Profil użytkownika
Kazjuno

Użytkownik
Online
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • Wałbrzych
  • -
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 11.10.2011 13:10
  • 17.07.2019 21:09
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 27
  • 0
  • 313
  • 84 razy
  • 0
  • 0
  • 0
  • 56
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze Kazjuno
Dzięki Madawydarrze!
Bardzo mnie cieszy, że taki jak Ty zdolny autor wciągnął się w moją opowieść.
Też dziękuję za najwspanialszą z ocen.
Następne 2 rozdziały już w poczekalni - ale chyba trzeba poczekać z tydzień zanim się pojawią. Dopiero wczoraj je zamieściłem.
Miłego dnia :)
Serdecznie pozdrawiam, Kaz
Gra część piąta · 15.07.2019 13:27 · Czytaj całość
Wiem, wiem Wiosno. Oparłem się na opinii al-szmanki, bo przypuszczam, że napisałaś świetną bajkę dla dzieci. Sam jestem gruboskórny, za mało subtelny i wrażliwy, by wczuć się w dziecięcy odbiór.
Chociaż? Nie tak dawno poczułem sympatię do małej dziewczynki, która długo coś tłumaczyła, cierpliwie wsłuchującemu się w jej słowa labradorowi. To było jak scena z bajki. Dzieci mają to do siebie, że rzeczywista się może im wydać rozmowa z podusią. Przecież wątpliwe, że ten (uroczy i sympatyczny) piesio cokolwiek rozumiał z wiedzy przekazywanej przez dziewczynkę. Więc pisanie o skrzatach wcale nie odbiega od rzeczywistej sfery świata postrzeganego przez dzieci.
Aż jestem na siebie zły, że gruboskórność odbiera mi szanse wczuwania się w percepcję świata małych pociech.
Głowa do góry! Na pewno nauczysz się pisania prozą, Zdolna z Ciebie debiutantka, co zademonstrowałaś w powyższej bajce.

Pozdrawiam, Kaz :)
Przypuszczam Wiosno, że napisałaś bajkę, która jest sympatyczną i pouczającą opowieścią dla dzieci. Prawie jestem tego pewien, aczkolwiek... No właśnie. Nie jestem tego w stanie zweryfikować.
Moje odczucie na pierwszym etapie czytania Marzenia na czterech łapach, było bardzo pozytywne. Obok koni uwielbiam też psy i opowieść o marzącej, o czworonogu dziewczynce zacząłem chłonąć z uwagą i przejęciem. Po prostu napisałaś tę część z dużym wyczuciem.
Lecz niestety i nie potraktuj tego Wiosno jako przytyk!
Winowajcą jestem ja jako czytelnik! Bo zacząwszy czytać bajkę w sensie stricto, gdy dotarłem do gadającej podusi. Cóż, przyznam się, opowiastka przestała mnie bawić.
Poczułem się pewnie jak Marek Adam Grabowski, który nie łapie się na bajeczki adresowane do przedszkolaków.
Powiem Ci, że bardzo chętnie przeczytałbym opowiadanie o psie i małej dziewczynce, ale realistyczne. Takie, którego początek świetnie opowiedziałaś.
No bo pewnie mnie trochę poznałaś po przeczytaniu moich brutalnych kawałków. Siedzę tak zagrzebany w realnościach minionych czasów, że przestawienie się na bajki. Chmmm, wydaje mi się trochę trudne.
Zaufam jednak naszej koleżance Al Szamance, na pewno jest obdarzona większą wrażliwością i lepszą intuicją ode mnie. Więc polegając na Niej dam Ci także ocenę ŚWIETNE.
Czekam na opartą na faktach wzruszającą opowieść o psie i dziecku. Na pewno jesteś w stanie taką napisać.

