Profil użytkownika
StalowyKruk

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • -
  • -
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 14.01.2018 13:28
  • 16.09.2019 13:14
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 23
  • 0
  • 112
  • 53 razy
  • 0
  • 0
  • 0
  • 66
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze StalowyKruk
Kapelusznik napisał:
innej, porzuconej próby "Stalowy Kruk" - umieszczonej w świecie czysto fantasy - elfy smoki itd.

Taka nazwa dla książki z "elfami, smokami itd." jest aż tak oczywista, czy może jesteś moją alternatywną osobowością?
Demon Odrodzenie - 8 · 15.09.2019 14:14 · Czytaj całość
Nie masz zbyt wielkiego wyboru. Spróbuj "pociąg przez pustynny kocioł", chociaż już słyszałem pewne zarzuty co do tego opowiadania.
Masz rację, ale też uparcie mnie nie słuchasz. To opowiadanie nie odpowiada idei za nim stojącej. Co za tym idzie sam uważam to za swoją porażkę i przyznałem to na samym początku, co czyni tę dyskusje niepotrzebną. Jedynym co może ją napędzać, jest to że nie uważam tego za power fantasy.

Co do ostatniego akapitu, albo raczej przedostatniego, jeżeli liczymy pozdrowienia, ja tutaj zajmuję się tym światem, co pozwala mi na zrobienie rzeczy tak bardzo groteskowymi jak uznam za słuszne. Nie podałem żadnych informacji o bogach, ale założyłeś sobie, że są potężni. To się nazywa nadinterpretacja. Chyba, że wyciągniesz mi z tekstu dowód, że się mylę, to znowu będę musiał przyznać Ci rację.

Kapelusznik napisał:
Nie pali, nie pije, nie narzeka, nie mruczy piosenek

To jest według Ciebie nadawanie osobowości bohaterom? W porządku. Tylko, że mnie nie słuchasz. "Pusta skorupa człowieka" napisałem poprzednio. Dlaczego mam uczłowieczać kogoś, kto praktycznie nie jest już człowiekiem?
Przypominam tylko, że zakładali, że Wendigo sporo ich wyprzedza, a Indianka później deje do zrozumienia, że naprawdę niebezpiecznie jest dopiero po zachodzie słońca. No i Joe jest przekonany, że da sobie radę.

A co do dwóch ostatnich akapitów, wiem, że jestem amatorem, ale nie musisz od razu zakładać, że jak coś jest nie tak, to efekt mojego błędu ;)
Myślę, że lubisz dostawać wszystkie odpowiedzi na początku. Wcześnie próbowałeś przedstawić też historię świata w swojej serii. Ja za to nigdy nie zdradzam wszystkiego.
Nie znasz motywów tej pustej skorupy człowieka, nie znasz możliwości "bogów" tego uniwersum i najwyraźniej za słabo dałem do zrozumienia, że przemiana w upiora powoli zabija wędrowca.
To co chciałem stworzyć również rozmija się z opowiadaniem. W zasadzie pełni formę ćwiczenia w pisaniu, w czym brakuje mi wprawy.
Ale i tak jest różnica między rozwalaniem murów kichnięciem, a nieustannym cierpieniem, by tylko osiągnąć coś co robisz tylko by nadać egzystencji jakikolwiek sens.
Wezmę każdą krytykę (prawie każdą). Każdą, poza nazwaniem tego power fantasy.

Bohater bez osobowości - jest
Jest też idiotycznie silny - jest
Masa głupich tytułów - jest
Mięso armatnie - jest!

Realizacja nie jest pierwsza klasa, ale nie jest to power fantasy. Daj mi szansę, nigdy nie robię niczego bez powodu.
Znaczy, ostatecznie i tak możesz być zawiedziony, ale będę walczył, jeżeli ktoś przyrównuje moją prace do power fantasy (poważnie, to boli).

Poza tym "seria" to trochę niewłaściwe określenie na krótkie opowiadanie.

Dobra, przeszło mi, rób co chcesz.
Widzę że zabłądziłeś. Nie spodziewaj się za wiele po tym opowiadaniu. Koniec końców się na nim zawiodłem, nie dałem rady zrobić z niego tego, czego chciałem. Jestem pewien, że ktoś mi już kiedyś wspominał że powinienem bardziej postarać się przy opisach. Mam w zwyczaju wszystko trywializować, więc częściej wychodzą mi kiepskie żarty niż przekonujące opisy.

W każdym razie, dzięki za uwagi.
Madawydar napisał:
Swoja drogą, seks z maszyną...tego jeszcze nie spotkałem w literaturze.


Niewiele Cię omija.
Demon Odrodzenie - 2 · 11.09.2019 13:36 · Czytaj całość
O cholera. Zacznę od początku. Czytałem poprzednie fragmenty, ale nie komentowałem, bo jak zwykle nie miałem za wile do powiedzenia. Były dobre, w mojej opinii oczywiście. A tutaj... Muszę zapytać, dlaczego uznałeś, że tak przytłaczająca ilość ekspozycji to dobry pomysł?

