Książki na długie jesienne wieczory

Zaczęła się jesień. Są tacy, którzy ją przeklinają – zastygając w oczekiwaniu na nadejście kolejnego lata. My jednak nie należymy do tego grona. Rozpoczął się bowiem okres długich wieczorów. Takich, które najlepiej spędzić, zaszywając się pod ciepłym kocem, z kubkiem gorącej herbaty w dłoni i z… książką w drugiej. Tak, tak… Bo miłośnicy dobrych książek nie mogą sobie wymarzyć lepszej pory na czytanie!

ksiazki-na-jesien.jpg

A czytać jest co – zwłaszcza, że w ofercie Livro czeka na Ciebie moc książek, które sprawią, że nawet najbardziej szary, zimny i ponury dzień stanie się wyjątkowy. Sprawdź, co może się stać Twoim „czasoumilaczem” i czym prędzej uzupełnij domową biblioteczkę. Z nami zawsze się opłaca.

Magia świata drzew

Z czym kojarzy się jesień? Nam, poza dobrym czasem na lekturę – z mieniącymi się wieloma barwami koronami drzew, które rozjaśniają coraz bardziej pochmurne dni. A drzewa, wbrew pozorom, są znacznie ciekawsze, niż nam się wydaje. Te najstarsze – jak choćby Dąb Bartek, pamiętają czasy Kazimierza Wielkiego czy Jana III Sobieskiego i niejedno „widziały”. Ale, jak się okazuje, to nie wszystko. Peter Wohlleben udowodni Ci, że istnieje Sekretne życie drzew i że te niezwykłe rośliny… prowadzą życie społeczne. Jak to możliwe? Przekonaj się, sięgając po ten niezwykły bestseller!

Tajemniczy Orient

Świat Orientu fascynuje niejednego z nas. Z rozmarzeniem oglądamy losy sułtanki Horem na stambulskim dworze i zastanawiamy się, jak wygląda życie w krajach arabskich. Layla Shukri – Polka, która naprawdę poślubiła jednego z najbogatszych arabskich szejków opowiada o swoim życiu. Tym „publicznym” i tym prywatnym. O luksusie i jego granicach (lub braku granic), cenie za bogactwo oraz świecie „haram” i „halal” przeczytasz w „Jestem żoną szejka”. Polecamy!

Dla miłośników wzruszeń

Chętnie sięgasz po literaturę obyczajową? W książkach szukasz – bynajmniej nie tanich – wzruszeń i refleksji? Jeśli tak, piękna powieść Gabrieli Gargaś - „Wybacz mi” wciągnie Cię bez reszty. Poznaj historię matki i córki, których więź została przerwana przez bolesne wydarzenia z przeszłości. Czy Klaudia będzie w stanie przebaczyć matce, a Ludwika dostanie od losu drugą szansę? Przewrotny los, który zaskakuje każdego dnia mocniej, śmiech, łzy, nienawiść i miłość, która – być może – także i teraz pokona wszystkie przeciwności losu. Pięknie napisana historia, wobec której nie da się przejść obojętnie.

Mroczne klimaty przedwojennego Wrocławia

… czyli Krajewski. Marek Krajewski – mistrz kryminału historycznego, którego czytelnicy pokochali m.in. dzięki kultowemu już „Śmierć w Breslau”. Tym razem autor powraca powieścią „Mock”, a wraz z tą historią powraca kochany przez czytelników Eberhard Mock. Przenosimy się do Wrocławia, cofając się 100 lat wstecz. A tam czeka na nas mroczna zagadka. Spisek, morderstwo (lub rytualne samobójstwo?) i prawda, której trudno spojrzeć w oczy. To historia, która zmrozi krew w Twoich żyłach i nie pozwoli zasnąć, zanim nie poznasz finału!

„Przeklęta” rodzina Beksińskich

Dwie wyjątkowe postacie. Ojciec i syn. Zdzisław – kultowy malarz, którego artystyczne wizje świata budzą niepokój do dziś, jego syn, Tomasz – tłumacz, dziennikarz radiowy, publicysta… Wyjątkowe osobowości, pełne wewnętrznych sprzeczności i fascynujący. Jeden – zamordowany we własnym mieszkaniu, drugi – popełnił samobójstwo. Portret obu Beksińskich próbuje nakreślić (z sukcesem) Magdalena Grzebałkowska. „Beksińscy. Portret podwójny” – koncentrując się nie tyle na dziwactwach i kontrowersjach, ale na pięknej miłości i więzach rodzinnych, które inspirują. Warto przeczytać – zwłaszcza, że na ekranach kin pojawiła się „Ostatnia rodzina” – film, który na Festiwalu Filmowym w Gdyni zgarnął wszystkie najważniejsze nagrody!

