Może dla odmiany popisać prozą?
Portal Pisarski » Z innej beczki » Luźne rozmowy
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • »
Autor
Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 09-05-2015 02:01
Właśnie, ostatnio na forum dominuje pisanie wierszem. Może by dla odmiany popisać coś prozą, jakieś małe mini miniaturki kilkuzadaniowe mające ciąg logiczny?
Na przykład:

Była sobie wyspa, na niej siedziało pięć kaczek. Założyły gniazdo, zniosły jajka i urodziły pisklęta. Pewnego razu przyszedł lis i pożarł wszystkie.

Kolejna może nawiązywać do któregoś zagadnienia ujętego w powyższym tekście. Tu nawiążę do lisa:

Rudzielec szedł drogą zawadiacko zamiatając spadłe z drzew liście rudą kitą. Skończywszy porządki oczyścił ją starannie i nagle okazało się, że lisy nie używają kity jako miotły. Obudziwszy się stwierdził, iż usnął na blacie szkolnej ławki podczas ekscytującej lekcji biologii.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
bened Użytkownik
  • Postów: 387
  • Skąd:
Dodane dnia 09-05-2015 12:49
Przeszywający na wskroś wzrok biolożki, znanej wśród rozbrykanych dzieciaków jako "Modliszka Bazyliszka", zamienił w sposób naturalny przerażonego chłopca w kamień. Sytuację uratowała informacja o ewakuacji ze szkoły w związku z ćwiczebnym alarmem przeciwpożarowym, nadawana przez radiowęzeł z rozgłośni centralnej w sekretariacie. Jasio idąc w parze z pucatym Grzesiem pociągnął za rudy warkocz piegowatą Zosię, która zawsze dzieliła się z nim drugim śniadaniem, za co on strugał jej wszystkie ołówki. I gdy już miała się odwrócić groźnie marszcząc nos, mały bohater zauważył wodę, która właśnie zalewała mu stopy. Zamyślił się ten urwis szykując wieczorną kąpiel w wannie.
"Są w życiu chwi­le, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może. Wte­dy właśnie oka­zuje się... że jed­nak może. "
Rafał Kosik
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 09-05-2015 13:44
"W dziurawej wannie nie warto się kąpać." Ta myśl przeszyła go na wskroś, gdy odczuł bolesne ukłucie w okolicach dolnej części pleców, bowiem niechcący usiadł na wywinięty do góry nierówny brzeg owej rzeczy. Wyskoczywszy z niej z krzykiem:
- A niech to gniewne kury pożrą! - Skoczył do apteczki, lecz zapomniał, że w tym śnie taka rzecz nie istnieje. Zmartwiony usiadł smętnie na krześle, lecz natychmiast z głośnym wrzaskiem wstał z niego. " Złośliwość rzeczy martwych. " Pomyślał, patrząc z obrzydzeniem na wstrętny mebel. Obrażony podszedł do łóżka i położywszy się na brzuchu usnął snem sprawiedliwego.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 09-05-2015 15:29
Około północy obudziło go głośne pukanie w szybę i głos, który zdał się być tuż nad nim. To jego młodsza siostra, skulona ze strachu siedziała obok niego i piskliwym głosem powtarzała: "Potwór! Potwór za oknem!"
Chłopiec, otworzywszy jedno oko, spojrzał w kierunku stuku i zamarł. To co zobaczył nie napawało go śmiechem, a czuł, że nie może płakać przy siostrze. Udawał dzielnego, ale wiedział, co się zaraz stanie.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 09-05-2015 16:29
Rozwarł okno, niczym powiekę groteskowego zwierzęcia. Spojrzał i zobaczył. Wśród nocnych ciemności majaczył czarny czworonożny kształt, przyjrzał mu się bliżej i zaczął się śmiać.
- Przecież to mały kotek. Chodź tu kotecku.
"Osz ty, jak śmiesz nazywać mnie koteckiem?!" Pomyślał mały kotek. "Już ja ci pokażę!". Zwróciwszy się w stronę dwunogów miauknął groźnie. Jeden z nich nadal się śmiał, nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia.
Kotek vel kotecek podniósł dumnie ogon ku górze i obrażony szybkim bezdźwięcznym kocim krokiem odszedł stamtąd. Po chwili pochłonęła go nieprzenikniona ciemność.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 09-05-2015 16:50
a żeś wymyślił...
Jednak są stworzenia dla których ciemność nie jest nieprzenikniona. Zwierzęta te żyją wolno i długo. I nie chodzi tu o nietoperze... a o panią kotecka... stworzenie z innego gatunku.
"Wilki chodzą samotnie" - zawsze tak myślała, dopóki nie zobaczyła jak jej kot, wierny i oddany przyjaciel patrzy na dwójkę dzieci. Mimo, że był obrażony - nienawidził jak nazywało się go koteckiem - to cieszył się, czuł się zauważony. To wywoływało zazdrość.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 09-05-2015 22:04
- Auuu, auuu! - Zawył jak wilk.