"Opisy uniwersum"? Masz na myśli nudne zapychacze miejsca? Chcesz jakieś rady? Z resztą nieważne i tak je napiszę. Informacje znacznie lepiej się przyswaja kiedy się je dawkuje. Nie ma sensu na początku wtłaczać czytelnikom w gardła fikcyjnej historii nowożytnej z dużą ilością ekstremów politycznych. Ja preferuję podawanie informacji gdy są absolutnie konieczne i w sposób uproszczony i/lub zależny od subiektywnych opinii bohaterów mających z tym do czynienia. Jasne, historia ukształtowała świat, ale do zrozumienia co się dzieje nie zawsze trzeba cofać się do ery kamienia łupanego. Powiedzmy, że napisałem opowiadanie o pociągu, w takiej sytuacji nie będę wywlekał z dziejów świata przedstawionego holokaustu 2 i dżihadu, który poleciał na księżyc, ani tym bardziej wielkiej migracji Indian navajo na północ, by ustrzec się losu jaki przepowiedział im szalony prorok apokalipsy.

A tak poza tym, wydawało mi się, że horda piszę się przez "h", nie "ch"

Planowałem napisać ten komentarz jak już przeczytam tekst, ale obawiam się, że przebrnięcie przez niego trochę mi zajmie. Wybacz, jeżeli to co pisze brzmi jak bełkot. W ten sposób działa mój tak myślenia. Innymi rzeczami, które mi się nie podobają zajmę się kiedy indziej.
Demon Odrodzenie - 4 · 04.09.2019 20:51 · Czytaj całość
Cytat:
W całej hali uno­sił się wy­raź­ny za­pach kwia­tów

A już myślałem, że tytuł to jakaś melancholijna metafora.

Cytat:
Szyb­ko zdją­łem też bu­ci­ki z ko­ścia­nych stó­pek dziew­czyn­ki
Tak się zastanawiam, czy rozkładająca się tkanka nie uszkodziłaby materiału?

Jest takie powiedzenie, "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu". Cóż, w tym wypadku prawie okazała się zgubą dziewczyn. Piszę prawie, bo ich byt jest zależny od Ducha, a on przeżyje. Chyba, że mnie zaskoczysz i zabijesz głównego bohatera ;)

I nawiązując do dyskusji w komentarzach, ja nie widzę dobrego rozwiązania. Polowanie odpada, mięso jest z pewnością skażone i nawet gdyby znalazły się gdzieś nieskażone rośliny, wątpię żeby znalazła się ziemia, która od skażenia jest wolna. Ale mogę się mylić.

W każdym razie, czytało się dobrze :)
Część. Znów późno i znów nie mam za wiele do powiedzenia. Technicznie nie widzę problemów, więc od razu przejdę do czepiania się o pierdoły.

Dziewczyna za często przechodzi między stawianiem się i posłuszeństwem. Przynajmniej dla mnie tak to wygląda. Nie usprawiedliwiaj tego argumentami Ducha. Logika nie jest czymś, co trafia do ludzi.

Woda utleniona? Wydawało mi się, że wyszła z użycia. Podobno nie jest tak skuteczna jak miała być. No i nie wiem, czy się nie przeterminowuje.

Ten kawałek jest ostatecznym potwierdzeniem, że Duch lubi rutynę. Wielu ludziom rutyna daje poczucie bezpieczeństwa. Osobiście bym się z Duchem nie dogadał. Mnie doprowadza do szalu samo przebywanie codziennie tej samej drogi. No i uparty ze mnie drań, więc kazałbym mu spadać od moich włosów.

Trzymaj się.
Sorry, że komentarz tak późno. Z resztą nie bardzo mam o czym pisać, nie znam się na relacjach międzyludzkich. Oczywiste jest to, że kłopoty nadejdą i najpewniej za przyczyną dziewczyn. Gdybym był bohaterem powieści, powstrzymałbym się od ratowania kogokolwiek, ale raczej nim nie jestem. Poza tym wszystko fajnie i w ogóle.
Chciałem o czymś jeszcze napisać, ale zapomniałem.
7. Duch: One dwie · 30.07.2019 22:15 · Czytaj całość
Nareszcie :)
Widać postępy. Piszesz znacznie płynniej.
Cytat:
Te sami za­pi­ski o okul­ty­zmie
Trafił się tutaj mały błąd ortograficzny.

Averan wydaje się dobrze skonstruowaną postacią. Ma zalety, wady, własne myśli. Nie wiem, co jeszcze mogłoby być potrzebne.
Polubiłem cesarza. Jeżeli ktoś w obliczy skomplikowanego problemu mówi: "interesujące" z całą pewnością jest ciekawym człowiekiem. No i nie wiem, czy pamiętasz, ale lubię jednookich.

Pojawiają się opisy świata, zawiązują się relacje międzyludzkie, są cele dla postaci. Wszystko fajnie.

