Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Portal Pisarski » Inwencja Twórcza » Dyskusje Twórcze
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 19:15
Tomasz, nie mam pojęcia, o co Ci chodzi. Musisz to jakoś inaczej wytłumaczyć.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Elwira Recenzent
  • Postów: 4148
  • Skąd: Rembertów
Dodane dnia 17-11-2009 19:21
Sprawdziłam tego Harrego. Wydane w Polsce w 2000 roku (3 lata po premierze, więc chyba nieźle), ekranizacja w 2001. Fakt tylko jest taki, że wydawnictwo było niszowe, a waścicil miał nosa i wyczuł sukces na odległość.

Cytat:
To jest powód. w Taki razie, działalność ideowa i charytatywna. Mamy powieść, na której ktoś zarobi dużo pieniędzy, ale my nie. Mamy Honor i Kochamy Ojczyznę. Nie przyłożymy ręki do niszczenia naszego narodu. Pieniądze tak, ale naród ważniejszy.


Tomaszu, ale wydanie Pottera nie niszczy narodu. Za daleko posunięte rozumowanie.
Blog autorski
Blog z recenzjami
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 19:30
Tłumaczę.
Zapytałem jaki jest powód wydawania książek w Polsce, czy jest to chęć zysków. I czy gdyby ktoś napisał książkę, która nadaje się na wielki hit mógłby jej nie wydać, jeśli oczywiście starałby się to zrobić. Czy istnieje szansa, że polskie wydawnictwa odrzucą wielki hit, który przyniósłby im zyski, z jakichś dziwnych powodów. Ty np. stwierdziłaś, że
Cytat:
Harrego Pottera nie chciał wydać nikt, żeby nie robić idiotów tylko z Polaków
co sugerowałoby, że polskie wydawnictwa nie są typowymi przedsiębiorstwami nastawionymi na zysk, tylko zależy im na innych rzeczach, na przykład na rozwoju intelektualnym Polaków. Tak cię zrozumiałem.




Cytat:
Tomaszu, ale wydanie Pottera nie niszczy narodu. Za daleko posunięte rozumowanie.
to oke powiedziała
Cytat:
Harrego Pottera nie chciał wydać nikt, żeby nie robić idiotów tylko z Polaków
.

Mi się wydaje, że wydawnictwom zależy głównie na kasie. Część ryzykuje bardziej, część mniej. Część ma lepszego nosa, część pozycję na rynku i może wydawać pewniaków. Ale chodzi o kasę. Jednak są to tylko moje przypuszczenia, nie miałem styczności z wydawcami, więc wolę zachować ostrożność w swoich wypowiedziach. Dlatego pytam bardziej doświadczonych kolegów i koleżanki.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Jack the Nipper Użytkownik
  • Postów: 3011
  • Skąd: Centrum Świata
Dodane dnia 17-11-2009 19:32
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
To co, nawet jakby ktoś w Polsce napisał harrego potera to by się nie sprzedał? Albo istniałaby szansa, że się nie sprzeda?


Istniałaby szansa. Ale nie dlatego, ze rządzi jakiś układ, tylko dlatego, że wydawcy nie uwierzyliby, ze na tym można zarobić. Powiedzmy, ze z badania rynku by wyszło, że nie ma popytu na taka fantastykę. I nie wydaliby, bo nie widzieliby mozliwości zarobku.
Gdyby Bóg chciał, aby ludzie chodzili nago, to by nas takimi stworzył.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Elwira Recenzent
  • Postów: 4148
  • Skąd: Rembertów
Dodane dnia 17-11-2009 19:35
Cytat:
Czy istnieje szansa, że polskie wydawnictwa odrzucą wielki hit, który przyniósłby im zyski, z jakichś dziwnych powodów.


Hit się tworzy, nic nie jest hitem, kiedy trafia do wydawcy. ;) Hit tworzą reklamy, media, promocje, wydawnictwo samo decyduje, co warto nagłośnić. Trudno jednak przewidzieć, co się spodoba czytelnikom, więc to trochę ruletka. Mogą się pomylić i nagłośnić nie to, co trzeba :)

Tomaszu, jestem pewna, że Wydawcy odrzucili niejedną świetną książkę.
Blog autorski
Blog z recenzjami
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 19:36
No tak, Jack, ale to świadczyłoby o krótkowzroczności. Przecież ten Harry musi być na prawdę dobry, skoro tyle zarobił nie wierzę, że sam marketing wystarczył, a skoro tak, przecież jedno z wielu wydawnictw w Polsce musiałoby zauważyć, szansę. Tak myślę, ale zaczynam wątpić, tylu myśli inaczej :rol:
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 19:37
Tomaszu, z Harrym to było inaczej.

