To nie jest dobry czas dla poetów
Portal Pisarski » Inwencja Twórcza » Dyskusje Twórcze
Autor
To nie jest dobry czas dla poetów
introwerka Recenzent
  • Postów: 292
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 01:23
To nie jest dobry czas dla poetów – ciśnie się na usta po serii ostatnich, pełnych rozczarowania bądź prześmiewczych w stosunku do różnych form liryki, portalowych głosów – często autorstwa samych poetów i poetek. Kryzys ten ma bez wątpienia zróżnicowane szersze tło – z jednej strony kryzys książki i czytelnictwa jako takich (jak to ujął Peter Sloterdijk, „czytanie stało się subkulturą” ), z drugiej – fakt, że żyjemy w czasach „ekstazy komunikacji”, co ma związek zarówno z demokratyzacją, jak i z przemianą pojęcia artysty (wynikłej z kolei po części z poczucia, że czas, gdy tylko wybrani ludzie mogli być artystami, nie przyniósł ze sobą wiele dobrego – vide np. znana refleksja nt. tego, jak potoczyłyby się losy świata, gdyby Hitlerowi rodzina nie zabroniła w młodości zajmować się sztuką). Jednak miejsce poezji w kryzysowym anty-rankingu dziedzin sztuki i rodzajów literackich wydaje się szczególne: inaczej niż np. w prozie, n i k t piszący poezję na wysokim poziomie nie jest w stanie dziś wyżyć ze sprzedaży swoich tomów, w przeciwieństwie do wysokiej klasy prozaików, których dzieła często stają się bestsellerami. Do tego w poezji dochodzą niesnaski między zwolennikami poszczególnych „dykcji” i opcji: ci niestroniący od rozważań politycznie rewolucyjnych obrywają za upolitycznienie, ci konserwatywni za asekurantyzm, itp. itd. A przecież w poezji „wszystkie bogi są prawdziwe i jest ich za mało”. Biorąc to wszystko pod uwagę, wracając na nasze, portalowe podwórko, delikatnie mówiąc, szlag mnie trafia, gdy czytam opinie deprecjonujące tradycyjne rymowańce, że (tylko!) rymowane, nietradycyjne wiersze eksperymentalne, że niezrozumiałe, itp., itd. Jeśli to ma być „równanie” do pozaportalowych wzorców poetycko-poetyckich słownych nawalanek tudzież licytacji, jaki(a) to ja jestem (auto)krytyczny(a), to mówię temu moje zdecydowane NIE.