Pozdrawiam serdecznie, Kaz
Antosiu Grycuk
Zacznę od podziękowania za pochylenie się nad tekstem.
Natomiast nie zgadzam się z oceną, że Adam Łukomski zdradza się, że jest agentem penetrującym środowisko prostytutek.
Monika nie wie z kim ma do czynienia. natomiast rozpoznaje go, bo kiedy on odbywał obowiązkowe strzelania ze służbowej broni, udzierała mu porad na strzelnicy.

Chętnie oddałbym książkę do wydawnictwa, gdyby była skończona. Muszę jeszcze co nieco dopisać.

Co do ostatniego akapitu, masz oczywiście rację. Poprawię.

Pozdrawiam serdecznie, Kaz
Gra część piąta · 13.07.2019 07:59 · Czytaj całość
Też Dobra Cobro ujęła mnie ta opowieść. Nie jestem znawcą lokomotyw, ale sentymentem darzę te parowe. Już nie roznosi się na kolejowych dworcach zapach węglowego dymu, pary pomieszanej z olejowymi wyziewami.
Podupadają małe stacyjki. Już coraz mniej przydworcowych restauracji. Kiedyś buzowało tam życie, teraz wyniosło się do paliwowych stacji, przy autostradowych Mc Donaldów i KFC.
Dość wymądrzeń.
Wracając do twego tekstu, to sam nie wiem co mnie urzekło. Czytając o dramatach bohatera sam poczułem smutek. Świetnie oddałeś nastroje.
Wzruszający niekonwencjonalny utwór.
Pozdrawiam, Kaz
Odpowiadam po kolei

WIOSNO
Łukomskiego zirytowała krnąbrna stawiająca mu się małolata. Chciał ją postraszyć. W panikę wpadł gdy go rozpoznała jako znajomego ze strzelnicy.
Dziękuję Ci za wpis l komplementy.
Będą następne odcinki.

Serdecznie pozdrawiam


ANIU-BASNIK

Ucieszyłem się z Twojej rewizyty. I to jak sympatycznej! Czuję się zaszczycony, że wszystko przeczytałaś.
Wyznam Ci, że trochę się obawiam, bo osoby tu opisane żyją i jeśli sięgną do pisanej o nich lektury - marny mój los. Kiedy będę przygotowywał wydanie wersji papierowej, trzeba będzie, co nieco pozmieniać.
Będą Aniu części dalsze.

Pozdrawiam serdecznie, Kaz
Gra część piąta · 10.07.2019 22:36 · Czytaj całość
Zaskoczyłeś mnie Marku Adamie Grabowski.
To chyba najlepsze z Twoich opowiadanek. Poprawiłeś mi nastrój.
Masz Gościu poczucie humoru.
Rewanżuję się Bardzo dobrą oceną.
Pozdrawiam, Kaz
Witch · 09.07.2019 23:10 · Czytaj całość
Droga Al-Szamanko
Bardzo, bardzo dziękuję za tak budującą recenzję. Krótką, a jednak! Kto wie, czy nie zdradza Twoich profetycznych uzdolnień. A któż jak nie Szamanka miałaby się takowymi cechować.
Obiecuję, że będę walczył o wydanie tej opowieści w wersji papierowej i gdy się to uda, wyślę Ci egzemplarz z dedykacją.
Na razie czeka mnie jeszcze nie mało pracy. Następne rozdziały, które zamieszczę (chyba pojutrze. bo muszę wygłaskać tekst) w PP będą trochę mniej sensacyjne. Wróciłem do narracji o głównym bohaterze narratorze. To znowu wspomnieniowa bardzo osobista relacja. Staram się jednak, by nie stracić tempa, przytrzymać Czytelniczki/ów przy tekście.
Czy się uda? Nie wiem. Skoro jednak pisałem o tworzeniu filmu muszę to zapętlić. A potem nawiązać do początku opowieści wyłuszczyć jak to zostałem kilku-sezonowym celebrytą. Przy okazji będzie o ingerencji peerelowskich służb w środowisko filmowców i nie tylko...

