Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Portal Pisarski » Inwencja Twórcza » Dyskusje Twórcze
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 20:56
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Ok. Idę płakać nad ludzkością. Ja takich znajomych nie mam.


Za mało bibliotekarzy znasz :lol:
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
AmIam Użytkownik
  • Postów: 254
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 21:00
Cytat:
Elwira napisał/a:
Tomaszu, jestem pewna, że Wydawcy odrzucili niejedną świetną książkę.


Tutaj można by znaleźć wiele przykładów na poparcie. Do wspomnianej już Rowling i jej "Harry'ego Pottera" można dodać Stephena Kinga i jego pierwsze książki o które jakoś wydawcy się nie zabijali, a teraz ta dwójka to najlepiej zarabiający pisarze świata.

Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Czyli reasumując czytelnicy to barany, którym powie się kupcie, jest super warto, wtedy kupią. Po fakcie część jest niezadowolona, ale trudno książka i tak się sprzedała.


Ja bym to określił inaczej. Czytelnik dopóki nie przeczyta książki nie wie jaka ona jest naprawdę, więc często inwestuje w tą książkę, którą mu polecił znajomy, lub gdy słyszał o niej wiele dobrych opinii.(reklama skutkuje w większości przypadków) Wielu, tak jak ja, woli wiedzieć o książce jak najmniej zanim ją przeczyta i to też zwiększa ryzyko i jakby nie patrzeć ułatwia reklamę.
"Dwie kobiety spędzają wczasy w pensjonacie. Jedna mówi: jakie tu mają niedobre jedzenie, a druga dodaje: no i w dodatku takie małe porcje. To samo myślę o życiu. Jest pełne bólu, cierpienia i nieszczęść, a na dodatek tak szybko przemija." - Woody Allen
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 17-11-2009 21:05
Cytat:
Tutaj można by znaleźć wiele przykładów na poparcie. Do wspomnianej już Rowling i jej "Harry'ego Pottera" można dodać Stephena Kinga i jego pierwsze książki o które jakoś wydawcy się nie zabijali, a teraz ta dwójka to najlepiej zarabiający pisarze świata.
Tak, tylko ja też stwierdziłem, że jeśli ktoś jest naprawdę dobry i będzie się starał to się sprzeda. Oboje byli dobrzy starali się i im się udało. Jak ktoś jest słaby, musi mieć szczęście.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
AmIam Użytkownik
  • Postów: 254
  • Skąd:
Dodane dnia 17-11-2009 21:11
Wiadomo, przecież nikt do ciebie nie przyjdzie i nie zaproponuje ci od tak, że wyda jakąś twoją książkę. Do umiejętności potrzeba też determinacji, wytrwałości i trochę zapału do pracy.
"Dwie kobiety spędzają wczasy w pensjonacie. Jedna mówi: jakie tu mają niedobre jedzenie, a druga dodaje: no i w dodatku takie małe porcje. To samo myślę o życiu. Jest pełne bólu, cierpienia i nieszczęść, a na dodatek tak szybko przemija." - Woody Allen
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Elwira Recenzent
  • Postów: 4148
  • Skąd: Rembertów
Dodane dnia 17-11-2009 21:44
Cytat:
Z tego co ty i Elwira mówicie o czytelnikach, przydałby się koniec świata.


Ja nie mówię o wszystkich czytelnikach ;) Ci najwartościowsi zwykle nie kupują książek, tylko pożyczają - nie mają kasy.
Blog autorski
Blog z recenzjami
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 18-11-2009 13:24
To nie wszystkie złe wieści. Nawet jeśli jakieś wydawnictwo zaryzykuje, to i tak musi się liczyć z takimi bezwzględymi graczami na rynku jak Empik, Matras, czy merlin [dystrybucja/sprzedaż]. Chyba ze ktos ma kupę kasy na promocję :)))
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 18-11-2009 16:09
@Andrzej Pilipiuk - nawiązując do Twojej ostatniej wypowiedzi: przyznaję, masz dużo racji. Kij ma dwa końce :)
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 19-11-2009 15:50
Cytat:
Elwira napisał/a:

Ja nie mówię, że arcydzieło, nie twierdzę, że wiekopomne, twierdzę, że wszędzie jest kumoterstwo.


aa... a co to jest kumoterstwo?

generalnie sytuacja gdy o podjęciu działań decydują nie walory projektu/produktu/pomysłu ale "zmowa kumoszek".