A jeśli szukasz więcej inspirujących lektur – zajrzyj na Livro.pl. Tu zawsze znajdziesz "odtrutkę" na jesienną smutę!

Artykuł sponsorowany

Wiktor Orzel · 10:08 05.10.2016 · 2 ·
Komentarze
WholeTruth dnia 12.10.2016 02:38
Zygmunt Beksiński??
Wiktor Orzel dnia 12.10.2016 11:50
Wydawca się pomylił, poprawiliśmy ;)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Zola111
17/01/2019 18:55
wiojaw: dziękuję, że wróciłaś. Serdeczności. mike17:… »
ClakierCat
17/01/2019 18:40
masz rację wiojaw, ślicznie dziękuję, że jesteś, Twoje… »
mike17
17/01/2019 18:24
Nic gorszego jak bezradność... To śmierć za życia. I nic… »
wiojaw
17/01/2019 18:23
Nawet z tymi moimi klapkami? Widzę, że Ty po prostu… »
ClakierCat
17/01/2019 18:16
Masz rację wjiojaw, pięknie dziękuję za komentarz - bardzo… »
wiojaw
17/01/2019 18:01
chyba nie rozumieją? A dwa, nie widzę związku między… »
ClakierCat
17/01/2019 17:45
Marta Podgórnik rocznik 1994, klasa francuska. biblią jest… »
Kemilk
17/01/2019 17:36
Jedno z lepszych opowiadań, jakie tutaj czytałem. Jedyne co… »
Jaworski
17/01/2019 17:26
Dzięki wielkie. Jak coś napiszę to wrzucę. »
wiojaw
17/01/2019 17:18
Buziam :rol: za słowa Mike17! :) »
wiojaw
17/01/2019 17:15
Jestem kobietą, zdecydowanie muszę zmienić nick na bardziej… »
mike17
17/01/2019 17:01
Wiersz w konwencji czystej formy, pełen abstrakcyjnych… »
Zola111
17/01/2019 16:57
Blanche: dziękuję za wysoką ocenę i piękne rozumienie… »
wiojaw
17/01/2019 16:44
Dzięki Janku! Właśnie tak, Norwid sam w sobie nie był celem. »
AntoniGrycuk
17/01/2019 16:27
No pojechałeś. Przyznam. Klimat stworzyłeś naprawdę "z… »
ShoutBox
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:26
  • oby ten konsensus wychodził zawsze, wszędzie i wszystkim.
  • mike17
  • 15/01/2019 23:24
  • Miło mi się z Tobą rozmawiało, Ananke, ale łóżko mnie wzywa - na dziś chyba starczy. Życzę Ci kolorowych snów i jak zwykle cieszę się, że udało się nam dojść do konsensusu :) Dobranoc.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:22
  • znam i lubię :)
  • Niczyja
  • 15/01/2019 23:19
  • Nic lepiej nie pasuje do tej śnieżnej ciszy... [link]
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:18
  • właśnie, plusy i minusy. Żeby je dostrzec, trzeba mieć jakąś wiedzę, warsztat, doświadczenie i CZAS. O tym nie mówiliśmy, trzeba poświęcić trochę czasu, żeby powstał rzeczowy komentarz
  • mike17
  • 15/01/2019 23:15
  • Absolutnie masz rację. Chwalić grafomanów nie wolno, ale tym tuzom też słodzić nie powinno się. Dobrze wytknąć plusy i minusy. ale czasem krytyka musi być jak i euforyczne pochwalenie :)
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:11
  • czasem można kogoś niesłusznie wpędzić w poczucie, że nie jest nic wart, a z drugiej strony pisać pochwalne peany pod bohomazami
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:09
  • Mike - czy oby na pewno wszystkiego ? czy jakaś część komentatorów nie jest nazbyt złośliwa? niekompetentna? z drugiej strony nazbyt pochlebna ? bezkrytyczna ?
  • mike17
  • 15/01/2019 23:06
  • Na portalu można dowiedzieć się wszystkiego o swoim pisaniu. Komentatorzy zawsze się znajdą. A ci w realu mają wieczorki literackie, gdzie raczej tłumy nie walą, są to imprezy niszowe.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:01
  • prawie każdy tego chce. Tak uważam. Jak ludzie wydają na papierze swoje utwory, mają ograniczoną możliwość interakcji z Czytelnikiem.
Ostatnio widziani
Gości online:30
Najnowszy:budowa2a5542lzc
Wspierają nas