Właśnie wyleciał z okna i upadł na zadek. To było twarde lądowanie. Miał szczęście, że nic wielkiego mu się nie stało.
- Te czarne koty rzeczywiście przynoszą nieszczęście. - Mruknął do siebie. - A przecież nazwałem go tak pięknie zdrobniale "kotecek". Czyżby coś się nie spodobało?
Podszedł do drzwi na klatkę schodową i zadzwonił domofonem. Otworzono mu nawet w miarę szybko, teraz mógł spokojnie powrócić do domu.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
bened Użytkownik
  • Postów: 387
  • Skąd:
Dodane dnia 10-05-2015 11:39
To było jednak tylko pobożne życzenie. Nagle zerwał się silny wiatr. Na zewnątrz rozszalała się straszliwa burza miotająca drzewami w ogrodzie. W czasie jednego z ogłuszających grzmotów zadrżała podłoga pod stopami Jasia i w całej okolicy zabrakło prądu. Trzymał się kurczowo poręczy od schodów, które bezlitośnie skrzypiały podczas każdego kroku. Firanki w otwartych oknach wirowały z liśćmi niczym miniaturowe tornada. Ktoś jeszcze błądził w ciemnościach.
"Są w życiu chwi­le, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może. Wte­dy właśnie oka­zuje się... że jed­nak może. "
Rafał Kosik
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 10-05-2015 12:00
Nagle otworzył oczy i stała się jasność. Obudzony stwierdził, że właśnie rozpoczął się dzień. Firanki w kolorze lilaróż zwisały nieruchomo, przez uchylone okno dochodził śpiew ptaków. Był w siódmym niebie. Zadowolony wstał, wdział ubranie i po śniadaniu poszedł do szkoły.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
alkestis Użytkownik
  • Postów: 403
  • Skąd:
Dodane dnia 10-05-2015 15:08
Ku jego zdziwieniu szkoła okazała się kurnikiem, trochę - jakby to powiedzieć - futurystycznym. Przypominała Centre Pompidou - masywny budynek otoczony siecią kolorowych drutów, czy rurek? Zaraz... Dlaczego wszyscy uczniowie popiskują? A dyrektor warczy? Czy raczej wyje? Co się tu dzieje!
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
bened Użytkownik
  • Postów: 387
  • Skąd:
Dodane dnia 10-05-2015 15:41
Był to efekt uboczny po zjedzeniu zatrutego jabłka, jakim poczęstowała go staruszka z wielkim nochalem, na którym sterczał obrzydliwy pieprzyk porośnięty włosami. Straszyła też jednym zębem ukazującym się w szyderczym uśmiechu i odpychającym oddechem. Żeby nie wzbudzać podejrzeń przybrała jednak postać Królewny Śnieżki.
Idący zygzakiem chłopiec przykuł uwagę strażnika miejskiego.
-" Piłeś alkohol ? " - Zapytał.
-" Nie mówcie wszyscy na raz, bo nic nie rozumiem."- Odpowiedział Jaś i stracił przytomność.
"Są w życiu chwi­le, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może. Wte­dy właśnie oka­zuje się... że jed­nak może. "
Rafał Kosik
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 10-05-2015 21:53
- Królewna Śnieżka z długim nosem? Coś tu nie tak. - Mruknął strażnik miejski.
- A może to była Królewna Ścieżka?
- Tak to bardziej pasuje do długiego nosa.
- A propos nosa, właśnie panu rośnie.
Strażnik spojrzał na swój nos. Rzeczywiście rósł w zastraszającym tempie. " Co ja teraz zrobię?" Pomyślał. Po długim namyśle postanowił zamknąć oczy i nie otwierać ich dopóki nie osiągnie stanu idealnej nirwany. I tak czeka prawdopodobnie do dzisiejszego dnia.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
bened Użytkownik
  • Postów: 387
  • Skąd:
Dodane dnia 11-05-2015 01:20
Tymczasem pojawia się Morfeusz uwalniając Johna z Matrixa.
- To Ty jesteś nowym Wybrańcem i pójdziesz teraz ze mną poznać załogę Nabuchodonozora.- Powiedział.
Na pokładzie czekała Wyrocznia w towarzystwie siedmiu krasnoludków.
- Agent Smith zabity na śmierć jednak żyje. Podążaj śladami białego króliczka. - Wyszeptała zachrypniętym głosem.
- Sugeruję, żebyś jako pomocnika i wiernego giermka zabrał ze sobą Gapcia. - Zarechotał Wesołek.
- Lepiej się zdrzemnij, bo gdy rano wzejdzie świt księżycowi będzie wstyd, że on zasnął, a nie Ty. - Doradził Śpioch.