Dzięki Szamanko, za celne przypomnienie dotyczące pisania "nie" z przymiotnikami, oczywiście masz rację. Poprawię.
No i dziękuję też za ocenę ŚWIETNE.
Serdecznie Cię ściskam i pozdrawiam,, Kaz



Marku Adamie Grabowski
Tobie także dziękuję za ocenę BARDZO DOBRE.
Piszesz do mnie niezrozumiałe zdania. To jakiś szyfr?
Cytat:
Buzka pasażuje moją radość.


Obiecuję przeczytać opowiadanie Witch. Na moją znajomość angielskiego, to chyba o jakiejś czarownicy latającej na miotle...
Pozdrawiam, Kaz
Gra część piąta · 09.07.2019 22:41 · Czytaj całość
Marku Adamie Grabowski,

Nie rozumiem na czym polega "zmieniająca się ścianka"?

Dzięki za przeczytanie. kolejnego kawałka. Jak zapewne się domyślasz Adam posiadł Monikę ze strachu.
Przed kim?
Powinno to być logiczne. Był agentem pod przykrywką. Strugał szemranego chojraka, by uchodzić za swojego w kręgach alfonsów i sutenerów.
A tu nagle Monisia ex zawodniczka z sekcji strzeleckiej CWKS Legia rozpoznaje go jako faceta, który nieporadnie radził sobie z pistoletem Makarow (haniebnie pudłował, a ona, jako wybitnie uzdolniona snajperka udzielała mu wskazówek jak skutecznie strzelać). Więc stało się dla niej oczywiste - facet należy do łapsów. Nie pozostało mu nic innego jak ją przelecieć i wciągnąć do agentury.
A bar mleczny był między pomnikiem Kopernika i hotelem Harenda (wówczas PTTK) a bramą uniwerka. Raczej bliżej Uniwersytetu. Teraz jest tam jakaś stylowa kawiarnia z ogródkiem, gdzie niedawno siorpałem kawusię. Mniam, mniam - była smaczna i aromatyczna. Możesz spytać starszych jegomości to pokażą dokładnie miejsce. Bar nazywał się STUDENCKI.
Tyle gwoli ogólnych dopowiedzeń.
Może już jutro wrzucę do poczekalni kolejny kawałek.
Jeszcze raz dzięki, pozdrawiam, Kaz
Gra część piąta · 09.07.2019 18:27 · Czytaj całość
Aniu Baśnik.
Wzruszająca opowieść o Tacie i sympatycznym Gniadoszu.
Wybacz, że nie wypowiem się na temat warsztatu pisarskiego. Wchłonąłem tekst jako
zwięzłą prozę i (jako mierny znawca współczesnej poezji) trudno mi zakwalifikować ją jako wiersz.
Przejąłem się odejściem zacnego konia, bo uwielbiam te zwierzęta. One darzą mnie też przyjaźnią.
Wprawdzie przekupstwem zdobywam ich sympatię przywożonymi do Stadniny Ogierów Książ porcjami marchewkiw plasterkach. Czasem odnoszę wrażenie, że mnie rzeczywiście polubiły.
Tam w stadninie jest stylowa kawiarenka, gdzie siadam z tabletem i czasem coś skrobnę.

Zapraszam Cię na rewizytę do swojej odcinkowej powieści, choć nie zdziwię się, kiedy nie strawisz
knajackich tematów.

Serdecznie pozdrawiam, stary znajomy, Kaz
Tata · 09.07.2019 15:56 · Czytaj całość
Tych sformatowanych po ~1800 znaków około 90 - 100 stron. Czyli nie książka, a książeczka.
Może wydam ją w zbiorze paru opowiadań. Są dość obszerne, wtedy byłaby to książka.

Dzięki za celującą cenzurkę.

