Profil użytkownika
Wasinka

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • -
  • 04.03.1977
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 29.04.2010 23:17
  • 01.07.2018 07:04
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 17
  • 2
  • 6,450
  • 918 razy
  • 4,334
  • 32
  • 31
  • 2,229
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze Wasinka
Podobnie to zobaczyłam, czyli jest czytelnie, plus to, co napisałam powyżej. :)
Wyobraźnia · 07.07.2016 00:31 · Czytaj całość
Jest tu troszkę do ogarnięcia, ale ogólnie myśl zrealizowana ciekawie. Błądzi po przestworzach i przestrzeniach, a jednak wciąż wokół jednej kobiety i jej obfitych kształtów. Narrator wydaje się zagubiony, sam nie rozpoznaje do końca swoich odczuć, nie odnajduje się w nich, nie rozumie. W rezultacie wpada w czarną dziurę...
Pojawia się tutaj kwestia zaplątania się bohatera w stereotypy piękna, z których trudno mu wybrnąć. Narzucane wzorce przeczą temu, co gdzieś tam w środku czuje, więc zaczyna się gubić.
Można by tu pogrzebać i przemyśleć jeszcze sposób przekazu, ale to już sprawa na spokojnie (gdyż tu nie chodzi o całość, ale o szczegóły raczej), bo ogólnie przelot myśli nasuwa odpowiednie (jak się wydaje) skojarzenia.

Pozdrawiam księżycowo.
Wyobraźnia · 06.07.2016 00:00 · Czytaj całość
Maaku, pięknie i bardzo dziękuję za ciepłe słowa.

Pozdrawiam serdecznie z czerwcem za pazuchą.
Dziękuję za wizytę, Maaku.
Czasem wystarczy nadać imię, by "paskuda" wydała się bliska. ;)

Pozdrawiam wieczorową porą.
Ach, dopiero teraz doczytałam, że masz propozycję druku! Cudnie. Gratuluję!
Czyżby znowu z PP miała zniknąć kupka moich komentarzy? W ostatnich miesiącach ubyło ich ponad 200. :)
Życzę powodzenia, Kochana. Szczerze i bardzo.

PS
Zwróć uwagę, by różnie konstruować zdania, które są blisko siebie (wcześniej, przy innej części miałam napisać, ale teraz mi się przypomniało). To znaczy - nie mówię, że zdarza się często, ale np. tutaj zerknij:
Cytat:
Wy­bie­gli­śmy przed klat­kę scho­do­wą, śmie­jąc się  z całej tej sy­tu­acji i za­po­mi­na­jąc, że je­ste­śmy chwi­lo­wo bez­dom­ni.- Co ro­bi­my? – za­py­ta­łem, prze­li­cza­jąc drob­ne, które zo­sta­ły mi w kie­sze­ni spodni.

To mały przykład, lecz czasem zdarzało się, że tak powtarzało się w konstrukcji dialogowej (inne części; nie pamiętam, czy zwracałam uwagę...).
Ojejulku, to ci dopiero niespodzianka.
Bardzo dziękuję za odgrzebanie, Kasiu. Niezwykle mi przytulnie, że miniaturka Ci się spodobała i że nawet masz chęć wrócić... Ech, tym bardziej że to chyba pierwszy raz u mnie. :)

Wdziecznie się kłaniam za to, że się nie powstrzymałaś. :)

Pozdrawiam świergotem Księżyca.
Przed szóstą · 13.05.2016 20:59 · Czytaj całość
Czasem zaglądam na PP i zastanawiam się wtedy między innymi, co tam u Ciebie, w poezji i w prozie, w której się ładnie rozgościłaś - z Marcelem chociażby. I dobrze. Lekkie teksty mogą ładnie odprężyć (chociaż czasem tematy większego kalibru poruszasz, to jednak z dystansem i przymrużeniem oka; nakreślasz, ale nie przytłaczasz). Do tego starasz się, by zakończenie było z przytupem. Trzymasz lekkie piórko, kochana.

Malutki - na przykład:
Cytat:
- Co ro­bi­my? – za­py­ta­łem(,) prze­li­cza­jąc drob­ne, które zo­sta­ły mi w kie­sze­ni spodni.

Cytat:
Spoj­rza­łem(,) czy ma od­ro­sty.

Cytat:
To co, je­dzie­my do tego Lu­bli­na? – Zmie­ni­ła temat.
- zmieniła małą literą
Cytat:
ob­ra­zek, który zo­ba­czy­łem(,) był bar­dzo ape­tycz­ny.

