Smocza Jatka - Skuul
A A A
Od autora: Po długim wahaniu i zastanowieniach, postanowiłem podzielić się moją marną (szufladową) twórczością, ;) Miłego czytania.

Format jest jaki jest, chyba coś jest niezgodnego między moim openoffice, a forumowym edytorem,

Jak każde moje opowiadanie nie jest dokończone, i dodatkowo poprawiam je na bieżąco, więc gdybym coś poplątał dajcie znać ;)

Smocza Jatka

Rozdział 1. Rozstaje

 

Gospoda Rozstaje gościła o wiele więcej przyjezdnych niż mogła pomieścić. Cisnęli się w głównej sali żądając piwa, wina, jadła, noclegu i czego tylko można od gospodarza, który zacierał ręce widząc spore zyski. Od razu zaradnie podniósł cenę alkoholi o połowę, i o tyle też dolewał wody do każdego podanego trunku.

Szanowani i bogaci rycerze pozajmowali pokoje gościnne, a ci biedniejsi i mniej znani stodołę, a niektórzy rozbili namioty na polu za gospodą, lub spali pod gołym niebem, gdyż pogoda dopisywała a noce były ciepłe.

Oczywiście wszystko to miało powód, nikt bez przyczyny nie zatrzymuje się w gospodzie na rozjeździe między dwoma miastami dłużej niż na jedną noc.

Powodem tym był smok. Na początku nikt jadącym z Rozstajów nie wierzył. „Bo mało to bajek po świecie pędzi” - mawiali?, „Jedna więcej nikomu różnicy nie robi, a posłuchać ciekawie”. Jednak kiedy w okolicy zaczęli ginąć ludzie, uważniej zaczęli ucha nadstawiać. I do gospody coraz więcej różnej maści łowców przygód i rycerstwa zjeżdżać zaczęło, zainteresowani ubiciem smoka, na którym można by sporo zarobić.

Już samo pojawienie się zbrojnych spowodowało, że ludzie przestali ginąć, za to nagle wokół gospody pojawiły się podejrzane osoby handlujące używanymi rzeczami i innych kupców, którzy sprzedawali mięso i jedzenie o wiele drożej niż było to przyjęte, niektórzy również pytani o pochodzenie mięsa odpowiadali półsłówkami, jednak wiecznie głodni rycerze nie narzekali. Do tego nie wiadomo skąd pojawiła się sporo dziewek, i cała masa osób, które z rycerstwem nic wspólnego nie miały, ale chciały być w kręgu zdarzeń i zobaczyć co wyniknie z owego zbiegowiska.

Dla większości mężczyzn taka okazja była świetnym sposobem na wyrwanie się z zamkowych murów, domostw, lub miejsc gdzie spokojnie siedzieli, lub mogli by mieć taką możliwość, gdyby nie partnerki, które to ciągle wynajdowały im najlepsze prace typu: poskładanie nowych mebli z letniej wyprzedaży, lub zaklejenie dziur w ścianach i tym podobne. Więc gdy tylko usłyszeli o stworze, od razu zebrali się w podróż, oznajmiając, że wyprawa potrwa nawet kilka tygodni.

Smok skrywał się w lesie, a póki nie atakował gospody, nikt nie spieszył by na stwora ruszyć. Rycerze tłumaczyli, że zginąć jest łatwo, a przywrócić do życia to już się raczej nie da, (chyba, że ktoś chce zostać żywym trupem). Więc najpierw muszą zebrać informacje o smokach i dowiedzieć się jak takiego pokonać, oraz obgadać wszystkie za i przeciw przy kuflu piwa.

I z powodu niemrawego rycerstwa w końcu ktoś z rady miasta musiał się sprawą zająć. Gdyż najwięcej lamentu i zamieszania robili mieszkańcy, co rusz przychodzili do ratusza na skargi, że to im syn zaginął, a to ojciec, a to teściowa, choć para która przyszła to ostatnie zdarzenie zgłosić zdania miała podzielone, czy dobrze to czy źle.

Z powodu granicznego położenia gospody, z początku odsyłano petentów od jednego miasta do drugiego. I może trwało by to tak dość długo, aż ludzie chodzeniem by się znudzili, gdyby ktoś nie dał jednemu z wieśniaków srebrniaka, żeby więcej nie przychodził bo strasznie od niego woniało, niestety dopiero po tym się zaczęło.

Wieśniak rozpowiedział, że za zaginionych pieniądze dają i ludzie wpadali do urzędów drzwiami i oknami zgłaszając zaginięcia całych rodzin, mieszkańców ulic, a nawet twierdzono, iż jedno z miast jest już opustoszałe.

Wtedy doszło do porozumienia między miastami, i wysłano patrol wojskowy z jednego i drugiego, by sprawdzić co stało się na Rozstajach.

Dowódcy przybyli na miejsce, żołnierzom kazali obserwować okolicę, a sami udali się do gospody. Popili, pobalowali i dopiero po kilku dniach, gdy nic się nie działo i nikt nie zginął, powiedzieli zgodnie - „Pora wracać, złożyć raporty: Nic podejrzanego się nie dzieje, a całe zajście ze smokiem to bujda i zawracanie głowy.” Przed wyjazdem mieli z tłumu wyłapać dwóch złodziejaszków, co ich upatrzyli wcześniej żołnierze, aby z pustymi rękami nie wracać, gdy nagle ktoś wpadł do gospody krzycząc o zaginionym rycerzu, co do lasu wszedł na chwilę i zniknął bez śladu.