Dobrych snów.
Gra część czwarta · 09.07.2019 00:17 · Czytaj całość
Witaj Antosiu Grycuk.
Dzięki Ci za krzepiące słowa.
Żeby zaspokoić Twoją ciekawość spojrzałem na publikację pierwszej części. To końcówka maja. Więc sądzę, że tę opowieść piszę gdzieś od marca. Powili zbliżam się do końca, aczkolwiek to jeszcze trochę potrwa. Kończę 12 rozdział i chyba czeka mnie jeszcze dopisanie 4 albo 3 rozdziałów. Ile to potrwa? Nie wiem. W kontekście przeróżnych nie związanych z pisaniem poczynań (poza produkcją zarobkową grafiki, aktywny jestem jako tenisista i tenisowy instruktor) przypuszczam, że uporam się z całością dopiero wczesną jesienią.
Co do szczegółów... Chmmm. Sam nie wiem, czy piszesz o nich, komplementując mnie, czy to szczypta ironii? Ktoś wypomniał mi, że ich za dużo i mącą odbiór tekstu.
Dziękuję Ci oczywiście za czytanie.
Serdecznie pozdrawiam, Kaz
Gra część czwarta · 08.07.2019 22:56 · Czytaj całość
Dzięki serdeczne za obszerny wpis. Może, nie tak ostro jak Ty w "Złodziejowych Warkoczach" rzucam oskarżenia otaczającej nas rzeczywistości. O moich piszesz, że są ugładzone.

Mam teraz mało czasu, nie odpisuję więc obszernie. Jeszcze dodam, że jak Ty wolę czasy obecne od tych za komuny.

Pozdrawiam, Kaz
Gra część czwarta · 06.07.2019 08:01 · Czytaj całość
Piszesz Skropolami o konkretach, ale dla mnie, prostaka, to trochę poetycka proza. Trzeba się z nią oswoić.
Mocno przemówił do mnie fragment - seksistowski rzekłbym (jak pewnie zauważyłeś piszę o prostytutkach i seks agentkach) - opis sędziny przeżywającej rozkosz w ferowaniu niesprawiedliwych wyroków.
W pełni się zgadzam z Twoim oskarżeniem kasty sędziowskiej, sam, mimo oczywistych dowodów na swoją korzyść, przegrałem kilka lat temu z korporacją, za którą wstawiła się rzecz jasna skorumpowana palestra.
Rzecznicy diabła mają nie byle jakie wsparcie. Broni ich Timermans w Brukseli, oburzona Gersdorf w Polsce z wyjątkowym ......... (nie określę go ze strachu przed diabłami) ex sędzią Rzeplińskim i resztą skorumpowanej bandy.
Za słabo siedzę w temacie, by jak Ty sypać konkretami (nie chcę Cię zanudzać swoim przypadkiem).

Zaskoczył mnie opis świetnie mi znanego pomieszczenia - dobrze mi znanego sądu. W Wałbrzychu!
Czyżbyś był jak ja Wałbrzyszaninem? Chętnie bym się z Tobą spotkał. Moglibyśmy porozmawiać.
Podaję Ci swój e-mail (telefonu upubliczniać nie chcę): kazimierzjuno@gmail.com

Pełen szacun za odważny i "wywrotowy" tekst.

Rewanżuję się też celującą cenzurką.

Serdecznie pozdrawiam, Kaz

P.S. Sorry! Kliknąłem na ŚWIETNE, ale za późno, się nie wpisało.
Szanowny Skropolami.
Nawet nie wiesz, jak przyjemnie mnie łechce i Twoj komantarz. Aż się boję, że ten wpis i dwa poprzednie Koleżanek po piórze, nasączą mnie zadufaniem i nie wykluczam: wpadnę w megalomanię. To grozi, że poczuję się namiastką Hłaski, a to już niebezpieczne(!). Obrosnę w piórka i zacznę chodzić z podniesioną makówą typową dla klasycznego bufona. :no:

A tak poważniej, to obiecuję dokończyć tę historię i dołożę starań, żeby i jej zapętlenie, nie obniżyło poziomu.

