Sezon truskawkowy. - gitesik
Proza » Miniatura » Sezon truskawkowy.
A A A
Od autora: Nauczyłem się posługiwać mikrofonem podczas wprowadzania tekstu do komputera.

Narzędzie to jest dostępne tylko z poleceniami w języku angielskim.
Wymaga korekt i poprawek. Pomimo to jestem z niego zadowolony ponieważ ,
Pisanie z pomocą klawiatury zawsze szło mi topornie.

To jest mój pierwszy tekst napisany przy pomocy mikrofonu.

Voila

"A teraz dodam kopię tego tekstu po przeredagowaniu."

Od tych słów używam klawiatury do korekty i najprawdopodobniej w dalszym ciągu są w tekście

różne błędy. Postaram się je dopracowywać.

Na razie cieszę się że coś w ogóle udało mi się opublikować.

Już któryś raz z kolei moje teksty nie przeszły sita biurokracji,
więc
cieszę się po dwakroć.

Kazimierz Siłuch

e- mail; siluchkazimierz@gmail.com

 

Już jest niedziela
 
0:14  coraz to lepiej zapisuje
Już wiem, dlaczego nie chciał pisać ponieważ działa to tylko w Google Chrome.
Mogę to wziąć sobie do Ośrodka i pisać, ale tam głośno jest i nie da się.
dzisiaj o!!!- poprawił  sam.
super

Powiedziałem niewyraźnie   dzisiaj , a komputer zapisał Gdzie.
Powtórzyłem słowo  dzisiaj i on sam tamto stare gdzie skasował  a w jego miejsce wstawił dzisiaj właściwe słowo.
W ten sposób mogę dużo szybciej pisać powstaje 3 strony 4 nawet.
Cały czas przychodzi mi do głowy myśl o mojej babci Bronisławie Bronisława- tak miała na imię
Teraz jest "Sezon truskawkowy."
 
To dlatego, że ona wzięła mnie na truskawki do

Kąkolewnicy Wschodniej
 
Teraz chodzę też na truskawki do Halas- to wioska za

Międzyrzecem Podlaskim.
 
Chodzę do Marka i Ani oni mają truskawki.
 
W dzieciństwie, kiedy chodziłem z babcią,

miałem 10 lat. Babcia nauczyła mnie pracy a właściwie ludzie tam były normy i babcia nie mogła więcej zarobić nazbierać pewnie dlatego żeby się nie przepracować. Bo jak człowiek się zniechęci to na drugi dzień nie przyjdzie do pracy. To był PGR.

Jak ktoś za dużo nazbierał to obcinali mu normę, więc babcia wzięła mnie i na mnie zapisała przekraczającą normę.

Ilość obranych truskawek 200 truskawek.

Obszczykiwanie-to tak u mnie mówią na szypółkowanie.

Moja babcia już nie żyje.
 
Nikt jeszcze nie zmechanizowaną tej czynności obszczykiwania truskawek .

 

 

 

 

 

Już jest niedziela.
 
Godzina; 0:14

Coraz to lepiej zapisuje ten komputer.

Już wiem! 

Ten program  działa  tylko, w Google Chrome. I musi być mikrofon zamontowany.
Mogę to wziąć sobie do Ośrodka Wsparcia i pisać, ale tam jest zbyt gwarno. 
Dzisiaj o proszę!!!- Program poprawił poprawił  sam.
Super
Powiedziałem niewyraźnie   dzisiaj , a komputer zapisał Gdzie.
Powtórzyłem słowo " dzisiaj" a, on sam tamto stare "gdzie" skasował, a w jego miejsce wstawił- dzisiaj - właściwe słowo.

W ten sposób mogę dużo szybciej pisać; nawet 3, albo 4 strony.
Cały czas przychodzi mi do głowy myśl o mojej babci Bronisławie.

 


Teraz jest Sezon truskawkowy.
 Ona wzięła mnie na truskawki do Kąkolewnicy Wschodniej.
 
Teraz też chodzę tam na truskawki i do Halas.  Halasy to wioska za Międzyrzecem Podlaskim.
 