Choć zaczęłam pesymistycznie, proszę Was w dalszym ciągu o wypowiedzi konstruktywne nt. tego, co w poezji lubicie, co do Was szczególnie trafia. Pokażmy, że w różnorodności tkwi siła pozbawiona zabarwionej zawiścią rywalizacji wobec tego, co akurat dla nas obce i nieznane. Czekam na opowieści o Waszych poetyckich fascynacjach :)
"miłość
jest jedyną fortecą
dość mocną, by jej zaufać".
(Marianne Moore)
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
wiktoria Użytkownik
  • Postów: 41
  • Skąd: Bath
Dodane dnia 12-07-2017 12:33
Introwerko, poruszyłaś tu zdaje się dwa tematy. Jeden dotyczący ogólnego kryzysu w poezji, a drugi stosunku lokalnych artystów do wzajemnej twórczości. Przynajmniej tak to odebrałam.
Powiem Ci, że jeszcze nie tak dawno zastanawiałam się z czego wynika nie czytanie i nie kupowanie przez ludzi poezji. I wyjaśniłam to sobie na przykładzie zwykłego marketingu, jaki stosowany jest w dzisiejszych czasach.
Otóż, handel polega na wmawianiu ludziom potrzeb, w ten sposób skonstruowane są reklamy działające na zasadzie percepcji podprogowej. Potrzeby jakie wytwarza się w ludziach absolutnie nie dotyczą rzeczy tak ulotnych jak sztuka pisana. Dotyczą natomiast rzeczy materialnych, które są wyznacznikiem, sukcesu, luksusu i określają wartość człowieka i jego życia. Oczywiście jest to mylne, ale tak działa dziś świat. Człowiek ma pracować, zarabiać pieniądze i wydawać je na coś, co uważa, że powinien mieć.
Poezja nie jest artykułem pierwszej potrzeby współczesnego człowieka. Jest sobie w pewnej niszy i sięgają po nią tylko niektórzy, najczęściej ci, którzy sami piszą. Przeciętny Kowalski nie interesuje się poezją i się nią nie zainteresuje, bo to nie jest wyznacznikiem jego wartości. I wydaje mi się, że jest tak dlatego, że gdyby ten Kowalski czytał poezję, czyli coś co skłania do refleksji, zadumy nad samym sobą, porusza emocje, wnika do jego wnętrza, mogłoby to skłonić go do samodzielnego myślenia, do zastanowienia się nad sensem swojego życia, bycia i wszystkiego, co jest dookoła. A to już mogłoby być niekorzystne dla systemu, bo ludzie samodzielnie myślący nie są pożądani, bez klapek na oczach stwierdziliby, że te wszystkie rzeczy nie są im potrzebne i kto by wtedy kupował i napędzał tak zwaną gospodarkę pozwalając się bogacić nielicznym?
Napisałaś, że sprzedaje się proza. Ale jaka proza? Najczęściej lekka, łatwa i przyjemna, komercyjna, która ma odpowiednią promocję. Potrzeba intelektualnej rozrywki również jest wtłoczona w człowieka, dzięki temu odrywa się od rzeczywistości, relaksuje i nic więcej z tego nie wynika.
Do tego dochodzą ogłupiające skutki rozwijającej się techniki, które sprawiają, że większości ludziom czytać się już nie chce niczego, no może oprócz facebooka, a słaba kondycja finansowa u wielu nie pozwala na zakup książki, bez której można się przecież obejść, bo są inne ważniejsze rzeczy.
Steruje się naszymi potrzebami i ogranicza do tego, co system chce, abyśmy chcieli i potrzebowali. Tak to działa, niestety.
Można by poezję spróbować sprzedać na podobnej zasadzie, co inne rzeczy, ale czy są poeci z dobrym marketingiem? Chyba nie. Więc nie spodziewajmy się, że przy dzisiejszym uwstecznieniu umysłowym, które coraz bardziej się rozwija, ktoś zamiast atrakcyjnego gadżetu kupi sobie książkę, a już tym bardziej książkę poetycką. Mamy niestety epokę mądrych telefonów i głupich ludzi. Ewolucja cofa nas do etapu małpy.
Natomiast druga rzecz jaka poruszyłaś, to myślę, że to jest swego rodzaju nieświadoma rywalizacja i chyba ma to związek z tym, co napisałam powyżej. Dziś każdy chce być artystą, docenianym i uznanym. Tylko nie wszyscy mogą być, bo podaż duża, a popyt mały. Prawo ekonomi. A krytykowanie innych to najprostsza forma wyrażenia własnego niedowartościowania i dowartościowania się cudzym kosztem
Odnośnie zakończenia, to tak ogólnie we wszelkiego rodzaju twórczości lubię przede wszystkim szczerość i pokorę, dążenie do poszukiwania własnej drogi wyrażania uczuć, indywidualność. Wtedy ma ona szansę zyskać uznanie, mniejsze czy większe, bez znaczenia, bo powielanie cudzych wzorców czy dostosowywanie się do nich, to żadna sztuka dla mnie.
Nie wiem Introwerko czy o taki głos Ci chodziło w dyskusji, ale leżało mi to na sercu, więc się wypowiedziałam.
Pozdrawiam :)
Życie to sztuka udawania. Udaje się nam lub nie. (JL)

https://www.facebook.com/wiktoriawiersze/
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
Miladora Użytkownik
  • Postów: 7068
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 12-07-2017 13:49
Ludzie nie odczuwają braku poezji, bo przypuszczalnie w dużej mierze stracili zdolność do zauważania jej w życiu. A poza tym codzienny język, często ograniczony do najprostszego słownictwa, nie sprzyja rodzeniu się takich potrzeb. Wystarczy przeglądnąć komentarze zamieszczone w Internecie, by uświadomić sobie, że żyjemy w dobie niechlujstwa językowego i małej znajomości jego zasad. Ci ludzie na pewno nie sięgają po poezję, bo dla nich to bzdury. Z drugiej strony jednak – jeżeli weźmie się pod uwagę ilość różnych portali literackich i liczbę publikujących tam osób – czasem odnosi się wrażenie, że dzisiaj wszyscy piszą wiersze. A więc mimo wszystko tkwi w ludziach potrzeba wyrażania siebie innym językiem. Może zatem nie jest całkiem źle? :)
A że na takich portalach często ścierają się ze sobą różne sprzeczne opinie – cóż, lepszy jest ferment niż głuche milczenie, bo przynajmniej pozwala na dyskusje i przedstawianie argumentów, a to poszerza nie tylko znajomość tematu.