Statystyka głosi, że przeciętny Polak czyta pół książki rocznie, a czytelnictwo wśród dzieci leżało (nie jestem pewna, czy teraz nie leży) doszczętnie na łopatkach (dowód: masowa likwidacja bibliotek dziecięcych). Chciałbyś w takich warunkach inwestować w książkę, która, co prawda, w innych krajach zaczynała już robić karierę (ekranizacja!), ale jednak przeznaczona była dla czytelników dziecięcych, których w Polsce jak na lekarstwo?

Dobra, teraz Twoje pytania.
Cytat:
jaki jest powód wydawania książek w Polsce

identyczny jak w innych krajach :)

Cytat:
czy jest to chęć zysków

z czegoś trzeba żyć

Cytat:
I czy gdyby ktoś napisał książkę, która nadaje się na wielki hit mógłby jej nie wydać, jeśli oczywiście starałby się to zrobić

zdefiniuj wielki hit

Cytat:
Czy istnieje szansa, że polskie wydawnictwa odrzucą wielki hit, który przyniósłby im zyski, z jakichś dziwnych powodów.

już odpowiedziałam na samym początku, tu chodzi o pewny zysk, a czasem duże zyski wiążą się z dużym ryzykiem
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 19:39
Cytat:
Hit się tworzy, nic nie jest hitem, kiedy trafia do wydawcy. Hit tworzą reklamy, media, promocje, wydawnictwo samo decyduje, co warto nagłośnić
Wierzysz w taką głupotę ludzi i to jeszcze czytelników? Wierzysz, że można sprzedać ludziom niedobrą kolę jak się ją będzie w tv reklamować? Zobacz Polococtę. Jak coś jest do bani, żadna reklama nie pomoże, a dowodem na to są hoollywoodzkie produkcję, które miast zysków przynoszą straty. Chociaż oczywiście promocja przyszpiesza sprzedaż hitu.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 19:43
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Cytat:
Tomaszu, ale wydanie Pottera nie niszczy narodu. Za daleko posunięte rozumowanie.
to oke powiedziała
Cytat:
Harrego Pottera nie chciał wydać nikt, żeby nie robić idiotów tylko z Polaków
.


:lol:

Ale mi chodziło o to, że to nie tylko w Polsce byli idioci, którym, okazja wydania takiego hitu przeszła przed nosem, a nie o to, że ta książka robi z ludzi idiotów :D
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Elwira Recenzent
  • Postów: 4148
  • Skąd: Rembertów
Dodane dnia 17-11-2009 19:44
Cytat:
Wierzysz w taką głupotę ludzi i to jeszcze czytelników? Wierzysz, że można sprzedać ludziom niedobrą kolę jak się ją będzie w tv reklamować?


Nie, ludzie inteligentni nie dadzą sobie wcisnąć kitu ;) Wiem jednak, że dla wielu "przeciętniaków" jeśli coś nie istnieje w tv, to nie istnieje wcale. Tak, niestety jest. ;)
Blog autorski
Blog z recenzjami
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 19:54
Cytat:
Wiem jednak, że dla wielu "przeciętniaków" jeśli coś nie istnieje w tv, to nie istnieje wcale.
No tak, ale aby coś się znalazło w tv, musi być medialne, jak Masłowska. Wydawcy nie są tak potężni, sądzę, że wymuszą na mediach promocję, Empik za kasę ustala listę bestsellerów , ale aby zaistnieć bardziej publicznie, trzeba mieć coś jadalnego.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 20:05
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
ale aby zaistnieć bardziej publicznie, trzeba mieć coś jadalnego.


