Życie po śmierci
Portal Pisarski » Z innej beczki » Luźne rozmowy
Autor
RE: Życie po śmierci
Asti Użytkownik
  • Postów: 809
  • Skąd: Łódź
Dodane dnia 02-05-2009 12:36
Jak to nie ma? Ma 3-osty... Mówię wam, przedawnią się i kiedyś wróci. He'll be back :bigrazz:

Mam dziwne wrażenie, że ktoś wykasował parę wypowiedzi w tym temacie, w tym jedną moją. Coś było nie tak?

Bilokacja i inne zdolności parapsychiczne - temat rzeka. Nawet jeśli są, nie oznacza to, że istnieje życie po śmierci. Jeśli to mózg za nie odpowiada, to jego obumarcie oznacza koniec bilokacji i "strzelania laserami". :)
Ludzie potrafią niekiedy posuwać się do takich oszustw.
Śpiewają nie swoje pieśni, nie wiedząc nawet, o czym one mówią.

Create your own reality
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Życie po śmierci
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 02-05-2009 12:45
tak poważnie, to fajne tematy, ale jak dla mnie to trochę fantasy. Chrześcijaństwo, jak większość religii mówi o rzeczach nierealnych. Możliwe, że bilokacja, teleportacja, telekineza itd istnieje, ale nie ma na to dostatecznych dowodów. Pewnie to trochę wina podejścia naukowców do tego tematu. Gdyby ktoś wydał na badania odpowiednią ilość pieniędzy i włożył odpowiednią ilość wysiłku, może znaleziono by dowody, lub odrzucono te teorie.
Do góry
Autor
RE: Życie po śmierci
Deidre Użytkownik
  • Postów: 316
  • Skąd: Kalety
Dodane dnia 02-05-2009 17:38
Jak dla mnie to po smierci nic nie ma.
Nie wierzę w żaden raj (szczególnie ten świadków Jehowy - tylko bez urazy proszę), w reinkarnację i inne takie. ;)
śmierć jest końcem. kropka.
Go back to the caves with your Bible.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Życie po śmierci
piotrek0515 Użytkownik
  • Postów: 78
  • Skąd:
Dodane dnia 02-05-2009 18:47
Takie sobie moje przemyślenia: załóżmy, że raj istnieje. Według Biblii ma być miejsce wiecznej rozkoszy dla wszystkich, którzy tam trafią. O.k. Problem w tym, że dla każdego rozkosz to co innego. To oznacza, że albo każdy będzie miał własny raj, albo, że wszyscy (tzn. nasze dusze) przejdziemy pranie mózgu i będzie nam się podobało to samo. Coś tu się wyklucza...
Do góry
Autor
RE: Życie po śmierci
Jack the Nipper Użytkownik
  • Postów: 3011
  • Skąd: Centrum Świata
Dodane dnia 02-05-2009 18:51
Też się kiedyś zastanawiałem, co będzie jak do raju dotrze homo, który całe życie zgodnie z zaleceniami KK był wstrzemięźliwy, ale marzył o seksie z trzema facetami - bedzie mógł TO robic w w raju czy nie?

