Czy na pewno chesz mieć wielu przyjaciół? - PrzemeK155J
Publicystyka » Artykuły » Czy na pewno chesz mieć wielu przyjaciół?
A A A
Od autora: Tym tekstem chciałbym pokazać coś ludziom. Coś bardzo ważnego. Chciałbym również, abymyśmy, wraz z czytaniem tego artykułu zastanowili się nad tym, czym tak naprawdę jest dla nas przyjaźń.

Jak zjednać sobie przyjaciół? Jestem przekonany, że każdy z was poznał już kiedyś to hasło.  

W tym pytaniu istnieje pewna zagwozdka. 

Zastanówcie się przez chwilę, co może być w nim nie tak, albo raczej, jakie skutki może przynieść odpowiedź. Czy gdy ją poznasz będziesz chciał wykonywać to, co ci przekażę? Będziesz chciał zjednać w sobie ludzi? Jak sądzisz, czy rzeczywiście chciałbyś zyskać dziesiątki przyjaciół i czuć się lubianym? 

Wyobraźmy sobie następującą sytuacje - poznajesz sekrety i tajniki zdobywania przyjaciół (jakby byli jakimś pożywieniem, albo pięniędzmi, a nie przyjaciółmi) i postanawiasz je wykorzystać. Nagle budujesz sobie zaufanie u setek nieznajomych ci osób, które wcześniej były dla ciebie obojętne do tego stopnia, że nawet nie mówiłeś im ,,cześć’’. 

I co dzieję się dalej? Wszyscy są dla ciebie wsparciem, wszyscy lubią z tobą rozmawiać, a ty czujesz się tak, jakbyś zamienił się w jakiegoś czarodzieja, a nie człowieka. 

Na moment przerwijmy tę opowieść i pomyślmy, co wogóle oznacza dla ciebie słowo przyjaciel.

No, bo co ono dla ciebie oznacza? Człowieka, z którym porozmawiasz przy porannej kawie, a potem wymienisz kilka zdań,

czy raczej kogoś, z kim będziesz mógł dyskutować naprawdę na wiele trapiących cię tematów? 

W dzisiejszych czasach, szczególnie z powodu medii społecznoścowych, takich jak Facebook, wielu ludzi zdobywa ,,przyjaciół’’ dzięki kilku kliknięciom. 

A jak długo naprawdę potrzeba, żeby zdobyć przyjaciela? Czy zaprzyjaźnianie się trwa kilka miesięcy, czy raczej kilka lat?
Takim sposobem dochodzimy do sedna naszych rozważań. Gdzie tkwi błąd w pytaniu powyżej? Otóż, w samym słowie przyjaciel. Czy kierując się zasadami zawartymi w odpowiedzi, jak zjednać w sobie dziesiątki przyjaciół, naprawdę będziemy mieli przyjaciół, czy tylko manekiny służące do wymiany zdań?

Osobiście uważam, że powinniśmy dać sobie czas na pewnego rodzaju refleksje. Refleksje dotyczącą tego, jak często zdobywamy przyjaciół ,,na siłę’’. I czy faktycznie chcemy utrzymywać z nimi znajomość, czy tylko ulegamy społecznym pobudkom, aby się podporządkować i zapewnić sobie komfortowy status społeczny.

Książki noszące takie tytuły jak ,,Co zrobić, żeby wszyscy cię lubili?’’ często obfitują w tego rodzaju nieścisłości, gdy autor zapewnia cię o zaletach reguł zdobywania dużej ilości ludzi. Użyłem słowa ludzi, właśnie dlatego, że prawdopodobnie nie uda ci się zdobyć setek przyjaciół w parę miesięcy. Zdobędziesz po prostu zwykłych ludzi, którzy zapewnią ci status społeczny, bo na przyjaciół musisz mieć chęć i czas. A przyjaciel musi mieć też chęć na ciebie. W takiej relacji najważniejsze jest unikanie udawania. Czy jeśli będziesz kierował się jakimiś z góry określonymi regułami, to czy zarówno nie będziesz trochę cyniczny? Jakbyś się czuł, gdyby ktoś próbował cię zdobyć za pomocą zasad zawartych w jakiejś książce? Trochę niezręcznie, co? 