Aha i jeszcze jedno. Poprzednim razem nie załapałem dlaczego rozdziały są podzielone względem postaci. Inspirowałeś się "Pieśnią lodu i ognia", czyż nie? Podejrzewam, że nie tylko w tym, z resztą. Niestety nigdy nie czytałem "Pieśni lodu i ognia" ani też żadnej książki Sandersona, którego o ile się nie mylę wymieniałeś kiedyś wśród swoich idoli(?). W każdym razie, jeżeli zdarzy się, że coś będzie zagraniem typowym dla GRRM albo Sandersona, nie będę mógł Ci tego wytknąć, więc pilnuj się ;) Czasem mimowolnie popadamy w naśladownictwo. No cóż, żaden z nas nie jest profesjonalistą, więc nic dziwnego, że staramy się podpatrzeć jak piszą lepsi od nas.

Pozdrawiam.
Dziękuję. Pracuję nad rozdziałem drugim, ale jak zwykle dotarłem do ściany i rzuciłem to w kąt. Pewnie wrócę do tego jeszcze przed końcem miesiąca. Próbuję też poskładać nową historię z niewykorzystanym jeszcze przeze mnie sposobem narracji. To trochę zajmie.

W każdym razie, również pozdrawiam i liczę, że Twoje pisarstwo ma się nieźle.
I mówisz mi, ze to koniec? :|
Nie żeby coś, ale to wygląda jak powieść w połowie drogi. Albo trzech czwartych. Ja wiem, że niedosyt jest lepszy niż przesyt, ale trochę przesadziłeś. Tyle miejsca na dalszy rozwój bohaterki, na interakcje z innymi postaciami, na przeżycie w miejskiej dżungli. Nie czuję, że jest to koniec. Raczej kolejny początek. No ale cóż, to twoje opowiadanie. W takim wypadku doradziłbym Ci usunięcie
Cytat:
Obym tylko umia­ła po­ra­dzić sobie sama.

Samo "Jestem wolna" brzmi bardziej zdecydowanie i przez to łatwiej czuć to jako zakończenie.

W każdym razie, gratuluję ukończenia tego dość dużego przecież projektu. Zaczęło się tempem spacerowym, skończyło sprintem. Wybacz, potrzebuję chwili, żeby to przemyśleć.

Do następnego.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wiosna
17/09/2019 19:20
Witaj po urlopie al-szamanko:) Brakowało Ciebie:) Dziękuję… »
mike17
17/09/2019 19:16
Początek zapowiadał się bardzo obiecująco, ale... Ale… »
bruliben
17/09/2019 18:43
Tak mi się widzi, że utwór trochę przyciężki jak na wiersz.… »
wodniczka
17/09/2019 18:34
Dziękuję wiosna za odwiedziny! Pozdrowienia przesyłam… »
bruliben
17/09/2019 18:24
Fakt, są takie odcienie szarości co wybitnie uciszają. Są… »
bruliben
17/09/2019 18:20
Poezja potrafi pomóc w miłości, w przełamaniu oporu i… »
bruliben
17/09/2019 18:07
Dobrze wam z tym Bogiem. Ja jeszcze nie mogę tak powiedzieć.… »
bruliben
17/09/2019 17:58
„Może” - odpowiedziały żwiry. Nigdy nie wiadomo do końca.… »
bruliben
17/09/2019 16:35
Może dostroicie, życzę szczęścia. Coś w tym jest, coś, jakby… »
bruliben
17/09/2019 16:31
Brutalizmy widzę tylko w tekście, ale z racji tematu są jak… »
Marek Adam Grabowski
17/09/2019 16:04
Początkowo ten opis nieco mnie nudził; ale subtelny finał… »
mike17
17/09/2019 15:52
Szarość też jest kolorem :) I dlatego możne swe życie w nim… »
al-szamanka
17/09/2019 15:35
Ha, dobrze, że przypomniałeś. Miałam to poprawić już sześc… »
al-szamanka
17/09/2019 15:29
O tak, jest wiele takich miejsc, do ktorych te słowa… »
Kazjuno
17/09/2019 11:33
Nie chcecie komentować? Trudno... Więc zastanawiam się… »
ShoutBox
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
  • bruliben
  • 16/09/2019 22:11
  • A może przemeblowanie na kreskówkę by pomogło. Takie elementy jak w Masce z Jimim Carreyem?
  • Dobra Cobra
  • 16/09/2019 21:01
  • Bo w.Disenyu wszystko musi być prawilne i bardzo uładzone, a tu niepokorny reżyser, niepokorny temat ... i na dodatek nasza wszechobecna martyrologia, z której nie wolno żartować, tylko na poważnie
  • Dobra Cobra
  • 16/09/2019 20:58
  • U nas jakoś nie widzę tego filmu w oficjalnej dystrybucji. Choć kto wie, bo jak donosi Hollywood Reporter to jest Fox, a więc koncern Disney, ale pewnie będą się bać puścić to w Polsce .
  • bruliben
  • 16/09/2019 15:58
  • Guardian / dosyć kontrowersyjny temat (Hitlerek jako wymarzony przyjaciel). No ale nie od dziś H. pełnił rolę idola. Poprzez komedię można dotrzeć do większej liczby ludzi z przekazem...
Ostatnio widziani
Gości online:20
Najnowszy:Arntzaq9
Wspierają nas