Odpowiedź jest oczywista (przy czym to rzecz jasna teoria) - ziemskie wyobrażenia rozkoszy i marzenia nie mają zastosowania w raju cokolwiek to znaczy.
Gdyby Bóg chciał, aby ludzie chodzili nago, to by nas takimi stworzył.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Życie po śmierci
piotrek0515 Użytkownik
  • Postów: 78
  • Skąd:
Dodane dnia 02-05-2009 18:59
Ostatnio zaczepiła mnie po drodze pani rozprowadzająca czasopismo Świadków Jehowy. Przedstawiła mi koncepcję, że do Nieba dostanie się tylko 144,000 wybranych przez Boga, zaś reszta po końcu świata (który według tej pani ma niedługo nadejść) powstanie z martwych i będzie sobie żyć wiecznie tu, na Ziemi. Ile wyznań i sekt, tyle koncepcji.
Do góry
Autor
RE: Życie po śmierci
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 02-05-2009 19:13
Cytat:
Najprecyzyjniej na temat raju wypowiadają się mędrcy muzułmańscy i muzułmańskie księgi święte. Wcześni mędrcy muzułmańscy donosili, że w raju pieczone kurczęta wielkości młodych wielbłądów spadają pod nogi wiernych. Powszechnie dostępne są też rybie wątróbki, a także solone, gotowane mięsiwo wielbłądzie.
Dokładniejszych danych dostarcza średniowieczny uczony Al-Haythami. Obliczył on, że każdy pałac w niebiosach, a to przysługuje każdemu zbawionemu, ma siedemdziesiąt stołów, a na każdym stole jest zawsze siedemdziesiąt różnych potraw. Daje to razem pokaźną liczbę - 4.900 dań przy każdym posiłku.
Koran opisuje raj jako ogród otoczony murami, pełen drzew i fontann. Niektóre z tych ogrodów mają fontannę co 50 metrów. W ogrodzie tym są różne zwierzęta żyjące w zgodzie, a tygrysy, na wszelki wypadek, nie mają pazurów. Dla większego delektowania się pięknem drzew, w koronach ich zrobione są ścieżki, żeby można się przechadzać wśród kwitnących gałęzi. Oczywiście rajskie rozkosze, to nie tylko jedzenie i spacery wśród kwiecia, ale też dziewczęta - przepiękne dziewice. Koran zapewnia, że mieszkańcy raju są radośnie zajęci przede wszystkim defloracją dziewic rajskich. Mający olbrzymią wiedzę w tym względzie Al-Hyathami tak opisuje te sprawy: "Każdy pałac w raju zbudowany jest z pereł, w nim mieści się siedemdziesiąt dworów, każdy dwór składa się z siedemdziesięciu domów z zielonych szmaragdów, w każdym domu jest siedemdziesiąt sypialń, w każdej sypialni jest siedemdziesiąt mat, a na każdej macie - kobieta." Razem daje to niebagatelną liczbę 24.010.000 hurys. A że każdemu wiernemu przysługuje jeden pałac, wychodzi na ponad 24 miliony dziewic na jednego mężczyznę.


Więc dla gejów nie za bardzo ten raj. ;)

- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Życie po śmierci
Asti Użytkownik
  • Postów: 809
  • Skąd: Łódź
Dodane dnia 02-05-2009 19:49
Cytat:
Więc dla gejów nie za bardzo ten raj


Raczej dla jakichś pasjonatów defloracji :sourgrapes:
Ludzie potrafią niekiedy posuwać się do takich oszustw.
Śpiewają nie swoje pieśni, nie wiedząc nawet, o czym one mówią.

Create your own reality
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Życie po śmierci
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 03-05-2009 00:24
Cytat:
Asti napisał/a:
Cytat:
Więc dla gejów nie za bardzo ten raj


Raczej dla jakichś pasjonatów defloracji :sourgrapes:


Przepraszam, a geja nie podciągnie pod dziewicę ? :p
Do góry
Autor
RE: Życie po śmierci
Edith Użytkownik
  • Postów: 260
  • Skąd:
Dodane dnia 03-05-2009 22:52
Deidre smierć nie jest końcem, poczytaj sobie o duszach może to Ciebie przekona, gdyby była końcem dla mnie zycie ludzkie nie miałoby sensu, wszystkie starania, cierpienia, doznania, los lepszy, gorszy i niby życie to byłby taki los na loterii, to nie trzymałoby się kupy.
Do góry
Autor
RE: Życie po śmierci
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 03-05-2009 23:09
mi się trzyma kupy,,a nie wierzę we wszystko co ktoś tam napisał. W dusze też nie :) i żyję. można być ateistą i mieć sens :)
Do góry
Autor
RE: Życie po śmierci
soczewica Użytkownik
  • Postów: 2423
  • Skąd: mysłowice - siemianowice śląskie
Dodane dnia 04-05-2009 11:12
Cytat:
piotrek0515 napisał/a:
Takie sobie moje przemyślenia: załóżmy, że raj istnieje. Według Biblii ma być miejsce wiecznej rozkoszy dla wszystkich, którzy tam trafią. O.k. Problem w tym, że dla każdego rozkosz to co innego. To oznacza, że albo każdy będzie miał własny raj, albo, że wszyscy (tzn. nasze dusze) przejdziemy pranie mózgu i będzie nam się podobało to samo. Coś tu się wyklucza...