Czasem tak bywa w każdej dziedzinie.

Ale akurat w poważnym biznesie raczej żadko. Jeśli się wyda kiepską książkę cioci-faceta-który-kladł-nam-boazerię to się na tym zwyczajnie straci.

Na pewnym poziomie może to działać: mając maszynopis kogoś znajomego i porównywalny jakościowo maszynopis kogoś nieznajomego a kasę na druk tylko jedej książki to bierze się znajomego.

jak maszynopis nieznajomego będzie ewidentnie lepszy to: "sorry kumplu - takie jest życie. drukujemy dziś kolesia którego nie znamy"

*

z czysto pragmatycznego punktu widzenia drukuje się częściej książki ludzi którzy coś już wydali. Wiadomo że umieją napisac, wiadomo że ktoś to kupił etc.

*

Mamy lekki kryzys. Zmniejsza się ochota do podejmowania ryzyka. Lepszy produkt jakoś tam sprawdzony. Życie.

Dlatego powtarzam: trzeba współpracować z czasopismami. Żeby przed zaniesieniem pierwszej książki trochę sobie przygotowac przedpole.



Cytat:
Misiael Pierwszy napisał/a:
Cytat:
Oke_Mani napisał/a:
Tomasz, przecież Harrego Pottera w Polsce nikt nie chciał wydać. I pewnie, gdyby nie ekranizacja, to by się nie sprzedał.


Co za głupoty opowiadasz?


nie tak do końca głupoty - z tego co wiem HP poniewierał się w dwu wydawnictwach które odwlekaly, przeciagały aż sobie w końcu odpuściły.

Ale masz rację że ekranizacja była grubo później i co najwyżej zwiekszyła i tak dużą sprzedaż.



Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
? Ponieważ w polskich wydawnictwach panuje nepotyzm, rządzą się one bliżej nieokreślonymi zasadami, ideologiami, lub pracują w nich niekompetentni ludzie, nie będący w stanie odkryć hitu wydawniczego.


zgoda, tak bywa zwłaszcza w panstwowych molochach, ale wydawnictw jest tyle że można znaleźć kompetentne.



Cytat:
Elwira napisał/a:

Hit się tworzy, nic nie jest hitem, kiedy trafia do wydawcy. ;) Hit tworzą reklamy, media, promocje, wydawnictwo samo decyduje, co warto nagłośnić. Trudno jednak przewidzieć, co się spodoba czytelnikom, więc to trochę ruletka.


ja to zrobiłem inaczej: puszczałem opowiadania o Wędrowyczu w czasopismach przez 5 lat. To była moja reklama.

a potem zadecydowalo dośc przypadkowe wsumie trafienie w gusta.
i potoczylo sie...



Cytat:
Oke_Mani napisał/a:
Książka to najlepszy przykład dobrze sprzedanego czegoś "niejadalnego". Czasem wystarczy mieć znajomości w branży, żeby zaistnieć.


zaistnieć? raz się da.
raz da się nadmuchać każdy balonik.

za drugim zrazem guma bedzie już dziurawa.

każdy z nas zna tytuł pierwszej powieści Masłowskiej.
kto zna tytuł czwartej jej książki?
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 19-11-2009 15:51
Cytat:
Andrzej Pilipiuk napisał/a:
z tego co wiem HP poniewierał się w dwu wydawnictwach które odwlekaly, przeciagały aż sobie w końcu odpuściły.

Ale masz rację że ekranizacja była grubo później i co najwyżej zwiekszyła i tak dużą sprzedaż.
.


