Profil użytkownika
DragonLady

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • -
  • -
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 31.01.2014 12:33
  • 21.10.2016 17:56
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 5
  • 0
  • 38
  • 11 razy
  • 0
  • 0
  • 0
  • 1
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze DragonLady
Niczyja,

Nie mam za co się obrażać, tym bardziej, że mój bohater jest mężczyzną, toteż Twój odbiór utwierdza mnie w przekonaniu, że sprawia wrażenie autentycznego. Tekst jest napisany przeze mnie, a ja mężczyzną wszak nie jestem ;) Faktycznie jest to najbardziej wulgarny z moich tekstów.

Hmmm. Muszę zacząć wprowadzać w życie to odchaoszanie.

Dzięki!
Tak, tato · 15.03.2016 09:53 · Czytaj całość
Cytat:
są­dząc że je­stem naj­praw­do­po­dob­niej de­bi­lem.


Raczej "sądząc, że najprawdopodobniej jestem debilem". Twoja postać nie jest wszechwiedząca, prawda?

Zgadzam się z Jagą, głównym mankamentem opowiadania jest terapeuta. On nie tyle nie powinien, co nie może powiedzieć czegoś takiego. Jeśli chodzi o psychologię i terapię, jest to zabronione wszędzie, gdzie tylko może być zabronione. I właśnie to, że czytelnik jest w stanie wydedukować tę ocenę, wywołuje u mnie wrażenie, że główną funkcją postaci profesora jest konkluzja zewnętrzna. Zabieg, ogólnie rzecz biorąc, uważam za bardzo dobry. Prowadzisz narrację pierwszoosobową, i to w taki sposób, że z g.b. łatwo można się zidentyfikować, nawet, jeśli się go nie cierpi. Styl prowadzenia jest po prostu bardzo naturalny. Skoro tak, terapeuta może stanowić świetne spojrzenie z zewnątrz, ale sądzę, że można by to dopracować.

Poza tym, jest to świetnie napisany tekst. Realizm prawie namacalny, nie licząc tych niesamowitych skrętów w fabule, do których nic absolutnie nie mam, bo mówimy o literaturze. Jeśli Twoim celem było między innymi wywołanie u czytelnika przekonania, że bohater jest prawdziwy, to ten cel uważam za osiągnięty. Na przykład ja szczerze nie znoszę Twojej postaci, żeby nie powiedzieć, że budzi u mnie wstręt, ale ani trochę nie sprawiło to, że miałam ochotę oderwać się od tekstu.

Innymi słowy, dobrze wykonana robota.

Pozdrawiam.
Badman · 07.03.2016 00:19 · Czytaj całość
Zaraz. Halo. Dlaczego tu nie ma jeszcze mojego komentarza? Spieszę to nadrobić. Panie Waldemarze, uprzejmie prosi się o spokój; kłaniam się nisko, z zagrożenia sprawę sobie zdaję, kopać Purpura nie będziemy.

Cytat:
- Ale ja, już tę­sk­nię…


Z punktu widzenia zasad interpunkcji ten przecinek to chyba błąd. Nie jestem jednak pewna, czy nie wynika to z Twojego pomysłu na rytmikę tekstu.

Cytat:
Tak prz­yn­ajmniej okre­śli­ła go, jej có­recz­ka.


Jak wyżej.

Cytat:
A-ku­ku! Tak, to ja! Za­ufa­ny kum­pel two­je­go cie­nia, zło­wro­gie skrzyp­nię­cie za two­imi ple­ca­mi. Je­stem tym, co nie po­zwa­la ci za­mknąć oczu nocą. Je­stem tym, co nie po­zwa­la ci po­wę­dro­wać w nowy dzień. Po­zwól, że po­tar­mo­szę chwi­lę nasze ja. Pójdę sobie, a jakże! Ale za chwi­lę, za mo­men­tów sześć!


Urocze! Cały ten mentalny chochlik siedzący pod kopułą naszej biednej bohaterki jest uroczy, ale w tym miejscu popisał się szczególnie. Zastanowiłabym się może nad wielką literą przy "ja", coby nikt nie miał wątpliwości, o jakiego rodzaju "ja" chodzi, ale o tym zdecydujesz wedle woli.

To chyba mój ulubiony z Twoich tekstów. Walczy zażarcie z "The bank job", ale zdaje mi się, że o kilka kopniaków wygrywa. Zbudowałeś świetny klimat. Uwielbiam motyw ludzkiej potrzeby pokuty. Moment, w którym biedna Marta wręcz chciałaby, żeby ją zdemaskowano... Ależ zapachniało Rodionem Raskolnikowem... Piękny rozwój postaci, zwłaszcza, że opowiadanie nie jest bardzo długie.

Ta opaska to naprawdę jest przegenialny rekwizyt.