Do Marka i Ani oni mają truskawki.
 
dzieciństwie kiedy chodziłem z babcią miałem 10 lat babcia nauczyła mnie pracy a właściwie ludzie tam były normy i babcia nie mogła więcej zarobić na zbierać pewnie dlatego żeby się nie pracować nie przepracować to był PGR jak ktoś za dużo nazbierał to wcina limu normę więc babcia wzięła mnie i na mnie zapisała przekraczającą normę ilość obranych truskawek 200 truskawek. Moja babcia już nie żyje.
 
Nikt jeszcze nie zmechanizowaną tej czynności, obszczykiwania truskawek .
 
Widziałem sortownik do jajek.

Gdyby taki sortownik zrobić do truskawek, i później gdyby one poszły do rynienek jednakowej mniej więcej wielkości,

to można by wymyślić takie urządzenie, które by przytrzymywał o te truskawki,

i takie palce. albo coś, co by trzymało za szypułkę.

To musiałobyu zastąpić ludzkie palce i ręce.

  gdyby najpierw truskawki posortować a potem je szypułkować już oberwane z krzaka.

bo jeżeli się różnią to się nie da ale jeżeli są oberwane No to bym na przykład załatwił sobie patent jako

wynalazca;

"Sortownika - obszczykiwaczki do truskawek".

Truskawki  trzeba  obrywać ręcznie. Nazwano  nawet tą pracę na polu "rwacz". 

 To musi mieć mocny uścisk, ale też niezbyt mocny żeby nie uszkodzić owoców.

 Takie widełki wchodziłyby pomału pod krzak i podnosiłyby całe grona truskawek.

To jest zadanie do opracowania, tak jak z kombajnem i wieloma innymi sprzętami.

 

Na razie nie wiem jak to narzędzie, sprzęt, albo urządzenie ma wyglądać.

Pewnie i dlatego tamten powyższy tekst jest w powijakach, tak samo jak moja znajomość 

wprowadzania danych i informacji do Worda za pomocą mikrofonu i automatycznej stenotypistki.

Doszedłem do wniosku żeby to wykasować.

 

Do łubianki były zbierane truskawki, a teraz są transportowane do chłodni w "platonch" -plafony- takie płaskie skrzynki.

Truskawki różnią się jedna od drugiej:

-wielkością

-są różne  odmiany

-termin dojrzewania(wczesne, średnie, późne) 

-smakiem

-konsystencją

-twardością

-wartością( zróżnicowanie ceny rynkowej)

 

Już sezon truskawkowy dobiegł końca w moim rejonie.

Były bardzo krótko, i niezbyt obficie z powodu tropikalnych temperatur. 

-

 

Dla mnie to jest naprawdę zadziwiająca roślina albo owoc.

 

  Sortownik do jabłek już jest.

Mieszkam na wsi no to i o tym piszę.

 

Pomimo licznych prób zaaklimatyzowania się w dżungli miejskiej,

jakoś mi to nie przypadło do gustu.

 

A jeszcze o tym sortowniku dokończę co miałem na myśli.

 

Ten sortownik do truskawek powinien mieć odpowiednie przegródki.

Jak to ma być to nie wiem?

 

"Ten teges  marines."

 

Musiałby najpierw padać mniejsze potem większe.

Te największe to  one są czasem takie nieforemne-zrośnięte, podwójne.

 Sortownik to przepuszczał," Holender"(to takie coś, jak jestem zmieszany, zaskoczony to mi wyskoczy, w żadnym wypadku nie chcę w tym miejscu nikomu ubliżać, ani obrażać żadnej narodowości ani jakiegokolwiek człowieka. 

Do kartofli był u nas we wsi  sortownik.

Teraz z pewnością poważni  plantatorzy ziemniaków mają takie narzędzia do sortowania. 

Sortownik do truskawek.
 
 
 
 
 

 

Nikogo przecież nie obrażam, tym co piszę. 

a malkontenta. to nie muszę szukać.

zawsze mam ich pod dostatkiem.

