Korepetycje dla każdego

Korepetycje dla każdego


Korepetycje stały się obecnie bardzo popularną metodą douczania, a nawet nauczania. Nie jest tajemnicą, że polskie szkolnictwo pozostawia wiele do życzenia. Nauczyciele coraz mniej poważnie podchodzą nie tylko do przedmiotu który nauczają, a wręcz można by odnieść wrażenie, że stosunek do uczniów jest wręcz lekceważący. Wydawać by się mogło, że tak naprawdę nie zależy im na tym, by przekazać młodym ludziom wartościową wiedzę. Oczywiście nie należy tu generalizować, gdyż w dalszym ciągu duża część pedagogów wykonuje swój zawód z pasją i zamiłowaniem.

Czy korepetycje są potrzebne?

Teoretycznie odpowiedź na to pytanie jest prosta: tak. Jednak główną przeszkodą są tutaj finanse. Nawet jeśli trafimy na naprawdę tanie dodatkowe lekcje, trzeba mieć na uwadze fakt, że jednorazowe spotkanie to zdecydowanie za mało. W ostatecznym rozrachunku, nawet przy spotkaniach raz w tygodniu, może się okazać, że w skali miesiąca kwota już jest znacząca.

Podczas lekcji, gdzie liczba uczniów przekracza dwadzieścia, a niejednokrotnie trzydzieści osób, niemożliwe jest wręcz zindywidualizowane podejście nauczyciela do każdego z nich. Do każdego też wiedza dociera w innym tempie i w różnym czasie, stąd też wynikać mogą braki w nauce u części młodzieży. Pedagodzy są słabo opłacani, dlatego też nie przykładają zbytnio uwagi do tego, czy każdy, w takim samym stopniu, odbiera przekazywaną wiedzę. Zostawanie po lekcjach, ażeby coś dodatkowo wyjaśnić też nie leży raczej w kręgu ich zainteresowań.

Częstym przypadkiem jest, że w gimnazjum uczniowie obierają już swoje pierwsze poważne decyzje dotyczące przyszłości, I tak np. postanawiają zostać lekarzami. Jednak w przeciągu kilku lat wszystko może się diametralnie zmienić i okazać się nawet i tuż przed maturą, że jednak naszym powołaniem jest np. nauczanie języka angielskiego. I w takiej właśnie sytuacji może się okazać, iż posiadana do tej pory wiedza języka nie jest na tyle duża, by zdawać maturę na poziomie rozszerzonym. Wtedy warto zdecydować się na kursy językowe, maturalne, które to powinny, właśnie pod kątem rychłego egzaminu, odpowiednio nas przygotować.

Niemały problem stanowi, wprowadzona jako obowiązkowa od siedmiu lat, matura z matematyki. Statystycznie rzecz biorąc, znaczna część młodzieży posiada umysł czysto humanistyczny i ciężko jest im zrozumieć zawiłości związane z przedmiotami ścisłymi. W takim wypadku, korepetycje z matematyki wydają się być niezbędne. Centrum Korepetycji Edun oferuje kompleksowe korepetycje, kursy przygotowawcze na terenie całego kraju. Zajęcie odbywają się w niewielkich grupach, pozwalając tym samym na indywidualne podejście do każdego. Jest to idealne rozwiązanie, szczególnie dla tych, którym wiedza lepiej przyswaja się, podczas nauki z innymi osobami.

Kiedy korepetycje nie są konieczne?

Nie w każdym przypadku korepetycje będą owocne. Są sytuacje, gdy może to być przysłowiowe wyrzucenie pieniędzy w błoto. Dzieje się tak, głównie w momencie, gdy uczeń po prostu nie chce podjąć współpracy. W żadnej sytuacji życiowej nie powinno się zmuszać drugiej osoby do czegokolwiek. Tak i tutaj, rodzice powinni mieć na uwadze nie tylko dobro dziecka, ale i porozmawiać, czy ono rzeczywiście chce podjąć takie lekcje i starać się zdobyć konkretną wiedzę, czy po prostu uzupełnić braki.

Bywa, że rodzice przesadzają, chcąc w pewnym stopniu uczynić z dziecka geniusza. W takim wypadku wysyłają je na korepetycje, aby było do przodu z materiałem i mogło ,, zabłysnąć” wśród nauczycieli i kolegów. W takim wypadku, podczas lekcji w szkole, dziecko, znające już materiał, będzie się nudziło, a tym szybko może szybko się zniechęcić do dalszej nauki i mieć lekceważący stosunek. Dodatkowo często okazuje się, że wiedza zdobyta w trakcie korepetycji nie do końca pokrywa się z materiałem i programem jakim szedł konkretny nauczyciel i w pewnym stopniu, takie lekcje pójdą na marne.

artykuł sponsorowany



Wiktor Orzel · 20:46 27.03.2018 · 4 ·
Komentarze
Dobra Cobra dnia 27.03.2018 22:40
Korepetycje - temat znany każdemu od dziesięcioleci.

Nie napisałes, że teraz postępuje amerykanizacja i dzieci sa po prostu coraz głupsze. Wiec kiedyś nauczyciele mieli lepsze wyniki, bo dawało się dzieci i młodzież zmotywować do pracy. Teraz to wszystko upada.

