Profil użytkownika
pablovsky

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • Poznań
  • 28.01.1968
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 06.03.2013 18:20
  • 26.12.2018 06:24
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 28
  • 0
  • 1,008
  • 300 razy
  • 431
  • 4
  • 0
  • 640
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze pablovsky
Witaj, miły DoCo, pod tekstem autorstwa Dobrej Cobry.

Przyznaję, że pierwsze o czym pomyślałem po przeczytaniu lektury, to o korzystnej różnicy między Twoim dawnym tworzeniem a obecnym. Skonsumowałem opowiadanko z ogromną przyjemnością.
Mam na myśli kwestie gramatyczne i te wszystkie tam kropki, przecinki, co fachowcy nazywają interpunkcją.

Znacząco poprawiłeś swój warsztat , co odnotowałem z radością. Świadczy to bowiem, że nie zasypujesz śliwek w popiele, a gruszek wcale!
A najbardziej zachwyceni ci, którzy całe popołudnia spędzali na poprawkach i wszelkiej maści wyszczególnieniach. To było lata temu i już na szczęście nie wróci. Teraz od Ciebie będziemy oczekiwać poprawek i podpowiedzi.
Niestety, pod tym względem jestem daleko, nadal nie mam pojęcia gdzie się stawia przecinek oraz jak używa wielokropka.

Co do treści, pierwsza myśl jaka mnie naszła to podtrzymać wcześniejsze opinie.

Czyli "Bardzo intrygująca historia na temat pewnych zachowań, które niektórzy zwą fanatyzmem, jeszcze inni indoktrynacją. Różnie można interpretować i tak dalej".

Ale druga myśl, która pojawiła się w moim prawie oświeconym umyśle, czy aby jest sens dyskutować o indoktrynacji pod dziełem, którego autorem jest sam DoCo?

Czy on sam by chciał, żeby wypowiadać się pod jego twórczością w sposób nad wyraz poważny? Czy nie rani to jego nad wyraz radosnych, twórczych uczuć?

Pytanie jakie się bezsprzecznie nasuwa: czy Autor (czyli Dobra Cobra) rzeczywiście zapragnął zasmucać o fanatyzmie, wegańskich potrawach i prawicowych ideologiach?
Czy siadając przy maszynie do pisania późną nocą, otoczony mrokiem wypalającej się gromnicy miał w zamiarze "uszczęśliwić" nas takim właśnie przesłaniem?

Nie sądzę.

Ze sporym przekonaniem twierdzę, że głównym powodem dla którego powstała ta historia o Franiu Kujawiaku był olbrzymi apetyt autora na tłuściutką golonkę z zasmażaną kapustką, ewentualnie porządnie wypieczonego kuraka z rożna!

A ponieważ ze względu na nocną porę nie był w stanie sprostać kulinarnym fantazjom swojego podniebienia - Sumą Wszystkich jego Złości - okazała się powyższa historia!

Tak oto powstał tekst, który stał się bezpośrednim, aczkolwiek ukrytym przekazem.
Moim skromnym zdaniem - głodny i zdesperowany autor woła o pomoc, lecz po głębokich przemyśleniach i pogodzeniu się z losem - wysyła czytelnikowi informację: "Jeśli nie możesz sprostać swoim oczekiwaniom, zastąp je czymś innym".

Wbrew pozorom to bardzo mądre przesłanie!

Mówi nam w bardzo prosty sposób, że obraz naszego życia zależy wyłącznie od sposobu jakim go postrzegamy.
Inteligentnie nawiązuje do tego poprzez powyższe opowiadanie o weganach i owocowym kościele, wspaniale!

Jeśli wczytamy się w treść, wyraźnie odkryjemy co pragnie nam uświadomić autor:

"Jeśli masz apetyt na golonkę, lub śledzika z cebulką, a możesz zaspokoić głód jedynie kiszonym ogórkiem ewentualnie marchewką - nie wpadaj w złość, zaprzyjaźnij się z sytuacją w jakiej się znalazłeś. W przeciwnym razie dopadnie cię suma wszystkich złości!
Jeśli pogodzisz się z losem i zrozumiesz, że marchewka to również znakomity kąsek - nie opuści cię szczęście". - Oto przesłanie naszego mistrza DoCo!