 Oczywiście, jest też inna sprawa. A mianowicie, czy dobrze czujesz się w dużej grupie, i czy masz potrzebę przebywania w gronie ludzi. 

Bo jeśli jesteś ekstrawertyczny, to nie uchronisz się przed zdobywaniem ludzi. Ale pamiętaj - człowiek, którego znasz dwa miesiące to jeszcze nie przyjaciel. Możesz się z nim świetnie dogadywać, ale w dalszym ciągu będzie jedynie kolegą. Jest szansa, że będziesz miał tylko wrażenie, iż jakaś osoba lubi cię ponad inne. Ale pomyśl nad tym, jak często ludzie bywają nieświadomi. Ile razy zdarza ci się podejmować działanie w kierunku jakiegoś celu, kiedy wogóle nie masz na niego ochoty i jesteś pewien, że jego uzyskanie nie przyniesie ci w pełni szczęścia? 

Oczywiście, nie mówię tu o zaprzestaniu zdobywania przyjaciół. Chcę tylko powiedzieć, że moim zdaniem każdy powinien zwrócić uwagę na swoje relacje z ludźmi. Czy chcesz utrzymywać znajomość, z tym z kim widujesz się na codzień? Czy sprawia ci przyjemność wspólna rozmowa, czy jesteś raczej zirytowany jej przebiegiem? Nie chcę nic ci sugerować. Po prostu pomyśl nad tym i podejmij decyzje, czy ludzie, z którymi się zadajesz, faktycznie są ciebie warci. 

A teraz chcę posusnąć się odrobinę dalej. Czy wiesz skąd człowiek nabył umiejętność zdobywania bliskich? Czy wiesz dlaczego przyjaciele są jednym z fundametów naszego życia? 

Kiedyś, w Prehistorii, gdy nasz gatunek ledwo przędł, usiłując przetrwać pośród moczarów afrykańskiej dżungli, wyewulował specyficzny rodzaj łączenia się w pary. Odróżniał się on tym od wielu innych zwięrząt, że nie był wywołany w celu prokreacji, natomiast, nosił ze sobą nieco inne wyzwania. 

Ja twierdzi Steven Pinker, amerykański naukowiec i psycholog, ,,W dawnych najlepszym spichlerzem na przechowanie jedzenia, był żołądek przyjaciela’’. Prehistoryczna przyjaźń objawiła się z tego powodu, aby zapewnić lepsze warunki w przetrwaniu. Swoista więź między ludźmi sprawiała, że zawsze jest jakieś drugie wyjście. Jeśli zaatakuje lew, to jeden z dwójki kompanów może uciec i przekazać swoje geny kosztem drugiego. Niemniej jednak przekażę swoje geny i popchnie gatunek do przodu. 

Dziś jedzenia mamy tyle, że jego ogrom niekiedy nawet nam szkodzi, ale za to brakuje nam czegoś innego. Tym czymś jest szczęście. Wyniki badań dowiodły, że w 2020 roku średnio co trzecia osoba będzie zmagać się z depresją.

Więc, jeśli mamy wyciągnąć wniosek, to do czego przydaje się ta więź, spajająca dwoje ludzi? Może kryje się w niej radość? 

Według mnie to właśnie jest całym sensem przyjaźni. Zachodzi ona wtedy, kiedy dwie osoby korzystają na niej radością, ze spotkania z drugą osobą, albo nawet z samego jej zobaczenia.

