Profil użytkownika
Kazjuno

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • Wałbrzych
  • -
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 11.10.2011 13:10
  • 20.09.2019 23:12
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 31
  • 0
  • 379
  • 100 razy
  • 0
  • 0
  • 0
  • 76
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze Kazjuno
Nie znam się na współczesnej poezji. - Wiosno. Najczęściej ciężko ją trawię, rzadko ogarniam.
Ale Twój Wiosno o grzybach i grzybobraniu oraz o grzybowo-erotycznej przygodzie?
Super! Prosty jasny i wesoły przekaz. Przełknąłem z przyjemnością i nostalgią.
W poprzednich latach kosiłem rydze w tym roku kicha, zniknęły...
Za to eldorado znalazłem w Niemczech (Niedersachsen - Dolna Saksonia) Przywiozłem pół bagażnika dorodnych borowików. Mniam mniam.
Pozdrawiam Autorkę smakowitej ody.
Oda do grzyba · 20.09.2019 21:52 · Czytaj całość
Mr Stawitzky
Nawała szpanerstwa, "Jakim to nie jestem luzakiem. z jakimi to mafiozami ćpam i chleję wódę". Bix do kwadratu: jest czym imponować małolatkom o wątpliwej reputacji. No i te ostatnie sceny. Niby śmieszne, a jednak obrzydliwość.
Odebrałem jako afirmację "geniuszu" wyluzowanego ćpuna. Bohater- narrator wyraźnie kryguje się na bywalca elitarnych burdeli, jakby chciał podkreślić: "Należę do High-lifu niedostępnego dla was maluczcy".
Tekst wprawdzie luzacki (lubię luzaków) ale można nabawić się mdłości.
Och, Droga Jolu,
Znowu takie komplementy i to w zwięzłej, i wyrazistej formie, niczym wykrojone ostrymi cięciami brzytwy, że zaparło mi dech.
Aż zadrżałem z trudem dowierzając, że mogę coś takiego o sobie przeczytać,
Podobną recenzję mógłby o sobie przeczytać William Wharton (ostatnio mój ulubiony). Ale ja? To jakiś sen.
A w ogóle, to potrafić napisać tak miłe słowa, to dopiero trzeba mieć warsztat.
Dzięki Ci serdecznie wspaniałomyślna platoniczna muzo.
W odpowiedzi zawartej dla naszej przyjaciółki Al Szamanki napisałem, że zbliżam się do końca tej opowieści. No i w kontekście Twoich komplementów, drżę czy w zakończeniu sprostam tak wysoko postawionej poprzeczce.
Pozdrawiam i ściskam, życząc miłego dnia, wdzięczny Kaz
Ciekawy, choć niełatwy do przetrawienia tekst. Przynajmniej dla takiego ignoranta neurologii jak ja.
Chylę jednak czoło, bo trochę rozjaśniłeś mi wiedzę o problemach ważnych, aczkolwiek na co dzień zupełnie nie branych pod uwagę.
Sądzę, że tekst byłby ciekawszy, gdybyś go ubarwił jeszcze większą ilością przykładów funkcjonowania mózgu.
Przykładów bardziej malowniczych posiadających wciągającą czytelnika dramaturgię.
Zaletą tekstu jest podanie go w sposób w miarę prosty.
Więc dzięki. coś się dowiedziałem.
Chyba jesteś neurologiem albo psychiatrą. Nieprawdaż??
Pozdrawiam, Kj
Droga Al Szamanko - panienko z dobrego domu.
Na wstępie bardzo dziękuję za komentarz i jak zwykle cenne dla mnie uwagi.
Ech, kombinowało się, kombinowało. W końcu dłuuuugo byłem chodzącym wstydem zacnej Rodziny.
Chmmm. Czy się rozkręcam? Już piszę preludium do zapętlenia opowieści. Chcę zainstalować klamrę nawiązującą do pierwszego rozdziału, w którym pisałem o staniu się celebrytą. Bo rzeczywiście zostałem znanym/może i słynnym obywatelem Wałbrzycha. Tylko sen z oczu mi spędza niepokój, czy będę potrafił to atrakcyjnie opisać?
Syna udało mi się wychować na zawodowego tenisistę. Grał w pierwszej lidze polskiej, ale zarabiał też występując w lidze niemieckiej. Teraz jest nieźle prosperującym trenerem i panie twierdzą, że bardzo przystojnym mężczyzną.
Ale nie poświęcę tu miejsca opisowi ile kosztowało mnie to pracy trenerskiej. Wypada liznąć jeszcze temat, napomknąć paroma zdaniami, bo tu nie o tym...
A żoneczka? Jestem z nią od dwudziestu lat po rozwodzie i się z nią ponownie zszedłem, dzieląc wspólny dach.
Ale hola, hola! Nie umniejsza to w niczym platonicznego afektu skierowanego w Twoją stronę. Nie mam wątpliwości co do Twego czaru osobistego, więc się nie zżymaj, że czasem powzdycham.