Bo z drugiej strony- Pycha się kłania.

 

Ten "Złoty środek" ciężko wypracować.

 

 

 

 

 

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
gitesik · dnia 25.06.2019 17:09 · Czytań: 269 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 6
Komentarze
Dobra Cobra dnia 25.06.2019 23:09
Cieszę się ogromnie z Twojego odkrycia dyktowania komputerowi trkstu! Jednak należałoby najpierw zrobić poprawki, a dopiero później dodać tekst. Bo teraz to wielka marność.

DoCo
Marek Adam Grabowski dnia 26.06.2019 18:37
Rozumiem że błędy (brak dużych liter, zanik interpunkcji, przerwa przed kropką) to prowokacje artystyczna. Niezbyt jednak udana. Co do fabuły, to zupełnie ona mnie nie rusza. Nawet trudno mi było się na tym tekście skupić.

Pozdrawiam
TomaszObluda dnia 27.06.2019 09:28
Wow, nie da się czytać :D Stary, powiem tak: nie wiem jak długo siedzisz przy klawiaturze, ale jak naprawdę będziesz dużo pisał, to będziesz pisał bardzo szybko. I sądzę, że nie będzie cię to zwalniało. Ok, może taka metoda pracy, którą powziąłeś będzie ci mimo wszystko bardziej odpowiadać, ale przecież i tak musisz wszystko później redagować, a jak piszesz, od razu widzisz część rzeczy do poprawy. Ja osobiście to nad tekstem muszę ze cztery raz siadać, ale jakbym miał taki kawałek materiału, jak ten powyżej to bym się załamał.

Dla mnie to trochę jak pisanie po trzech, czterech drinkach. Pisze się bardzo szybko, ale później dwa razy więcej roboty przy redagowaniu.

Pozdrawiam :D
gitesik dnia 29.06.2019 15:09
Ludzie litości!!!!!!!!!!!!!!
Ja nie mam zamiaru wykładać na Sorbonie odmiany, w Plusquamperfectum
Dziékujé za cenne uwagi i spotrzeæenia.

Przepraszam - Pardon

Merci beaucoup.

salutations
Vanillivi dnia 02.07.2019 03:07
Będę całkowicie szczera Gitesik - mam nadzieję, że nie urażę, bo nie jest moim celem zniechęcanie kogokolwiek do pisania. Tekst w tym stanie nie nadaje się do czytania - ja uważałam również, że nie nadaje się do publikacji na PP inni redaktorzy zdecydowali o tym, by go puścić.

Nie rozumiem, skąd pomysł, by wprowadzać tekst do komputera przy pomocy mikrofonu - to generuje olbrzymią liczbę błędów. Jeżeli wynika to z jakichś problemów ze zdrowiem, to moim zdaniem o wiele lepszym pomysłem jest współpraca z drugą osobą, która będzie zapisywała i redagowała Twoje pomysły.

Jak pisałam, nie chcę Cię w żaden sposób zniechęcać do pisania, ale do tekstu w tym stanie nie jestem w stanie się odnieść, bo męczę się próbując rozszyfrować, co chciałeś przekazać. Dbałość o pisownię to absolutna podstawa dla pisarza i oznaka zwykłego szacunku dla czytelników.

Pozdrawiam.
gitesik dnia 02.07.2019 04:54
Dziękuję za szczerość i bezcenne rady. Otóż chcę wyjaśnić dlaczego nie lubię pisać przy pomocy klawiatury zresztą i tak używam częściej dwóch palców wskazujących i preferuje dlugopis i robię z tego Fotkę i mogę puści c np do Facebooka ale uznałem to za bezzsens to tak jakby sportowiec w trakcie sprintu miał jeszcze coś czytać. , poza tym mój bezcenny czas jest ograniczony i nie mam zamiaru go tracić na coś co mogę zrobić szybciej lepiej skuteczniej zamiast babrać się w gównie i to potem i tak idzie do śmietnika.
O usuwania i dołowania są specjaliści typu wrona na balkonie ławeczkowi plotkarze i tzw. fejbukowcy i inne fora bezcelowców bezideowców i polityczne fora i inne.

