Refleksja o stanie państwa
Autor
Refleksja o stanie państwa
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 236
  • Skąd:
Dodane dnia 10-04-2018 18:46
Dzisiejszego ranka minęło 8 lat od katastrofy smoleńskiej. W jednej chwili, w jednym miejscu zginęli prezydent, całe dowództwo sił zbrojnych, parlamentarzyści, prezes Narodowego Banku Polskiego. O duchownych czy członkach rodzin katyńskich nie wspominając. Ofiary tej katastrofy to byli reprezentanci praktycznie wszystkich pokoleń, Reprezentowali większość dziedzin życia.
A mogło do tego dramatu w ogóle nie dojść. Gdyby przestrzegano przepisów, gdyby był porządek w działaniu instytucji państwowych.
Jednak doszło. I wydaje się(już abstrahując od jakości śledztwa- zauważmy, że w Polsce im bardziej śledztwo jest związane z polityką, tym mniejsze są szanse na jego wyjaśnienie), że w tym wypadku nie nauczyliśmy się na błędach.
Nadal lekceważy się procedury(już po tej tragedii padło słynne zdanie jednego z ministrów: Państwo istnieje teoretycznie), wciąż instytucje państwowe są traktowane jak folwark, a ich pracownicy jak chłopi pańszczyźniani...
Do góry
Autor
RE: Refleksja o stanie państwa
Krzysztof Konrad Użytkownik
  • Postów: 38
  • Skąd: Warszawa
Dodane dnia 10-04-2018 20:42
Jakieś przykłady, gdzie się te procedury dziś łamie? Na jakiej płaszczyźnie?
Do góry
Autor
RE: Refleksja o stanie państwa
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 236
  • Skąd:
Dodane dnia 11-04-2018 00:49
Koniec 2016 roku. Polska delegacja wraca z konsultacji rządowych w Londynie. Na skutek decyzji o połączeniu pokładów przez wiele godzin były problemy z wyważeniem samolotu rządowego(w jednym samolocie próbowano upchnąć w jednym samolocie pasażerów z dwóch, a ten ważył za dużo, by móc odlecieć).
Jednocześnie na pokładzie tegoż byli: ówczesna pani premier, wicepremier(i obecny premier), ministrowie obrony narodowej, spraw zagranicznych i jeden z najważniejszych generałów Wojska Polskiego.
Wszystko skończyło się szczęśliwie. Jednak był to przypadek chaosu i łamania procedur bezpieczeństwa. I to ponoć niejedyny po 2010 roku. Nawet nie trzeba czytać raportów rządowych, wystarczy zajrzeć do Internetu, by o tym się przekonać. W polszczyźnie pojawił się zresztą termin tupolewizm. Oznacza ono właśnie ignorowanie procedur.
Cóż, Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" napisał: Ja z synowcem na czele/I jakoś to będzie.
Do góry
Autor
RE: Refleksja o stanie państwa
Jundi Użytkownik
  • Postów: 34
  • Skąd: Warszawa
Dodane dnia 13-04-2018 19:49
Nie oszukujmy się. Nie jesteśmy jakimś mocarstwem z gigantycznym kapitałem. Nie stać nas na nie wiadomo co, lecz powoli się to zmienia. Te pieniądze zaczynają się pojawiać w kieszeniach Polaków.
Wystarczy popatrzyć na stan samochodu przeciętnego "Kowalskiego". Jeszcze 12 lat temu, tylko byle przegląd przeszedł. Wszędzie jeździły rozlatujące się trupy. Wszystko po taniości. Kto patrzył na emisję spalin? A dzisiaj.
Bezpieczeństwo rośnie wraz ze świadomością narodu i przede wszystkim wraz z kapitałem. Bez tego ani rusz.
A to wszystko popycha stały, niezmienny, niezbadany i niesamowity element fizyki: czas.
Czas, który musi przeminąć żeby powymierały staruchy, a w ich miejsce narodziły się maluchy, a wraz z nimi nowe lepsze jutro.
B)
/Sukces/____
__________|___
_____________|___
________________|___/Ja/
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Decand
  • 24/04/2018 22:39
  • Solucja wydaje się bardzo prosta - nie bądź poetą, nie czytaj poezji z Internetu, nie miej raka.
  • jskslg
  • 24/04/2018 22:21
  • Ja wole sprawdzać te z góry, bo zazwyczaj są po prostu przyjemniejsze do czytania i nie dostaje raka od jakichś Mickiewiczow wannabe
  • mike17
  • 24/04/2018 21:27
  • Właśnie dlatego, że jest na górnej to ciągnie do komentowania. W dół raczej mnie nie ciągnie, acz jak wspomniałem dolna obfituje w dobre teksty. Jak widać nie ma reguł, półki raczą tym samym.
  • Decand
  • 24/04/2018 21:19
  • Ale upraszczanie tego tematu też nie ma sensu. Nie będzie nigdy skonkretyzowanej odpowiedzi na pytanie "Dlaczego?". Sprawa subiektywna, niestety. Ostatecznie trzeba brać się do roboty w komentowaniu.
  • Decand
  • 24/04/2018 21:18
  • Tendencja wydaje się prosta - skoro tekst jest na górnej półce to po co miałbym go komentować? Nas, z natury, ciągnie bardziej do rzeczy gorszych niż do lepszych. Podbicie ego i te sprawy.
  • mike17
  • 24/04/2018 21:16
  • To, dlaczego nie rozumiesz to już twoja sprawa, ale jest jak piszę. Zastanawia mnie fenomen dolnej półki. I czemu te utwory jakoś się bronią. Na górnej są "tuzy", których nikt nie nie czyta.
  • purpur
  • 24/04/2018 21:07
  • Nie do końca rozumiem dlaczego łączysz "półki" z ilością komentarzy? Nie za bardzo widzę związek...
  • mike17
  • 24/04/2018 19:09
  • Zawsze mnie zastanawia, dlaczego tak wiele utworów z górnej półki prozy ma ZERO komentarzy. A te z dolnej hulają w najlepsze :)
  • Zola111
  • 24/04/2018 18:41
  • Piszcie wiersze do Zaśrodkowania. Czekamy.
  • purpur
  • 24/04/2018 18:31
  • Nie powiedziałbym, że półki to fikcja. Szczere mówiąc uważam je za świetny pomysł! Natomiast to nie one decydują o ilości komentarzy, które otrzymujemy... Ale o tym już wspominałem...
Wspierają nas