Głosowanie zwierszuj rysunek vol. 1
Portal Pisarski » Wspólne Pisanie » Pojedynki literackie
Autor
Głosowanie zwierszuj rysunek vol. 1
Gramofon Użytkownik
  • Postów: 93
  • Skąd:
Dodane dnia 17-05-2017 13:17
Głosowania nadszedł czas. Każdy może oddać jeden głos (1 pkt)
Każdy z uczestników (tych co wysłali wiersz na konkurs) MUSZĄ oddać głos, w chwili nieoddania głosu przez jakiegoś uczestnika jego wiersz traci szansę na wygraną w głosowaniu ludu, ale jednocześnie nie traci szansy w możliwości wygrania, które nadaję ja lub faith ;)

Głosowanie trwa do 23:59 dnia 2 czerwca 2017 – na mój adres pw

Przypominam inspiracje.
a http://www.portal-pisarski.pl/galeria/zdjecie/5167
b http://www.portal-pisarski.pl/galeria/zdjecie/5089
c http://www.portal-pisarski.pl/galeria/zdjecie/5086
d http://www.portal-pisarski.pl/galeria/zdjecie/5374
e http://www.portal-pisarski.pl/galeria/zdjecie/5383

1. Pośród promieni i zamgleń – inspiracja e

Całkiem niedawno było tak pięknie,
niczym deszcz meteorów w pogodną noc
uroczo jaśniało setnymi ogniami.

Wraz ze znikającym światłem
kładły się przed nami długie cienie.
Poczuliśmy bolesne dreszcze,
gdy zaciągnęło chłodem i wilgocią.
Szukając schronienia zabrnęliśmy w ciszę.



2. W życia bagnie – inspiracja d

Czemuż pośród życia ścieżek,
co chwila jakieś bagno.
Gdy już sił braknie,
Noga w głąb się zapada,
światło przed oczami,
jak ognik niedoścignione.

Gdzieś kruk posępnie skrzeczy,
szczur gra z żabą w szachy,
dwa państwa bawią się żołnierzykami,
a my toniemy sami.

Opowiem ci bajeczkę:
Za górami za lasami - to przecież tylko bajka,
a my w bagnie ciągle sami.
Życie pomyłek nie znosi,
obwiesza nas łańcuchami,
byśmy smutku łzami,
bagno jeszcze zalewali.

Tam daleko las na gruncie stałym,
tutaj gdzie my leżymy,
muł i liście zbutwiałe.
Muł niegdyś był ziemią,
na której stopę można było postawić,
liście niegdyś soczystą zielenią,
teraz brązem jak grosze w kapeluszu żebraka.

Pędzimy ciągle za ognikiem,
z miejsca się nie ruszając,
gonimy za czystej wody strumykiem,
obok go nie zauważając.

Ludzie wszędzie dookoła,
szczur zabić ich nie zdoła,
nogi przerosły im w korzenie,
w dłoniach wiatru westchnienie.

Podnieś z bagna się rycerzu,
wstań na walkę z sobą,
idź nie za ognikami,
lecz prawdziwym jasnym światłem.

Na szczura zastaw pułapkę,
szachy rozsyp i susami
popędź daleko na góry,
w szczęśliwą skałę wczep ręce,
i już nigdy - zapamiętaj - i już nigdy
nie płacz więcej!



3. Kobieta ubrana w pióra - opowiadanie – isnpiracja a
- na motywach wiersza "Trzy Gwiazdy" - ***” Izabeli Zubko


(Gwiazda Pierwsza - *) Tekst Biblii został podany za Biblią Tysiąclecia

Panie,
napełnij mnie miłością,
która wytycza szlak do raju.


”Panie, jestem cała miłością,
- i moja droga do ptaka rajskiego jest mi dobrze znana.
Biegłam, biegnę – zobaczyłam Ptaka Rajskiego.
Pobiegłam za Nim”.

Zgubił pióro Rajskie - Rajski Ptak,
Pióro Rajskiego Ptaka zgubił,
i opadało, i opadło - na moją dłoń.
Zamknęłam dłoń – Rajski Ptaku.
Pióro w dłoni zamknęłam,
- wydarzyło się na mojej drodze.
Rajski Ptak nie odleciał,
a ja zatrzymałam się, aby spojrzeć:
a wydarzyło się przy Kamieniu,
Kamieniu Siedmiomilowym,
patrzył na mnie, a ja na Niego,
gdy Ktoś powiedział cicho:
”Zobacz za siebie”.
Zobaczyłam w oddali Kamień Siedmiomilowy,
miał na imię: Jestem 119.
”Popatrz na mnie” - powiedział ”mój kamień”.[1]
Mocno ścisnęłam pióro Rajskiego Ptaka w dłoni,
to mówił drugi kamień.
Przyszedł na drugą stronę mojej drogi,
i powiedział cicho:
”Wołać będziemy cichutko – za Tobą”,
”Spójrz przed siebie”

zawołał cichutko Pierwszy kamień.
Spojrzałam za Horyzont.
Kamienie Siedmiomilowe stały parami,
- Pierwsze z prawej, a z lewej przyszły - i wołały:
”Wołamy cichutko za Tobą”.