W Polsce książka wyszła w 2000 r. (kiedy już z resztą było powszechnie wiadomo, że będzie film), a ekranizacja to 2001 r.. Jak dla mnie to nie jest grubo później.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 19-11-2009 15:55
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:

Teraz pytanie, dlaczego mimo lichego utworu sprzedają się kolejne części? Nadal działa reklama? Ludzie mają klapki na oczach i nie są wstanie odkryć, że książka im się nie podoba?


inaczej: jeśli zarzucisz sieć wystrczająco szeroko znajdziesz ludzi którym nawet kompletny kit jednak się spodoba. albo którzy będą ciekawi czy druga częśc jest jednak lepsza...



Cytat:
AmIam napisał/a:
Wiadomo, przecież nikt do ciebie nie przyjdzie i nie zaproponuje ci od tak, że wyda jakąś twoją książkę. .


do mnie przyszli - ale kojarzyli nazwisko z czasopism i uznali że warto zaryzykować.



/Heniek Garncarz/

Cytat:
Oke_Mani napisał/a:

W Polsce książka wyszła w 2000 r. (kiedy już z resztą było powszechnie wiadomo, że będzie film), a ekranizacja to 2001 r.. Jak dla mnie to nie jest grubo później.


ale w chwili gdy w Polsce wychodzila pierwsza część w UK była już trzecia i były sygnały że seria kosi rynek.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 19-11-2009 15:56
Cytat:
Andrzej Pilipiuk napisał/a:
ale w chwili gdy w Polsce wychodzila pierwsza część w UK była już trzecia i były sygnały że seria kosi rynek.


Jestem święcie przekonana, że prawdziwa popularność i prawdziwa kasa pojawiła się dopiero na wieści o ekranizacji.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
lynch Użytkownik
  • Postów: 39
  • Skąd: łódź
Dodane dnia 19-11-2009 18:22
Cytat:
Andrzej Pilipiuk napisał/a:
każdy z nas zna tytuł pierwszej powieści Masłowskiej.
kto zna tytuł czwartej jej książki?


gwoli ścisłości: Dorota napisała tylko dwie książki:)

wyszły cztery pozycje w formie książkowej, gdyż jest na tyle duże zainteresowanie jej prozą, że wydawnictwa drukują również pisane przez nią dramaty teatralne:)
nie wiem ilu innym polskim dramaturgom zdarza się wydawać scenariusze sztuk w formie książkowej i to przy niemałych nakładach, ale przypuszczam, że wszystkim:)

być może "między nami dobrze jest" (pisane na zamówienie dla berlińskiego teatru) nie było tak dobre jak "dwoje biednych rumunów mówiących po polsku" (pisane "dla siebie" ).
mimo wszystko jednak "między nami.." osiągneło całkiem wysoki nakład jak na polski rynek czytelniczy, a mówimy przecież o scenariuszu sztuki, stosunkowo krótkim ( można go w empiku przeczytac w nieco ponad godzinę) i kosztującym ponad 30 zł:)

chciałem tym samym nadmienić, że pogłoski o śmierci masłowskiej są nieco, a byc może nawet bardzo, przesadzone :) wg moich informacji ta pani i jej literatura mają się jak mało kto, czy to się komuś podoba czy nie:)

rozumiem, że nie lubisz prozy masłowskiej. wiele osób nie lubi.
ale wiele jest też osób, które są zdania, iż Masłowska to jedna z najbardziej intrygujących propozycji jakie ma do zaoferowania polska literatura współczesna, i ja będę pierwszym, który podpisze się pod takim orędziem:)


pozdrawiam, l
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 19-11-2009 22:08
Cytat:
lynch napisał/a:
być może "między nami dobrze jest" (pisane na zamówienie dla berlińskiego teatru) nie było tak dobre jak "dwoje biednych rumunów mówiących po polsku" (pisane "dla siebie" ).


nie wnikałem w jakość - po prostu zadałem wredne pytanie kto zna tytuł ;)

Cytat:
lynch napisał/a:
mimo wszystko jednak "między nami.." osiągneło całkiem wysoki nakład jak na polski rynek czytelniczy,


rzuć liczbami ;)

nikomu nie życzę źle (może poza niejakim jackiem sobotą) - po prostu zwracałem uwagę na zjawisko. Debiutancja powieść rozeszła się w nakładzie gigantycznym. Kolejne pozycje sprzedały się o wiele skromniej i chyba z tendencją spadkową.

