Profil użytkownika
mozets

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • -
  • -
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 24.08.2012 11:07
  • 21.03.2019 09:07
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 1
  • 0
  • 72
  • 9 razy
  • 65
  • 1
  • 0
  • 20
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze mozets
puszczyk napisał:
Bo to jest pamflet napisany na pojedynek "Rosja przyszłością cywilizacji".
A jak zgarną to trudno. Może tam księżycówka będzie
**************************************************************
Poczytałem. Pomysł dobry i świadczy o doskonałej znajomości rosyjskich realiów życia codziennego zwykłych obywateli tej krainy. Ich mentalności wykształconej wiekami czarną nocą opricziny i świstem nahajki. Popraw niektóre drobne rzeczy (labolatoria itp.) Masz poczucie humoru i odwagę pisania. Nie boisz się zmasowanego ataku rusofilów i stukaczy klawiaturowych na żołdzie siedziby carów. Łatwość budowania humoru sytuacyjnego, duży zasób słownictwa, oczytanie i polot.
Marek Mozets.
Na ratunek · 21.03.2019 09:06 · Czytaj całość
Nienawiść zawsze oczekuje wzajemności. Nienawiść żywi się sama sobą. Opór wobec nienawiści budzi tylko jej większą aktywność. Najlepiej jest zachować dystans od piewców nienawiści. Swoistą obojętność z milczącą czujnością. Nienawiść gdy zauważy, że mamy ją w nosie - zemrze z braku paliwa jaki ją napędza.
(Oczywiście, że mój poprzedni wpis był "puszczeniem oka" w stronę dywizji i związków taktycznych, operacyjnych, frontów - walczących z nienawiścią)...
Nie obawiasz się agentów KGB (FSB), którzy odwiedzą Cię wieczorem i każą Ci przeredagować tekst? Który jest pamfletem na imperium?
Na ratunek · 26.02.2019 17:47 · Czytaj całość
Można pokonać Hate. Nienawiść. Tylko trzeba znienawidzieć nienawiść.
Co się da - poprawię. Jednak ten edytor tekstu nie ułatwia zadania.
Dla ambitnych czytelników polecam (tyż o psie):
S.Mrożek - "Wierny stróż" i pochodzi ze zbioru opowiadań "Deszcz".
Rok 3019.
Ziemia we władaniu emancypowanych małpoludów. Ostatnie 3 egzemplarze sympatycznych - prawdziwych małp dogorywały w nowojorskim ZOO. Nowy rodzaj powstał w wyniku degrengolady gatunku ludzkiego, a raczej jego prymitywnej gałęzi , która ewoluowała wstecz (?) od czasów Rewolucji (Jatki) Francuskiej , Październikowej, Kulturalnej (Chiny) i Kanciastostołowej. W wyniku planowego niszczenia zasad moralnych i etycznych, oraz co najistotniejsze - wyrzynania w pień swoich co mądrzejszych braci - małpoludy przejęły całkowitą kontrolę nad planetą. Przejęły całkowicie rządy i parlamenty. Resztki nie zmutowanej inteligencji zaszyły się w grotach, jaskiniach i dla niepoznaki zapuściły brody i chodzą w skórach. Nawet nauczyły się dłubać w zębach, nosie, bekać, oddawać publicznie gazy i smarkać w palce. Nowe małpy postanowiły dać szansę tym ludziom i zarządziły wybory do małpiego, demokratycznego parlamentu.
Kandydatami są tylko małpy.
Ludziom ( i małpoludom) dano prawo wyboru pomiędzy grupą przypominającą orangutany i drugą grupą – podobną do szympansów.
Głosuje się bananami.
Małpy wykształciły nawet swoją elitę szamanów, którzy ustalili, że głosowanie jest obowiązkowe.
Kto nie przyjdzie na wybory – nie dostanie banana.
Głęboką nocą, w najdalszym zakątku pieczary, zebrali się seniorzy ocalałych, arystokratycznych rodów i najznaczniejszego rodu – Stolzmanów i von Biedronka, by zaplanować przewrót. Z powodu restrykcyjnej ustawy o zapomnianej już broni sprzed tysiąca lat zrezygnowano ze skutecznej metody wyborczej, czyli o wyborach przy pomocy karabinu wyborowego.
Odgrzebali spod skał pożółkłe gazety z XX wieku i postanowili przywrócić na Ziemi władzę ludu pracującego jaskiń i pieczar w sojuszu z pracującą inteligencją elektryków (niskonapięciowych). W tajnym porozumieniu zabrakło jednak dwóch największych elektryków wszechczasów, którzy dali się skaptować małpom i wybudowali sobie luksusowe bungalowy na szczytach najwyższych palm w dżungli. W celu podgryzienia ekonomiki małp, przyjęto sprawdzony tysiąc lat wcześniej, plan niejakiego Balcerka - jako najlepszy i niezawodny projekt. Zaś spiskowcy na starej maszynie Singer (na pedał, bo prądu niet) uszyli z historycznego łowickiego fartucha flagę, która ma przynieść zwycięstwo.
Póki co najbardziej wyrobione politycznie małpoludy postanowiły pójść na polany wyborcze, skoro świt - kiedy banany są najbardziej świeże.

