Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Portal Pisarski » Inwencja Twórcza » Dyskusje Twórcze
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 04-11-2009 19:12
Cytat:
Patrz Władca Pierścieni. Fantastykę da się zekranizować i na tym też zarobić niezłe kokosy.
Ja wiem. Da się i na niej zarobić. Gaiman jest bogaty. Myślałem jednak o naczym podwórku, polskim. U nas to jakoś biednie.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Zadysta Użytkownik
  • Postów: 1606
  • Skąd:
Dodane dnia 04-11-2009 21:51
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Wracając do tematu, może da się zbić kokosy na pisaniu, ale czy koniecznie na fantastyce? Mnie się wydaję, że najelpiej sprzedaje się literatura dla kobiet. Gdyby Andrzej Pilipiuk, miast pisać fantastykę, pisał Nigdy w życiu, może potrzebowałby 5, a nie 10 lat. Widzieliście film Wiedźmin? Fantastyki nawet się nie da zekrnizować. Co innego ksiąki o miłości. I chyba takie romansidła łatwiej napisać, czy nie?

Ja bym proponował pisać utwory o życiu świętych i Jezusa. Otworzyć sklepik z dewocjonaliami i tam sprzedawać palce Chrystusa.
Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego ile Chrystus mógłby mieć palców:smilewinkgrin:
nie mówiąc o jego złotych myślach właśnie znalezionych w wykopaliskach archeologicznych. To byłyby hity !!!!
Z

!
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 04-11-2009 21:58
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Wracając do tematu, może da się zbić kokosy na pisaniu, ale czy koniecznie na fantastyce? Mnie się wydaję, że najelpiej sprzedaje się literatura dla kobiet.


Z tego co wiem, najlepiej sprzedają się poradniki, ale już jakiś czas nie śledzę sytuacji na rynku.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 04-11-2009 22:05
Cytat:
Z tego co wiem, najlepiej sprzedają się poradniki, ale już jakiś czas nie śledzę sytuacji na rynku.
Heh ale miałem na myśli coś bardziej powieściwoego. Chociaż częśc tych poradników jest czymś na kształt powieści.

Cytat:
Ja bym proponował pisać utwory o życiu świętych i Jezusa. Otworzyć sklepik z dewocjonaliami i tam sprzedawać palce Chrystusa.
Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego ile Chrystus mógłby mieć palców
nie mówiąc o jego złotych myślach właśnie znalezionych w wykopaliskach archeologicznych. To byłyby hity !!!!
:lol: rozwaliłeś mnie tym. Dobre i nie głupie.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 04-11-2009 22:09
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Cytat:
Z tego co wiem, najlepiej sprzedają się poradniki, ale już jakiś czas nie śledzę sytuacji na rynku.
Heh ale miałem na myśli coś bardziej powieściwoego. Chociaż częśc tych poradników jest czymś na kształt powieści.


W takim razie możliwe, że literatura dla kobiet, ale weź pod uwagę, że te kobiety, które mają najwięcej czasu na czytanie i zawyżają statystyki, zazwyczaj pożyczają ksiażki z bibliotek :)
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 04-11-2009 22:19
Mhm czyli co? Jechać do USA, i tam pisać po angielsku, tam ludzie dużo czytają na książkach się zarabia.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 04-11-2009 22:22
Zacznij pisać biografie Dodów i takich tam ;) Albo sławnych i martwych ludzi ;)
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
bassooner Użytkownik
  • Postów: 682
  • Skąd:
Dodane dnia 04-11-2009 22:39
biografie Dody? urodziła się i koniec... ;-)))
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 04-11-2009 23:46
Kilka słów wyjaśnienia...
1. Nie nazwałam Pana Pilipuka "gównem"! Epitet ten śmierdzący odnosił się do jego mętnych wyjaśnień na temat mojego wcześniejszego posta!
2. Z "idiotą" rzeczywście pojechałam bez sensu, jak bowiem wiadomo ciężko nazwać idiotą kogoś, kto tak umiejętnie handluje swoim towarem. Wybacz mi.
Po części stał się Pan ofiarą mojego ekperymentu, polegającego na "szczerości". Ubrałam myśli w słowa i było to okrutne.
Odnośnie wypowiedzi bassonera: nie mam co prawda "chuja", ale je lubię, a kominy wszystkie też przetkane, więc nie ma powodów do zmartwień.
Jedyne co mnie martwi, to tego rodzaju "autorytety" i posłuch jakim się szczycą w naszym pięknym kraju.
Zamykam już buzię na kłódkę, niech wypowie się w kwestii problemu, który próbowałam podjąć, mój osobisty autorytet.