Tymczasem w przypadku normalnej kariery jest odwrotnie.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
lynch Użytkownik
  • Postów: 39
  • Skąd: łódź
Dodane dnia 19-11-2009 22:48
Cytat:
Andrzej Pilipiuk napisał/a:

Cytat:
lynch napisał/a:
mimo wszystko jednak "między nami.." osiągneło całkiem wysoki nakład jak na polski rynek czytelniczy,


rzuć liczbami ;)

.


oczywiscie mogę sądzić tylko po dostępności tej książki, a była zarówno w empikach księgarniach jak i Realach:) troche półek do obdzielenia jest :) kluczowe jednak wg mnie, że mówimy o ksiazkowym wydaniu sztuki teatralnej, nie o powieści. juz sam fakt, że komuś chcą wydać coś takiego jest ewenementem. natomiast tu wygląda jeszcze na to, że zeszło w niezłym nakładzie.

Cytat:
Andrzej Pilipiuk napisał/a:
Debiutancja powieść rozeszła się w nakładzie gigantycznym. Kolejne pozycje sprzedały się o wiele skromniej i chyba z tendencją spadkową.

Tymczasem w przypadku normalnej kariery jest odwrotnie
.


będę się upierał, że nie "kolejne ksiązki", a "kolejna książka":), bo nie traktuję ani "między nami.." ani "dwóch rumunów.." jako książek, to są scenariusze sztuk, które były pisane z celem przyciągnacia uwagę widzów przez 1.5 h, nie jako ksiązki mające przygarnąć czytelników:)
także obok "wojny" stawiam tylko jedną książke, "pawia królowej" ktory dostał w końcu nike, czyli nie tak znowu źle: debiutancka ksiązka robi łomot rynkowi ksiazek, druga dostaje nike.
inna rzecz, że "paw" dostał nike tak naprawdę za "wojnę".

bo co tej dalszej kariery Doroty to, chciałbym sie mylić, ale mam wrażenie, że Dorota zawsze będzie pisać jedną i tą samą książkę, czyli "wojnę" tylko w coraz to innych sceneriach; tymże własnie był "paw", tymże były owe dramaty.
chciałbym przeczytac coś zapisane "Masłowską", ale z fabularnym " kręgosłupem" na rodzaj książek Dukaja; książke z wysiłkiem włożonym nie tylko w sam język, ale również w świat książki, w czytelny ciąg przyczynowo skutkowy. bo narazie, obok niezaprzeczalnych plusów, jej książki sa chaotyczne, do nikad nie zmierzają i nigdzie tak naprawdę sie nie zaczynają.

Gdyby jej styl połączyć z większą czytelnością, a na dodatek ująć fabułę w ramy "powazniejsze", w powiedzmy becketta, to myslę, że mogłaby pisac naprawdę wielkie ksiązki, potężne.

tak są to troche efekciarskie ksiązeczki, bardzo interesujące i zabawne, na tle polskiego rynku zasłużenie się wyróżniajace, ale pozostaje niedosyt.

wchodze w dygresje o Dorocie a to nie jest temat "Dorota", także kończę;)

pozdrawiam, l
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 19-11-2009 23:26
Cytat:
lynch napisał/a:

oczywiscie mogę sądzić tylko po dostępności tej książki, a była zarówno w empikach księgarniach jak i Realach:) troche półek do obdzielenia jest :)


dobra dystrybucja niekoiecznie musi oznaczać duzy nakład. (choć cholernie pomoaga!)

