to, wydarł się.

Biskup bez słowa podniósł się i udał się do drzwi.

Jeszcze zdążył usłyszeć za swoimi plecami:

-A, wiesz, co jest najgorsze? Że jak idę w koloratce to ludzie krzyczą za mną: Uwaga, pedofil! Przez kilku takich ja ty, wszyscy jesteśmy oczerniani!

Teraz stało się coś niespodziewanego, biskup zatrzymał się i odwrócił, a na jego twarzy zagościł znowu uśmiech. Był jednak to uśmiech diaboliczny.

-Własnie to jest najsłodsze w tym wszystkim. Jedni się bawią, a inni są karani. Niedawno zamknięto za gwałt jednego młodego księdza. Wiem, że nie on to zrobił, ale mój kolega. Jak to mówią, bąk się przeciśnie, ugrzęźnie muszyna. Mi też nic nie udowodnisz.

Po tych słowach wyszedł.

Proboszcz odetchnął z ulgą. Z marynarki wyciągnął magnetofon i odsłuchał nagrania.

- Jakość jest świetna. Sąd będzie łatwo przekonać.

Marek Adam Garbowski

Warszawa 2019

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Marek Adam Grabowski · dnia 19.06.2019 02:41 · Czytań: 92 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 6
Komentarze
yanko wojownik dnia 19.06.2019 04:03 Ocena: Bardzo dobre
Z jakieś przyczyny (penie prozaicznej), tego tekstu wcześniej nie przeczytałem.

Jest rozrywkowo - sielsko - satyra na wiadome sprawy. których ujawnienie eksplodowało wokół. Zwroty akcji blisko końca, to już inny klimat, już nie czułem żartu - zrobiło się poważnie, niby sięgnie złego sprawiedliwość, ale z nastroju wesołości czytelnik (tu ja) trochę wypada.

Niemniej po całości bardzo dobre - ten styl jest mi jakoś tam lubianym. Odnoszę się tylko do treści, o ewentualnych błędach się nie wypowiadam, z powodu braku wiedzy, który na ich temat, jest u mnie występującym.
Marek Adam Grabowski dnia 19.06.2019 09:25
Dzięki Yanko. Opowiadanie może na początku jest nieco dowcipne (a przynajmniej sarkastyczne), potem jednak robi się smutne i brutalne.

Pozdrawiam
AntoniGrycuk dnia 19.06.2019 20:13
Jeden cytat po mojemu oddaje treść tego tekstu:
Cytat:
-Ale, ja prze­pra­szam cię Pty­siu. Już tego nie robię. Byłem na te­ra­pii; teraz je­stem zdro­wy. In­te­re­su­ją mnie już tylko za­kon­ni­ce i kle­ry­cy.


To tyle.

Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 19.06.2019 20:20
Dzięki za przeczytanie. Uważam jednak, że i inne fragmenty są tutaj istotne.

Pozdrawiam
Madawydar dnia 27.06.2019 09:12 Ocena: Bardzo dobre
Dość krótki tekst odzwierciedlający jednakże szereg problemów, takich jak brak poczucia winy, pychę i pewność siebie (żeby nie powiedzieć chamstwa) księży pedofilii. Przerażający jest też brak przeświadczenia o nieuchronności kary, a to ono właśnie, a nie sama kara jest czynnikiem odstraszającym przed popełnieniem przestępstwa. Cierpienia ofiar nie zmazał upływ czasu, a teraz stało się cierpieniem całego Kościoła, do którego przecież ja również należę jako katolik, parafianin. I jeszcze jedno , dobrze, że zostało to uwypuklone w tekście: Istnieje cała rzesza prawdziwych księży z rzeczywistego powołania samego Jezusa Chrystusa, którzy z odwagą przeciwstawiają się złu wyrządzonemu przez hierarchów kościelnych.

Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 27.06.2019 10:06
Dziękuje za przeczytanie.

Pozdrawiam!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wiosna
20/07/2019 15:17
Błędy zawsze można poprawić. Liczy się pomysł :) Jeszcze… »
Marek Adam Grabowski
20/07/2019 12:24
Dziękuję za komentarze. Za błędy przepraszam. Pozdrawiam »
Kazjuno
20/07/2019 11:32
Marku Adamie Grabowski Przeczytałem Czarną szminkę i powiem… »
wiosna
20/07/2019 10:12
Druga część mniej mi się podoba niż poprzednia, choć pomysł… »
Marek Adam Grabowski
20/07/2019 07:08
Spoko, spoko. A z czym? Pozdrawiam »
Skuul
20/07/2019 00:37
więc więc, tłum, powtórzenia, tak jakoś topornie to… »
Skuul
20/07/2019 00:23
Tam rzucę tylko, że na początku mimo wszystko sporo wind… »
Skuul
20/07/2019 00:10
Będzie miazga? Ha poczytamy zobaczymy ;) »
Skuul
20/07/2019 00:03
a co to za Chyba ? Wracamy na spokojniejsze wody, ale… »
Skuul
19/07/2019 23:53
Rozdział za rozdziałem coraz lepszy ;) »
Skuul
19/07/2019 23:41
Robi się gorąco ;) »
Skuul
19/07/2019 23:32
Oho, dzieje się ;) »
Skuul
19/07/2019 23:19
drugie czułam zbędne aż wywalić, i znów czułam, a końcówkę… »
Skuul
19/07/2019 23:04
Raczej z piskiem opon, lub jakoś tak, ;) »
Skuul
19/07/2019 22:54
łazienka łazienka, Sory że tak późno czytam, ale… »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
  • Kushi
  • 17/07/2019 11:26
  • Miłego dnia Kochani :)
  • czarnanna
  • 16/07/2019 23:44
  • Hej Michale przelatujący stolicę :D wakacyjne pozdrowienia!
  • mike17
  • 15/07/2019 15:55
  • Przelotem w stolicy, na dobre wrócę pod koniec sierpnia. Pozdrawiam Was i życzę dobrych, udanych tekstów, no i wakacji rzecz jasna :)
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:53
  • Miłej niedzieli! Leniwej lub aktywnej (co kto woli) :D
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:46
  • Naturalnie, Antoni!
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:Hornikse4
Wspierają nas