© M. Mozets.
Degustibus at coloribus ...
Porzucona · 06.08.2018 14:03 · Czytaj całość
Poeta jednak zawsze powie : "Nie wszystek umrę". Po poecie, twórcy, artyście, pisarzu zostanie zawsze jego utwór. Czasem nieśmiertelny. Reszta w Twoim utworze się zgadza. Gdybyś wierzył w początek własnego wiersza - nie pisałbyś go. Paradoks.
wszyscy umrzemy · 12.06.2018 21:34 · Czytaj całość
Słowo "sefir" chyba ma oznaczać "zefir". Czy dobrze myślę i czytam? Pomysł budowy wiersza oparty na powtórzeniach "jestem " ( aliteracji ) jest dość znany ale tutaj ciekawie poprowadzony. Buduje dramaturgię i "porządek wiersza". Swoisty manifest "ego" autora lub podmiotu , który opisuje.
Żywioły · 12.06.2018 21:26 · Czytaj całość
Pociengiel. Twój utwór byłby bardziej nośny, gdybyś troche złagodził dydaktykę ( porady pedagogiczne) a wydobył z niego więcej głębszej treści. Dobrze byłoby użyć kilku srodków poetyckiego wyrazu, metafor. Choć ta politologiczna z kilofem ( przepraszam kilofatem ) nie jest zła. Ze względu na szacunek dla szewców jednak muszę zaooponować w podanym przez Ciebie wyjaśnieniu. Słowo pociengiel jest różne od prawidłowej nazwy "pocięgiel". Pas do ostrzenia brzytwy nie ma takiej nazwy . Natomiast "pocięgiel" - podaję szto eta:
- pasek rzemienny, za pomocą którego szewc przytrzymuje but, mocuje go na kolanie inaczej - szewski przytrzymywacz, imadło szewskie.( Admin zaraz nas przegoni za te szewskie rozważania - oby nie zrobił tego w szewskiej pasji )...
klapcążki · 12.06.2018 21:08 · Czytaj całość
Mniej dydaktyzmu doradzam. Mniej zawoalowanych (enigmatycznych co prawda)- odniesień do transcendencji. Która jest sferą zupełnie niezbadaną. Nawet E=mc2 jest tylko teorią.I co będzie jak pewnego pięknego dnia następny, Cwaistein czy Draistein ją obali bez większego huku.
Palec w oku · 10.06.2018 18:07 · Czytaj całość
"uje" się nie kreskuje... ( wiem - to zwykła literówka, pomyłka - ale trzeba poprawić ). Gimnazjaliści ( także i ksero studenci na UJ) nie czytają słownika Taszyckiego i Jodłowskiego ale buszują po portalach i będą bezmyślnie błąd powtarzać. Nawet w pracy magisterskiej. O tempora , o mores...
Jeszcze trochę · 09.06.2018 11:19 · Czytaj całość
Nie bój się pisać tak jak Ci w "duszy gra". Nie przejmuj się za bardzo co piszą inni na ten temat. Wyciągaj wnioski z ich komentarzy, ale nie daj się zaszufladkować i zastraszyć. Jeśli mówią z serca i rozumu a nie ze stereotypowych "okrąglaków", należy brać to za dobrą monetę. Natomiast jak wszędzie tak i tutaj na tym portalu jest sporo kabotynów, po których warto byłoby się przejechać jak walcem po szutrowej drodze. Na nich nie zwracaj uwagi lecz szlifuj swój warsztat. Bo duszę masz poety. Zaś moje odczucia wcale nie muszą być do końca trafne. Tak, że popatrz na swój wiersz za miesiąc lub dwa i jak uznasz , że mówię do rzeczy spróbuj coś zmienić albo i nie. W każdym razie życzę lekkiego pióra i natchnienia.
kpt. M.Mozets (jnwsws).
Najsilniejszym, najbardziej wyrazistym punktem w tym utworze jest jego "WIELKI POCZĄTEK".
Przytoczę go:

Na łożu szaleństwa dokonam aktu

Przykryty kocem patologii

Pod głową mając chorobę

Leżąc na prześcieradle zaburzenia

Na materacu marzeń.