zwłaszcza nie musi oznaczać dużego nakładu sprzedanego, bo to najczęściej faktury wuzetki :|



Cytat:
lynch napisał/a:

wchodze w dygresje o Dorocie a to nie jest temat "Dorota", także kończę;)


używam nagminnie P.Masłowskiej jako przykładu - i pozytywnego i negatywnego - więc myślę ze moderator nam wybaczy ;)
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
AmIam Użytkownik
  • Postów: 254
  • Skąd:
Dodane dnia 20-11-2009 22:49
Cytat:
Andrzej Pilipiuk napisał/a:
Cytat:
AmIam napisał/a:
Wiadomo, przecież nikt do ciebie nie przyjdzie i nie zaproponuje ci od tak, że wyda jakąś twoją książkę. .


do mnie przyszli - ale kojarzyli nazwisko z czasopism i uznali że warto zaryzykować.


Czyli przynajmniej te parę opowiadań do czasopism trzeba wysłać, a i z tym wielu ma problemy.
"Dwie kobiety spędzają wczasy w pensjonacie. Jedna mówi: jakie tu mają niedobre jedzenie, a druga dodaje: no i w dodatku takie małe porcje. To samo myślę o życiu. Jest pełne bólu, cierpienia i nieszczęść, a na dodatek tak szybko przemija." - Woody Allen
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 21-11-2009 07:12
no cóż najtrudniej wydać to pierwsze.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
JaneE Użytkownik
  • Postów: 1190
  • Skąd: Śląsk
Dodane dnia 21-11-2009 11:11
Może jednak to nie tak zły pomysł wydać swoją pierwszą książkę w wydawnictwie typu "My Book".
Zawsze to jakaś promocja nazwiska, oczywiście jeżeli książka jest dostatecznie dobra.
Oswajam rzeczy pisząc o nich.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 21-11-2009 15:09
nie wydaje mi się.

przynajmniej jeśli chodzi o fantastykę sądzę potencjalny wydawca drugiej książki będzie brał pod uwagę czy pierwsza była wydana w wydawnictwach branżowych, a wydawca piwszej czy opowiadania były publikowane u "naszych".

Po prostu: czy zareklamowaliśmy się w określonym środowisku.
Do góry
Autor
RE: Tworzenie. Niezależność czy komercja?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 21-12-2009 20:11
Uparłam się i znalazłam artykuł na temat Harrego Pottera, o którym wspominałam w tym temacie jakiś czas temu. Jest to artykuł z Newsweeka, 22.02.2004, s. 54-55.

Cytat:
Ten sukces to zasługa autorki, ale też samego Gamble'a (właściciel wydawnictwa Media Rodzina). Ten rubaszny, ciągle uśmiechnięty Amerykanin jest pastorem. Zanim zainteresował się pierwszą powieścią Rowling, jej angielska wersja przeleżała półtora roku w wydawnictwie Muza. Nikt nawet do niej nie zajrzał.


Cytat:
Od debiutu w kwietniu 2000 roku do lipca sytuacja wyglądała żałośnie - udało się sprzedać zaledwie tysiąc egzemplarzy.

Drgnęło dopiero w sierpniu. Kledzik (dyrektor wydawnictwa) przypuszcza, że duży wpływ na to miało ukazanie się 8 lipca w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych tomu czwartego. Ogromna, światowa promocja sprawiła, że potteromania zawitała także nad Wisłę - powstawały fankluby, a w sklepach pojawiły się gadżety związane z bohaterem książki.

W 2000 r. Kledzik obawiał się, że nie zdoła sprzedać nakładu, który wynosił...

5 tys. egzemplarzy. Dziś wydaje się to niewiarygodne - wszak piąty tom ukazał się w nakładzie 600 tys. i już pierwszego dnia Kledzik odbierał rozpaczliwe telefony od księgarzy, że dostali za mało egzemplarzy.
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Wspierają nas