"(...) u nas zawala się rynek księgarski ohydną literaturą dla kretynów, tymi potwornymi powieściami, od których nawet mędrsi ludzie idiocieją, a wartościowe rzeczy w literaturze całego świata starannie się pomija. Nie dość na tym: złudzone świetnymi rezultatami finansowymi obcych rekinów pseudoliteratury nasze rekiniątka też produkować zaczęły swoją cuchnącą tandetę, zaplugawiając znakomicie i tak już konającą naszą literaturę."S.I. Witkiewicz.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 05-11-2009 07:22
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Wracając do tematu, może da się zbić kokosy na pisaniu, ale czy koniecznie na fantastyce?


myślę że przede wszystkim na fantastyce.
pokolenie łebków wychowanych na Heńku Garncarzu i ekranizacji tego od pierścionków właśnie idzie na studia. oni już wiedą że fantastyka jest fajna. częśc już sie polapała że i Polacy to piszą.

Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Mnie się wydaję, że najelpiej sprzedaje się literatura dla kobiet.


możliwie - ale to jednostkowe przypadki Grochola, Szwaja etc. kilkanscie nazwisk. Fantatykę piszę dziś wiecej ludzi a nasz rynek dopiero wstaje.

to bedzie ciekawe starcie ;)

Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Gdyby Andrzej Pilipiuk, miast pisać fantastykę, pisał Nigdy w życiu, może potrzebowałby 5, a nie 10 lat.


może. ale pisze to co mi w duszy gra ;)

Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Widzieliście film Wiedźmin? Fantastyki nawet się nie da zekrnizować.


a widziałeś film "seksmisja"? ;)
albo np ekranizacje "Paradyzji" J.A.Zajdla zrobioną przez teatr telewizji?

da się. tylko trzeba ekipę ktora choć odrobinę czyje klimat.
i aktorów którzy czyteli ekranizowane dzieło.

Cytat:
TomaszObluda napisał/a:

Co innego ksiąki o miłości. I chyba takie romansidła łatwiej napisać, czy nie?


nie wiem.

u mnie wątki romansowe są dawkowanew raczej oszczędnie...



Cytat:
Zadysta napisał/a:
nie mówiąc o jego złotych myślach właśnie znalezionych w wykopaliskach archeologicznych. To byłyby hity !!!!


ale to jest - tzw. logia - wypowiedzi Chrystusa z apokryfów i icih fragmentów. wiekszośc o khm... wątpliwej autentyczności ale niektóre ładne. ;) zachęcam do lektury

Problem w tym że handel dewocjonaliami to w naszym kraju niestety domena ludzi ktorym słoń nadepnął na tę częśc mozgu która odpowiada za gust i wyższe przeżycia estetyczne.

Aby znaleźć coś ładnego (rygnraf, medali, różaniec, obrazek...) trzeba isc do antykwariatu... wytwórcom nie chce sie nawet kopiować starych wzorów.



Cytat:
kmkmk napisał/a:
Kilka słów wyjaśnienia...
1. Nie nazwałam Pana Pilipuka "gównem"


gadaj zdrów (zdrowa).



Cytat:
kmkmk napisał/a:
Epitet ten śmierdzący odnosił się do jego mętnych wyjaśnień na temat mojego wcześniejszego posta!.


mętnych powiadasz?

ok.
jak nauczyciel w klasie powie coś czego nie rozumiesz to prosisz o dodatkowe wyjaśnienie czy puszczasz głośno bąka?
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 05-11-2009 09:36
Cytat:
kmkmk napisał/a:"(...) u nas zawala się rynek księgarski ohydną literaturą dla kretynów, tymi potwornymi powieściami, od których nawet mędrsi ludzie idiocieją, a wartościowe rzeczy w literaturze całego świata starannie się pomija. Nie dość na tym: złudzone świetnymi rezultatami finansowymi obcych rekinów pseudoliteratury nasze rekiniątka też produkować zaczęły swoją cuchnącą tandetę, zaplugawiając znakomicie i tak już konającą naszą literaturę."S.I. Witkiewicz.