Jest oczywiście garstka rodziców z ambicjami, ale reszta na to leje. Bo teraz sa takie czasy, że głupota rządzi. Poddawani jesteśmy jeszcze perfidniejszemu niż za czasow socjalizmu praniu mózgu. Patriotyzm, żołnierze wyklęci i tego typu hasła są wyciagane, by kształtować naród na modłę polityków. Wielu daje się na to nabierać...

Zatem jak ma być lepiej w szkole?

Oczywiście wiele mozna mowic o nieudolnych szkolnych programach, nauczycielach bez powołania i o złychczasach. Jednak jak trzeba coś zdać lub zaliczyć - najlepsze korepetycje.
mozets dnia 29.03.2018 16:43
Uzdolnienia i talenty dziecka należy dostrzegać jak najwcześniej i od małego należy je rozwijać u dziecka. Obserwować co lubi robić i co mu niezwykle łatwo i dobrze "wychodzi". Nie kierować go na lekarza jeśli to tylko jest nasza ambicja i chęć pokazania sąsiadom "co my nie som". Ale jeśli dziecko istotnie ma nieprzeciętną łatwość poruszania się po świecie roślin i zwierząt, a jednocześnie ma dużą empatię do ludzi - należy taką drogę rozwoju dla dziecka przyjąć . Ono musi to lubić - inaczej będzie lekarzem, który brzydzi się pacjentów. Będzie naganiać klientów grabarzowi a nie leczyć. Moja córka od przedszkola wykazywała zdolności lingwistyczne , niezwykle łatwo przychodziła jej nauka słów w obcych językach. I oczywiście od dziecka posyłałem ją na zajęcia językowe prywatne - nie po to by ją ratować - a dać szansę rozwoju. Dzisiaj jest po kilku fakultetach językowych. W tym studia w Bolonii - szlif z italianistyki. Angielski i Hiszpański. Lubi to i uczy się następnych języków. Zarabia niewiele na tym - jej chłopak informatyk zarabia 3 razy tyle. Ale nigdy nie posłałbym jej na informatykę - bo zginęłąby na tym kierunku. Typowa humanistka. Ja jej doradziłem to jak miała 6 lat i sama twierdzi, że dobrze zrobiłem. Nie mogę zrozumieć tylko, dlaczego nie lubi niemieckiego. I ona sama nie potrafi powiedzieć dlaczego. Choć nauka niemieckiego jest podobna do anglistyki.
Miazga dnia 30.03.2018 14:56
Prawie spadałam z krzesła. Jestem nauczycielem od 15 lat. Przeżyłam kilka reform i czytając ten tekst prawie skończyłam zawałem. Powiem szczerze, że autor pisze bez solidnego rozeznania w temacie. Nauczyciel uczy nie tego co mu się podoba, ale co nakazuje podstawa programowa.w dododatku musi wykazac na koniec, ze wszystko solidnie wypracowal.
Ponadto nauczyciele od czasu wprowadzenia tzw.godzin karcianych prowadzą tyle darmowych lekcji,ze brak na nie uczniów. Moja szkoła - 30 nauczycieli a każdy po 2 godz zajęć. 60 tyg dodatkowych matematyk, języków i czego tam jeszcze.tylko brać. Do tego xajecia z programow unijnych i xaplanowane wyrownawcze. Ale dla uczniów i rodziców to co za darmo to nie warto.na tych zajęciach jest po 10 osób maks. Nie ma tłumaczenia, że tempo nie takie.
I wszystko to robi nauczyciel za darmo -to nie są płatne godz.
W razie gdyby ktoś tu wyleciał z 18 godz pracy nauczyciela, to mam prosbe: niech wybierze sobie stąd 30 opowiadań i każde solidnie przeczyta, poprawi błędy i napisze komentarze. A tak wygląda tylko jedna praca klasowa. Normalnie robi się ich kilka w półroczu. Do tego testy i kartkówki, zebrania, festyny, akademie i inne takie. Mogę jeszcze więcej wyliczać.
Najśmieszniejsze, że to wszystko za 2600 zł na rękę w renomowanym liceum, do ktorego musze dojechac i które kształci w końcu elitę. Nie wiem, dlaczego nam nauczycielom wciąż się chce, skoro pracownik biedronki dostaje więcej.
Mimo to kocham swoją pracę i wkładam w nią serce. Nie znam nikogo kto w tym zawodzie pracuje bez powołania. Bo to jedyny znany przypadek gdzie przynosi się do pracy (papier, komputer itp) zamiast wynosić
LukaszPeee dnia 03.04.2018 13:54
Jako nauczyciel i korepetytor nie zgadzam się. Jak przedmówczyni powiem, że autor w ogóle się nie przygotował. Ale czegóż wymagać od artykułu sponsorowanego ;)