Cytat:
Od­wró­ci­łem głowę i wró­ci­łem do auta.
- odwróciłem i wróciłem wpada na siebie brzmieniowo; nie wiem, czy to celowe...
Cytat:
o rok sio­stru­nia - Janka,  nie od­bie­ga­ła
- bez podkreślonego przecinka
Cytat:
Któ­re­goś dnia Jarek miał mieć wolną chatę, bo­wiem ko­cha­na ro­dzin­ka wy­bie­ra­ła się
- tutaj tylko taka malutka uwaga... Dobrze jest przestawić "bowiem" dalej od przecinka, gdyż prosi o to tradycja z łacińskim uśmiechem (wolną chatę, kochana rodzinka bowiem
Cytat:
W tym mo­men­cie drzwi otwo­rzy­ły się i w progu po­ja­wił się … Jarek
- drzwi się otworzyłi i stanął w nich (to taki przykład, żeby nie powtarzać "się" oraz zmienić szyk, by "sie nie było po czasowniku).


Pozdrawiam księżycowo.
Obraz bardzo ciekawy, a Twój wiersz świetnie z nim współgra. Wypełnia go.
Takie momenty pozostają z nami na zawsze, szczególnie gdy wykluje się takie małe liryczne dzieciątko przy tym.

Ściskam mocno, pod rękę z Księżycem. :*
zapadam w ciszę · 19.04.2016 21:44 · Czytaj całość
Tak jak lirka zapada się na samym początku, tak i ja podążyłam za nią, bo mech na mnie działa, który kołyską...
W ogóle rekwizyty przyrodnicze mnie ciągną zawsze do siebie, o czym każdy już tutaj chyba wie, więc może niepotrzebnie powtarzam... Tak czy owak - pnącza mnie oplotly, trzęsawiska przytrzymały, senna mgliwość zasnuła, a na pniu mogłam przysiąść i posłyszeć syczenie...
Ale przecież nie tylko to działa. W trzeciej strofie piękne "cała się składam z przewężenia" (!), w sam środek odzuwania nas zabierasz, w zwoje emocji, które pietrzą się w bruzdach.
Trudno mi wyłowić coś, co szczególnie... Bo wszystko zasysa, jest obrazem pełnym, który opowiada, wyraża, chwyta.

Aguś, cisza jest tu pełna.


Pozdrawiam ciepło, jak zawsze zahuśtana w Księżycu.
zapadam w ciszę · 17.04.2016 23:18 · Czytaj całość
purpur napisał:
Powiedział, że się podzieli, że lewa strona nawet łapką nie będzie dotknięta, no wygląda na to że chce współpracować

Może na kolanach będzie mu wygodniej. ;)


I już zmykam, żeby spamu Ci pod tekstem nie czynić.


Pozdrowienia srebrzyste.
gaga26111 napisała:
Wiadomo chyba, tekst uniwersalny, każdy artysta może się tu znaleźć

To właśnie miałam na myśli. ;)
Że się tak wstawię za prozaikami... Też mają wulkany zamiast piersi. ;) Taaa, wiem, jak to zabrzmiało...
Szron na rzęsach i kapelusz z chmury (że tak użyję własnych skojarzeń dodatkowo) nieobce są wrażliwym duszom po prostu.
Ładnie pokazałaś ogólną "sylwetkę" twórców, ich świat, który kręci się czasem od zupełnie innej strony...
A fragment z Księżycem przytulam.

Pozdrawiam, wciąż zahuśtana w Księżycu.
purpur napisał:
Wiesz... całe to opowiadanie, wraz z komentarzami to jest dla mnie świetna "ściąga". Tak wiele uwag zaliczył ten tekst, takich merytorycznych, takich które pokazują na co należy zwrócić szczególną uwagę,

Po to właśnie powstał ten portal. Byśmy się od siebie uczyli. :)

purpur napisał:
Fajnie, że chyba chodź trochę się podobał sam tekst, powstał naprawdę w moment, pod wpływem impulsu i chyba za szybko opuścił ciepłe ramiona swojej "mamusi" Co nie powiem, również jest nauką na przyszłość! Tak - zwiążę sobie ręce, jak coś napiszę i dłoń będzie chciała to opublikować

Eeeee, chyba nie wyraziłam się nazbyt precyzyjnie, skoro nie jesteś pewien, czy tekst mi się choć trochę podobał. Podobał się dużo bardziej niż trochę.

purpur napisał:
A mój "starszy..." cóż... chyba nie był w stanie dostrzec swojego zaślepienia w tym temacie...

