Czy to o czym piszę wzbudza zainteresowanie w dzisiejszych czasach? Które z wydawnictw zajmują się takim tematem?
Portal Pisarski » Inwencja Twórcza » Dyskusje Twórcze
Autor
Czy to o czym piszę wzbudza zainteresowanie w dzisiejszych czasach? Które z wydawnictw zajmują się takim tematem?
Przemir Użytkownik
  • Postów: 6
  • Skąd: Cairns
Dodane dnia 10-09-2019 08:13
Opisywanie wspomnień ma jakiś związek z moim obecnym etapem życia. W pisaniu rozpędziłem się nawet do stworzenia czegoś obszernego, ale w końcu dopracowałem jedynie tekst pilotażowy, który próbuję wydać. Jest to powieść o wielkości 472 900 znaków ze spacjami i solidnym wątkiem, pisana w trzeciej osobie i bazowana na moich wspomnieniach. Opowiadaniu dodałem pełne uplastycznienie powieściowe na jakie było mnie stać. Nie jestem już teraz pewny czy, w tym przypadku, nie było by lepiej pisać w pierwszej osobie. Tego już jednak nie zmienię. Umęczyło mnie samo, wielokrotne, poprawianie.
Specyficzną wiedzę o pisaniu książki nabyłem w czasie krótkiego pobytu na dwóch forach pisarskich oraz z podręczników pisarskich w języku angielskim. W trakcie przygotowań przeczytałem kilka książek współczesnych polskich pisarzy, ale nie wniosło to wiele do mojej wiedzy. Notatki, które porobiłem w trakcie czytania tych powieści, w moim przypadku, nie przydały się na nic. Zacząłem pisać, bo mam czas i wiele do opowiedzenia. Nie uważam się jednak za aspirującego pisarza ani też, przez wzgląd na mój wiek, za debiutanta. Mieszkam poza Polską od roku 1977, mam wykształcenie techniczne i moja pisownia jest jaka jest. Uważam, może nawet słusznie, że jeśli wydawnictwo uzna tekst za interesujący komercyjnie, to oni go sobie poprawią.
Moje opowiadanie, to „kapsuła czasu” z PRL, pomiędzy wrześniem 1976 i czerwcem 1977. Są tam też wcześniejsze wspomnienia, które wstawiłem wbrew uczonym radom, że w takim przypadku lepiej jest zacząć powieść wcześniej. Nie mogłem, zwyczajnie, zaczynać tego sześć lat wcześniej. Mój bohater ma imponującą przeszłość za sobą; okręty, statki, oceany i odległe kraje (w czasach PRL znaczyło to wiele), ale nagle zmienia się wszystko dramatycznie w jego życiu. Otrzymuje urzędowy zakaz wyjazdu z kraju na zawsze i postanawia wyjechać na zachód, na dobre, nielegalnie. Samo intensywne przygotowanie ucieczki oraz ucieczka, to 43 dni. W opowiadaniu jest też dziewczyna, ta najważniejsza na świecie, z którą bohater rozstaje się na przejściu granicznym, na samym wstępie. W okresie intensywnych przygotowań do ucieczki utrzymuje kontakty z kolegami oraz przyjaznymi paniami.
Dla tych, którzy nie wiedzą, dodam, że nielegalny wyjazd z PRL w tamtych czasach, z przekraczaniem granic bez dokumentu podróży, był wyczynem większym niż wdrapanie się na Mt Everest. Ludzi wewnątrz kraju pilnowało 30 000 żołnierzy WOP-u, granice były zadrutowane i wyposażone w wieże obserwacyjne.
Od jednego z wydawnictw, gdzie wysłałem ofertę wydawniczą, otrzymałem odmowę motywowaną tym, że oni drukują głównie tłumaczenia z języków obcych oraz nieliczne prace współpracujących z nimi pisarzy polskich. Była tam też w odpowiedzi, taka myśl pani z biura wydawcy: „kto takie coś drukuje? Gdybym miała doradzić, to może Baltona.”
Moja praca nie jest akademicka, co Baltona głównie wydaje. To jest powieść bez bibliografii. Wypowiedź tej pani jak i listy rodzajów publikacji drukowanych przez wydawnictwa, które nie pasują do zawartości mojej książki, nasuwają mi pytania:
Czy to o czym piszę wzbudza zainteresowanie w dzisiejszych czasach? Czy dla wydawnictw może być kasowe? Pytam o tematykę, nie o jakość mojego warsztatu, bo tego nie znamy.
Wydawnictwa drukujące powieści dzielą je z zasady na kryminały, horror, thriller, obyczajowe, fantazję, science-fiction oraz opowiadania dla dzieci. Książek historycznych i wojennych na tej liście też brak.
Jak zaklasyfikować treść mojego opowiadania? Przygodowe? Może.
Które z wydawnictw mogą być zainteresowane takim tematem?
To są pytania, z którymi zwracam się do użytkowników i moderatorów tego forum.
Drukowanie za moje pieniądze nie jest dla mnie akceptowalną opcją. To rozwiązanie ma złą reputację i książki tak wydane nie docierają do czytelnika.
Do góry
Autor
RE: Czy to o czym piszę wzbudza zainteresowanie w dzisiejszych czasach? Które z wydawnictw zajmują się takim tematem?
Wiktor Orzel Administrator
  • Postów: 3481
  • Skąd: palę na balkonie
Dodane dnia 12-09-2019 11:41
Przemir napisał:
Czy to o czym piszę wzbudza zainteresowanie w dzisiejszych czasach? Czy dla wydawnictw może być kasowe?