Popełniłem coś, co rewiduje niektóre poglądy - zapraszam do dyskusji, o ile nie boicie sie ekskomuniki :)) = esej : Diagnoza polskiej SF. Podobnie, ale nie tak ostro pisze A.Pilipiuk, przemycając sporo smutnych opowieści. Link:
http://portal-pisarski.pl/readarticle.php?article_id=14891
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 05-11-2009 21:54
rzuce okiem ale w weekend najwcześniej :( robota...
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 08-11-2009 17:33
Cytat:
jak nauczyciel w klasie powie coś czego nie rozumiesz to prosisz o dodatkowe wyjaśnienie czy puszczasz głośno bąka?


Mogłabym odpowiedzieć: zależy, jaki nauczyciel i byłaby to wspaniała odpowiedź
mhm. Chodzisz do zawodówki? W zawodówkach podobno, uczniowie czasem pierdzą na nauczyciela jak go nie lubią. Są tacy nauczyciele, że stado baranów potrafią zainteresować i czegoś nauczyć, wtedy uczniowie siedzą cicho i słuchają, a są i tacy zwykli nauczyciele co nie wzbudzają respektu. Wtedy "uczniowie" pierdzą i bekają. Jeśli uważasz, że zamiast zadać pytanie słabemu nauczycielowi, lepiej pierdnąć, to gratuluję oryginalności.

Cytat:
jak widzę te kolorowe, tandetne okładki książek pokroju SF to mam wstrząs estetyczny
Znam powiedzenie, nie oceniaj książki po okładce, ale myślałem, że to przenośnia, że nie ma ludzi, którzy w rzeczywistości oceniają czy im się książka spodoba patrząc na okładkę. Jestem zaskoczony, to bardzo interesujące.




Cytat:
a widziałeś film "seksmisja"?
albo np ekranizacje "Paradyzji" J.A.Zajdla zrobioną przez teatr telewizji?

da się. tylko trzeba ekipę ktora choć odrobinę czyje klimat.
i aktorów którzy czyteli ekranizowane dzieło.
Nie no ja nie miałem na myśli, że taka ekranizacja nie jest możliwa w ogóle, teoretycznie jest. Ale jak oglądam najnowsze polskie filmy, coraz rzadziej do końca, to zaczynam wątpić aby w najbliższym czasie coś się zmieniło. Chociaż ktoś tu mówił na pp, że jest nadzieja.

Cytat:
możliwie - ale to jednostkowe przypadki Grochola, Szwaja etc. kilkanscie nazwisk. Fantatykę piszę dziś wiecej ludzi a nasz rynek dopiero wstaje.

to bedzie ciekawe starcie
Tak ;) to będzie ciekawe. Fajnie jakby wszyscy zarabiali coraz więcej, a Polacy coraz więcej czytali.

Heh gimnazjaliści, którzy zamiast gadać o MTV rozmawiają o książkach, to by było coś :) Marzenia.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 08-11-2009 20:39
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:

Znam powiedzenie, nie oceniaj książki po okładce, ale myślałem, że to przenośnia, że nie ma ludzi, którzy w rzeczywistości oceniają czy im się książka spodoba patrząc na okładkę. Jestem zaskoczony, to bardzo interesujące.


dla mnie okładka to opakowanie które stanowi przynętę na czytelnika ;) jej jakość musi być jak najwyższa.

Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
jak oglądam najnowsze polskie filmy, coraz rzadziej do końca, to zaczynam wątpić aby w najbliższym czasie coś się zmieniło. Chociaż ktoś tu mówił na pp, że jest nadzieja.


nadzieja jest tylko spoczywa z dala od oficjanego kina.

znacie film "manna"?

trailer:
http://www.youtube.com/watch?v=RQ9Ub5E93I8

zwiastun:
http://www.youtube.com/watch?v=1cxcdMRyo3s&feature=related

są i rzeczy dla wielbicieli prostrzej rozrywki np "wściekłe pięści węża" ;)

trailer:

http://www.youtube.com/watch?v=W2mox6UNpTg

i scena morderczej walki Betonowego Józka i Akrobatycznego Daniela z filmu "sarnie żniwo". Proszę zwrócić uwagę jak zrobili "efekty specjanie" z praktycznie zerowym budżetem i bez pomagania sobie komputerem!

http://www.youtube.com/watch?v=uZBDTx5L9xs
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Victor Użytkownik
  • Postów: 709
  • Skąd:
Dodane dnia 08-11-2009 20:44
Cytat:
dla mnie okładka to opakowanie które stanowi przynętę na czytelnika smiley jej jakość musi być jak najwyższa.

Nom, jednak książkę często można ocenić po okładce.
Łatwo poznać chociażby Harlequiny, czy tandetną fantastykę z lat 90'siątych.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Marigold Użytkownik
  • Postów: 10
  • Skąd:
Dodane dnia 09-11-2009 01:15
Tak sobie czytam i mam wrażenie że wszyscy na tym forum to "artyści niezależni" ;)

Byłoby dla mnie naprawdę wielkim sukcesem jeśli mogłabym zarabiać na pisaniu. Niestety jestem świadoma że do tego trzeba talentu, praktyki praktyki praktyki i odrobiny szczęścia. Dlatego szanse są marne :)

Może jeszcze gdybym pisała powieści, ale piszę tylko wiersze i od czasu do czasu opowiadanie.

Gdybym miała napisać coś pod konkretne wytyczne i dostać za to kasę to oczywiście bym to zrobiła. Nie wydaje mi się żeby to było "lizanie dupy wydawcy" jak ktoś ładnie ujął, ale raczej wyzwanie.

Może nie jest to sztuka, ale dlaczego od razu dobrego rzemieślnika słowa utożsamiać z kimś kto zaprzedaje własną duszę? Wybaczcie, ale to dziecinne.

PS - Ekranizacja wiedźmina rzeczywiście była słaba, ale za to zrobili z niego mega wypasioną grę komputerową ;) chyba spora część fanów "fantastyki" ogólnie zaczęła od gier, ach takie baldur's gate... :)
"I'm only happy when it rains!"
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 09-11-2009 09:48
głownie do kmkmk
w zasadzie odpowiedz na arguenty wrzucone pod artykuł o diagnozie rynku SF.

Ok. przyjmijmy na chwilę Twoją argumentację i wywalmy wszystko co stworzono dla kasy. Co zostanie? Do pieca pójdzie i Leonardo da Vinci i Henryk Sienkiewicz, Chopin, Moniuszko i CAŁA kinematografia.

A zaczniemy od Szekspira bo ten pazerny bydlak pisał tylko za kasę. Całe zycie. No może z wyjątkiem chwil gdy pisał żeby odpracować zaliczki.

i nie zapomnijmy o wyburzeniu architektury. Całej architektury.

Po takiej czystce w biblioteczce zostanie trochę utworów awangardowych wydanych przez 80 laty (potem weszły dotacje dla twórców). punkowskie art-Ziny rozdawane za darmo.

A na ścianach muzeów trochę obrazów malowanych przez panienki z dobrych domów na prezenty dla cioci. Koniec.

sztuka skaralna, świecka etc powstawała dla tego że ktoś miał kasę i zamawiał konkretne dziela u artystów, albo artysta nie mial kasy i coś pisał/rzeźbił/malował a potem niósł na rynek by opylić i mieć na chleb.

Woody Allen który kiedyś w wywiadzie powiedział że mógłby zrobić film pod publiczkę i zarobć na nim 50 milionów dolarow, ale woli robić filmy po swojemu choć nie zarobi na nich więcej niż milion. Czy o taką postawę Ci chodzi?

Chwalebna ale... milion to też sporo. Jemu starcza milion raz w roku. mi też by wystarczyło. I ma jeszcze czas by grać sobie na klarnecie bo lubi.

