Koło zamachowe - Carvedilol
Proza » Inne » Koło zamachowe
A A A

 

                                                         Koło zamachowe
 
 Prezydent chrząknął i rozpoczął przemówienie. Nie był jeszcze takim staruszkiem, jak mu zarzucano, więc nawet nie musiał zerkać na prompter. W miarę jak wygłaszał mowę, zapalał się, odpowiednio modulował dźwięk i we właściwych momentach robił pauzy oraz podnosił głos. Również gesty i mowa ciała robiły swoje. Nie musiał się tego uczyć, miał to wrodzone.
 Zbliżały się kolejne wybory, kończyła się jego trzecia kadencja. Na szczęście w odpowiednim momencie zmienił konstytucję, likwidując barierę ilościową pełnienia tej funkcji, stąd mógł dalej kandydować. Władza to nie zabawka dla prostaczków, nawet nie zdają sobie sprawy, ile kosztuje trzymanie ładu w kraju. Demokracja? Dobre sobie. Gdyby tak każdy miał prawo decydowania, to państwo dawno przestałoby cokolwiek znaczyć na arenie międzynarodowej. Przyrównał to kiedyś, oczywiście w zaufanym kręgu, do tuniki. Gdyby każdy dostał choć kawałek materiału, za który może ciągnąć, to powoli, szew za szwem rozdarłaby się całość. Rządzić trzeba stanowczo, trzymać mocną nicią i pokazywać obywatelom, gdzie leży sprawiedliwość i droga do dobrobytu. Kto tego nie rozumie, ten jest wrogiem i należy go uciszyć. Zbyt długo walczył o ład i porządek, aby teraz oddać władzę innym. Miał już przygotowany plan, jak pokierować wyborami w jedyną właściwą stronę.
 
  Hans Schmutzer z napięciem wpatrywał się w wirującą butelkę. Z jednej strony bał się, z drugiej liczył, że wskaże na niego. Ostatni raz grał w tę zabawę z dwadzieścia lat temu. Tylko że wtedy chodziło o szczeniackie popędy. O to, żeby pocałować parę ładnych dziewczyn. Teraz siedmiu dorosłych mężczyzn siedzących przy okrągłym stoliku w zadymionym pokoju, decyzję o wyborze tego, który zmieni losy kraju, przekazało butelce. Gdy Mathias wziął w swoją wielgachną łapę pustą zieloną flaszkę po piwie i zdecydowanych ruchem wprowadził w wirujący ruch, wszyscy umilkli. W zupełnej ciszy wpatrywali się w tańczący przedmiot. Hans zaczął się pocić, gdy wyrocznia powoli traciła impet. Coraz wolniej i wolniej zataczała kręgi. Już chyba ostatni obrót. Delikatnie zbliżała się szyjką w jego stronę. Poczuł ciarki i strach. Butelka przesunęła się ciut dalej. Ktoś inny został wybrany do samobójczej misji. Do dokonania zamachu na prezydenta, który zapoczątkuje przewrót i przywróci normalność. Hans zacisnął pięści. Teraz czuł tylko złość i rozczarowanie. Ominie go zaszczytne miejsce na kartach historii.
 
 Prezydent wypluwał zdania, co jakiś czas robiąc przerwy na burze oklasków. Takie wystąpienia to dla niego rutyna, jednak za każdym razem czuł, jak unosi go jakiś wewnętrzny ogień. Uchodźcom mówimy nie! Każdemu obywatelowi należy się opieka państwa! Naszemu obywatelowi, nie obcym! Nikt nam nie będzie dyktował, co wolno, a co nie, w naszym kraju! A homoseksualiści i inni zboczeńcy niech się leczą albo wyjadą do tego raju za granicą, pełnego plugastwa!
 Tłum wiwatował, a głowa kraju przeszła do fali obietnic rozdawnictwa; kiedy prezydent rzucił tekst o wolności słowa, mimowolnie uśmiechnął się. Telewizja należała do rządu, dyskretna cenzura i odpowiednie kreowanie faktów wielu już nawróciło na właściwe postrzeganie polityki partii.
 