introwerka napisała:
co w poezji lubicie

Jeżeli o mnie chodzi - różnorodność.
Bogactwo stylów, form, języka.
Gdybym więc miała o coś zaapelować, to o niezakładanie sobie klapek na oczy, bo wtedy jesteśmy w stanie docenić każdy dobry wiersz, a mniej dobry potraktować w obiektywny sposób.
Oczywiście wiąże się to jeszcze z wieloma innymi czynnikami, jak chociażby z oczytaniem i wiedzą, ale przecież wszystko przychodzi z czasem. Także zrozumienie, że wspólnie lepiej przysłużymy się poezji. :)
Zawsze tkwi we mnie coś, co nie przestaje się uśmiechać (Romain Gary).
Do góry
Numer GG
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
introwerka Recenzent
  • Postów: 292
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 14:22
Wiktorio, Milu,

dziękuję Wam bardzo za ciekawe wypowiedzi. Macie rację, że kryzys poezji jest związany, z jednej strony, z podporządkowywaniem wszystkiego tzw. wolnemu rynkowi, z drugiej - z barbarzyństwem kulturowo-językowym naszych czasów. Myślę, że walcząc z tym drugim, walczy się też pośrednio z pierwszym, bo ludzie zainteresowani poezją czy, ogólnie, literaturą będą mniej skłonni do bezmyślnej pogoni za dobrami materialnymi, a bardziej - do wartościowej refleksji.

Dziękuję też za głosy odnośnie pozytywów, pięknie się uzupełniające: szczerość, pokora i indywidualizm budują różnorodność, a ta je skłania do jeszcze bardziej wytrwałego poszukiwania swojej drogi :)
"miłość
jest jedyną fortecą
dość mocną, by jej zaufać".
(Marianne Moore)
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 15:17
Chyba wiem, co należy robić, żeby promować poezję i prozę. Na pewno nie należy iść plugawą drogą marketingu i używać metod oraz instrumentów promocji stosowanych w niskiej rozrywce i konsumpcji wszelakiej lecz działać w opozycji do światka konsumpcjonizmu, żeby nie należeć do tego, co się krytykuje.
Przede wszystkim ważna jest świadomość wartości, jaką się chce promować; czy jest nią wszystko, co napisane, czy tylko to, co dobre. Przecież możliwe jest, że kolega wyda gówno (pardon) i jeśli będziemy je promować, to tak, jakby namawiać ludzi do jedzenia rosołu instant. Koleżeństwo koleżeństwem, ale nie kosztem wartości wyższych.
No więc przejdę do konkretu. Wzorem dawnych środowisk twórczych, przedwolnorynkowych - cytować, powoływać się na nowych autorów, nawiązywać, polemizować z nimi, jednym słowem budować przestrzeń literacką, żebyśmy nie byli tylko i wyłącznie odrębnymi, zamkniętymi kosmosami, tylko społecznością współtworzącą coś wartościowego, co dopiero warte jest promocji. Wspieranie każdej produkcji, bez względu na jakość i tylko po to, żeby jej autor poparł naszą, ten płytki egoizm, interesowność cechująca stowarzyszenie miernot, ośmiesza towarzyszącą temu wieczną skargę na brak zainteresowania.
Nie przeprowadzałem śledztwa, ale podejrzewam, że poczytni pisarze wywodzą się ze środowisk współtworzących jakieś wartości, a nie z nikąd (z własnego domu). Autor, który chwali syf, nie ma szans na sukces.
Dobre są inicjatywy typu "Sofa", tylko razi (przepraszam) marketingowość tego przedsięwzięcia, podejście jak do produktu na rynek fajnostek internetowych. Pisma literackie, które się sprzedawały, zawsze miały jakiś profil, przenosiły wartość, koncept, nigdy nie były treściowym bigosem, typu "każdy znajdzie coś dla siebie", nawet idiota i pedofil (przepraszam, ale to nie atak, tylko tworzenie nastroju).

Głupota, słabizna i lenistwo mogą zaistnieć, tylko chyba nie o takim zaistnieniu marzy literat. Dlatego od zawsze krytykuję ludyczny charakter Portalu i użytkowników zabijających swój czas zabawą w pisanie, bo - owszem - wolno im, a Portal dysponuje miejscem, żeby pomieścić wszystkie typy treści, ale jednak hierarchia wartości powinba być zachowana, a na portalu pisarskim wartością nadrzędną jest jakość słowa, a nie samopoczucie Wacka i Andżeliki. Odwrócenie hierarchii nie sprzyja próbom stworzenia środowiska, w którym kiedyś rozwinęłaby się jakaś wartość, np. oryginalnu charakter PP. A mamy potencjał, szczególnie w poezji.
Do góry
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
Procesja Użytkownik
  • Postów: 30
  • Skąd: Warszawa
Dodane dnia 12-07-2017 15:28
Od siebie, co lubię i w poezji, i w literackim (też portalowym) współżyciu: indywidualizm, odwagę do poruszania trudniejszych tematów, podważania "oczywistych prawd", zadawania otwartych pytań. Dystans, skromność, pracę nad sobą i dążenie do rozwoju.