(Gwiazda Druga - **)

Panie,
naucz pokory,
która pozwoli
godnie wędrować do Ciebie.


”Panie, kamienie” - zawołałam równie cicho.
– Pierwszy z prawej, drugie przychodziły –
i razem wołały:
”Wołamy cichutko za Tobą”.
A ich włosy miękkie, jak moje Pióro Rajskie.
A ich włosy szepczą, po moje ramiona.
A ich włosy lekkie, niczym moje Pióro Rajskie.
A w ich włosach jedno Pióro Rajskie.
”Policz pióra” – zawołały cichutko kamienie.
Spojrzałam znowu za Horyzont.
Miał kolor Rajskiego Ptaka.


(Gwiazda Trzecia - ***)

Panie,
uzdrów chorą duszę,
która tylko w blasku Wiary
może rozświetlić
zimowy obraz na szybie.


”Panie, Rajski Ptak nie odleciał”.
Kolory za Horyzontem zawirowały
i zmieniły tęczę w biel śnieżną.
Jezioro pokryło się tęczą,
a woda zastygała pokryciem, szybą lodu,
gdy Ktoś powiedział cicho:
”Zobacz siebie”.
Spojrzałam przez obraz na szybie.
Blask tęczy jeziora był tak czysty,
jakby szyba oszroniona lodem
została kryształem.
”Patrzysz w siebie”,
- powiedział Ktoś cicho.
”Zobacz za siebie”
- zawołały kamienie.
Kamienie Siedmiomilowe[2] miały oczy Rajskiego Ptaka[3].
” Spójrz na nas” -
zawołały cichutko - i oddały mi pokłon.


[1] Rdz 6,3:
3. Wtedy Bóg rzekł: Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną; niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat.

Pwt 31, 1-2:
1. I jeszcze Mojżesz odezwał sie tymi słowami do Izraela:
2. Dziś mam juz sto dwadzieścia lat. Nie mogę swobodnie chodzić. Pan mi powiedział: Nie przejdziesz tego Jordanu.

Pwt 34, 7:
7. W chwili śmierci miał Mojżesz sto dwadzieścia lat, a wzrok jego nie był przyćmiony i siły go nie opuściły.

[2] J 8:
5. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?
6. Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi.
7. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień.
8. I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi.

[3] Rdz 3:
19. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!



4. *** - inspiracja a

i przyjdzie na pewno na zawsze ta noc
na każdą minutę ze stali
że spadną nam wszystkie planety lecz chodź
dziś jeszcze będziemy się bawić

---

stukamy krawędzią rozstania o czerń
gniew topi nam stopy i nagle
pod korą głęboko ty czujesz ja wiem
kiełkuje ad hoc w mały fragment

nie dendron a jednak rozrasta się chwast
na przekór przybiera kształt serca
nie chwycisz nie wyrwiesz obrona bez szans
gdy czułość umiera najpierwsza

po wszystkim krzyczymy ty głośniej niż ja
krzyk spływa i drży na powiece
a w głowie jak w klatce kołacze się żal
ten ptak który nie chce odlecieć



5. wierszodram z tytułem na końcu – inspiracja b


Akt I: Eon

na początku był Czarny Strumień
Czasu, w którym kąpały się Mleczne Drużki arte-
mitycznej Artemidy; później strzelały
z łuku, otwierając astrchawice.


Akt II: Dark*

łuczniczce niedaleko
do świętej Łucji, której ogień
nie tknął – (l)śnią
dziś własnym
światem. mysi ogon
dymu znaczy drogę
w przeszłość.


Akt III: Dżin

noce są coraz dłuższe, więc piszę tysiąc i jeden
wiersz w butelce. to nikniemy
za rogiem uchylonej
kartki, to odstawiamy
jawę na skrzyżowaniu trzech
stylów, w a r k o c z ą c

wniebokłosy.


* Dark (ang.) – ciemny/-a[/quote]



6. Astronomiczne koszty Życia – inspiracja e

u szczytu wreszcie podnosimy głowy
z wilgocią oddechu resztka wstydu znika
nie mamy na sobie żaru czujnych spojrzeń
szumimy w doliny pieśń o galaktykach
nocami ku gwiazdom przez pustkę rzucone
niezdarne kroki ze wzniesień stawiamy
światła zaś ciągle te same widzimy
w te same oczy obrazy wkładamy
miota się w naszych wątłych ramionach
pulsuje w drzazgach tętno innych światów
kładziemy pod stopy martwych kłód idee
nasze nozdrza dręczą pyły innych kwiatów
chwytamy chłód zmierzchu prężnymi ciałami
wiele już było tak podobnych dreszczy
przeklęte, co korzeń wpycha między skały
potępione palące ust pragnienie deszczu



7. Kosmos – inspiracja e

Czy nożna przemierzyć Drogę Mleczną,
przejść ją od początku do końca,
a stąpając wśród gwiazd poświaty
dotknąć złocistej tarczy słońca?