W zasadzie to chyba jeszcze dosadniej wyraża rzeczywistość, o której piszesz. Gdyby zachował się bardziej "człowieczo" zapewne mogłoby to być naciągane...

purpur napisał:
no ale to On, pewnie na lewym bucie, wniósł ziarenko nadziei, to które później pożywiało się karaluchami i uprzykrzyło życie wszystkim kolejnym kontrolerom

Ironia losu i paradoks. ;)

purpur napisał:
Oj! czekaj, akurat kot się tam wygrzewa - Psik! Nie zejdziesz?! A ty!No dobra, fotel odpada, ale obiecuję poszukać jakiegoś miękkiego lokum

Myślę, że się z kotem dogadamy. Będziemy korzystać wspólnie ;)

purpur napisał:
Czemu księżycowo?

Bo Księżyc świecił cudnie (nawet gdy nie świeci, ja go widzę. ;) ); Poza tym to takie srebrzyste, pięknonocne pozdrowienia. ;)


Ciao.
Pozdrawiam, mrugając gwiazdką.
Purpurze, jest intrygująco, a więc wciągająco. Temat istotny, ciekawie pokazany problem. Poważne kwestie podkreśla przymrużenie oka, a też i nadaje opowiastce lekkości. Czytałam z chęcią, a puenta nie rozczarowała. Choć może rozczarował nieco nasz kontroler, bo miałam go za jednak w głębi czującego człowieka wbrew wszystkiemu (albo przynajmniej miałam nadzieję, że się w nim obudzi), ale to już nie Twoja wina, nie odpowiadasz za charakter bohaterów. ;) Jednakowoż wykazał się niezwykłą pomysłowością, zyskując jeszcze większą sławę...

Domyślam sie, że sporo tu już poprawiłeś. Podszepnę jednak, że jeszcze dopieścić by się dało.
Mam na myśli, między innymi, nadużywanie czasem na przykład zaimków. Szczególnie rzucił się w oczy "swój". Spójrz - one wszystkie są w małym kawałku - zaledwie w trzech krótkich akapitach, a i niektóre niemal przy sobie:
Cytat:
Osiem cien­kich jak włos nóżek wy­dep­ty­wa­ło swoją co­dzien­ną ścież­kę na drew­nia­nej pod­ło­dze. Zgod­nie ze swoim zwy­cza­jem,

Cytat:
Całe miesz­ka­nie przy­go­to­wa­ło się do przy­wi­ta­nia swo­je­go pana. Kap­cie ocho­czo le­ża­ły przy łóżku, a pu­cha­ty dywan roz­pro­sto­wy­wał swoje po­krę­co­ne wło­sia.

Cytat:
Prze­cią­głe ziew­nię­cie i orzeź­wia­ją­ce chrup­nię­cie w ko­ściach – No44 przy­wi­tał ko­lej­ny dzień swo­je­go życia. Nie­przy­tom­ny wzrok sta­rał się przy­po­mnieć sobie zmy­ślo­ne hi­sto­rie, któ­rych jesz­cze kilka minut temu był bo­ha­te­rem. Na próż­no, wszyst­kie zdą­ży­ły już uciec do swo­ich dzien­nych jamek.

Cytat:
Szpet­nie zaś za­klął na widok swo­jej fa­cja­ty w jego od­bi­ciu. Szka­rad­ność jego rysów była po­wo­dem żar­tów więk­szo­ści pod­wład­nych, mimo to był wiel­ce ce­nio­ny za swoją fa­cho­wość.
- tu jeszcze dochodzi powtórzone "jego" (można spokojnie wyrzucić np. jego rysów - wiadomo wszak, że jego, skoro jego facjata)
Cytat:
Po po­ran­nej to­a­le­cie skie­ro­wał swoje kroki do kuch­ni. Fi­ne­zyj­nie wy­koń­czo­ny eks­pres do kawy roz­po­czął mie­le­nie zia­ren. Po chwi­li, do ku­chen­nej me­lo­dii do­łą­czy­ło ciche ty­ka­nie to­ste­ra. No44 stał wspar­ty dłoń­mi o blat. Od­ru­cho­wo się­gnął do ekra­nu swo­je­go po­wia­da­mia­cza
- tutaj też można przy okazji pozbyć się przecinka po "Po chwili" (Po chwili do kuchennej melodii...)