Niestety, ostatnio pierwotne znaczenie przyjaźni nieco się zmieniło. Wyewulowała sztuczna przyjaźń, w celu utrzymania statusu społecznego. Ale zapytajmy siebie - istotniejszy jest dla nas status społeczny, czy nasze szczęście i szczęście drugiej osoby? 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
PrzemeK155J · dnia 02.07.2019 02:58 · Czytań: 149 · Średnia ocena: 3 · Komentarzy: 3
Komentarze
d.urbanska dnia 02.07.2019 12:42
Hej autorze, podjąłeś temat, na który wylano rzekę atramentu. Jednak ciekawie go ująłeś i napisałeś nieźle. Dwie uwagi: "W tym pytaniu istnieje pewna zagwozdka" Niezręcznie i nie po polsku brzmi, może Pytanie to zawiera jednak pewien problem. "Wyewulowała sztuczna przyjaźń"=
Wyewoluowała sztuczna przyjaźń.
Poza tym polecam przepiękną i na temat "Pieśń o przyjacielu" W. Wysockiego.
I jeszcze przypomina mi się taka ciekawostka. W pewnej kulturze istnieje prawo, że przestępca może uniknąć każdej kary (!), jeśli poręczy za niego dziecięciu przyjaciół. Masz takich dziesięciu? :) Pozdrawiam.
AntoniGrycuk dnia 08.07.2019 21:27 Ocena: Dobre
Ten artykuł już znacznie mniej mnie zainteresował niż "kolejny".
Tu faktycznie nie ma zbyt dużo "nowatorskich" informacji.
Ale co z tą przyjaźnią? Śmiem twierdzić, że przyjaźń to forma miłości. Miłości spokojnej, bez chorobliwych emocji.
A skoro to forma miłości, to warto się pochylić nad miłością. Czym jest miłość? Przeciwieństwem nienawiści, lęku czy obojętności? A może – za czym osobiście optuję – wszystkich tych trzech rzeczy naraz? Bo uczucia to byty wielowymiarowe, moim zdaniem.
Dobra, przesadzam z tą analizą. Dość...

Mimo wszystko niezły artykuł, ale nie tak dobry jak tamten.

Pozdrawiam.
Absurd_Paradox dnia 29.07.2019 23:19
To same banały. Nie wiem, może ludzie nie zdają sobie sprawy z takich rzeczy, może potrzebują o tym czytać, może tekst ten powinno się kierować do młodzieży.

Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
bruliben
21/09/2019 00:42
Racja, nawet mama, która jest jedna :) »
Bartek Otremba
21/09/2019 00:41
Akurat tego nikomu nie poświęciłem... co najwyżej swojej… »
Bartek Otremba
21/09/2019 00:31
każdy ma swój czas każdy w godzinie ma 60 minut ;0 i tak… »
bruliben
21/09/2019 00:30
A jednak dopiął swego, nie byłby Benedyktem. Ale tylu ich… »
bruliben
21/09/2019 00:07
Wiem, że nie mam kontroli i ją mam - takie złudzenie.… »
wiosna
20/09/2019 22:55
Kazjuno dziękuję za podzielenie się przyjemnością ze… »
Dobra Cobra
20/09/2019 22:17
Olbrzymie masy nadludzi w naszym kraju potwierdzają fakt, ze… »
Kazjuno
20/09/2019 21:52
Nie znam się na współczesnej poezji. - Wiosno. Najczęściej… »
bruliben
20/09/2019 21:36
Co jest po drugiej stronie? Odwieczne pytanie. Romeo liczył… »
Kazjuno
20/09/2019 20:34
Mr Stawitzky Nawała szpanerstwa, "Jakim to nie jestem… »
wiosna
20/09/2019 20:11
Al dziękuję za Twoje grzybowe rozbawienie:) Ten wierszyk,… »
Lilah
20/09/2019 20:07
Piękny trzynastozgłoskowiec, świetnie się czyta. :) »
Lilah
20/09/2019 20:02
No toś mnie zaskoczył, Clakier! Dzięki :) Bardzo… »
mike17
20/09/2019 19:33
Dość wesołe dziełko :) Niektóre rymy nieco zgrzytają, są… »
MarcinD
20/09/2019 19:22
Dziękuję bardzo :-). Miło przeczytać taki komentarz.… »
ShoutBox
  • bruliben
  • 20/09/2019 22:13
  • Czy ktoś ma iphona i już aktualizował/a do ios13? Lepiej działa?
  • bruliben
  • 20/09/2019 22:12
  • Miłego z Krakowa :) Słucham jak szumią tutejsze tramwaje :)
  • Kushi
  • 20/09/2019 18:16
  • Miłego wieczoru kochani :):)
  • Kushi
  • 20/09/2019 18:15
  • Znacie? ... nie znacie ?????, to poznacie ;):):):) [link] .... :):)
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
Ostatnio widziani
Gości online:11
Najnowszy:Fujitaes20
Wspierają nas