Serdecznie pozdrawiam, Kaz
Masz rację. NIE ODDAMY!!!!

Aż ciśnie mi się na usta Bogurodzica...
Co tam Chinka, Wiosno.
Najważniejsze, że Ty się pojawiłaś, przeczytałaś i skomentowałaś!
To dla mnie piękny gest z Twojej strony. Dziękuję.
Wracając do Chinki, to przyznaję rację. Więcej jej nie będzie, czyli ten rodzaj synkopa raczej zbędny. Chyba w wersji do druku skasuję.
Dzięki jeszcze raz Wiosno dzięki.
I ślę Ci wrzątek pozdrowień,Kaz
Serdeczne dzięki Brulibenie!
Bardzo mi miło, że pociągnęła Cię opowieść.
W ciężkim znoju smażą się ostatnie odcinki.
Pozdrawiam, Kaz
Sam widzisz Dobra Cobro - na co zwróciłeś uwagę - jak w zastraszającym tempie we Wrocku przybywa ilość niemieckich napisów. Jeszcze trochę, a nad odremontowanym Wrocławiem Głównym rozbłyśnie napis Breslauerbanhof.
Osobiście wolałbym Vroclav Railway Stetation.
Choć Konfederacja, nowa partia, grozi okupacją nie amerykańską, a żydowską. Może więc zakwitnie napis po hebrajsku. (Nie wiem jak to się pisze).
Z trzech okupacji: ruskiej, niemieckiej, czy żydowsko-amerykańskiej, chyba wolałbym tą ostatnią. Choćby dlatego, że nie bardzo wierzę, by nadwiślański naród - bynajmniej nie kochający pejsiarzy w myckach - chętniej się zgodzi na zostanie (bodaj) 53 stanem USA, zamiast być krainą niewolników Izraela.
Dość domorosłych futurystycznych prognoz Kazajuno!

Nie powiem, pomysłowa i interesująca sugestia dla Tarantino.
Cytat:
Tan­kers and the Dog.
Na Twoim miejscu jako szkic scenariusza wysłałbym ten fragment słynnemu reżyserowi, domagając się zaliczki w kwocie miliona dolarów - zanim zaczniesz tworzyć już nie szkic, a solidny scenariusz, . Obsada zaiste świetna.

Trochę - wedle mego gustu - przebiksowane kawałki z życia Bukszpana. Lecz opowieść o romansie Bukszpana przepoczwarzonego w K. Wawrysiaka z Grażynką - majstersztyk!