 To nie on, to nie Hans Schmutzer dzisiaj strzeli do prezydenta. Musi się jednak znaleźć na miejscu, gdyby plan się nie powiódł. Wtedy sam okryje się chwałą i odstrzeli tę zakałę. Bez lidera, jakże charyzmatycznego, łatwiej będzie rozprawić się z partią. Jeśli Petr zakończy misję powodzeniem, wtedy Hans stanie na czele tych, którzy przywrócą ład i demokrację. Ludziom należy się wolność myśli, przekonań i słowa. To musi zacząć się dzisiaj, musi. Już on tego dopilnuje.
 
 Prezydent rozglądnął się po sali. Owacje na stojąco po zakończeniu wystąpienia trwały jeszcze, a on spokojnie przyjmował potwierdzające skinienia głowy od członków ochrony. Nie był głupi. Przedsięwziął wszelkie środki ostrożności, zamachowca złapano, zanim jeszcze dostał się do auli. Komandor wystawił kciuk z rogu sali, dając do zrozumienia, że trzyma wszystko pod kontrolą. Takiej informacji oczekiwał.
 Powoli oddalał się od mównicy, na której miejsce zajął jego rzecznik.
– Proszę państwa, obywatele. Właśnie dobiegło końca ostatnie przemówienie przed wyborami prezydenta Hansa Schmutzera.
 
 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Carvedilol · dnia 25.08.2019 12:10 · Czytań: 159 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 8
Komentarze
Kazjuno dnia 25.08.2019 13:30 Ocena: Świetne!
Tekst bardzo ciekawy i dobrze napisany. Niby nie precyzyjnie, a jednak odnosi się do naszej - jak wnioskuję z autorskiego przesłania - faszystowskiej rzeczywistości.
Z tym akuratnie się nie zgadzam, lecz medium TVP rzeczywiście uprawia propagandę sukcesu. Walczy o prorządowy elektorat. Czy można się dziwić? Znaczna większość tub informacyjnych, przeważnie z kapitałem obcym zaprzecza jakimkolwiek osiągnięciom obecnej ekipy rządzącej. Krzyczy: wszystko co pisiory robią jest katastrofą. Domagają się europejskości(?)! Niechby jak na zachodzie burzono kościoły, a budowano meczety. Niech pedagodzy z LGTB nauczają dzieci "poznawać własne ciałka" (czyli się masturbować). Niech postkomunistyczna kasta i wychowankowie tej wyjątkowej sądowniczej kadry się bogaci! (Sędzia Żurek ma rozsiane w Polsce 20 nieruchomości - tu pytanie - czy dorobił się tego rzetelnym orzekaniem? Jego koledzy z roztargnienia kradną w marketach, okradają "przez pomyłkę" staruszki).
Nie mamy doskonałego rządu, Działają nań ciemne moce poprzetykanych w całym kraju służb o podejrzanej prowienencji. Krępują sprawne działania. A jednak! I tu zgodzę się ze słynnym bardem Janem Pietrzakiem. To najlepszy rząd od lat trzydziestych ubiegłego stulecia. A reszta?
Zdrajcy, złodzieje, aferzyści, oszuści. Choć i w tym obecnym nie wszyscy to aniołki.

Napisałeś świetne, dające do myślenia, opowiadanie, a wątek z zamachowcem: PALUSZKI LIZAĆ.

Pozdrawiam, Kj
JOLA S. dnia 25.08.2019 18:05
Odnajduję w tym tekście znajomy zapach. Czytając, pragnęłam zatrzymać się na dłużej, ale nie... coś mi przeszkadzało, drażniło.

Do zobaczenia, Carve.

Przylepię etykietkę Dobra pisarska robota i zmykam. :) :)
Kazjuno dnia 25.08.2019 18:09 Ocena: Świetne!
Zapomniałem o ocenie. Ale, Upsss... i nie mam możliwości postawienia celującej cenzurki.
Carvedilol dnia 25.08.2019 18:43
Kazjuno Jolu dzięki za przeczytanie i komentarze

Generalnie miał to być motyw uniwersalny, tekst o władzy, o którą się walczy, ale i która wypacza, kiedy "dzierżenie" rządów zmienia człowieka na tyle, że staje się takim, jak ten którego sam obalił (stąd koło w tytule), paląc własne ideały O tym, jak trudno pozbyć się władzy, niezależnie od ceny
Jeśli jest w tym analogia do obecnej sytuacji w kraju, to niedobrze (tylko jeden przytyk celowo zrobiłem w tym kierunku, abstrahując od moich własnych poglądów politycznych)
I chciałem to ubrać w krótkie, ale mam nadzieję zaskakujące zakończenie, rzucające nowe światło na całość

