But z szkalnym obcasem - Kudmal
Proza » Dla dzieci i młodzieży » But z szkalnym obcasem
A A A
Od autora: Dzień dobry,

Postanowiłam zrobić książkę na podstawię filmu ''Kopciuszek'', by sprawdzić czy potrafię pisać coś na podstawię czegoś.

Pomyślałam również, by zmienić płeć bohatera oraz jego charakter. Uczyniłam tak, by chłopak zachowywał się jak rozpieszczony bachor, a z każdym kolejnym rozdziałem się zmieniał.

Mógłbym kochać z całej siły każdego człowieka na tym świecie, ale i tak by nic to nie zmieniło. Wszyscy będą tacy sami, a ma miłość lub miłość kogokolwiek nic tego nie zmieni. Każdy człowiek ma w sobie potwora, a gdy o niego dba, to on przejmuje, ciało zjadacza chleba. Tak działa natura ludzka. Może jest niepojęta, nienormalna, ale właśnie ona taka jest, czy chcemy, czy nie.  

Mógłbym kochać z całej siły każdego człowieka na tym świecie, ale i tak by nic to nie zmieniło. Wszyscy będą tacy sami, a ma miłość lub miłość kogokolwiek nic tego nie zmieni. Każdy człowiek ma w sobie potwora, a gdy o niego dba, to on przejmuje, ciało zjadacza chleba. Tak działa natura ludzka. Może jest niepojęta, nienormalna, ale właśnie ona taka jest, czy chcemy, czy nie.

Nie zmienimy, tego nawet jakbyśmy bardzo pragnęlibyśmy. Jeżeli na świecie istnieje, osoba dobra to pewnie pragnie, wypędzić bestie w niej lub po prostu chce być uważana za idealnego człowieka, ale to i tak bez sensu.

Wstałem i zacząłem iść w stronę mojego pokoju z książką w ręku. Przysłuchiwałem się dźwięku, który produkowałem chodząc. Spojrzałem na ludzi zza okna, którzy wykonywali swoją prace wyraźnie szczęśliwi. Co prawda nie była ona lekka, ale pracownikom to nie przeszkadzało, ponieważ musieli utrzymać rodzinę, a czasy, w których żyłem nie należały do najlepszych.

Mogłem być zadowolony z tego, że byłem szlachcicem, ale wolałbym jednak miłość ze strony ojca. Możliwe, że jednak mnie kochał, ale tego nie okazywał. Czułem się jak obcy we własnym domu. Może gdyby moja matka żyła nie zmieniłby się tak bardzo?

Gdy dotarłem do swojej sypialni to odłożyłem książkę na komodę i zerknąłem na zegar, który wskazywał czternastą pięćdziesiąt dwie. Usłyszałem ciche pisknięcie. Odwróciłem się w stronę dźwięku, a następnie popatrzyłem z obrzydzeniem na dziwne zwierzę. 

- Historia! - krzyknąłem, a po chwili dziewczyna się zjawiła - Zabierz tę ohydną mysz z mojego pokoju. - warknąłem w stronę sprzątaczki z obrzydzeniem i wyszedłem z pokoju rozczarowany tym jak dziewczyna sprząta.

Wyszedłem z rezydencji oraz usiadłem na ławce zaczarowany pięknymi, czerwonymi różami, które wiły się po pergoli. Ogród otaczający budynek był kolorowy, a też piękny. Miał bajkowy obraz, dlatego był moim ulubionym miejscem na świecie. Co prawda co chwilę widziałem przechodzącą służbę przed moim nosem, ale nie przeszkadzało mi to, dopóki miałem spokój.

Uderzałem palcami o drewno, na, którym siedziałem do czasu, gdy usłyszałem nadjeżdżający powóz. Przewróciłem oczami zirytowany tym, że mój ojciec wrócił do domu. Warknąłem cicho pod nosem, a później wstałem.

Z powozu wyszedł postawny gospodarz, który jak mnie zobaczył to skrzywił się.

***

Usiadłem na przeciwko ojca patrząc na jego osobę z lekką pogardą. Mężczyzna westchnął głośno i przetarł ręką twarz.

- Chciałbym Cię o czymś ważnym poinformować. - zakomunikował mi.

- Słucham. - mruknąłem nie chcąc, nadal rozmawiać z nim.

- Powiem wprost, poznałem kobietę. - uśmiechnął się lekko pewnie na myśl o tej niewiaście.

- A ja mysz w swoim pokoju. - warknąłem wrednie nie zdając, sobie sprawy, że uraziłem mężczyznę swoimi słowami. 

Westchnął, a po jego twarzy przypływały, a później odpływały różne emocje. Zaczynając się smutkiem i rozczarowaniem, a kończąc po złość. 