Uważam, że korepetycje są większości uczniom niepotrzebne. Trójka to też ocena. Niestety teraz rodzice chcą mieć idealne dzieci, czyli takie, których świadectwami można się pochwalić. Sami uczniowie nigdy nie dostrzegą faktu, że mogłyby przydać się im korki. Dlatego do każdego muszę dojechać. Jak stwierdziła jedna mama: Sama nie dochodziłam na korepetycje, więc swoje dzieci muszę dopilnować.
Mnie osobiście zawsze dziwi, skąd rodzice biorą pieniądze na te wszystkie zajęcia dodatkowe. Moi korepetycyjni uczniowie, oprócz języka polskiego, mają korki także z innych przedmiotów. W przypadku dwójki lub trójki dzieciaków daje to ładną sumkę. Na tzw. zajęcia wyrównawcze nie ma chętnych. Z pięciu klas, które uczę i którym dałem kilka terminów w tygodniu, skorzystało 5 osób. To daje obraz polskiej szkoły oraz stosunku uczniów i rodziców do niej. Lepiej wydać kasę niż za darmo coś wziąć.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
ajw
24/04/2018 23:04
Może zamiast "przychodzą", które jest w… »
ajw
24/04/2018 22:59
I ja oczy postawiłam w słup, bo zupełnie nie spodziewałam… »
Darcon
24/04/2018 22:42
Celna uwaga, Retro. :) Wprowadziłem małą zmianę. »
Gramofon
24/04/2018 21:34
Ja kompletnie tego by ona była silna w tekście nie… »
purpur
24/04/2018 21:24
Hmmm... A ja kompletnie nie zgadzam się z przedmówcami :p»
retro
24/04/2018 21:21
Decand, zmotywowałeś mnie. Uwzględnię Twoje sugestie.… »
retro
24/04/2018 21:13
Bardzo metafizyczny kawałek. Sielankowy. Czekamy na więcej… »
Decand
24/04/2018 21:13
Decnad twierdzi, że Darcon napisał wszystko co mógł odnośnie… »
retro
24/04/2018 21:07
Gramofon, to jest silna kobieta, a one nie targają się na… »
Gramofon
24/04/2018 21:05
Poprawne, płynne i takie tam, jako część większej całości… »
retro
24/04/2018 20:58
Decand, dziękuję. Na pewno skorzystam z Twoich uwag. Tylko… »
retro
24/04/2018 20:54
Ciekawie poprowadzony utwór. Chyba powinieneś wrzucić… »
Decand
24/04/2018 20:52
Zakończenie perfidnie zabiło ten twór literacki. Trochę jak… »
retro
24/04/2018 20:45
Czytałam jakiś czas temu. Zakręcony artystycznie kawałek. :)»
retro
24/04/2018 20:42
Bardzo ciekawie poprowadziłeś tekst, który jest spokojny,… »
ShoutBox
  • Decand
  • 24/04/2018 22:39
  • Solucja wydaje się bardzo prosta - nie bądź poetą, nie czytaj poezji z Internetu, nie miej raka.
  • jskslg
  • 24/04/2018 22:21
  • Ja wole sprawdzać te z góry, bo zazwyczaj są po prostu przyjemniejsze do czytania i nie dostaje raka od jakichś Mickiewiczow wannabe
  • mike17
  • 24/04/2018 21:27
  • Właśnie dlatego, że jest na górnej to ciągnie do komentowania. W dół raczej mnie nie ciągnie, acz jak wspomniałem dolna obfituje w dobre teksty. Jak widać nie ma reguł, półki raczą tym samym.
  • Decand
  • 24/04/2018 21:19
  • Ale upraszczanie tego tematu też nie ma sensu. Nie będzie nigdy skonkretyzowanej odpowiedzi na pytanie "Dlaczego?". Sprawa subiektywna, niestety. Ostatecznie trzeba brać się do roboty w komentowaniu.
  • Decand
  • 24/04/2018 21:18
  • Tendencja wydaje się prosta - skoro tekst jest na górnej półce to po co miałbym go komentować? Nas, z natury, ciągnie bardziej do rzeczy gorszych niż do lepszych. Podbicie ego i te sprawy.
  • mike17
  • 24/04/2018 21:16
  • To, dlaczego nie rozumiesz to już twoja sprawa, ale jest jak piszę. Zastanawia mnie fenomen dolnej półki. I czemu te utwory jakoś się bronią. Na górnej są "tuzy", których nikt nie nie czyta.
  • purpur
  • 24/04/2018 21:07
  • Nie do końca rozumiem dlaczego łączysz "półki" z ilością komentarzy? Nie za bardzo widzę związek...
  • mike17
  • 24/04/2018 19:09
  • Zawsze mnie zastanawia, dlaczego tak wiele utworów z górnej półki prozy ma ZERO komentarzy. A te z dolnej hulają w najlepsze :)
  • Zola111
  • 24/04/2018 18:41
  • Piszcie wiersze do Zaśrodkowania. Czekamy.
  • purpur
  • 24/04/2018 18:31
  • Nie powiedziałbym, że półki to fikcja. Szczere mówiąc uważam je za świetny pomysł! Natomiast to nie one decydują o ilości komentarzy, które otrzymujemy... Ale o tym już wspominałem...
Ostatnio widziani
Gości online:21
Najnowszy:Gioffrese9h
Wspierają nas