Pozdrówka i to serdecne

PS Czyżbyś był jak ja Dolnoślązakiem? (Chyba Wrocławianinem)?
PS2 No i nie zapomnij o rewizycie.
Nie mam Dobra Cobro cienia wątpliwości co do prawdziwości jednego z twoich podtytułów.
Tak, Niemcy chcą odzyskać Wrocław ale nie tylko! Przypuszczam, że nie pogardzą zniewoleniem Polaków - najchętniej do lini Wisły. Resztę siłą geopolitycznych knowań - wprawdzie niezbyt chętnie - oddaliby Ruskim.
Mają chytry plan - jak przypuszczam - załatwić sprawę bez wystrzału. Niechby rdzewiały stłoczone na poligonach Leopardy 2 (za parę lat może i bezzałogowe Leopardy 5). Oni to zrobią przy pomocy Brukseli, banków i zamierzając wysłać jako wybitnego dywersanta Donalda Tuska, aby galopem na białym koniu wjechał na tron prezydenta.
Więc tak, najpierw rozkraść polską gospodarkę, zrobić z nas nędzarzy, przy okazji dzięki pozornie szczodrym bankom odnowić Wrocław, Wałbrzych i wszystkie Ziemie Odzyskane, a potem już tylko formalność. Teraz oddawać kasę.
- Was? Sind sie arme wie Kirchemeuse? (Co? Jesteście biedne jak kościelne myszy?)
To verfluchte Scheise wypierdalać, albo możeta na nas zapierdalać za półdarmo w montowniach. Schweine Polen (Świniopolaki).

To taka dygresja - w znikomy sposób odnosząca się do Twojego tekstu.
A Hotel zapomnienia? Chyba w lipcu 2019 przespałeś się z muzą o zaokrągleniach BARBI. Haftnąłeś tak obfitą porcją pomysłów - i to znakomitych - że czytając nie mogłem wyjść z podziwu.
Domyślam się, że piszesz tragifarsę mającą przyprawić czytelnika o ataki nieokiełznanego śmiechu.

No i co?

Udaje Ci się! Jestem pod wrażeniem.

Wprawdzie nie wywracałem się ze śmiechu, ale ten błąkał mi się podczas czytania na facjacie.

Ciekaw jestem drugiej części. Dzisiaj nie mam czasu jej czytać. Tę rozrywkę zostawię na jutrzejszy ranek i coś skrobnę.

Choć powiem, że opowieścią o stypie nadludzi przytłoczyłeś wątek o bardzo ciekawym delegowaniu pracownika do podrywu Grażynki. Myślę, że ciąg dalszy będzie w drugiej części.

Teraz nieśmiała prośba. Drżę jak petent przed autokratycznym bosem skarbówki. Otóż byłbym zaszczycony jakbyś i TY pojawił się pod moim tekstem. Jeszcze nigdy mnie nie zaszczyciłeś, a już nie raz Twoje komentowałem.
Pozdrawiam,,Kj.



Cytat:
Dodam, że nie za­cho­dzi tu żaden kon­flikt in­te­re­sów, bo każdy w was to ka­wa­ler,

Literówka "w", a ma być "z".

PS Uważam, że do dalszych rozdziałów powinieneś wykorzystać i mój pomysł. Przy twoim talencie mógłbyś zabarwić na śmieszno i rozwinąć wątek Donalda który zacinając białego Pferda (konia) pędzi na wybory prezydenckie, by rozpierdolić polską gospodarkę z lancą na której powiewają niemiecko - unijne chorągiewki. Najwyżej jak Twój komediowy utwór stanie się bestsellerem, odpalisz dwa promile autorskich apanaży.
Dzięki serdeczne Brulibenie za komentarz.

Jestem wdzięczny, bo wobec braku jakichkolwiek komentarzy, zastanawiałem się czy nie popełniłem tym razem literackiego knota. Tymczasem Ty podniosłeś mnie na duchu.
Dzięki też za wspaniałą ocenę.
W szkołach chyba nigdy nie otrzymywałem b.dobrych cenzurek, a tu stoi jak byk piatiorka.
I jak się nie cieszyć...
Także uważam za trafne Twoje uwagi. Jeszcze się zastanowię jak usunąć jeden z opisów sal w Stodole. Drugą uwagę także wezmę pod uwagę.