Nawet cytat z Pisma Świętego, który autor umieścił na końcu opowiadania jest wspaniale ukrytym żartem, ironią. "Wszystko, co się rusza..." - mówi samo za siebie.

Właśnie poprzez tak głęboko ukrytą interpretację - uznaję dzieło za wszech miar udane i z humorem na tacy podane, za co - jako wierny czytelnik - dziękuję i serdecznie pozdrawiam! :D
Mijają dni, miesiące i lata a nasz Chłystek wciąż w formie!

Zapomniałem podziękować za pozdrowienia! Piękny list, jeszcze nikt nie napisał do mnie pozdrowień na liściu klonu, gdzie litery pachniały miodem :)

Wracając do bohatera - czyżby miodny napitek tak kojąco działał na jego zdrowie i nieprzerwanie jasny pomyślunek?
A może jego świat - wieczny przygód i Dziwnych Zdarzeń Niespodziewanych - tak wpływa na jego znakomitą kondycję?

Tym razem, dzięki swojemu instynktowi, uratował mieszkańców od strzyg i wampirów, jednocześnie pozbawiając istnienia złej Elwiry! Zuch Chłystek!
Wierzbowe fujarki wciąż mogą piszczeć, a ja... szczęśliwy wskoczyć pod kołdrę :)
Dziękuję!
Niezmiernie mi miło, drogi Do. Dziękuję!
Wiktorio miła. Zrzucajcie! Po prostu... zrzucajcie. A świat wypięknieje :p
No tak, nie spodziewałem się, że ktoś jeszcze znajdzie to arcydzieło, a tu proszę, jaka miła niespodzianka ;)
Tak, to najlepszy kawałek jaki stworzyliśmy z DoCo, nie licząc tych poprzednich, które były najlepsze do czasu, gdy pojawił się ten. Wtedy tamte spadły z piedestału, na rzecz powyższego.
Gdyby się nie ukazał ten wspaniały utwór, poprzednie nadal byłyby na szczycie.

Odnośnie szczytów.
Bohater dzieła wiekopomnego strzelił w obie bramki, jak chciała jego luba? Tego niestety się nie dowiemy.

Dziękuję za odwiedziny.
Cofnąłem się w czasie i zaliczyłem lekturę wręcz obowiązkową, przynajmniej dla mnie. Czy kiedyś podobne dokowe historie będą w szkołach traktowane podobnie, czyli obowiązkowo?
Bo niby... dlaczego nie? :)

Kolejne Twoje cudownie porąbane opowiadanko. Udowodniłeś, że wcześniejsze dzieła nie były, nie są i nigdy nie będą dziełem przypadku! Po prostu masz łeb na swoim miejscu, a w nim niezliczone pomysły, które naprawdę nie jest łatwo przelać na papier, czy klawiaturę.

Bo jak można wymyśleć historię o zaczarowanych kalesonach sprzedawanych przez ruskich handlarzy? Nie można! Chyba, że się jest DoCą.

Twoje stare chwyty o azbestach i zakonnicach wcale się nie przejadły, wręcz przeciwnie, są Twoją wizytówką. Ubrane za każdym razem w inne przypadki stają się pewnego rodzaju Sagą przez duże S.

I jestem pewien, że wszyscy, którzy uwielbiają Twoją absurdalną literatutę, czytając kolejne historie - będą po cichu czekać na kolejne kalesony z azbestu, rozklekotane fury rodem z komiksu oraz nie zawsze świętych duchownych w przebraniu.

Bo TO się czyta! Zwłaszcza, jeśli jest podane po mistrzowsku.