Mniej lubię: stawianie się w pozycji autorytetu, przemądrzalstwo, wyrażanie krytyki nie jako własnego zdania o utworze, a faktu na jego temat. Wyrzucanie tekstów w eter i nienawiązywanie żadnego dialogu z czytelnikiem. Nachalne przekonywanie do swoich racji, także za pomocą literatury. Podlizywanie się i pochlebstwa w nadziei na rewanż lub inne korzyści.
Do góry
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
introwerka Recenzent
  • Postów: 292
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 15:58
Ekszynie,

Ekszyn Dupacycki napisał:
Chyba wiem, co należy robić, żeby promować poezję i prozę. Na pewno nie należy iść plugawą drogą marketingu i używać metod oraz instrumentów promocji stosowanych w niskiej rozrywce i konsumpcji wszelakiej lecz działać w opozycji do światka konsumpcjonizmu, żeby nie należeć do tego, co się krytykuje.

Bardzo celne spostrzeżenie. W poezji można by je odnieść do programowego pisania "ładnych", nic niewnoszących wierszyków "o pogodzie", które zyskują powszechną aprobatę. Z drugiej strony, nie byłabym taka surowa wobec ich twórców - każdy kiedyś zaczynał, a pisanie podobnych utworków może stanowić remedium na siermiężną rzeczywistość, ale też dobry punkt wyjścia do dalszych poetyckich poszukiwań. ;)

Ekszyn Dupacycki napisał:
na portalu pisarskim wartością nadrzędną jest jakość słowa, a nie samopoczucie Wacka i Andżeliki.

ja wierzę, że wartości te można pogodzić - zwłaszcza w kontekście sygnalizowanego przez Ciebie postulatu istnienia (choćby i w portalowym wydaniu) "środowisk twórczych", nie tylko zespołu skonfliktowanych ze sobą jednostek ;)


Procesjo,

Procesja napisała:
Od siebie, co lubię i w poezji, i w literackim (też portalowym) współżyciu: indywidualizm, odwagę do poruszania trudniejszych tematów, podważania "oczywistych prawd", zadawania otwartych pytań. Dystans, skromność, pracę nad sobą i dążenie do rozwoju.

Mniej lubię: stawianie się w pozycji autorytetu, przemądrzalstwo, wyrażanie krytyki nie jako własnego zdania o utworze, a faktu na jego temat. Wyrzucanie tekstów w eter i nienawiązywanie żadnego dialogu z czytelnikiem. Nachalne przekonywanie do swoich racji, także za pomocą literatury. Podlizywanie się i pochlebstwa w nadziei na rewanż lub inne korzyści.

Podpisuję się pod tym obiema rękami. :)
"miłość
jest jedyną fortecą
dość mocną, by jej zaufać".
(Marianne Moore)
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 16:16
Dorzucę jeszcze mniej krytykanckim tonem, że chyba jednak niesłuszne są pretensje do ludzi nieczytających poezji. Nie muszą i jeśli nie mają sami z siebie takiej potrzeby, lepiej ich na poezję nie naprowadzać (dla dobra poezji). Ograniczyłbym target do ludzi czytających, a więc warto wziąć pod uwagę, że takie osoby już coś znają, mają w sobie "spoetyzowaną" rzeczywistość i może skuteczną taktyką byłoby debiutować utworami "wprowadzającymi" do naszego widzenia świata. Sam z trudnością zmuszam się do kilkukrotnego przemyśliwania utworu autora portalowego, jak i zdarza mi się zapominać o tym, sporządzając własny tekst. To jest aspekt, który warto przemyśleć i w ogóle debiut trzeba wymyślić. Powiedziałbym wręcz, że debiut jest osobnym gatunkiem literackim (muzycznym, filmowym...).

PS.
Przepraszam za niepolemiczność, ale piszę z telefonu w pracy ;)
Do góry
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
introwerka Recenzent
  • Postów: 292
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 16:51
Ekszyn Dupacycki napisał:
Dorzucę jeszcze mniej krytykanckim tonem, że chyba jednak niesłuszne są pretensje do ludzi nieczytających poezji. Nie muszą i jeśli nie mają sami z siebie takiej potrzeby, lepiej ich na poezję nie naprowadzać (dla dobra poezji).