Serdecznie pozdrawiam Autorze, Kaz
Całkiem ciekawa impresja, zawierająca trącenie mojego konika z najnowszej historii Polski - czyli tragedii smoleńskiej, na którą jestem szczególnie uczulony.
Przyznam się, że przedziałek na głowie dziewczyny (być może kobiety) kojarzący się narratorowi z mogącym zaatakować wężem, trochę dla mnie niezrozumiały. To jakaś poetycka metafora nie całkiem (dla mnie) jasna. Cóż, pisze to poeta, a nie jestem znawcą współczesnej poezji.
Jednak stworzyłeś nietuzinkowy nastrój. Zakończyłeś miniaturę nie w pełni dookreślonym niedomówieniem.
Tekst przeczytałem na jednym wydechu. Coś w ni mnie zaintrygowało i nie potrafię tego precyzyjnie zdefiniować.
Utwór uważam za ciekawy.
Pozdrawiam
Fragmentowisko · 17.09.2019 20:30 · Czytaj całość
Nie chcecie komentować? Trudno...
Więc zastanawiam się dlaczego?
Winy muszę szukać w swoim tekście, czyli w sobie samym.
Jak zwykle zawartość jest obszerna i z reguły to zniechęca do ślęczenia przed tasiemcową dłużyzną. Potem jeszcze napisać komentarz?
Najwyraźniej jednak tekst nie porwał, bo jak dotąd nie mogłem narzekać na brak Czytaczy i Komentatorów.
Pewnie też obniżyłem loty?
Albo? Tego nie mogę wykluczyć: czytelnicy stracili zainteresowanie do bardziej miałkich losów bohatera - narratora?

Nie ukrywam, chciałbym poznać odpowiedzi na powyższe pytania.

Może łaskawie coś doradzicie, choćby pisząc brutalną krytykę...

Pozdrawiam, Kj
Ależ Kapeluszniku!
Byłbym zaszczycony, gdybyś kontynuował czytanie!
Jedynie "brutalna ocena" skłoniła mnie do przypuszczenia, że tekst cię zniechęcił i nie chcąc być namolny, wyraziłem wątpliwość, czy dalej będziesz miał ochotę czytać{?}.
Ale powtarzam: będę uradowany, jeśli sięgniesz po następne rozdziały!

Nie powiedziałem wprost, że zraziłem cię taką a nie inną postawą wobec opcji politycznej.
Na głos snułem przypuszczenia, co mogło cię skłonić do krytyki formy.
Wyjaśniasz to po raz kolejny i przypuszczam że piszesz to szczerze.
Więc jednak "brutalna ocena" to kwestia pisarskiego smaku.

Jestem bardzo zajęty, lecz spróbuję zajrzeć do twojej powieści. Może nie dzisiaj.

Pozdrawiam.
Gra · 16.09.2019 13:09 · Czytaj całość
Kapeluszniku.
Na początku miałem dysonans poznawczy. Myślałem, że odnosisz się do ostatnich rozdziałów opublikowanego opowiadanie w PP, a tu przeskok do początku opowieści.

Zarzucasz mi niedbałość o formę, sugerując jakoby dialog był najbardziej skuteczną formą budowania dramaturgii. Nie sposób przyznać ci częściowo racji. Jednak biorąc pod uwagę zamiar pisania długiej opowieści, skupiłem się na krótkich scenkach, którymi maluję nie tylko tło minionej epoki a także na skrótowych fragmentach życiorysu narratora, by przeprowadzić czytelnika do istotnych - trwających w dłuższym czasie jego doświadczeń. Właśnie używam takiego budulca chcąc w miarę skrótowo wciągać odbiorcę do swego czytadła.

Tobie najwyraźniej ta forma nie leży. "Jeszcze się taki narodził, który by wszystkim dogodził - zacytuję oklepane powiedzonko.
Jeśli byś się zanurzył w dalsze części mojej opowieści (na co nie namawiam, bo już wiem, że nie jesteś jej fanem) przekonałbyś się, że znalazłem wielu miłośników swojej narracji. Nawet entuzjastów! Czego dowodzą komentarze.