Brawo, brawo, brawo!
Zajrzałem, ale ponieważ rozpoczęła się druga połowa meczu, a Twój tekst ze względu na długość wymaga czasu i poważnego skupienia- wrócę następnym razem. Lektura wręcz obowiązkowa! ;)

Pozdro!
Mouseville · 19.06.2014 19:11 · Czytaj całość
Cytat:
Stał więc, jak to on, bar­czy­sty, ogo­rza­ły, z bujną czu­pry­ną spło­wia­łych wło­sów


Jak to? Chłystek ogorzały? Barczysty?! To nieprawda przecież, moja wyobraźnia mówi co innego?
On jest miniaturowej postury, drobny, wręcz niewidoczny, w czapce z pomponem i wystającą blond grzywką!
Dlaczego tak widziałem naszego bohatera do tej pory? Ech, wyobraźnia!

No cóż, skoro uważasz, że to barczysty chłop, to muszę się pogodzić ;)

Kolejna interesująca historia, gdzie realizm dzisiejszego żywota przeplata się z pewną magią syropu z kwiatów czarnego bzu.
Chłystkowi nie pozostaje nic innego, jak pogodzić się z rzeczywistością. Myślę, że milczenie przy ognisku jest wielce wymowne.

Jak zwykle czarująco i z przesłaniem! Zadowoliłaś moją wyobraźnię.
Ojej, chłopak przez Ciebie został gejem?! No, to można powiedzieć, że nieźle skrzywiłaś jego psyche :)
Dzięki, że zajrzałaś, oraz za ocenę z najwyższej półki ;)
Truskawka · 19.06.2014 18:55 · Czytaj całość
Szamanko, Miladorko, romantyczna, Quentinie - ponieważ z czasem krucho, nie będę się rozpisywać i nudzić. Stwierdzę tylko, że jestem bardzo wdzięczny za Wasze odwiedziny!

Humor jakiś tam jest, ale jak to humor- każdy odbiera go inaczej. Dużo ma racji Miladora, że napisałem go po to, żeby coś napisać :) Czasami tak mam, pewnie znacie to z autopsji.

Quentin, z bananem pomysł całkiem dobry, ale bardziej by się sprawdził, gdyby bohater historii był kobietą :p

Miladorko, żeś mnie rozbawiła, kurde mol (jak mawia DoCo) to przecież nie jest historia o mnie :) Chociaż? Wszystkiego warto w życiu spróbować :lol:

Dziękuję Wam, moi mili, pozdrawiam truskawkowo!
Truskawka · 17.06.2014 13:48 · Czytaj całość
Nie jestem jakaś tam LAST MINETA - odjazd niesamowity! Kolejny zwrot, który znajdzie swoich wielbicieli na: imprezach, tzw. domówkach, dyskotekach, klubach, hotelach, bramach, narożnikach ulic, latarniach, przybytkach rozpusty i domach spokojnej starości!
- Leon, co ty kurwa? Myślisz, że jakaś last mineta jestem?! - wrzaśnie babcia Gienia zapinając pampersa po zbliżeniu z Leosiem.

Uśmiałem się! No i ten tekst mnie rozwalił:

Cytat:
- Kurde mol!
- wszak w tym zwrocie zawarłeś całą złość zrozpaczonego wędkarza! Gdybyś użył popularnego "kurwa mać" - nie byłoby uroku.

Cała historia jak zwykle pokręcona. Ale na szczęście (tym razem) in plus!

Przeraziłem się, że sierżant bohater stracił nerkę, a tu taki numer! Jedyne pocieszenie, że nie spotkał na swojej drodze osoby z praktyk stomatologicznych!

Gdyby się obudził z narkozy, co by wtedy powiedział?!

- A gdypy za­sły ja­kies kom­pli­ka­cje pod­cas za­bie­gu? To zdaza se nawet naj­lep­sym!

Pewnie tak?! ;)

Co do przedłużania członka, znaczy się Filusia - jakże prosty sposób wynalazłeś! Ale czy w naszym wieku to opłacalny zabieg? Przecież lepiej mieć nogi i używać pincety? Jak sądzisz?

Pozdrawiam rozbawiony i content!

Mistrz DoCo nie zawiódł, bravo za pomysł i odwagę promowania chuja zamiast huja, to warto młodym ludziom przypominać!