Myślę, że masz dużo racji - w wielu przypadkach nieczytaniu wierszy winien jest program szkolnej edukacji poetyckiej (ograniczony, zwłaszcza teraz, do poetów dawnych i treści patriotycznych) - sama miałam po szkolnej (anty)edukacji traumę tak głęboką, że w wieku 20 lat bliska byłam zgodzenia się tezami Gombrowicza z broszurki "Przeciw poetom" - na szczęście jednak, jak widać, jest to animozja odwracalna, faktem jest jednak, że musiałam sama, krok po kroku, dojść do tego, że jednak "lubię poezję" :)

Ekszyn Dupacycki napisał:
Powiedziałbym wręcz, że debiut jest osobnym gatunkiem literackim (muzycznym, filmowym...).

Bardzo ciekawa teoria :)

Ekszyn Dupacycki napisał:
może skuteczną taktyką byłoby debiutować utworami "wprowadzającymi" do naszego widzenia świata.

Myślę, że to bardzo dobry pomysł - sama mam już niestety nieco przedwczesny debiut za sobą, ale będę próbowała zastosować tę taktykę do mojego "właściwego debiutu" - może kiedyś ;)
"miłość
jest jedyną fortecą
dość mocną, by jej zaufać".
(Marianne Moore)
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 17:28
introwerka, ci co się wybili, mają jedną wspólną cechę, są świadomi. Można mieć talent i resztę, ale bez rozpoznania terenu, bez "tajmingu" (wbicia się w odpowiednim czasie w odpowiednią rzecz) mało się zdziała. Sekretem tych, którym się powiodło, często jest przekonanie, żeby omijać pospolite, modelowe drogi. Na szczyt trzeba spaść z własnej wysokości, a nie wdrapywać się z przewodnikiem ;)
Do góry
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
introwerka Recenzent
  • Postów: 292
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 17:51
Ekszyn Dupacycki napisał:
bez rozpoznania terenu, bez "tajmingu" (wbicia się w odpowiednim czasie w odpowiednią rzecz) mało się zdziała.

Pewnie, że modernistyczna idea sztuki czystej, "niezaplątanej" w rzeczywistość powoli odchodzi do lamusa - gorzej, gdy, jak np. ja, jest się z natury taką mizantropką, że nie tylko "wstrzelenie się", ale nawet i samo "rozpoznanie" terenu przychodzi z dużą trudnością ;/

Ekszyn Dupacycki napisał:
Na szczyt trzeba spaść z własnej wysokości, a nie wdrapywać się z przewodnikiem ;)

Oczywiście - aczkolwiek zachęta przewodnika może wiele zdziałać, wiem to po sobie :)
"miłość
jest jedyną fortecą
dość mocną, by jej zaufać".
(Marianne Moore)
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 18:48
Będę gadał dalej, bo temat rozważam od bardzo dawna i mam dużo rozkminionych stron, z jakich można go ugryźć.

Gdybym miał coś opublikować, to byłoby to właśnie coś napisane specjalnie na debiut: błyskotliwe, dające świadectwo panowania nad materią (tu: słowem), wtrąciłbym elementy świadczące o znajomości literatury (do jakiego regionu na mapie literackiej aspiruję) i przede wszystkim zasugerowałbym, co chcę wnieść (wartość dodana) poza własnym nazwiskiem. Nigdy nie odważyłbym się wydać coś, co mi się napisało w domu pod kołdrą, bo kogo to może obchodzić?
Do góry
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
introwerka Recenzent
  • Postów: 292
  • Skąd:
Dodane dnia 12-07-2017 22:53
Ekszyn Dupacycki napisał:
Gdybym miał coś opublikować, to byłoby to właśnie coś napisane specjalnie na debiut: błyskotliwe, dające świadectwo panowania nad materią (tu: słowem), wtrąciłbym elementy świadczące o znajomości literatury (do jakiego regionu na mapie literackiej aspiruję) i przede wszystkim zasugerowałbym, co chcę wnieść (wartość dodana) poza własnym nazwiskiem.

Brzmi bardzo sensownie - aczkolwiek z autopsji mogę powiedzieć, że nieprzemyślany debiut też nie musi być taką do końca tragedią, bo, chociaż zamyka drogę do różnych miejsc nastawionych na druk/nagradzanie debiutantów, to zawsze zostaje trochę innych pism/konkursów, gdzie można słać swoje twory. Acz, jeśli debiut był nie najlepszy, pozostaje problem przeskoczenia progu dobrego debiutu w kierunku poziomu dobrej drugiej książki, co (też znam ten problem z autopsji) bywa już o wiele trudniejsze ;)
"miłość
jest jedyną fortecą
dość mocną, by jej zaufać".
(Marianne Moore)
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
wiktoria Użytkownik
  • Postów: 41
  • Skąd: Bath
Dodane dnia 12-07-2017 23:42
Cytat:
ci co się wybili, mają jedną wspólną cechę, są świadomi. Można mieć talent i resztę, ale bez rozpoznania terenu, bez "tajmingu" (wbicia się w odpowiednim czasie w odpowiednią rzecz) mało się zdziała. Sekretem tych, którym się powiodło, często jest przekonanie, żeby omijać pospolite, modelowe drogi. Na szczyt trzeba spaść z własnej wysokości, a nie wdrapywać się z przewodnikiem ;)