Lub czy można-jadąc Wielkim Wozem
przez bezkresy niebiańskiej dziedziny-
uświadomić sobie swą znikomość
widząc białe karły i czerwone olbrzymy?

Czy można zajrzeć w głąb czarnej dziury,
która więzi światło i przestrzeń
by przekonać się, czy jest tam tylko ciemność
czy jest tam może coś jeszcze?

Czy można gwiezdny pył, meteory
zapleść w warkocz lecącej komety?

Czy można?- Oczywiście, że można,
ale tylko w wyobraźni- niestety...



8. Tor/f/owisko – inspiracja d

Czy wystarczy pięknych chwil na długie godziny umierania?
Każdej wiosny puszczają nowe tamy.
Zostają pszczele plastry i blizny, strumienie drążą do wyjścia
spod skóry. Pod wodą czai się szorstkość kamienia. Niepokój,
który bywa zapowiedzią ciszy - nie zanurzę tam dłoni.
Otrzepuję się, biegnę nadal, by żyć szybko i uważnie.

Jak okiem sięgnąć, nieprzebite, martwe bagno.
Coś spowalnia moje kroki.
Do jedynych spotkań dochodzi na skrzyżowaniach
bez świateł.
Piesi przemykają po cudzych śladach na drugą stronę,
chcą uniknąć zapadania się, gładko wskoczyć w zapadnię.
Pod drzewami leżą porzucone futra z sensów.
Większość z nich ostatecznie wybiera nagość.



9. błyski – inspiracja e

wstrzymałam oddech,
kiedy dotknąłeś moich tajemnic
- czarnych jak cienie turni.

w powietrzu zawisło niebo,
by po chwili opaść chmurami materii
i rozkołysać biodra na wietrze.

w oczach poświata rozrzuconych gwiazd,
lecz na ich dnie ciemne mgławice,
które pochłoną ciebie
i światło.




10. Wtedy – inspiracja c

Głęboko zaparowani
porcelaną

ciepła. Czar
porannej miłości,
olewali pretekstem
zalania wrzątkiem.


Z biegiem

czasu napił się z inną,
ona wyczuła go węchem.

Dziś,

dryfuje na tafli,
gęstej pod wpływem cukru.

Czuję się

inna

udowodniła miłość-

- to tylko kofeina.



11. Mocca - inspiracja c

każdy następny haust
groził zatonięciem setnego titanica.

gdy wątpiła już w prawo archimedesa,
podawałeś jej do ust historię
tristana i izoldy, albo wspomnienie,
jak isia uczyła się chodzić i wpadła
na pomysł naśladowania gołębia.

wyciągałeś do niej bukiet
dziesięciu palców. grzały, jak dojrzała
na stokach brazylii kawa.

wyjdź, mówiłeś, i zapalało się na nowo
światło latarni tak morskiej,
jak twoje oczy, zawsze zawieszone
nad nią, gdy zwracała naturze chemię

szalupę ratunkową
z białego żaglowca.

[Dodano 18-05-2017 16:23]
Niestety przez moje niedopatrzenie zapomniałem o wierszu numer 11, osoby które oddały głos mogą go zmienić. (napisze jeszcze do tych osoób pw, żeby wiedziały)

Przepraszam :(

[Dodano 22-05-2017 21:13]
głosujcie, to nie boli :)

[Dodano 28-05-2017 10:41]
zostało 5 dni kochani.
https://www.facebook.com/geopoeta/
Do góry
  • Skocz do forum:
ShoutBox
  • Silvus
  • 23/09/2017 00:12
  • O, mnie nie dotyka obecnie tworzenie wierszy, ale chętnie się dowiem, kto coś wygrał. :)
  • Nalka31
  • 23/09/2017 00:10
  • na dobranoc :) kawałek bezbłedny jest. [link]
  • Nalka31
  • 23/09/2017 00:06
  • Zatem czekamy na werdykty. :)
  • Niczyja
  • 22/09/2017 23:26
  • Usłyszałam dziś na liście u Niedźwiedzia. Piękne... [link]
  • Nalka31
  • 22/09/2017 23:08
  • No to jeszcze ja, jeszcze ja. :D :D :D
  • BlackFriars
  • 22/09/2017 15:13
  • Tjereszkowa, nawet nie chyba, a na pewno :D
  • Tjereszkowa
  • 22/09/2017 10:25
  • Cheba na górnej dwa razy ten sam wiersz stoi...
Wspierają nas