Tylko co, kurde mol, z boleniem?!
NIEwinna · 15.06.2014 20:40 · Czytaj całość
Sam mistrz komentarzy wpadł, żem rad niesłychanie! Cieszę się, że nie poczułeś zniechęcenia odnośnie spożywania tych smacznych owoców!

Oj tak, zbyt dużo tych minusów, zbyt dużo. Ale uśmiech jakiś nieśmiały wywołany został, to się liczy.
No cóż, trudno się nie uśmiechnąć, gdy człowiek wyobrazi sobie gościa biegającego z kradzionymi koszykami truskawek do domu, tylko po to, aby się opchać i odciążyć kręgosłup :) Obłęd totalny.

Co do meczu, nie opuściłem jeszcze żadnego! :) Wczorajszy WKS-Japonia o 3 w nocy, to jedyny, który nagrałem i obejrzałem rano z poślizgu, oczywiście nie znając wyniku :)

Dzięki Michałku za wizytę!
Truskawka · 15.06.2014 19:10 · Czytaj całość
Święte słowa! Pablo szczęśliwy, a DoCo dumny, że ktoś chce go parodiować! Czyż to nie pierwszy krok ku karierze? Któż nie chciałby być parodiowany, co jest oznaką wszelakiej popularności?

Najważniejsze, to rozróżnić dwie podstawowe zasady: Próba naśladownictwa, a parodia to dwie różne rzeczy, warto rozróżniać podobne kwestie.

Podobnie nie wszyscy potrafią rozróżnić ŻART od KŁAMSTWA. A ponieważ uwielbiam żartować, czesto spotykam się z oskarżeniami o mówienie nieprawdy :)

Wracając do ZłyZasa i DoCo - nawet, jeśli parodia jest nie najwyższych lotów- zawsze pozostanie parodią i nie ten jest na górze, który parodiuje, ale ten na podstawie którego owe parodie powstają.
Truskawka · 15.06.2014 17:21 · Czytaj całość
DoCo - póki co zacząłem czytać komentarze i już zacieram łapki! Zapowiada się uczta "pierwsza klasa"! :) Wrócę pod wieczór, przy zimnym piwie, (pomiędzy meczami) połknę Twoje kolejne dzieło. I biada, jak się zawiodę! :)

Wróóóóóócę!!! A teraz odchodzę!
ZłyZas.
NIEwinna · 15.06.2014 13:36 · Czytaj całość
Twoje komentarze są mocno prowokacyjne, ktoś kiedyś zwróci Ci pewnie uwagę. Ale mnie to nie martwi, wszak każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii.

Smuci mnie coś innego. Że traktujesz nasz portal, jak zbiorowisko osób, które nawzajem się adorują. Nie wiem skąd takie spojrzenie? My się tutaj uczymy, pomagamy sobie, naprawdę tego nie widzisz?

Czujesz się urażona, że skrytykowałem Twój tekst? Niesłusznie, naprawdę średnio przypadł mi do gustu. Napisałem, co myślę, szczerze, niepotrzebnie starasz się odegrać.

Jestem w grupie "najzabawniejsi", ponieważ jakaś tam wypowiedź została uznana przez większość za śmieszną. Jest taki konkurs, nie śledzisz? Przecież ja nie twierdzę, że jestem naj, po prostu przypięto mi taką łatkę i to szanuję.

Jeśli byłbym w grupie "najgłupsi na PP" - również bym uszanował :p Bo trzeba umieć się z siebie śmiać. Umiesz?