Ekszynie, Jeśli to odnosi się również do poetów, to ja pytam w jakim zakresie się wybili i co jest tym szczytem? Bo wydaje mi się, że jeśli nawet zyskali uznanie, to tylko w środowisku literackim, gdzie nadal pozostają na pewnego rodzaju uboczu.
Nikt nie twierdzi, że ludzie muszą czytać poezję czy w ogóle cokolwiek czytać, bo każdy ma wybór. Jednak kiedy wejdzie się do księgarni, chociażby empiku, to na dzień dobry walą po oczach dzieła perfekcyjnej pani domu czy innych pseudo celebrytów, którzy pewnie nawet własnoręcznie tych książek nie napisali, mnóstwo zagranicznej beletrystyki, a działu z poezją trzeba szukać z lupą. Gdzie na trzech lub czterech półkach spoczywają sobie dzieła klasyków typu Szymborska. Gdzie więc są Ci, którym się udało? Też tam powinni być.

A nie ma ich, bo nie ma popytu na poezję. I ten popyt trzeba stworzyć, tak samo jak na inne rzeczy, jeśli ma wyjść z cienia. Bo niby czemu miałaby być czymś dla wybranych, którzy maja predyspozycje do jej zrozumienia lub czymś niewartym uwagi dla przeciętnego człowieka? Taki człowiek powie, że nie czyta poezji, bo się na niej nie zna, bo jej nie rozumie, bo jej nie potrzebuje. Dlaczego? Bo ma takie fałszywe przekonanie, umysł zaśmiecony bzdurami niezdolny do skupienia się na czymś, co wymaga intelektualnego wysiłku.
Tak naprawdę, zwykli ludzie, w sensie nie artyści, wcale tak nie stronią od poezji, doświadczyłam tego niedawno odnośnie mojego pisania i byłam bardzo zaskoczona zainteresowaniem, ale oni nie mają bodźca, żeby traktować kupowanie tomików i czytanie wierszy jako codzienność w ich życiu. A myślę, że chcieliby. Takie odniosłam wrażenia.

Zgodzę się z tym, że jeśli ktoś nie wybierze właściwej drogi i nie wpasuje się w odpowiedni czas ze swoim pisaniem, to wielu utalentowanych przepadnie bezgłośnie. Przepadną oni również z innych powodów, chociażby nie przywiązując wagi do swojego talentu i nie robiąc niczego w celu jego rozwinięcia.

To, że doceniani są nieliczni to oczywiste, zawsze tak było, jest i będzie. Ale to nieliczne grono docenionych poetów czy również i prozaików powinno wypłynąć na szersze wody, do większej ilości odbiorców. O to tu chyba chodzi. I wśród tych mniej cenionych również. A biorąc pod uwagę różnorodność twórczości jaka obecnie istnieje, myślę, że każdy znalazłby coś dla siebie, a autor byłby zadowolony, że jest czytany, nieco dalej niż tylko na portalu.

PS.
Werko, nadałaś temu wątkowi tytuł "to nie jest dobry czas dla poetów" i tak mnie tknęło na koniec, że dla poetów chyba nigdy nie był dobry czas. Poeta musi mieć zły czas, żeby napisać zarąbisty wiersz. Więc cieszmy się i weselmy, bo nie ma tego złego... ;)
Życie to sztuka udawania. Udaje się nam lub nie. (JL)

https://www.facebook.com/wiktoriawiersze/
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 13-07-2017 01:11
Wiktorio, najlepiej jest prześledzić losy kogoś, kto zaszedł wysoko albo poczytać o okresie kiedy czytano wiersze i poeci byli nieanonimowi. Zawsze przecież były jakieś grupy literackie, środowiska skupione wokół wydawnictwa (gazety) albo manifestu artystycznego. Poetom o coś chodziło i może dzięki temu trafiali do ludzi, którym też zawsze o coś chodzi, tylko nie umieją tego wyrazić. W ogóle twórcy służą ludziom do nazywania ich emocji. Dlaczego Ryśka Riedla znają wszyscy? Teraz każdy bezwstydnie głosi, że marzy o swoim ISBN, a zaraz potem, że chce być szanowany (bo bycie czytanym oznacza bycie szanowanym). Nie widzisz tutaj zgrzytu? Co tu szanować, egoizm? próżność? A takim podejściem pachnie nasze środowisko. Wszyscy chcą wynieść pieniądze i sławę, wnosząc zazwyczaj prywatę, w której trudno czytelnikowi odnaleźć siebie.