Po pierwsze primum
1-nie pasuje mi taki układ liter dostosowanych ponoć do palców dłoni bo: wychodzi mi pisać samogłoskę" A" malutkim paluszkiem lewej dłoni.
2 Nauczyłem się układać alfabetycznie różne słowa co potem łatwiej znaleźć
i tak chcialbym mieć klawiaturą
abcdefghijklłm
albo jeszcze inaczej najpierw samogloski potem spółgłoski
np' aąeęioóuy bcćdfghjkl itd.
tercja pisałem oszkole i pisaniu na maszynie żaden trening mi nie pomagał tempo zawsze było jednakowe
ja mam mój rytm i już to co tu piszę to wyjątek
na klawiaturze jest pomieszanie
a jak piorun leci z nieba to prosto?
a czy jest dwie osoby takie same? identyczne?

Jestem bardzo zaszczycony wizytą pani redaktor i dziękuję i przepraszam,
jeżeli ktoś poczuł się urażony.

Ja tak mam że jeżeli czegoś nie zapiszę to ulatuje bezpowrotnie jak uśmiech niemowlaka w czsie snu gdy mu się tam coś fajnego śni
Kto mi powie co mu tam się śniło? Konia zrzędem temu.

Pozdrawiam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
andro
15/09/2019 23:00
i nikt nie przystaje - w sensie, że za mało w nich… »
bruliben
15/09/2019 22:51
Sugestywnie napisane o muzyce i wspomnieniach. Te pocztówki… »
bruliben
15/09/2019 22:44
Rzeczywiście widać w tekście częste obcowanie za śmiercią.… »
Kapelusznik
15/09/2019 21:59
Oj... A myślałem że to ja piszę długie opisy... hooo...… »
Bartek Otremba
15/09/2019 21:29
Fakt, zdecydowanie do poprawy — też naszła mnie taka… »
voytek72
15/09/2019 19:08
Madawydar - podziękowania za wizytę i opinię :) »
AntoniGrycuk
15/09/2019 18:46
Tak, zaduma spowodowana śmiercią... Ja wiem jedno, co… »
mike17
15/09/2019 18:32
Bardzo mi się podoba, Edyto, naprawdę jest tu lekkość i… »
mike17
15/09/2019 18:14
Bardzo trafne spostrzeżenie, Yaro, zgadzam się w zupełności.… »
mike17
15/09/2019 18:05
Rafi, ciekawy ten Twój wiersz :) Zgrabnie dobierasz słowa i… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:35
A Ty, Ty... Kasia z bliska, Jakie interesujące tematy… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:29
Nooo, jakie doświadczenie przez piszącą przemawia.… »
Kamila N
15/09/2019 14:56
O ile dwa pierwsze postulaty dotyczą samej osoby mówiącej, o… »
Marek Adam Grabowski
15/09/2019 14:48
Dzięki za przeczytanie. Ująłeś sedno; moja twórczość to… »
Kapelusznik
15/09/2019 14:34
"Nie miałam" - chyba ... HA HA HA HA HA HA… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/09/2019 14:25
  • Siemanko, Krzyśku :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:24
  • Chciałem tam napisać, że filmy są godne polecenia :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:21
  • A propos kina dzieci w Muranowie dobiega końca przegląd kina izraelskiego. Jutro ostatni dzień. Po tym co zobaczyłem do tej pory mogę z czystym sumieniem produkcje festiwalu.
  • leskos
  • 11/09/2019 12:09
  • Dzień dobry :)
  • mike17
  • 08/09/2019 20:36
  • Coca_monko, wiersz robi wielkie wrażenie. Jest głęboki i pełen treści. Nie pozostawia czytacza obojętnym. Jest bardzo treściwy i intymny. Uśmiecham się pod nosem, że ktoś umie pisać taką lirykę :)
Ostatnio widziani
Gości online:15
Najnowszy:otikedin
Wspierają nas