Początkująca
Autor
Początkująca
ally_sky Użytkownik
  • Postów: 1
  • Skąd:
Dodane dnia 11-10-2018 09:18
Witam.
Od pewnego czasu czuję ogromną potrzebę wyrażania swoich przeżyć na piśmie, gdyż same słowa nie są już wystarczające. Jednak zanim porwę się na pisanie książek czy wierzy, chcę zacząć od pisania krótkich tekstów jak wpisy na bloga. Nie mam bladego pojęcia o pisaniu, wiem tylko, że muszę znaleźć ujście dla swoich emocji. Poniżej znajduje się krótki tekst, który napisałam parę minut temu. Chciałabym tylko dostać od Was kilka porad na temat tego "dzieła". Mam nadzieję, że w przyszłości będę w stanie napisać coś znaczącego ale na razie poszukam satysfakcji w spisywaniu krótkich wspomnień i przemyśleń.
Dziękuję!

Może zacznę od tego, kim jestem. Od dziecka nie odzywałam się zbyt wiele, nauczyłam się wszystko dokładnie obserwować i analizować z pewną dozą dystansu. Zanim skończyłam 20 lat, poznałam pełny wachlarz ludzkich emocji, głównie przez to, z jakimi ludźmi przebywałam. Sama jednak miałam problemy z wyrażaniem swoich własnych emocji, jak również z mówieniem o swoich potrzebach emocjonalnych. Często prowadziło to do wielu nieporozumień i do okresowej izolacji, ale mimo wielu podejść i porażek z każdym miesiącem tego roku czuję się pewniejsza w tym, co robię i jakie ścieżki wybieram. Moje życiowe decyzje często wyglądają na spontaniczne i ryzykowne, ale żyje w zgodzie z tym, kim jestem i ufam swojej intuicji. Przeprowadzam radykalne zmiany w swoim życiu, jeżeli wiem, że umocnią moje wnętrze i energię. Zmiany w moim życiu często wiązały się z podróżą. Życie, jakie obecnie prowadzę w miejscu, w którym obecnie się znajduję, otworzyło mi oczy na wiele istotnych spraw, ale zanim tu dotarłam, szukałam tego poczucia wartości w wielu innych krajach i na różnych kontynentach, zdobywając potrzebną życiową wiedzę. Nic co robiłam dotychczas, nie uznaję za czas stracony, każda sytuacja i wydarzenie może być dobrą lekcją, jeżeli wiemy, na co patrzeć.

Do tej pory przyciągałam do siebie tylko i wyłącznie tych ludzi, którzy sami w pewnym sensie czuli się „złamani” i razem udawało nam się stanąć na nogi i przekazywać pozytywną energię dalej i dalej. Wiem to od dawna, że jeżeli nie wiesz co to smutek i rozpacz nigdy też nie poczujesz ogromnej radości. Ważnie jest w życiu, żeby zachować balans, bo każdy kij ma dwa końce. Nie możesz być szczęśliwy i oświecony, jeśli nie przejdziesz przez bardzo wyzywający, ciężki okres w swoim życiu. Jednak nie martw się, to nie trwa wiecznie, liczy się tylko to, jak sobie z tym poradzisz. Teraz kiedy mam 25 lat widzę jak niektórzy z nas potrafią doskonale okłamywać samych siebie i wierzyć w to co mówią. Świat ciągle idzie naprzód jednak ludzka mentalność jakby dawała codziennie 2 kroki w tył. Coraz trudniej jest nam wyjaśnić kim tak naprawdę jesteśmy bo przyzwyczailiśmy się mówić to co ludzie chcą usłyszeć i do tego jak chcemy, żeby nas postrzegali. Ma to swoje dobre zastosowanie na przykład w pracy kiedy chcemy się pokazać przed szefem z jak najlepszej strony ale dlaczego przekładamy to również na nasze codzienne życie? Coraz częściej jakiekolwiek spotkanie czy rozmowa wyglądają jak nieustanna walka o to kto wie więcej, robi więcej, osiągnął więcej i generalnie jak bardzo jesteśmy lepsi od innych. Nie pozostawiamy żadnego miejsca na bycie niedoskonałym, wrażliwym, zranionym czy zagubionym. Jednym słowem nie okazuj słabości bo Cię zjedzą. Dobrze jest czuć się czasem zmęczonym i pokonanym. Bez tego nigdy nie zaznasz prawdziwego sukcesu. Nie mówię oczywiście, żeby przy każdej możliwej okazji wybuchać płaczem i narzekać do znajomych jak bardzo niesprawiedliwe jest dla Ciebie życie ale nie staraj się też codziennie przyklejać fałszywego uśmiechu i udawać, że widzisz wszystko w kolorowych barwach. Po jakimś czasie przyzwyczaisz się do tego stanu i przestaniesz odróżniać prawdę od kłamstwa, w każdym aspekcie swojego życia. Będzie taki moment kiedy zostaniesz sam ze sobą i wtedy nagle wszystkie tamy się zawalą i wszystkie te złe emocje, które tak długo chowałeś w zakamarkach podświadomości zaczną Cię zalewać i ciągnąć na dół. Tak długo unikamy konfrontacji z naszymi uczuciami, zamiatamy je pod gruby dywan słodkiego zapomnienia, że zaczynają się one kumulować w ogromną kulę energii, która zaczyna kontrolować nasze życie. Dopóki nie skonfrontujesz się ze swoją złością, frustracją, smutkiem czy swoim niepokojem nie możesz nawet liczyć na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie czy nawet poprawne relacje z samym sobą. Mimo, że ciągle powtarzasz wszystkim naokoło jak mnóstwo sukcesów osiągnąłeś w swoim życiu i jak bardzo dobrze Ci wszystko wychodzi, jeżeli nie żyjesz w prawdzie ze samym sobą to żadne z Twoich osiągnięć nie jest prawdziwe.
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • allaska
  • 19/10/2018 19:58
  • Dobry wieczór. Mam wielką prośbę do Redakcji poezji. Czy można prosić o dodanie przed tytułem mego tekstu słowa luźne, luźne refleksje. Będę niezmiernie wdzięczna. Pozdrawiam :)
  • Esy Floresy
  • 19/10/2018 13:57
  • Jeszcze tydzień, by wierszem wspomnieć, o tych, którzy zostali z nami w swoich wierszach: [link]
  • mariaczekanska
  • 19/10/2018 11:39
  • ok, super! Patrzyłam tylko na aktualności :)
  • Zola111
  • 18/10/2018 22:08
  • Mario, spójrz trochę wyżej na "Konkursy" lub wejdź na forum dyskusyjne.
  • mariaczekanska
  • 18/10/2018 20:06
  • nie umiem odnaleźć tego zaśrodkowania :(
  • Zola111
  • 17/10/2018 23:32
  • Zaśrodkowanie#29 czeka na Wasze wiersze, Poeci.
  • chawendyk
  • 15/10/2018 12:42
  • hmm... autohipnoza
  • mike17
  • 14/10/2018 12:31
  • A tu namiary do głosowania : [link]
  • mike17
  • 14/10/2018 12:30
  • Jeszcze 10 dni pozostało ,by oddać swój głos w MUZO WENACH 6, konkursie dla prozaików. Wynagrodźcie swoich faworytów. Czytajcie i głosujcie, naprawdę warto docenić ich trud :)
Wspierają nas