Nie jestem poetą, rzadko mi się coś zlepi lirycznie, ale na pewno nie debiutowałbym czymś osobistym. Debiutant jest nikim i nikogo nie obchodzi. W temacie debiutu wyciągam wnioski nawet z tych towarzyskich albo internetowych. W ogóle debiut, każdy, rządzi się podobnymi prawami. Ale nie będę tutaj rozwijał tego kierunku, bo jest rozległy, a w wersji skróconej mało przekonujacy. Jednego jestem prawie pewny, warto na początku schować nie tylko swoje "ego", ale również "ja". Żeby czytelnik zadał sobie pytanie: "ciekawe kim jest autor". O, to byłby udany debiut.

PS.
Zdaję sobie sprawę, że miksuję kilka ujęć i możliwe, że nie ma spójności logicznej (gdyby ktoś wniknął głębiej), ale temat jest dla mnie żywy i ruchliwy.
Do góry
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
introwerka Recenzent
  • Postów: 292
  • Skąd:
Dodane dnia 13-07-2017 02:16
Wiktorio,

wiktoria napisała:
Werko, nadałaś temu wątkowi tytuł "to nie jest dobry czas dla poetów" i tak mnie tknęło na koniec, że dla poetów chyba nigdy nie był dobry czas. Poeta musi mieć zły czas, żeby napisać zarąbisty wiersz. Więc cieszmy się i weselmy, bo nie ma tego złego... ;)


Ha! Znam to dobrze - czasem jedyny sposób na napisanie dobrego wiersza to mieć doła albo być na wku...wie :smilewinkgrin:
Z drugiej strony myślę, że współcześnie sytuacja poezji jest jednak szczególnie zła - na podstawie m. in. głosów artystów i ludzi kultury widać, że gospodarka skrajnie wolnorynkowa nie przypadkiem, a z założenia nie wspiera kultury i sztuki, zwłaszcza jej najbardziej niszowych form. W moim odczuciu gdzieś w procesie przemian systemowych popełniony został błąd polegający na priorytetowaniu pieniądza kosztem innych wartości i zaszczepiającej je sensownej pedagogiki społecznej. Skutkiem tego dziś ludzka hierarchia wartości jest taka, a nie inna, a kto próbuje ją zmieniać, może liczyć się z zarzutami o protekcjonizm. Wierzę jednak, że nie jest za późno, by nauczyć ludzi czytać, myśleć i czuć :)


Ekszynie,

Ekszyn Dupacycki napisał:
na pewno nie debiutowałbym czymś osobistym.

zależy, co masz na myśli, mówiąc: „osobiste” - czy chodzi Ci o pokutujący stereotyp, zgodnie z którym podmiot liryczny wyraża przeżycia/przekonania autora? Rzeczywiście w wielu przypadkach piszący odchodzą od chwytów mogących sugerować takie utożsamienie, jednak równocześnie powstają świetne wiersze ekspresywne czy konfesyjne [wystarczy poczytać np. laureatów Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina - można znaleźć wiersze przepięknie emocjonalne (np. tom „Chłód” Justyny Krawiec) czy w inny sposób podkreślające zaangażowanie autora (np. akcentująca przepływ i wymianę medialną, bliska sztuce interwencyjnej i zaangażowanej poezja Szczepana Kopyta)]. Dlatego myślę, że nie ma jednego „sposobu na debiut poetycki”, zupełnie jak w mojej ulubionej książce z dzieciństwa, „Sekrecie wróżki” Macieja Wojtyszki, nie można było ukraść formuły „sposobu na wszystko” tytułowej czarodziejce, bo, jak się okazało, każdy ma swój własny sposób na wszystko ;)
"miłość
jest jedyną fortecą
dość mocną, by jej zaufać".
(Marianne Moore)
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
wiktoria Użytkownik
  • Postów: 41
  • Skąd: Bath
Dodane dnia 13-07-2017 11:40
Zgadzam się ze zdaniem Introwerki. Twórczość ma do do siebie, a już poetycka w szczególności, że jest osobista, jakkolwiek nie byłaby ona ujęta. Każdy autor w swoich tekstach przemyca kawałek siebie. Jeden mniej, drugi więcej, ale jednak. I chyba nie chodzi o to czy debiut jest osobisty czy nie, ale czy autor do tego debiutu dojrzał, pod względem swojej twórczości oraz tego, czy ma do niej dystans.
Jeśli debiutuje zbyt wcześnie, to czeka go kubeł zimnej wody, bo oczekiwania ma pewnie wielkie skoro zostaje wydany, a rzeczywistość bywa różna. Jeśli zbyt długo będzie czekał, to może z tym debiutem nie zdążyć. Więc timing, o którym pisałeś wcześniej, jest jak najbardziej ważny.