Piszesz mniej więcej (jak zrozumiałem): takich historyjek jest, było i będzie na pęczki. Możliwe, choć przyświeca mi pewne przesłanie. Chciałbym, aby młodzi czytelnicy dowiedzieli się o klimatach panujących w peerelu, aby wyciągali wnioski, bo historia uczy. Pozwala lepiej zrozumieć obecną rzeczywistość. Pokazuje jak kiedyś działały służby specjalne i można zadać sobie pytanie: czy skoro kiedyś cieszyły się taką samowolą, to czy teraz, gdy przeszły do współczesności nie zlustrowane, czyli suchą nogą, to może i nadal cieszą się bezkarnością?

Wszak tajemnicą poliszynela jest fakt, przejęcia całego seksbiznesu (np. agencji towarzyskich) w łapska byłych funkcjonariuszy SB i WSW.
Można zadać sobie też pytanie inne: czy nie przejęły też innych sektorów biznesu, co może się odbijać czkawką polityce gospodarczej Polski?

Pozostawię cię Skropolami z tymi retorycznymi pytaniami bez odpowiedzi. Aczkolwiek? Częściowo usprawiedliwiając się od mogącego pojawić się zarzutu: "Ten Kazjuno to picer, próbujący tworzyć zachodniego typu bezwartościowe czytadełko akcji".

Bardzo, bardzo dziękuję za miły komentarz, i serdecznie pozdrawiam, Kaz.
Gra część czwarta · 05.07.2019 14:43 · Czytaj całość
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marek Adam Grabowski
17/07/2019 19:49
Jak na długie opowiadanie to jest to bardzo krótkie. A tak… »
AntoniGrycuk
17/07/2019 17:00
Po pierwsze. Doskonale wiedziałem, że skomentujesz ten… »
PrzemeK155J
17/07/2019 14:23
Twój tekst może okazać się przekonujący, albo skłaniający do… »
Marek Adam Grabowski
16/07/2019 19:25
Tematyka nie dla mnie, ale doceniam wysoki poziom twojego… »
Miladora
16/07/2019 18:21
Umknął mi Twój wiersz, a nie powinien, więc dobrze, że Alos… »
SzalonaJulka
16/07/2019 12:52
alos, dziękuję. Celnie rozszyfrowane. Tak, chyba o to mi… »
Hubert Z
16/07/2019 08:14
Cieszę mnie, że się podoba. »
Hubert Z
16/07/2019 08:13
Dzięki wiosno. Pozdrowionka »
Dobra Cobra
15/07/2019 23:12
Madawydar, Jak celnie się domyslasz to tylko opowiesc.… »
Marek Adam Grabowski
15/07/2019 22:25
Chodziło mi o to, czemu zabił i co łączyło go z tą… »
PrzemeK155J
15/07/2019 20:39
Pod koniec chciałem nieco wspomnieć o naszym trybie życia,… »
StalowyKruk
15/07/2019 18:04
Dziękuję. Pracuję nad rozdziałem drugim, ale jak zwykle… »
22227
15/07/2019 17:57
Ciekawy tekst, tylko z tym mózgiem to o wiele bardziej… »
DanielKurowski1
15/07/2019 16:11
Komentarz dopiero po miesiącu, ale sesja nie wybacza.… »
czarnanna
15/07/2019 15:36
Bardzo dziękuję za odkurzenie mojego tekstu, Antoni :) Od… »
ShoutBox
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
  • Kushi
  • 17/07/2019 11:26
  • Miłego dnia Kochani :)
  • czarnanna
  • 16/07/2019 23:44
  • Hej Michale przelatujący stolicę :D wakacyjne pozdrowienia!
  • mike17
  • 15/07/2019 15:55
  • Przelotem w stolicy, na dobre wrócę pod koniec sierpnia. Pozdrawiam Was i życzę dobrych, udanych tekstów, no i wakacji rzecz jasna :)
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:53
  • Miłej niedzieli! Leniwej lub aktywnej (co kto woli) :D
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:46
  • Naturalnie, Antoni!
  • AntoniGrycuk
  • 12/07/2019 23:28
  • I mam nadzieję, że pochwalisz się efektami?
Ostatnio widziani
Gości online:21
Najnowszy:Corradose40
Wspierają nas