ja sobie wymyśliłam tak, że właśnie niebo to przeżywanie w nieskończoność najpiękniejszego dnia życia.

piekło tak samo, z tym, ze w piekle będzie świadomość tego, że się go przeżywa raz za razem...
Między nami - piekło - kładka ma szerokość stopy. Gdy tylko jedno na nią wejdzie, spotkamy się na drugim brzegu i staniemy obok siebie. Jeśli obydwoje zechcemy bliskości, spotkamy się na środku kładki, z wyborem - przytulić się mocno, albo spaść osobno.
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Identyfikator Tlen
Autor
RE: Życie po śmierci
Edith Użytkownik
  • Postów: 260
  • Skąd:
Dodane dnia 04-05-2009 22:10
Tomasz, nie uzależniam sensu życia od wiary, ale jaki sens ma życie małego dziecka, chorego, cierpiącego i wcześnie zmarłego?
Do góry
Autor
RE: Życie po śmierci
Tomi Użytkownik
  • Postów: 170
  • Skąd: Bydgoszcz
Dodane dnia 04-05-2009 22:29
Cytat:
Edith napisał/a:
Deidre smierć nie jest końcem, poczytaj sobie o duszach może to Ciebie przekona, gdyby była końcem dla mnie zycie ludzkie nie miałoby sensu, wszystkie starania, cierpienia, doznania, los lepszy, gorszy i niby życie to byłby taki los na loterii, to nie trzymałoby się kupy.


Tego czy po śmierci już nic nie ma, czy też czekają jakieś atrakcje nikt nie wie i nie może zagwarantować. Lepiej jednak żyć w świadomości, że tam COŚ jest.
Wiele razy słyszałem historie o parach umawiających się, że gdy nadejdzie chwila rozstania i któreś z nich odejdzie pierwsze to da jakiś znak z zaświatów.
I co? Nic. Zawsze była cisza. Żadnych znaków.
Może zabronione jest komunikowanie?
Tak czy inaczej - dobrze byłoby przedostać się kiedyś do lepszego(?) świata, a wiara w to, że taka szansa istnieje jest niewątpliwie świetnym motorem do działania.
Dziewictwo jest najbogatszym skarbem dziewczyny, ale trudno jest długo bronić skarbu, do którego wszyscy mężczyźni mają klucz.

Bassompierre
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Życie po śmierci
Asti Użytkownik
  • Postów: 809
  • Skąd: Łódź
Dodane dnia 04-05-2009 22:54
Cytat:
Tego czy po śmierci już nic nie ma, czy też czekają jakieś atrakcje nikt nie wie i nie może zagwarantować. Lepiej jednak żyć w świadomości, że tam COŚ jest.
Wiele razy słyszałem historie o parach umawiających się, że gdy nadejdzie chwila rozstania i któreś z nich odejdzie pierwsze to da jakiś znak z zaświatów.
I co? Nic. Zawsze była cisza. Żadnych znaków.
Może zabronione jest komunikowanie?
Tak czy inaczej - dobrze byłoby przedostać się kiedyś do lepszego(?) świata, a wiara w to, że taka szansa istnieje jest niewątpliwie świetnym motorem do działania.