Cytat:
Poetom o coś chodziło i może dzięki temu trafiali do ludzi, którym też zawsze o coś chodzi, tylko nie umieją tego wyrazić.


A teraz nie chodzi? Też im o coś chodzi, tylko może odbiorców, którym też o coś chodzi jest teraz mniej, bo poczuli potrzebę wyrażania i z czytelników stali się autorami, którzy chcą być czytani.

Tak się zastanawiam Ekszynie, czy Ty masz już debiut książkowy za sobą? Wnoszę, że nie.
Życie to sztuka udawania. Udaje się nam lub nie. (JL)

https://www.facebook.com/wiktoriawiersze/
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 13-07-2017 13:39
Wiktorio, nie debiutowałem literacko, bo debiut traktuję bardzo poważnie (patrz wyżej) i się do niego przygotowuję. Zgadzam się z introwerką i autorem przywołanej przez nią myśli, że "każdy ma swój własny sposób na wszystko". Komentarzami rozpisywałem temat debiutu, bo zwykle traktuje się go tak, jak grę na loterii, wyślę książkę do wydawnictwa i może ją wylosują jako wartościową. Trochę przypomina to ludzi na eliminacjach do "Idola".
Parafrazując, "każdy ma swój własny sposób na debiut".
Do góry
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
wiktoria Użytkownik
  • Postów: 41
  • Skąd: Bath
Dodane dnia 13-07-2017 13:53
Trzymam kciuki za Twój debiut, Ekszynie :)

A to na podsumowanie:

Nie wystarczy być we właściwym miejscu we właściwym czasie,
trzeba być właściwą osobą we właściwym miejscu we właściwym czasie.
Harv Eker
Życie to sztuka udawania. Udaje się nam lub nie. (JL)

https://www.facebook.com/wiktoriawiersze/
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: To nie jest dobry czas dla poetów
introwerka Recenzent
  • Postów: 292
  • Skąd:
Dodane dnia 13-07-2017 14:48
wiktoria napisała:
może odbiorców, którym też o coś chodzi jest teraz mniej, bo poczuli potrzebę wyrażania i z czytelników stali się autorami, którzy chcą być czytani.

Znana bolączka - teoretycznie pisanie nie przeszkadza czytaniu, ale w praktyce różnie bywa. Może więc warto promować kulturę literacką nawet (szczególnie) wśród piszących? :)

Ekszyn Dupacycki napisał:
nie debiutowałem literacko, bo debiut traktuję bardzo poważnie (patrz wyżej) i się do niego przygotowuję.

To i ja się dołączę z życzeniami udanego debiutu, na satysfakcjonującym nie tylko innych, ale i Ciebie poziomie :)
"miłość
jest jedyną fortecą
dość mocną, by jej zaufać".
(Marianne Moore)
Do góry
Strona WWW
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • czarnanna
  • 16/07/2019 23:44
  • Hej Michale przelatujący stolicę :D wakacyjne pozdrowienia!
  • mike17
  • 15/07/2019 15:55
  • Przelotem w stolicy, na dobre wrócę pod koniec sierpnia. Pozdrawiam Was i życzę dobrych, udanych tekstów, no i wakacji rzecz jasna :)
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:53
  • Miłej niedzieli! Leniwej lub aktywnej (co kto woli) :D
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:46
  • Naturalnie, Antoni!
  • AntoniGrycuk
  • 12/07/2019 23:28
  • I mam nadzieję, że pochwalisz się efektami?
  • AntoniGrycuk
  • 12/07/2019 23:03
  • No, tego jeszcze nie grali :) Super mi miło! Tylko uważaj, bo sporo w tej mojej muzyce jest niepokoju, czy wręcz krzyku, jak w niektórych. Choć uważam, że tylko kilka jest naprawdę dobrych.
  • czarnanna
  • 12/07/2019 22:59
  • Super!!! Bardzo mi się podobają serio, chyba będę do nich malować :D
  • AntoniGrycuk
  • 12/07/2019 22:56
  • Albo zupełnie moje, albo te z opisem Projekt to z zespołem sprzed lat.
  • czarnanna
  • 12/07/2019 22:50
  • Ale to te wszystkie utwory są Twoje?!
  • czarnanna
  • 12/07/2019 22:41
  • Antoni, bardzo intrygująca ta Twoja kompozycja. Gratuluję :)
Wspierają nas