Cóż. Nie bardzo mam się do czego przyczepić.

Pozdrawiam :)
Krok w mrok · 03.03.2016 17:32 · Czytaj całość
Mirek, a ja to się spodziewałam, że jeśli już tu zajrzysz, to będziesz chciał prozy w narracji behawiorystycznej. Wiesz, realizm i tak dalej. Diabeł Ci się spodobał? Jestem zachwycona. Dziękuję za komentarz i za ocenę.

Ukłony! :)
Wasinko, dziękuję Ci bardzo za wskazanie błędów. "Mimo, iż" występuje nagminnie, to prawda, ale chyba tylko w tym opowiadaniu. To wynika ze stylizacji językowej. Mam nadzieję, że w oczy nie razi ;)
Spokojnie. Nawet, gdybyś miał na myśli co innego, byłoby to Twoje prawo jako odbiorcy. Ale dziękuję za skonkretyzowanie ;)
Dzięki za wizytę i komentarz. Co do tych długich zdań... Hmmm, czasem się człowiekowi pióro poślizgnie...
Nie wszędzie muszą być bardzo błyskotliwe puenty. Jeśli utwór nie bardzo spełnia warunki, by taką wprowadzić, można pomyśleć o jakimś sensownym "zamknięciu" utworu. Nie ma co robić tego na siłę. Jeśli nie przychodzi Ci żaden pomysł, aby rozłożyć Czytelnika słownie, nadal możesz to zrobić fabularnie. Może pociągnij trochę tekst i zobacz, co się stanie?

To tylko sugestia, rzecz jasna.
Prorok · 02.03.2016 13:25 · Czytaj całość
Panie Autorze,

Przydałoby się powiększyć nieco czcionkę, przynajmniej do jedenastki, bo moje studenckie oczy absolutnie wysiadają. Dobre dialogi, ucho i pazur są, ale faktycznie - historii za bardzo nie ma. Wszystko to nieco wyrwane z bliżej nieznanego mi kontekstu. Puenta... Hmmm... Właśnie, kurczę, mogłaby być lepsza. Dobra puenta ratuje dzieło kiepskie, kiepska kładzie na łopatki dobre. Pióro masz, lekkie i z podrygiem, a to już jakiś warsztat. Pomyślałabym nad jakąś konkretną historią.

Pozdrawiam!
Prorok · 02.03.2016 12:32 · Czytaj całość
Aleś, Autorze, wystrzelił z tym zakończeniem. No, no. Co prawda forma i klimat tej miniatury daje delikatny sygnał, że coś tu się konkretnego stanie na końcu, ale żeby aż tak? Sprawne pióro, niebanalny pomysł i nutka niepokoju, dla femmes fatales absolutnie nieodzowna. Przeczytałabym coś dłuższego. Oceniam na "bardzo dobre" nie dlatego, że mam się do czego przyczepić; po prostu czytywałam już misterniej skonstruowana opowiadania na tym portalu. To absolutnie żadna obelga. Zostawiam ten ostatni stopień na wypadek, gdybyś następnym razem napisał coś bardziej rozbudowanego.

Pozdrawiam!
Femme Fatale · 02.03.2016 10:37 · Czytaj całość
Dobrze Cię widzieć, Purpurze. Czekaj. Jeszcze dochodzę do siebie po tym komentarzu. Wiesz, jesteś chyba jedyną osobą na tym portalu, która z takim powodzeniem wywołuje u mnie poczucie, że zostałam wrzucona do intelektualnej pralki.

Znaczy... Hu! O rany! Dzięki! Bardzo, bardzo doceniam Twoje komentarze. Zobaczymy, co się stanie, kiedy opublikuję coś, co Ci się nie spodoba. Drżę na samą myśl.

Co do błędów - dwa pierwsze poprawię w wolnym czasie, jeszcze nie mam pomysłu, jak to zrobić. Pozostałe poprawiłam.

Kłaniam się nisko, pomna, że licho nie śpi, a bawół poskręcany i... tego... Niemyty.
Hmmm. Jeśli Ty obawiasz się, że dziewczyny mogą być w tym tekście atakowane, to ja wychodzę na jakiegoś potwora, bo - nie wiem, czy były nienormalne i myślę, że należałoby gwoli czystości sumienia zastanawiać się nad każdym przypadkiem z osobna. To wcale nie zmienia faktu, że zjawisko, które opisałeś, a które było dość powszechne, niesamowicie mnie denerwuje.

Dzięki. Również pozdrawiam.
Cytat:
Nie­mem


Ot, literówka.

Tekst jest do bólu wiarygodny. W dodatku podoba mi się pod tym względem, że dotyka... Właśnie, czego właściwie dotyka? Problemy tego rodzaju, że - w związku z utworem, rzecz jasna, nie w ogóle - wojsko przybiera formę paskudnego weryfikatora i jakimś cudem postrzegam je jako drugoplanowe. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam w dziełach o podobnej tematyce.