To przekreśliło swobodne oddalenie się patrolu, pewnie gdyby tak nie hulali, nie pili i nie jedli ponad miarę dając w zamian tylko bony na które patrzono z wielka podejrzliwością, może by się gadką o powrocie wywinęli, a tak pod nienawistnym spojrzeniem ludzi i z dobrymi radami rycerstwa musieli działać. Nie widząc innego wyjścia wyruszyli się do lasu.

Szczęśliwie po odjeździe patrolu zaginiony rycerz odnalazł się sam. Opowiadał on wszystkim, że od smoka po głowie dostał pokazując wielki guz, i choć odważnie zaatakował wielką poczwarę, to nie dawał rady i przyznając ze wstydem ucieczką musiał się ratować przez co lesie zabłądził.

Zaczęło się pocieszanie rycerza, za odwagę i mądrość bo wiedział kiedy powinien się wycofać. I tak oto znalazł się powód do kolejnej wielkiej uczty, a o patrolu zapomniano i nikt więcej ich nie widział, ale też nikt za nimi nie tęsknił, no może prócz gospodarza i kilku kupców, którzy po bliższym obejrzeniu bonów stwierdzili, że na żadnym nie ma podpisu i nie wiadomo czy są wiarygodne, więc życzyli im ze złością - „Niech ich poczwara zeżre.”

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Skuul · dnia 30.07.2019 12:48 · Czytań: 92 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 1
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
JOLA S. dnia 23.08.2019 13:57 Ocena: Bardzo dobre
Dobrze się zaczyna :)
Nikt, dotąd, nie skomentował tekstu. Wniosek: nie wszyscy lubią smoki!

Cytat:
Niech ich po­czwa­ra zeżre



Czekam na dalszy ciąg, przytupując w kącie, z radości. :)
Może nawet zrobię sobie zdjęcie w Rozstajach, najlepiej ze smokiem. Nie widzę innego wyjścia. ;)

Serdeczności.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wodniczka
23/08/2019 22:26
Pierwsza część podoba się najbardziej. Ogólnie ciekawa… »
Marek Adam Grabowski
23/08/2019 19:16
Masz dobry warsztat pisarski; czyta się ciebie bardzo… »
wodniczka
23/08/2019 18:40
Pięknie. Szczególnie w połowie zatrzymał mnie na dłużej.… »
PrzemeK155J
23/08/2019 17:59
Historia jest naprawdę ciekawa. Jedna z najciekawszych, jaką… »
wodniczka
23/08/2019 16:26
Al-szamanko Tak. Masz rację. Trochę tam się nawarstwiło.… »
RafalSulikovski
23/08/2019 14:09
:-) :) :) »
RafalSulikovski
23/08/2019 14:08
:-) dziękuję Karen. Widzę, że mam jeszcze dla kogo pisać... »
Karen Lety
23/08/2019 14:04
Wiersze są trochę jak piosenki, każdy znajduje w nich coś… »
Karen Lety
23/08/2019 13:58
Świetny wiersz. Napisany przy użyciu takich słów i w taki… »
JOLA S.
23/08/2019 13:57
Dobrze się zaczyna :) Nikt, dotąd, nie skomentował tekstu.… »
Karen Lety
23/08/2019 13:52
Zgadzam się z Darcon, że drugi psychiatra mógłby zagościć na… »
RafalSulikovski
23/08/2019 11:34
:-) Dzięki! Ja dopiero jestem stale "zapowiadającym… »
MP642
23/08/2019 11:22
Jeżeli by rok '68 rozumieć wąsko, to faktycznie za… »
JOLA S.
23/08/2019 10:21
Darconie, mów dalej, proszę :) Czytanie książek to… »
Darcon
23/08/2019 07:14
Cóż, bardzo mi się podobało. Piszę cóż, gdyż po dłuższej… »
ShoutBox
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 16:36
  • Święte słowa!
  • JOLA S.
  • 23/08/2019 12:22
  • Powodem waśni był smok. Na początku nikt z jadących portalem nie wierzył. „Bo mało to bajek po świecie pędzi” Poczytajcie, Panowie, naszego Skuula i basta, bo życie ucieka na bzdurkach.:)
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 07:11
  • Coś cię najwyraźniej uwiera, geniuszu, łaszący się do portalowym władz. Tak trudno ci zakończyć insektowo robaczaną połajankę?
  • Decand
  • 22/08/2019 23:25
  • "Ponoć" słowem klucz. Wszyscy czekamy więc i Ty bądź grzeczym i zaczekaj. Świat naprawdę poczeka na Twoje arcydzieła chrabąszczyku
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 21:08
  • Ponoć czas oczekiwania to tydzień, kolego robaku. Czekam już dwa.
  • Decand
  • 22/08/2019 20:41
  • Niektórym robaczkom widać spieszy się za bardzo. A chyba powinno spieszyć się powoli, chyba tak to szło. Na pewno wszyscy wytrzymamy jeszcze na tekst jakiegokolwiek żuczka, ba!, nawet i misia
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 18:51
  • Oj, chyba urocza red. Vanilivi z przepracowania - wszak jako jedyna jest przytłoczona nawałą prozy - przeoczyła mnie, skromnego żuczka. Ale przepraszam, może namolnie ponaglam? Pozdrawiam...
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
Ostatnio widziani
Gości online:10
Najnowszy:4miac252go4
Wspierają nas