A czytałeś "Eragona"? :/
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 20:07
Nie ale oglądałem film. Bo mnie mój kumpel zresztą, jak ja wielki fan Gaimana namówił na obejrzenie go. Film tragiczny, ale kumpel mówił, że książka jest świetna. Mój kumpel nie jest idiotą, ale lubi historie o smokach magii i rycerzach.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 20:11
Książka to najlepszy przykład dobrze sprzedanego czegoś "niejadalnego". Czasem wystarczy mieć znajomości w branży, żeby zaistnieć.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 20:16
No wiem rodzice Paoliniego to wydawcy. Ale jak wytłumaczysz, że są czytelnicy. Film się nie udał, okazał się klapą, nie kręcą drugiej części, a książka się sprzedała, całkiem ładnie i chyba jest więcej jak dwie części. Kogoś zmuszano do czytania? Ja dziś zjadłem trzy cheasburgery z mca, a podobno są niejadalne. Ludzie lubią fastfoody, Eragon z tego co się orientuję to fastfood, dobrze zapakowany.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Elwira Recenzent
  • Postów: 4148
  • Skąd: Rembertów
Dodane dnia 17-11-2009 20:26
To, czy książka się sprzeda zależy od wydawcy, promocji i recenzji, a jeśli się ma znajomości - ma się to wszystko. Ilość sprzedanych egzemplarzy nie znacz to samo, co ilość zadowolonych czytelników.
Blog autorski
Blog z recenzjami
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 20:29
Tomasz, ja dostałam "Eragona" na urodziny. Motywacja kupującego: "pełno tego teraz w Empiku, wszyscy to czytają, pewnie jest fajne" :) Co gorsza: drugą część kupiłam sobie sama! Pomyślałam: skoro już mam pierwszą część, to przeczytam drugą, może się chłopak wyrobił i lepiej mu poszło. Po trzydziestu stronach odłożyłam na półkę, wściekła, że dałam się nabrać :) Tak się sprzedaje książki, jak z resztą każdy towar :)
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 20:33
Czyli reasumując czytelnicy to barany, którym powie się kupcie, jest super warto, wtedy kupią. Po fakcie część jest niezadowolona, ale trudno książka i tak się sprzedała.
Teraz pytanie, dlaczego mimo lichego utworu sprzedają się kolejne części? Nadal działa reklama? Ludzie mają klapki na oczach i nie są wstanie odkryć, że książka im się nie podoba? Z filmami na szczęście jest inaczej, miliony na promocję, ale jeśli film się nie podoba, nikt nie kręci kolejnej części, bo widzowie kinowi nie są baranami. Przykład 2012 istotnie reklama zrobiła sporo, ale w reklamie było widać widowiskowe efekty, ludzie nie uwierzyli na słowo. Nie znam nikogo komu by się film naprawdę podobał, i gdyby nakręcono drugą część, film przynajmniej w Polsce już tyle nie zarobi. Wniosek, widzowie filmowi są mądrzejsi od czytelników, czy też może się mylę?
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 20:39
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Czyli reasumując czytelnicy to barany, którym powie się kupcie, jest super warto, wtedy kupią. Po fakcie część jest niezadowolona, ale trudno książka i tak się sprzedała.


Moim zdaniem: tak. Sama się dawałam na to nabierać ;) Teraz czytam już tylko książki sprawdzonych autorów albo te polecone przez zaufanych znajomych.

Cytat:
Teraz pytanie, dlaczego mimo lichego utworu sprzedają się kolejne części? Nadal działa reklama? Ludzie mają klapki na oczach i nie są wstanie odkryć, że książka im się nie podoba?


Napisałam Ci, jak to wyglądało u mnie. Książki w częściach to taki wabik. Kupujesz, żeby mieć wszystkie, bo może któraś część będzie dobra, bo ładnie razem na półce wyglądają...
Cytat:
Przykład 2012 (...) gdyby nakręcono drugą część, film przynajmniej w Polsce już tyle nie zarobi.


Druga część? A to nie jest o końcu świata? :|
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 20:50
Cytat:
Napisałam Ci, jak to wyglądało u mnie. Książki w częściach to taki wabik. Kupujesz, żeby mieć wszystkie, bo może któraś część będzie dobra, bo ładnie razem na półce wyglądają...
Ok. Idę płakać nad ludzkością. Ja takich znajomych nie mam.

Cytat:
Druga część? A to nie jest o końcu świata?
Z tego co ty i Elwira mówicie o czytelnikach, przydałby się koniec świata.
Nie podam takich szczegółów na temat filmu, bo pewnie ktoś jeszcze będzie chciał obejrzeć.
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Wspierają nas