"Są w życiu chwi­le, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może. Wte­dy właśnie oka­zuje się... że jed­nak może. "
Rafał Kosik
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 11-05-2015 19:28
- Ojej! -Jęknął księżyc i cały się zarumienił.
Dziś świecił mocno, lecz teraz ze wstydu schował się za chmurkę i stamtąd wystawiał tylko czubek księżycowego nosa.
Tym czasem na planecie Ziemia wszystko bez zmian, idzie własnym torem.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
Tenebris Użytkownik
  • Postów: 168
  • Skąd: Świecie
Dodane dnia 12-05-2015 13:44
Dwoje starszych ludzi podziwiało niebo. Szukali gwiazd, co skryły się za chmurami wraz z księżycem. Tegoż wieczoru obchodzili swoją pięćdziesiątą rocznicę ślubu. Popijając czerwone wino, opierali się o parapet w swoim niewielkim, aczkolwiek przytulnym mieszkaniu. Milczeli, lecz cisza im nie przeszkadzała. To, co powiedzieć trzeba było, powiedziane zostało już dawno. Przytuleni do siebie, patrzyli na migające w górze kolorowe światła samolotu. Byli szczęśliwi.
"I tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką."
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 12-05-2015 19:20
Szczęście, choć tak dawno, przyszło jednak niespodziewanie. Wtedy, w całkiem innych czasach, poznali się właściwie przypadkowo. Ona zapatrzona w witrynę sklepową z porcelanowymi zestawami, on idący ulicą. Przechodząc obok, przystanął zafascynowany pięknem młodej kobiety w futrze z norek, bodajże amerykańskich. Szyba wystawy sklepowej ukazała ich odbicia.
Nie pamięta jak to się stało, ale do niej coś zagadał, a ona po latach stwierdziła, że od tych pierwszych słów praktycznie już była jego. Jak to kiedyś określiła, zakochała się w nim od pierwszego usłyszanego słowa.
Teraz patrzą i widzą spadającą gwiazdę, czas wypowiedzieć życzenie. Szybko, zanim zniknie, jak życie dwojga ludzi.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
Tenebris Użytkownik
  • Postów: 168
  • Skąd: Świecie
Dodane dnia 14-05-2015 14:43
Starsza pani starała się tego nie okazywać, lecz zaczynała się powoli martwić. Córka wraz z mężem i dziećmi zawsze odwiedzała ich w rocznicę ślubu. Tym razem goście byli jednak bardzo spóźnieni. I kobieta prosiła gwiazdy o bezpieczną podróż dla swoich bliskich.
Tymczasem w środku lasu, na niezbyt uczęszczanej drodze, stał czerwony samochód bliżej nie określonej marki. Maska była podniesiona i ktoś świecąc latarką do środka, klnąc przy tym soczyście, oglądał silnik i inne mechanizmy. Samochód się zepsuł - tyle było wiadomo. "Może pękła świeca zapłonowa? A może padł akumulator?"
-I co? - spytał mężczyzna - Dodzwoniłaś się?
-Niestety... Nie ma zasięgu - padło w odpowiedzi.
"I tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką."
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 14-05-2015 22:01
- Jak może być zasięg, skoro jesteśmy w środku lasu?
- Czasami bywa.
- Ale tu nie ma.
- Czy ja muszę zawsze mieć takiego pecha? Już od samego początku. O, na przykład: przyszedłem na świat i zaraz po urodzeniu niezgrabna pielęgniarka upuściła mnie na ziemię. Czy to nie pech?
- Ale podobno zaraz szybko cię podniosła i po stwierdzeniu, ze nic ci się nie stało poszła z tobą pod kran wypłukać cię z resztek poporodowych, wiec w sumie nic ci się nie stało.
- No dobra, ten pech skończył się dobrze... Ale ożenek z tobą...ech.
- No, tylko znowu nie zaczynaj. Miałeś wtedy wybór miedzy mną, a zostaniem kawalerem do końca życia. Wybrałeś mnie i wcale tak źle na tym nie wyszedłeś.
- Ta, miałem i mam zrzędzącą żonę...
- Co, jak śmiesz?!
- A to?! -Wykrzyknął wskazując na samochód. - Nie dość, że dzi pi es wyprowadził nas w pole, a raczej w las, to jeszcze pozwoliłem ci prowadzić. i co z tego wynikło? Silnik zatarty, hamulec nie działa i brak płynu w chłodnicy, wiec pewnie jeszcze się przegrzał.
- Z chłodnicą to na mnie nie zwalaj. Ty miałeś go dolać.
- Ale nie olałem. Kolejny dowód na ciągłego pecha.
- No dobra. I co teraz zrobimy?
- Nic, czeka nas noc w lesie.