A przez ciebie nie lubiana forma? Cóż "Degustibus non disputandum est" mówi prastare przysłowie. W twoim przypadku trafiłem na osobę, której opowieść "nie leży". Mogę jedynie domniemać i to być może w pewien sposób dla ciebie krzywdzące, Jedynie mogę przypuszczać, dlaczego zniesmaczyłem cię opowieścią.
Jakie to przypuszczenie? A choćby takie, iż część obecnego, podzielonego w poglądach na temat przeszłości społeczeństwa ma różne oceny minionych czasów. Na przykład w kwestii Powstania Warszawskiego. Wielu nakręconych przez część mediów z przewagą kapitału niemieckiego odnosi się z niechęcią do kultu "żołnierzy niezłomnych". Ci sami negatywnie patrzący na bohaterów Powstania, są przeciwni ich gloryfikowaniu.

Może właśnie do takich się zaliczasz? Więc nic dziwnego,, że kogoś oceniającego Powstańców pozytywnie, nie szczególnie masz ochotę akceptować. Te odrzucane przez ciebie zapatrywania, wywołują w tobie niechęć i trudno ci pochwalać kogoś mającego inny punkt widzenia.

Oczywiście nie muszę mieć racji. Mogę tkwić w błędnej ocenie twojej osoby. Jednak już z podobnym zjawiskiem nie raz się zetknąłem. Popełniłem miniaturę "Kuracyjny prowokator" , odniosłem się w niej do katastrofy smoleńskiej i odsłoniłem się jako człowiek wątpiący w partactwo polskich pilotów. Sugerujący zamach. Część komentujących zaatakowała mnie, jako osobnika pozbawionego piątej klepki. Niektórzy potępili jak ty. Uznała mój przekaz jako nędzny literacko.
Może u ciebie zafunkcjonował podobny mechanizm?
Pozdrawiam. Kj
Gra · 16.09.2019 09:48 · Czytaj całość
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
bruliben
21/09/2019 00:42
Racja, nawet mama, która jest jedna :) »
Bartek Otremba
21/09/2019 00:41
Akurat tego nikomu nie poświęciłem... co najwyżej swojej… »
Bartek Otremba
21/09/2019 00:31
każdy ma swój czas każdy w godzinie ma 60 minut ;0 i tak… »
bruliben
21/09/2019 00:30
A jednak dopiął swego, nie byłby Benedyktem. Ale tylu ich… »
bruliben
21/09/2019 00:07
Wiem, że nie mam kontroli i ją mam - takie złudzenie.… »
wiosna
20/09/2019 22:55
Kazjuno dziękuję za podzielenie się przyjemnością ze… »
Dobra Cobra
20/09/2019 22:17
Olbrzymie masy nadludzi w naszym kraju potwierdzają fakt, ze… »
Kazjuno
20/09/2019 21:52
Nie znam się na współczesnej poezji. - Wiosno. Najczęściej… »
bruliben
20/09/2019 21:36
Co jest po drugiej stronie? Odwieczne pytanie. Romeo liczył… »
Kazjuno
20/09/2019 20:34
Mr Stawitzky Nawała szpanerstwa, "Jakim to nie jestem… »
wiosna
20/09/2019 20:11
Al dziękuję za Twoje grzybowe rozbawienie:) Ten wierszyk,… »
Lilah
20/09/2019 20:07
Piękny trzynastozgłoskowiec, świetnie się czyta. :) »
Lilah
20/09/2019 20:02
No toś mnie zaskoczył, Clakier! Dzięki :) Bardzo… »
mike17
20/09/2019 19:33
Dość wesołe dziełko :) Niektóre rymy nieco zgrzytają, są… »
MarcinD
20/09/2019 19:22
Dziękuję bardzo :-). Miło przeczytać taki komentarz.… »
ShoutBox
  • bruliben
  • 20/09/2019 22:13
  • Czy ktoś ma iphona i już aktualizował/a do ios13? Lepiej działa?
  • bruliben
  • 20/09/2019 22:12
  • Miłego z Krakowa :) Słucham jak szumią tutejsze tramwaje :)
  • Kushi
  • 20/09/2019 18:16
  • Miłego wieczoru kochani :):)
  • Kushi
  • 20/09/2019 18:15
  • Znacie? ... nie znacie ?????, to poznacie ;):):):) [link] .... :):)
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
Ostatnio widziani
Gości online:9
Najnowszy:Fujitaes20
Wspierają nas