Dalej to już jest rozkręcający się, nabierający prędkości, lub zwalniający w meandrach MECHANIZM rozszczepienia, rozkładu - genialnego poetyckiego pomysłu i jego przewodniej myśli na czynniki pierwsze. Jest w całym utworze jeszcze kilka , kilkanaście hiperboli, które jak w górskiej kolejce przerażają nas, co będzie za "górką".
Ale już poza końcową powtórką "Wielkiego ENTRE" nie mogę znaleźć początkowego uniesienia . Wielkiego rozpędu sygnalizowanego w pięciu wierszach j/w. Ale może ja nie nadaję się patrzenia otwartymi oczami przez całą podróż jaką nam zaserwowałeś w tym poetyckim bez wątpienia "roller coasterze".
Znam Goleniów (i Mosty) . Znam Szczecin. Znam Reszel, Recz, Potulice. Znam Pomorze, Gorzów, Choszczno, Skwierzynę, Drezdenko itd.itp. aetc. Mieszkałem tam sporo lat na wygnaniu. Teraz mieszkam po przekątnej Polski w najdalszym miejscu od Szczecina.
Przypominam sobie poezję kierowcy ( miał mikrofon i emitował to na cały autobus) , który wiózł mnie wraz z całą wycieczką do Szczecina.
Przy każdej miejscowości miał jakiś "wierszyk" na tę okoliczność.

Podaję to co zapamiętałem:
1. "Szczecin-Dąbie - każdy rąbie"...
2. "Potulice - super cyce"...
3. "W Stargardzie - parówa w musztardzie"...
Coś miał na tle seksualnym bo na początku każdej prostej - gdy dodawał gazu wołał radośnie : "szpula i przytula" !!!
Swoją drogą mój dziadek był szewcem i Twój nick wiele mi mówi.
Pocięgiel to była pętla skórzanej, silnej taśmy do przytrzymywania buta w czasie naprawy.
klapcążki · 06.06.2018 10:16 · Czytaj całość
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wiosna
17/09/2019 19:20
Witaj po urlopie al-szamanko:) Brakowało Ciebie:) Dziękuję… »
mike17
17/09/2019 19:16
Początek zapowiadał się bardzo obiecująco, ale... Ale… »
bruliben
17/09/2019 18:43
Tak mi się widzi, że utwór trochę przyciężki jak na wiersz.… »
wodniczka
17/09/2019 18:34
Dziękuję wiosna za odwiedziny! Pozdrowienia przesyłam… »
bruliben
17/09/2019 18:24
Fakt, są takie odcienie szarości co wybitnie uciszają. Są… »
bruliben
17/09/2019 18:20
Poezja potrafi pomóc w miłości, w przełamaniu oporu i… »
bruliben
17/09/2019 18:07
Dobrze wam z tym Bogiem. Ja jeszcze nie mogę tak powiedzieć.… »
bruliben
17/09/2019 17:58
„Może” - odpowiedziały żwiry. Nigdy nie wiadomo do końca.… »
bruliben
17/09/2019 16:35
Może dostroicie, życzę szczęścia. Coś w tym jest, coś, jakby… »
bruliben
17/09/2019 16:31
Brutalizmy widzę tylko w tekście, ale z racji tematu są jak… »
Marek Adam Grabowski
17/09/2019 16:04
Początkowo ten opis nieco mnie nudził; ale subtelny finał… »
mike17
17/09/2019 15:52
Szarość też jest kolorem :) I dlatego możne swe życie w nim… »
al-szamanka
17/09/2019 15:35
Ha, dobrze, że przypomniałeś. Miałam to poprawić już sześc… »
al-szamanka
17/09/2019 15:29
O tak, jest wiele takich miejsc, do ktorych te słowa… »
Kazjuno
17/09/2019 11:33
Nie chcecie komentować? Trudno... Więc zastanawiam się… »
ShoutBox
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
  • bruliben
  • 16/09/2019 22:11
  • A może przemeblowanie na kreskówkę by pomogło. Takie elementy jak w Masce z Jimim Carreyem?
  • Dobra Cobra
  • 16/09/2019 21:01
  • Bo w.Disenyu wszystko musi być prawilne i bardzo uładzone, a tu niepokorny reżyser, niepokorny temat ... i na dodatek nasza wszechobecna martyrologia, z której nie wolno żartować, tylko na poważnie
  • Dobra Cobra
  • 16/09/2019 20:58
  • U nas jakoś nie widzę tego filmu w oficjalnej dystrybucji. Choć kto wie, bo jak donosi Hollywood Reporter to jest Fox, a więc koncern Disney, ale pewnie będą się bać puścić to w Polsce .
  • bruliben
  • 16/09/2019 15:58
  • Guardian / dosyć kontrowersyjny temat (Hitlerek jako wymarzony przyjaciel). No ale nie od dziś H. pełnił rolę idola. Poprzez komedię można dotrzeć do większej liczby ludzi z przekazem...
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:Arntzaq9
Wspierają nas