Wiadomo, że czasem zaimka nie da się uniknąć, ale często można go zwyczajnie wyrzucić (lub nieco skorygować zdanie), np. wydeptywało codzienną ścieżkę, rozprostowywał pokręcone włosie, kolejny dzień życia itp.

Warto zwracać uwagę na zaimki (wszelkiego rodzaju), bo bywa, że potrafią "oszpecić" tekst.

Są też inne kosmetyczne sprawy (jak choćby "chą nie chcąc" - brakło "c" czy interpunkcyjne, np. brak kropki w zdaniu po pierwszej kursywie lub przecinkowe kwsestie (np. Nic do oglądania, rozejść się, do szkoły(,) maluchy! - przecinek trzeba dorzucić przed maluchami; sugestia: po "rozejść się" dałabym kropkę i zaczęła nowe zdanie) albo np.
Cytat:
- Tak, za­wsze! – Przy­po­mniał swoją obec­ność E12.
- przypomniał (mała litera) o swojej obecności

itp., ale to - jak mówiłam - kosmeyka.



Pozdrawiam księżycowo.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
al-szamanka
22/08/2019 22:45
Tu nieco za bardzo nachodzi, Wodniczko. A poza tym… »
wodniczka
22/08/2019 17:54
Kamyczku Jaki piękny komentarz. Odczytał zaczytałam się.… »
wodniczka
22/08/2019 17:47
Kushi Piękny komentarz napisałaś. Piękniejszy od tej mojej… »
wodniczka
22/08/2019 17:41
Kushi Zawsze bardzo miło Cię gościć. Cała przyjemność jest… »
Kazjuno
22/08/2019 15:24
RafaleSulikovski SF nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale… »
JOLA S.
22/08/2019 14:35
Ładne, prawdziwe. Istnieją słowa, które żyją podwójnym… »
Kushi
22/08/2019 13:48
Ach moja ukochana Poetko... czasem wydaje mi się, że czytasz… »
JOLA S.
22/08/2019 10:39
Rafale, znowu stoję z nożyczkami i nie wiem, od czego by… »
kamyczek
22/08/2019 09:38
Dla mnie, optymistki, szklanka jest zawsze do połowy pełna.… »
kamyczek
22/08/2019 09:34
Bardzo ładny wiersz,, Wodniczko, podoba mi się. I… »
Zdzislaw
22/08/2019 09:21
Przyjemnie, że się spodobał i wywołał uśmiech. Również… »
Madawydar
22/08/2019 07:43
Witaj Decand Dzięki za komentarz. Pozdrawiam. »
ponadchodnikami
22/08/2019 02:23
"myślę więc (że) jestem" jest bardzo poruszające. »
Kushi
21/08/2019 23:44
Czasem w nas samych tak bywa, że nie doceniamy tego co mamy… »
wiosna
21/08/2019 23:41
Kazjuno, Carvedilol dziękuję i właśnie tak jest. W głowie… »
ShoutBox
  • Decand
  • 22/08/2019 23:25
  • "Ponoć" słowem klucz. Wszyscy czekamy więc i Ty bądź grzeczym i zaczekaj. Świat naprawdę poczeka na Twoje arcydzieła chrabąszczyku
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 21:08
  • Ponoć czas oczekiwania to tydzień, kolego robaku. Czekam już dwa.
  • Decand
  • 22/08/2019 20:41
  • Niektórym robaczkom widać spieszy się za bardzo. A chyba powinno spieszyć się powoli, chyba tak to szło. Na pewno wszyscy wytrzymamy jeszcze na tekst jakiegokolwiek żuczka, ba!, nawet i misia
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 18:51
  • Oj, chyba urocza red. Vanilivi z przepracowania - wszak jako jedyna jest przytłoczona nawałą prozy - przeoczyła mnie, skromnego żuczka. Ale przepraszam, może namolnie ponaglam? Pozdrawiam...
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
  • Decand
  • 13/08/2019 19:20
  • Niektórzy wierzą też, że maksymalny czas tekstu w poczekalni wynosi pięć dni. Trzeba powoli, małymi kroczkami, jak nauka o nieistniejącym Mikołaju
  • Dobra Cobra
  • 13/08/2019 15:03
  • Niektórzy znow wierzą, że jak zostawisz 40 komentarzy różnym osobom to te 40 osób wróci do ciebie i da tobie takze 40 komentów
  • Dobra Cobra
  • 12/08/2019 18:38
  • Najprostsza rzecz to załatwić sobie klakierów ;)
Ostatnio widziani
Gości online:22
Najnowszy:ihilujuf
Wspierają nas