A czemu po prostu sama możliwość życia nie może być motorem do działania? Sama chęć osiągnięcia szczęścia, lub świadomość, że warto ten ułamek sekundy wykorzystać?
Nie rozumiem, czemu szukać słońca w odległej galaktyce, skoro świeci nam w oczy (to taka metafora). Nawet gdyby się okazało, że to słońce tam jest.

Życie małego dziecka i chorego ma dokładnie taki sam sens jak nasze. Zależnie od możliwości postrzegania taka istota dostrzeże ten sens lub nie. Głęboki sens życiu możemy nadać sobie (lub pojąć) jedynie sami, jako świadome istoty.
Ludzie potrafią niekiedy posuwać się do takich oszustw.
Śpiewają nie swoje pieśni, nie wiedząc nawet, o czym one mówią.

Create your own reality
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Życie po śmierci
Jack the Nipper Użytkownik
  • Postów: 3011
  • Skąd: Centrum Świata
Dodane dnia 04-05-2009 22:55
Cytat:
Edith napisał/a:
smierć nie jest końcem (...) gdyby była końcem dla mnie zycie ludzkie nie miałoby sensu, wszystkie starania, cierpienia, doznania, los lepszy, gorszy i niby życie to byłby taki los na loterii, to nie trzymałoby się kupy.


W tym cały haczyk - życie nie ma jakiegoś głębszego sensu, ale coś trudno to przyjąć do wiadomości ;)

A czy to coś zmienia - sens lub jego brak? Dokładnie nic :)
Gdyby Bóg chciał, aby ludzie chodzili nago, to by nas takimi stworzył.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Życie po śmierci
Edith Użytkownik
  • Postów: 260
  • Skąd:
Dodane dnia 05-05-2009 00:14
nie potrafię żyć tak po prostu, żyję po coś, a konkretnie dla miłości tu i tam, bo jest wieczna. Asti gdybys mial takie chore dziecko, nie wiem czy nie zmienilbyś zdania.
Do góry
Autor
RE: Życie po śmierci
Dzon Użytkownik
  • Postów: 224
  • Skąd: Imielin
Dodane dnia 05-05-2009 00:48
Zmienia wszystko. Jeśli życie jest pozbawione sensu, to faktycznie mogę od razu strzelić sobie w łeb. Tak bym zrobił ja.

Spotkałem się dzisiaj z takim zdaniem że, mniej więcej:
Ateizm może być dobry jeśli jest arystokratyczny, jeśli byłby powszechny musiałby stać po prostu brakiem wartości(patrz stalinizm).Nie chce być źle zrozumianym nie uważam że ateista musi być złym człowiekiem, ale myślę co by się stało gdyby ta postawa była powszechna.

Jeśli Bóg nie istnieje to człowiek, nie ma wartości, jest tylko jednym z zwierząt.

Życie po śmierci.
Czy nie da się tego sprawdzić? Może i się da ale nawet gdyby badania naukowe coś udowodniły, nikt temu nie uwierzy.
Czy nie da się sprawdzić? skąd wiadomo?

Jezus mówił "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało", jeśli On nie chciał powiedzieć to znaczy że: ta wiedza nie jest nam potrzebna do szczęścia, albo i tak nie zrozumiemy. Jedno co wiemy to będzie to coś wspaniałego.
Pismo podaje takie obrazy: Uczta z wybornych win i potraw, miasto pełne pokoju itp. Oczywiście to tylko mistyczna wizja. Na pewno nie będziemy się nudzić. Na pewno będziemy kochać. Na pewno będzie zupełnie inaczej niż teraz. Mi podoba się pomysł zmartwychwstania ciał, Bóg to świetnie wymyślił. w końcu człowiek to ciało i dusza.