- W tym lesie?
- No, raczej innego tu nie widzę. Tak, dokładnie w tym lesie.
- Nie, no błagam cię, zrób coś. Ja tu nie zostanę.
- A to dlaczego?
- Sama w ciemnym lesie? Brr, to chyba nie jest zbyt przyjemna perspektywa.
- A ja? Przecież tu będę.
- Jeszcze gorzej niżbym była sama.
Zamilkli oboje rozmyślając nad swoim nieszczęsnym losem.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
Tenebris Użytkownik
  • Postów: 168
  • Skąd: Świecie
Dodane dnia 14-05-2015 22:10
(No, swistakos, toś teraz napisał. ^^ )
Mariusz już jakiś czas jechał swoim samochodem dostawczym. Postanowił wybrać krótszą, niż zwykle trasę - przez las. W ten sposób chciał zaoszczędzić chociaż parę minut. Skręcił w lewo i przez długi, długi czas nie widział po bokach nic poza drzewami. Dopiero po jakimś czasie, w oddali ujrzał samochód z włączonymi światłami awaryjnymi. Przy samochodzie stała dwójka ludzi, jak uznał, małżeństwo. Początkowo zamierzał zignorować tą sytuację i jechać dalej. Żal mu się jednak ludzi zrobiło na myśl, że spędzą noc w ciemnym lesie. Westchnął ciężko i nieco wbrew swojej woli zatrzymał się kawałek dalej.
-Awaria? - spytał, patrząc na ludzi wyczekująco.
"I tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką."
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Może dla odmiany popisać prozą?
swistakos Użytkownik
  • Postów: 972
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 14-05-2015 22:35
- Nie, po prostu zwiedzamy las stojąc przy samochodzie.
- Kochanie, uspokój się. Pan chce nam pomóc, prawda? Przepraszam za żonę, jest zdenerwowana sytuacją.
- No dobrze, wiec co się stało?
- Właśnie, gdybym to ja wiedział...
- Popatrzmy.
Tymczasem robiło się coraz ciemniej.
- Przepraszam, muszę odejść na chwilę. Zaraz wracał. - Odezwał się kierowca dostawczaka.
Odszedł.
Zapadła ciemność, na bezchmurnym niebie wschodził ogromny kulisty księżyc, dziś była pełnia. Kierowca samochodu dostawczego poczuł, że coś niepokojącego się z nim dzieje.
Małżeństwo przy samochodzie stało rozmawiając o czymś cicho, mąż palił papierosa wpatrzony w ciemność. W pewnym momencie coś zaszeleściło w pobliskich krzakach.
- To pan? - Zapytała kobieta.
Usłyszeli wydobywający się stamtąd jakiś pomruk, po chwili rozległo się przejmujące wycie. Oboje aż podskoczyli ze strachu, a z zarośli wypełzła złowieszcza postać, skoczyła na nich i ostrymi kłami rozerwała im gardła. Postać okazała się wilkołakiem. Zwierzo człowiek zaspokoiwszy pierwotne pragnienie zabijania zabrał się do spożywania swych ofiar. Zepsuty samochód stał, będąc mechanicznym niemym świadkiem dramatycznego zdarzenia.
A życie jak pijany zając mknie zygzakiem do przodu.
Do góry
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • »
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • bruliben
  • 14/10/2019 23:22
  • Tyle konkursów, to nie ma mój dziurawiec
  • mike17
  • 14/10/2019 19:35
  • Zapraszam do udziału w konkursie dla prozaików MUZO WENY 8, gdzie piszemy miniaturę na 5000 znaków i wchodzimy do historii: [link]
  • bruliben
  • 14/10/2019 02:15
  • No, no, co za linki ;)
  • Vanillivi
  • 12/10/2019 15:46
  • Ryzykowny tytuł :) Ale dziękuję za informację, zobaczę jak to wygląda :)
  • bruliben
  • 11/10/2019 02:45
  • Wszyscy śpią? Grzeczne brzdące :)
  • mike17
  • 10/10/2019 17:11
  • Hej, ho, do konkursu by się szło! A więc MUZO WENY 8 zapraszają i pragną zmotywować Was do napisania miniatury : [link]
  • chawendyk
  • 10/10/2019 16:07
  • Vanillivi Nie miałem kiedy odpisać. Tytuł "To nie jest czas dla poetów" Michał Andruk Jest na lportalu aukcyjnym i "Lubimy czytać".
  • Kazjuno
  • 10/10/2019 14:43
  • A Olga to moja znajoma! Wysłałem gratulacyjnego mejla. A może chcielibyśta jej adres? A wieta jaką opinię napisała o mojej książce? Super! Nie bądźta zazdrosne. To nie ładnie...
  • Kazjuno
  • 10/10/2019 14:39
  • Mamy Nobla!
Wspierają nas