Czyta się świetnie.
Jaga,

A widzisz, i tu właśnie tkwi podstępność i piękno poezji - na przykład ja w pierwszej chwili pomyślałam, że to syn uważa życie za ciężkie, a ojciec, zgadzając się na to, udziela mu czegoś w rodzaju gestu zrozumienia. Prawdopodobnie sprowadziły mnie na to te dwa wersy:

Cytat:
po­wiesz: to sąd kap­tu­ro­wy
nie za­prze­czę


Dopiero Twój komentarz mi tę sytuację odwrócił.

Panie Jarosławie,

Co do tej pomarańczy - zinterpretowałam to w sposób całościowy; odniosłam wrażenie, że ojciec i syn stanowią całość, która bez tego drugiego straciłaby wolę życia.

Hmmm.

Mistrzx,

Tyś to dzieło sztuki popełnił, toteż Ciebie powinny komplementować te rozbieżności w interpretacji. Wiersz do oczywistych nie należy. A wszyscy jak dotąd zgadzamy się, że jest świetny. Zechcesz naprowadzić nas na ścieżkę źródłową, czy też pozostawisz utwór pod płaszczykiem tajemnicy?

O rany. Ale to było dobre.

Pozdrawiam i kłaniam się.
Dla mojego syna · 29.02.2016 21:37 · Czytaj całość
Rozumiem Pański punkt widzenia. Niemniej jednak... Hmmm...

Literatura ma to do siebie, że długie są jej dzieje. Kilkadziesiąt lat temu stwierdzono, że właściwie wszystko zostało już opisane. Czy to prawda, nie wiem - zdaje się, że zagłębienie się w ten temat przekracza moje zdolności - ale fakt faktem, trudno dziś pisać o czymś, o czym nie pisałby wcześniej nikt inny. W pewnym sensie zgadzam się, że literatura stanęła pod ścianą, ale równie dobrze można stwierdzić, że nigdy nie było dla niej lepszych czasów. Dlaczego? Ano, bo teraz czytać mogą prawie wszyscy. Bo łatwo można zdobyć dzieła literackie, które kiedyś były dostępne tylko nielicznym. Bo możemy dyskutować na ten temat i się rozwijać.

Czy przyroda sama w sobie to terra incognita? Nie sądzę. Proszę spojrzeć choćby na romantyzm. Osobiście sądzę, że głównym wyznacznikiem wartości dzieła literackiego jest sposób ujęcia tematu, nie zaś sam temat. Alkohol i przyroda to w moim rozumieniu problemy równorzędne; ich rozwinięcie zależy od tego, kto i w jaki sposób się za to zabierze.

Oczywiście to tylko moje zdanie.

Pozdrawiam.
Hobby · 29.02.2016 15:57 · Czytaj całość
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
19/09/2019 17:44
Masz rację. NIE ODDAMY!!!! Aż ciśnie mi się na usta… »
22227
19/09/2019 17:21
Ja tylko powtórzę, bardzo piękny, pełen uczucia wiersz.… »
mike17
19/09/2019 17:18
Baaardzo to rozlewne, bardzo obfite. Piszesz o tak wielu… »
mike17
19/09/2019 16:52
Bo, Lilu, nic nie stoi w miejscu i musimy chwytać chwilę,… »
ClakierCat
19/09/2019 16:10
:) :yes: a jak byś była dla mnie a słowa w jeden klimat… »
Dobra Cobra
19/09/2019 15:56
Gadałem o tym z Tarantino, generalnie zainteresowanie jest,… »
Lilah
19/09/2019 15:11
Wielce interesujący zapis, podoba mi się. Treść takoż.… »
Lilah
19/09/2019 15:08
Obiecuję poprawę, Kushi, może uda się coś dłuższego… »
bruliben
19/09/2019 14:44
Dawno nie spotkałem się z wierszem, gdzie za tytuł jest… »
bruliben
19/09/2019 14:32
Dziękuję Wiosno za liczne uwagi. Muszę je przemyśleć i… »
mike17
19/09/2019 13:56
Bardzo dziękuję, BasiuL za wizytę i czytanie :) Masz racje… »
BasiaL
19/09/2019 12:49
Ciekawa historia, subtelna i emocjonalna :) Tylko czy to… »
BasiaL
19/09/2019 12:37
Uwielbiam w jesienne wieczory usiąść na kanapie i pod… »
BasiaL
19/09/2019 12:25
świetny, nastrojowy klimat, bardzo przyjemnie się czyta :) »
BasiaL
19/09/2019 12:23
"łżące niebo" bardzo podoba mi się to określenie… »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:Metzeraq2v
Wspierają nas