Nasuwa mi się cytat z hymnu o Miłości:

Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

A więc Niebo będzie poznawaniem, będzie Miłością, przemieni nas.
coś czego dzisiaj sobie nie wyobrażamy. Widzę to jako wielką przygodę i mam nadzieję że się tam dostanę, i wy też;-)

Z tej perspektywy, śmierć to jak mówił ks. Twardowski "Zagadka, że trzeba iść dalej"
Bóg jest Bogiem żyjących, a więc prawdziwe życie zaczyna się po śmierci;-)
Z tym pięknym zdaniem zakończę. Pozdrawiam.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Życie po śmierci
Jack the Nipper Użytkownik
  • Postów: 3011
  • Skąd: Centrum Świata
Dodane dnia 05-05-2009 09:27
Cytat:
nie potrafię żyć tak po prostu, żyję po coś, a konkretnie dla miłości tu i tam,


E, tam, nie potrafisz - przecież żyjesz ;) Miłość jest sensem życia? Bardzo dobrze! Nie zgodzę tylko, ze miłość to coś poważnego w szerszym ujęciu. W jednostkowym - dla tego osobnika który kocha to tak, to jest najważniejsze. Ale dla ogółu? Sensem istnienia ludzi jest to aby się miłowali. Sorry, nie kupuję tego.

Cytat:
Jeśli Bóg nie istnieje to człowiek, nie ma wartości, jest tylko jednym z zwierząt.


Zdumiewa mnie to powtarzane jak mantra twierdzenie, jakoby człowiek bez Boga (bogów) nie umiał wyznaczyć wartości, czy odróżnić dobra od zła. Wg mnie to jedno z największych kłamstw jakie wpajają religie.
Gdyby Bóg chciał, aby ludzie chodzili nago, to by nas takimi stworzył.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Życie po śmierci
Asti Użytkownik
  • Postów: 809
  • Skąd: Łódź
Dodane dnia 05-05-2009 09:53
I czemu potrzeba konceptualnego bytu by poczuć swoją wartość? :|

Ja uważam, że od nadmiaru ekstatycznego szczęścia można zwariować. Na dobrą sprawę dobrze jest w tym życiu - popełniamy błędy (czyli możemy się uczyć), przeżywamy szczęście, ale i cierpienie (żeby odróżniać jedno od drugiego). Naprawdę ludziska, doceńcie swoje życie, zamiast zastanawiać się, czy po śmierci będzie wam fajnie czy nie.
Ludzie potrafią niekiedy posuwać się do takich oszustw.
Śpiewają nie swoje pieśni, nie wiedząc nawet, o czym one mówią.

Create your own reality
Do góry
Strona WWW
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • AntoniGrycuk
  • 22/10/2019 23:29
  • Zakochałem się. To piękna miłość. Mówię Wam. I ważniejsze jest, aby Wam o tym powiedzieć. Byście wiedzieli! To najważniejsze!!!... Wiecie już?
  • mike17
  • 21/10/2019 13:49
  • Czy 5000 słów to dużo? Nie. Dlatego zapraszam Was do MUZO WEN 8, KONKURSU w prozie - wystarczy napisać miniaturę :) [link]
  • mike17
  • 21/10/2019 13:38
  • Koberko, dziękuję za dodanie do ulubionych :)
  • bruliben
  • 20/10/2019 11:11
  • A gdzie to ześrodkowanie? Gubię się w portalu. Może ktoś, coś podpowiedzieć?
  • Zola111
  • 19/10/2019 00:18
  • Jak Wam się pisze wiersze do Zaśrodkowania?
  • mike17
  • 18/10/2019 14:04
  • MUZO WENY 8 zapraszają do udziału śmiałków pióra. Podejmijcie wyzwanie i dajcie z siebie wszystko :) [link]
  • bruliben
  • 18/10/2019 09:02
  • Już wiem, ktory utwór najlepiej rozgrzewa do pisania :)
  • bruliben
  • 18/10/2019 04:56
  • Dlaczego tu jestem, czego szukam, skoro większość dreamin’ offline.
Wspierają nas