Pojawia się ostatnio sporo pozycji zahaczających o okres PRL-u czy transformacji ustrojowej. Po ilości publikacji można wręcz powiedzieć, że zrobiła się moda na PRL. Tutaj kilka przykładowych pozycji non-fiction, które ostatnio czytałem:

https://czarne.com.pl/katalog/.../nowohucka-telenowela
https://czarne.com.pl/katalog/.../mozna-wybierac
https://czarne.com.pl/katalog/.../ksiezyc-z-peweksu
https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/prywatyzujac-polske-409
https://www.karakter.pl/ksiazki/duchologia-polska
https://www.karakter.pl/ksiazki/wyroby-pomyslowosc-wokol-nas

Orbitowski napisał też ostatnio powieść osadzoną mocno w realiach lat 80. --> http://krytycznymokiem.blogspot.com/2019/.../kult-ukasz-orbitowski.html

Na Twoim miejscu zleciłbym najpierw profesjonalną edycję książki. Z dopracowanym materiałem masz o wiele większą szansę przebić się u wydawców. Oczywiście u tych wydawców, którzy mają profil wydawniczy zbliżony do tematyki Twojej książki.
wiktororzel.pl
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Czy to o czym piszę wzbudza zainteresowanie w dzisiejszych czasach? Które z wydawnictw zajmują się takim tematem?
Przemir Użytkownik
  • Postów: 6
  • Skąd: Cairns
Dodane dnia 13-09-2019 11:26
Wiktor Orzel napisał:
Na Twoim miejscu zleciłbym najpierw profesjonalną edycję książki. Z dopracowanym materiałem masz o wiele większą szansę przebić się u wydawców. Oczywiście u tych wydawców, którzy mają profil wydawniczy zbliżony do tematyki Twojej książki.

Profesjonalna edycja, co to takiego? Czy płatna usługa w wydawnictwie, które drukuje za nasze pieniądze? Nie wierzę, że oni to dobrze zrobią. Czym jest w takim razie korekta, którą przechodzi każda książka przy normalnym procesie wydawniczym?
Poprzez znajomych byłem kiedyś skontaktowany z byłym redaktorem (?), wtedy na Saksach w UK oraz młodą panią po filologii polskiej. Do redaktora wysłałem tekst, część tekstu i tyle od niego słyszałem. Podobno rozchorował się bardzo. Do pani filolog przekazałem zapłatę z góry, a gdy przeszliśmy do biznesu okazało się, że ona nie ma pojęcia o tym co robi. Na samym początku była pani profesor, uniwersytecka, od filologii niemieckiej. Ta się na mnie pogniewała i do tej pory gniewa. Czy to byli profesjonaliści, czy nie?
Potrzebny mi jest ktoś, kto zechciałby przeczytać to ze znawstwem i wypowiedzieć się, ktoś do kogo mam zaufanie, ale nie znam osobiście nikogo takiego i nie czuję się wygodnie z rozsyłaniem mojego tekstu.
Do góry
Autor
RE: Czy to o czym piszę wzbudza zainteresowanie w dzisiejszych czasach? Które z wydawnictw zajmują się takim tematem?
Wiktor Orzel Administrator
  • Postów: 3481
  • Skąd: palę na balkonie
Dodane dnia 13-09-2019 13:37
Przemir napisał:
Profesjonalna edycja, co to takiego? Czy płatna usługa w wydawnictwie, które drukuje za nasze pieniądze? Nie wierzę, że oni to dobrze zrobią. Czym jest w takim razie korekta, którą przechodzi każda książka przy normalnym procesie wydawniczym?


Czym innym jest edycja, a czym innym redakcja tekstu. Edycję robi edytor, który nie czepia się Twojego pomysłu, fabuły etc., tylko sprawdza przecinki, styl i logikę tego, co napisałeś. Potem tekst powinien jeszcze raz sprawdzić redaktor i ten może się już czepiać wiele więcej niż źle postawiony przecinek. Modelowo tak to powinno wyglądać i w wydawnictwach, ale te oszczędzają, i z reguły edycję i redakcję robi jedna i ta sama osoba. Jeśli nie masz nikogo godnego zaufania, to może warto skorzystać z komercyjnych rozwiązań? Tutaj masz przykład pierwszy z brzegu, akurat mi się ich logotyp rzucił w oczy, bo był na okładce książki popularnonaukowej, którą ostatnio czytałem --> https://www.korekto.pl/
wiktororzel.pl
Do góry
Strona WWW
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
  • bruliben
  • 16/09/2019 22:11
  • A może przemeblowanie na kreskówkę by pomogło. Takie elementy jak w Masce z Jimim Carreyem?
Wspierają nas