Les Bienveillantes w Polsce
Amerykanin Jonathan Littell otrzymał Nagrodę Goncourtów, najważniejsze wyróżnienie w dziedzinie literatury francuskiej. Nie wiadomo jeszcze, jaki tytuł będzie nosiło polskie wydanie książki.

"Les Bienveillantes" to powieść o oficerze SS zamieszanym w zbrodnie nazistów podczas Drugiej Wojny Światowej. Jeszcze przed przyznaniem nagrody książka Jonathana Littella stała się największym wydarzeniem literackim ostatnich lat we Francji. Sprzedano ponad dwieście tysięcy egzemplarzy tej powieści liczącej prawie 900 stron. Większość krytyków wyrażała się o niej z entuzjazmem. Amerykańscy wydawcy zaproponowali milion euro za jej przekład na język angielski. Za niemiecką wersję książki proponowane jest pół miliona euro.

Tegoroczny laureat Nagrody Goncourtów jest Amerykaninem, mieszkającym na stałe w Barcelonie. Powieść napisał w języku francuskim. Jonathan Littell do osiemnastego roku życia mieszkał i uczył się we Francji. Jest synem Roberta Littella, znanego autora powieści szpiegowskich.

Książka Littella, wydana wczesną jesienią w wydawnictwie Gallimard, stała się wielkim wydarzeniem literackim we Francji. Jeszcze przed ogłoszeniem wyboru dokonanego przez jury Nagrody Akademii Francuskiej i Nagrody Goncourtów jej nakład we Francji przekroczył 300 000 egzemplarzy (w ciągu niespełna 3 miesięcy) i książka trafiła na pierwsze miejsca wszystkich list bestsellerów. Stała się również przedmiotem niezwykle gorących dyskusji, o których donosi w ostatnich tygodniach polska prasa.

Wkrótce po swej francuskiej premierze, "Les Bienveillantes" ogłoszono największą sensacją Międzynarodowych Targów Książki we Frankfurcie. W krótkim czasie prawa zostały sprzedane do 15 krajów, a kolejka zainteresowanych wydawców stale rośnie.

Polskie wydanie ukaże się najprawdopodobniej na przełomie 2007 i 2008 roku. Prace przekładowe i redakcyjne rozpoczynają się wprawdzie natychmiast, ale trzeba pamiętać, że książka liczy 900 stron. Wydanie powieści Jonathana Littella jest dla Wydawnictwa Literackiego bardzo poważnym i prestiżowym przedsięwzięciem.

Jonathan Littel jest synem jednego z najpopularniejszych i najwyżej cenionych autorów znakomicie sprzedających się we Francji powieści sensacyjnych, Roberta Littella, którego dwie książki: "W gąszczu luster" i "Legendy" ukazały się po polsku nakładem Oficyny Literackiej Noir sur Blanc.

źródło: czytelnia.onet.pl
Wiktor Orzel · 07:50 11.11.2006 · 0 ·
Komentarze

Ten news nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Tymczasem1972
17/01/2019 10:45
Dziękuję za komentarze. Tak tematyka smutna i ciągle… »
wiojaw
17/01/2019 10:31
Padłam, leżem i kwiczem :D Aleś pojechaał! Rozumiem,… »
Wiktor Mazurkiewicz
17/01/2019 09:52
Vanillivi Tym razem nie zgadzam się z Tobą ABSOLUTNIE, może… »
wiojaw
17/01/2019 09:16
Dzięki Blanche. Coś z człowieka ma, zapewniam. Jeśli najdzie… »
wiojaw
17/01/2019 09:10
A mnie kojarzy się ostatni czas wydarzeń. Gdzie właśnie… »
Blanche
17/01/2019 07:52
Nie wiem dlaczego, ale na myśl przychodzi mi tu przysłowie -… »
Blanche
17/01/2019 07:50
Wiersz do bardzo głębokiego przemyślenia. Nie wiem czemu ta… »
Blanche
17/01/2019 07:48
Czasami trzeba sobie pomóc, uruchomić własne ja, nie czekać… »
Blanche
17/01/2019 07:46
Jak na wiersz, to trochę skąpy, ale... Temat młodości i… »
Blanche
17/01/2019 07:45
Stanowczo za mało, chce się więcej. Obraz namalowany jak… »
Blanche
17/01/2019 07:43
Tak, zgadzam się. Czegoś mi tutaj brakuje. Może faktycznie… »
Blanche
17/01/2019 07:05
Dziękuję za pozytywny odbiór :) »
Vanillivi
17/01/2019 06:16
Niestety nie mogę się zgodzić, że wiersz jest dopracowany.… »
mike17
16/01/2019 22:36
Nie lubię takich wierszy, gdzie Wiara jest jak pośmiewisko.… »
Hubert Z
16/01/2019 22:00
Yaro Zgadzam się z Czarną. Masz pomysł ale brakuje trochę… »
ShoutBox
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:26
  • oby ten konsensus wychodził zawsze, wszędzie i wszystkim.
  • mike17
  • 15/01/2019 23:24
  • Miło mi się z Tobą rozmawiało, Ananke, ale łóżko mnie wzywa - na dziś chyba starczy. Życzę Ci kolorowych snów i jak zwykle cieszę się, że udało się nam dojść do konsensusu :) Dobranoc.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:22
  • znam i lubię :)
  • Niczyja
  • 15/01/2019 23:19
  • Nic lepiej nie pasuje do tej śnieżnej ciszy... [link]
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:18
  • właśnie, plusy i minusy. Żeby je dostrzec, trzeba mieć jakąś wiedzę, warsztat, doświadczenie i CZAS. O tym nie mówiliśmy, trzeba poświęcić trochę czasu, żeby powstał rzeczowy komentarz
  • mike17
  • 15/01/2019 23:15
  • Absolutnie masz rację. Chwalić grafomanów nie wolno, ale tym tuzom też słodzić nie powinno się. Dobrze wytknąć plusy i minusy. ale czasem krytyka musi być jak i euforyczne pochwalenie :)
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:11
  • czasem można kogoś niesłusznie wpędzić w poczucie, że nie jest nic wart, a z drugiej strony pisać pochwalne peany pod bohomazami
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:09
  • Mike - czy oby na pewno wszystkiego ? czy jakaś część komentatorów nie jest nazbyt złośliwa? niekompetentna? z drugiej strony nazbyt pochlebna ? bezkrytyczna ?
  • mike17
  • 15/01/2019 23:06
  • Na portalu można dowiedzieć się wszystkiego o swoim pisaniu. Komentatorzy zawsze się znajdą. A ci w realu mają wieczorki literackie, gdzie raczej tłumy nie walą, są to imprezy niszowe.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:01
  • prawie każdy tego chce. Tak uważam. Jak ludzie wydają na papierze swoje utwory, mają ograniczoną możliwość interakcji z Czytelnikiem.
Ostatnio widziani
Gości online:25
Najnowszy:ycedy
Wspierają nas