- Co ty sobie wyobrażasz, rozpieszczony bachorze?! - krzyknął wstając szybko, a jego twarz poczerwieniała się. Zacisnął mocno ręce w pięść i oddychał szybko ze złości. - Nie wychowany z Ciebie szczyl! Zmieni się to! - krzyknął głośniej, a następnie próbując się uspokoić usiadł. - Poznałem kobietę, z którą wezmę ślub, a ona Ciebie bez problemu utemperuję. 

- To wszystko? - spytałem ignorując jego napływ złości.

- Tak. - zasyczał w moim kierunku wstając i  wychodząc z pomieszczenia. Prychnąłem wstając oraz robiąc to samo co domownik parę sekund temu.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Kudmal · dnia 21.06.2019 19:54 · Czytań: 129 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
Marek Adam Grabowski dnia 22.06.2019 19:38
Mam problem z oceną. Niby nie jestem w stanie się tutaj niczego przyczepić, ale jakoś mi się nie spodobało. Chyba czegoś mi brakuje, ale nie wiem czego.

Pozdrawiam
al-szamanka dnia 23.06.2019 11:06
Zadałam sobie trud przeczytania tego tekstu.
I hmm, nie wiem w jakim jesteś wieku, ale pasuje mi to na góra 14 lat.
Już tytuł... z szkalnym... co to jest?
Gdybym chciała poprawiać, musiałabym to zrobić z całym tekstem, z każdym zdaniem po kolei.
Jeżeli koniecznie chcesz napisać książkę, to musisz jeszcze bardzo dużo trenować, uczyć się.
Najlepiej zacznij od małych, prostych opowiadań.
Zwróć uwagę jak pisane są dialogi w książkach.
Poczytaj o zasadach interpunkcji.
Unikaj powtórzeń i dziwnych konstrukcji typu:
Cytat:
Przy­słu­chi­wa­łem się dźwię­ku, który pro­du­ko­wa­łem cho­dząc

Cytat:
Ude­rza­łem pal­ca­mi o drew­no, na, któ­rym sie­dzia­łem

Cytat:
po jego twa­rzy przy­pły­wa­ły, a póź­niej od­pły­wa­ły różne emo­cje. Za­czy­na­jąc się smut­kiem i roz­cza­ro­wa­niem, a koń­cząc po złość.


Powodzenia :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wiosna
20/07/2019 15:17
Błędy zawsze można poprawić. Liczy się pomysł :) Jeszcze… »
Marek Adam Grabowski
20/07/2019 12:24
Dziękuję za komentarze. Za błędy przepraszam. Pozdrawiam »
Kazjuno
20/07/2019 11:32
Marku Adamie Grabowski Przeczytałem Czarną szminkę i powiem… »
wiosna
20/07/2019 10:12
Druga część mniej mi się podoba niż poprzednia, choć pomysł… »
Marek Adam Grabowski
20/07/2019 07:08
Spoko, spoko. A z czym? Pozdrawiam »
Skuul
20/07/2019 00:37
więc więc, tłum, powtórzenia, tak jakoś topornie to… »
Skuul
20/07/2019 00:23
Tam rzucę tylko, że na początku mimo wszystko sporo wind… »
Skuul
20/07/2019 00:10
Będzie miazga? Ha poczytamy zobaczymy ;) »
Skuul
20/07/2019 00:03
a co to za Chyba ? Wracamy na spokojniejsze wody, ale… »
Skuul
19/07/2019 23:53
Rozdział za rozdziałem coraz lepszy ;) »
Skuul
19/07/2019 23:41
Robi się gorąco ;) »
Skuul
19/07/2019 23:32
Oho, dzieje się ;) »
Skuul
19/07/2019 23:19
drugie czułam zbędne aż wywalić, i znów czułam, a końcówkę… »
Skuul
19/07/2019 23:04
Raczej z piskiem opon, lub jakoś tak, ;) »
Skuul
19/07/2019 22:54
łazienka łazienka, Sory że tak późno czytam, ale… »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
  • Kushi
  • 17/07/2019 11:26
  • Miłego dnia Kochani :)
  • czarnanna
  • 16/07/2019 23:44
  • Hej Michale przelatujący stolicę :D wakacyjne pozdrowienia!
  • mike17
  • 15/07/2019 15:55
  • Przelotem w stolicy, na dobre wrócę pod koniec sierpnia. Pozdrawiam Was i życzę dobrych, udanych tekstów, no i wakacji rzecz jasna :)
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:53
  • Miłej niedzieli! Leniwej lub aktywnej (co kto woli) :D
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:46
  • Naturalnie, Antoni!
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:Hornikse4
Wspierają nas