Ostatni raz zarobiłem milion 14 lat temu. (przed denominacją ale i tak do dziś wspomniam...)

ok. Gdybym był milionerem z domu, wolnym od trosk materialnych i konieczności zarabiania kasy pewnie pisałbym dla przyjemności (tzn. dyktował sekretarce bo stukać w klawiaturę nie znoszę).

Można pisać na trzy sposoby

1) jesteśmy bogaci, nie musimy pracować, poświęcamy masę czasu na doskonalenie kunsztu i tworzenie. a jak chcemy wydać kupujemy sobie wydawnictwo.

2) chodzimy do roboty, piszemy w wolnych chwilach, nie mamy życia rodzinnego, rozpadają nam się związki, a w efekcie powstaje twórczość amatorska/dyletnacka bo nie ma kiedy się doskonalić. I nie powstaje jej dużo - jedna książka na 3-4 lata.

3) Piszemy i na tym zarabiamy. Piszemy lepiej - zarabiamy więcej. Nie chodzimy do pracy tylko pisanie jest naszą pracą. Dokształcamy się chodząc po bibliotekach w czasie gdy inni mieszają wapno na budowie. Jeździmy po kraju, czasem po świecie, szukamy ciekawostek, inspiracji, albo opisujemy co widzieliśmy (jak Cejrowski). Albo ryjemy tygodniami w archiwach i ubieramuy w fabułe to co wygrzebalismy (Komuda). I powstają 2-3 książki rocznie.

Nie jestem milionerem, nie mam cycastej sekretarki. Pozsotaje mi sposób trzeci. Pracuję pisząc i mam z tego kasę.

kasa to zło, kapitalizm jest zły etc.?
sorry - lubię zarabiać i jestem kapitalistą z przekonania.
przyjmij że jestem zły - bedzie Ci lżej na duszy ;)

A tak poważniej:
Murarza buduje domy i ma z tego kasę. Potępiasz pracę murarza?
Lekarz ratuje ludzi i ma z tego kasę. (w naszym kraju marną kasę) Potępiasz lekarza?

A wyrobnikami są ghost writerzy którzy piszą książki za polityków. :lol:
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 09-11-2009 09:57
Cytat:
Andrzej Pilipiuk napisał/a:

w zasadzie odpowiedz na arguenty wrzucone pod artykuł o diagnozie rynku SF.

Ten artykuł odnosi się głównie do wydawnictw, a nie do pisarzy.

Cytat:
Andrzej Pilipiuk napisał/a:
Można pisać na trzy sposoby

1) jesteśmy bogaci, nie musimy pracować, poświęcamy masę czasu na doskonalenie kunsztu i tworzenie. a jak chcemy wydać kupujemy sobie wydawnictwo.

2) chodzimy do roboty, piszemy w wolnych chwilach, nie mamy życia rodzinnego, rozpadają nam się związki, a w efekcie powstaje twórczość amatorska/dyletnacka bo nie ma kiedy się doskonalić. I nie powstaje jej dużo - jedna książka na 3-4 lata.

3) Piszemy i na tym zarabiamy. Piszemy lepiej - zarabiamy więcej. Nie chodzimy do pracy tylko pisanie jest naszą pracą. Dokształcamy się chodząc po bibliotekach w czasie gdy inni mieszają wapno na budowie. Jeździmy po kraju, czasem po świecie, szukamy ciekawostek, inspiracji, albo opisujemy co widzieliśmy (jak Cejrowski). Albo ryjemy tygodniami w archiwach i ubieramuy w fabułe to co wygrzebalismy (Komuda). I powstają 2-3 książki rocznie.



jest czwarty sposób - wyjście poza anonimowość, bycie popularnym, a może i sławnym. Czasem wizjonerem, pionierem...
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 09-11-2009 11:11
Cytat:
moffiss napisał/a:

jest czwarty sposób - wyjście poza anonimowość, bycie popularnym, a może i sławnym. Czasem wizjonerem, pionierem...


ok. skąd wizjoner może wytrzasnąc czas na tworzenie jesli nie ma kasy?
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 09-11-2009 11:42
czasu ludziska mają nadmiar, najwyżej nie będą oglądać M jak Mueller czy Tanca z Idolami :))
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Wspierają nas