Co do humoresek, czy innych głupot - ja ich nie piszę! Zwróć uwagę na autorów, te bzdury pisze Zły Zaskroniec, który powstał na wskutek podprowej inicjacji. Pewnie nie wiesz o co chodzi, ale mniejsza o to.
Zły Zaskroniec jest oddanym fanem tej dziewczyny- Dobrej Cobry i stąd parodiuje jej cudowną twórczość, a że nieudolnie? Cóż, nie wszyscy są geniuszami, jak DoCo :)

Komentarz zajacanki pod "Truskawką" jest budujący, ale miej na uwadze, że większość pisze szczerze i nie tylko negatywne komentarze są prawdziwe, odnoszę wrażenie, żę masz troszkę skrzywiony punkt widzenia. Jak ktoś głaszcze, to od razu jest "be"? Dlaczego?
Przecież jednym się podoba, innym nie, to logiczne, prawda?

palenieszkodzi napisała:
Napisz wreszcie coś od siebie, wpadnij na świeży pomysł, wypracuj styl, któremu nie da się zarzucić wtórności.


Wpadnij pod gangsterską historię o Czarnym, tam jest mój styl i może Ci się spodoba. A jak nie, to już nic nie poradzę.

Pozdrawiam serdecznie i będzie miło, jak nabierzesz większego dystansu do wszelkich komentarzy, skupiając się na twórczości.
Będzie miło, jak będziesz wpadać do mnie i pomagać, wytykać błędy, polemizować, do czego zachęcam :)
Ukłony!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
22/08/2019 15:24
RafaleSulikovski SF nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale… »
JOLA S.
22/08/2019 14:35
Ładne, prawdziwe. Istnieją słowa, które żyją podwójnym… »
Kushi
22/08/2019 13:48
Ach moja ukochana Poetko... czasem wydaje mi się, że czytasz… »
JOLA S.
22/08/2019 10:39
Rafale, znowu stoję z nożyczkami i nie wiem, od czego by… »
kamyczek
22/08/2019 09:38
Dla mnie, optymistki, szklanka jest zawsze do połowy pełna.… »
kamyczek
22/08/2019 09:34
Bardzo ładny wiersz,, Wodniczko, podoba mi się. I… »
Zdzislaw
22/08/2019 09:21
Przyjemnie, że się spodobał i wywołał uśmiech. Również… »
Madawydar
22/08/2019 07:43
Witaj Decand Dzięki za komentarz. Pozdrawiam. »
ponadchodnikami
22/08/2019 02:23
"myślę więc (że) jestem" jest bardzo poruszające. »
Kushi
21/08/2019 23:44
Czasem w nas samych tak bywa, że nie doceniamy tego co mamy… »
wiosna
21/08/2019 23:41
Kazjuno, Carvedilol dziękuję i właśnie tak jest. W głowie… »
Kushi
21/08/2019 23:35
- piękne to jest Wodniczko:):) Zawsze po Twoich wierszach… »
wodniczka
21/08/2019 17:27
Witaj Jola S. Cieszę się, że moja poezyjka przypadła Ci do… »
JOLA S.
21/08/2019 15:51
Sen odpręża, daje energię do życia i do działania. Nie… »
Yaro
21/08/2019 15:05
Dziękuję »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
  • Decand
  • 13/08/2019 19:20
  • Niektórzy wierzą też, że maksymalny czas tekstu w poczekalni wynosi pięć dni. Trzeba powoli, małymi kroczkami, jak nauka o nieistniejącym Mikołaju
  • Dobra Cobra
  • 13/08/2019 15:03
  • Niektórzy znow wierzą, że jak zostawisz 40 komentarzy różnym osobom to te 40 osób wróci do ciebie i da tobie takze 40 komentów
  • Dobra Cobra
  • 12/08/2019 18:38
  • Najprostsza rzecz to załatwić sobie klakierów ;)
  • Joefrind1
  • 11/08/2019 00:51
  • Nikt nie komentuje mojego wiersza :(
  • Joefrind1
  • 10/08/2019 20:52
  • A to przepraszam, juz nie przeszkadzam
  • Dobra Cobra
  • 10/08/2019 19:20
  • Prozaicy piszą kolejne wersy, poeci kolejne rymy spisują. Nikt nie ma czasu ma oglądanie pogody, gdy Ojczyzna w potrzebie.
  • Joefrind1
  • 10/08/2019 16:25
  • Ale dzisiaj fajna pogoda
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:Tennesones60
Wspierają nas