Kazjuno - ocena jest, dzięki wielkie

Pozdrawiam
Carvedilol
al-szamanka dnia 04.09.2019 18:37
Ciekawe ujęcie tematu.
I patrząc na nie tylko dzisiejszy świat zgadzam się z Twoją koncepcją koła zamachowego.
Dlatego jedynym ratunkiem jest wybór ogólnoświatowego prezydenta.
Znam tylko jedną osobę, która nie dałaby się przekupić, zmanipulować... mnie!

pozdrawiam :)
Carvedilol dnia 04.09.2019 23:03
al-szamanko

Dzięki za komentarz
Mój głos już masz (cenię skromność)

Pozdrawiam
Carvedilol
al-szamanka dnia 05.09.2019 09:05
Carvedilol napisał:
Mój głos już masz (cenię skromność)


;) ;) ;)
Carvedilol dnia 05.09.2019 17:40
Pozdrawiam jeszcze raz al-szamanko

Ostatni komentarz powinien należeć do autora więc niniejszym niniejszym to czynię
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
17/09/2019 11:33
Nie chcecie komentować? Trudno... Więc zastanawiam się… »
Darcon
17/09/2019 10:43
Ten sensor, a raczej całe urządzenie, nazywa się "Cyber… »
bruliben
17/09/2019 07:41
Od pewnych rzeczy nie sposób uciec. A co dopiero wybicie na… »
bruliben
17/09/2019 07:36
W mojej ocenie konsumeryzm to wiara, a Bóg - czy to się… »
MarcinD
17/09/2019 07:19
Dobrze, że fakt był autentyczny... Bo jakby był… »
MarcinD
17/09/2019 07:08
JESTEM. I mam gęsią skórkę, brrrr. To straszne, jak nie… »
alos
17/09/2019 01:41
Tak, tak - winyl ma moc! No i raczej wyklucza wybieranie… »
Kobra
16/09/2019 23:29
Na TAK. :) »
bruliben
16/09/2019 23:23
Nie trać wiary. Pokaż wrogom, ze potrafisz. Uwierz, że znam… »
mike17
16/09/2019 22:24
Piękny, sentymentalny wiersz o gaśnięciu, przemijaniu i… »
bruliben
16/09/2019 22:12
Powiedz to osiemdziesiątlatkowi :)) »
Bartek Otremba
16/09/2019 22:05
To tylko przemijanie, nic strasznego, rzecz tak samo zwykła… »
bruliben
16/09/2019 21:48
I dlatego wolę październik. Wrzesień jest jak pożoga,… »
bruliben
16/09/2019 21:30
Strasznie u ciebie fatalistycznie. Zgoda, że jesień jest… »
Yaro
16/09/2019 20:47
Dziękuję Kushi :) Dlatego ważne by robić swoje i dobrze… »
ShoutBox
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
  • bruliben
  • 16/09/2019 22:11
  • A może przemeblowanie na kreskówkę by pomogło. Takie elementy jak w Masce z Jimim Carreyem?
  • Dobra Cobra
  • 16/09/2019 21:01
  • Bo w.Disenyu wszystko musi być prawilne i bardzo uładzone, a tu niepokorny reżyser, niepokorny temat ... i na dodatek nasza wszechobecna martyrologia, z której nie wolno żartować, tylko na poważnie
  • Dobra Cobra
  • 16/09/2019 20:58
  • U nas jakoś nie widzę tego filmu w oficjalnej dystrybucji. Choć kto wie, bo jak donosi Hollywood Reporter to jest Fox, a więc koncern Disney, ale pewnie będą się bać puścić to w Polsce .
  • bruliben
  • 16/09/2019 15:58
  • Guardian / dosyć kontrowersyjny temat (Hitlerek jako wymarzony przyjaciel). No ale nie od dziś H. pełnił rolę idola. Poprzez komedię można dotrzeć do większej liczby ludzi z przekazem...
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:Niceswanderse1
Wspierają nas