Profil użytkownika
zula

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • -
  • -
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 28.04.2017 12:23
  • 04.08.2018 22:28
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 7
  • 0
  • 14
  • 2 razy
  • 2
  • 1
  • 0
  • 0
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze zula
Witaj mike17
Smutna historia. Chłopiec nie może pogodzić się że zdradą ojca. Próba samobójcza i depresja. Ojciec zamknięty w sobie i matka nie potrafi pogodzić się. Obydwoje rodzice winni, bo nie potrafią rozmawiać z dzieckiem. W końcu matka wybiera najprostszą drogę ucieczki, śmierć.
Chłopiec słyszy głosy i zabija. Przypomina mi się film Piękny umysł.
Jego umysł jet chory. Aby zapomnieć pije. Ma jednak szczęście, bo nie każdy znajduje kogoś kto wyciągnie pomocną dłoń. Miłość cementuje związek. Nie piszesz nic o pomocy specjalistycznej bohatera, bo obok miłości powinna też być obecna. Sam fakt, że obarcza swoją kobietę takim ciężarem.

Świetny tekst i dobrze się czyta. Wiele emocji i życiowych zakrętów. Pozytywnie jestem zaskoczona i zostawiam też pozytywną ocenę. :)
Pozdrawiam serdecznie ;)
Witaj Figiel

Przyjemny i bardzo aromatyczny tekst. Przenosisz bardzo płynnie czytelnika w świat magii i tajemniczości. Gerard gdyby nie posłuchał swojego przewodnika, pewnie zupełnie inaczej by przeżywał spotkanie. Czyli po wypowiedzi kapłana słów skóra kameleona, oznacza zmienność.
Tak naprawdę to bym chciała się znaleźć na takim targu. :)
Pozdrawiam serdecznie
Kameleon z Ouaouata · 17.02.2018 23:25 · Czytaj całość
Miło cię gościć Mały. Wszystkie uwagi i błędy będę poprawiać. Przeżycia pewnie by wniosły więcej szarości dnia powszedniego. Na pewno zapamiętam.
Pozdrawiam :)


Witaj Darcon

Pewnie masz rację że wygladziam ten obraz. Coś będę naprawiać.
Dziękuję :)
Witaj purpur!

Miło Cię gościć i miło, że czytasz moje kobiety.
Znowu uwagi cenne i zastanawiące.

Cytat:
Druga sprawa, to delikatna naiwność w tekście - za bardzo jednostronnie opisujesz - twoja bohaterka jest dokładnie taka, jakiej się spodziewasz, a jej kochanica, dokładnie odwrotna. Dodałbym trochę szarości, trochę codziennego życia do tej pary, bo wypadają trochę za dobrze w swoich rolach, a przez to sztucznie.


Pewnie masz rację i może coś szarego wtrącę. Powinnam więcej zaglądać do treści.

Cytat:
- migadły pociągnięte lakierem? :) Hmm...


Tak migdały, piękne o kształcie migdałów, o których zawsze marzyłam ja i dlatego pewnie napisałam. Kobiety Tak mają. Pewnie mogłam inaczej i to wezmę pod uwagę. ;)

Cytat:
- wiesz... lekko licząc dwadzieścia lat później było pdoobnie, a i teraz niejest to rozmowa na kolację w
gronie rodiznnym :)


A tu nie zgodzę się, bo jesteśmy bardziej otwarci na takie tematy. :)

Cytat:
- okrutnie ciężko mi uwierzyć, że w latach 70+ było to tak na porządku dziennym. I do tego matka rozmawia z koleżanką jej córki, tak jak by się znały od lat... Wiesz, przedawkowała. Aha. No tak. Nie wydaje mi sie to realne...


A jednak tak może się tak zdarzyć. Często komuś obcemu powierzamy swoje najskrytsze tajemnice. Zaufanie czasem wzbudza ktoś obcy.

Cytat:
Tak przy okazji dlaczego "klubowe"z małej i dlaczego Darlboro z błędem, skoro klubowe były bez niego?


Ponoć nie wolno stosować reklamy. I może dlatego klubowe z małej i D


Dziękuję :) i zastosuję pewne zmiany w tekście. Za porady ja tym razem poczestuję ciasteczkiem. :)

Pozdrawiam serdecznie

zula




Witaj Figiel.

Odpowiadam tutaj, bo mam kłopot z napisaniem komentarza. Jakaś blokada. Przepraszam.
Wszystkie uwagi są bardzo cenne i odniosę się do nich. Tylko wyzdrowieję.
Poprawię wszystko i coś dopiszę.
Dziękuję.
Pozdrawiam serdecznie
zula
Witam.
Miło Cię gościć i czytać. Przyjmuję to na klatę, a mam czym oddychać. Więc pewnie przefiltruję twoje uwagi.
No nie wiem czy to jest wadą?. Wydaje mi się, że jest to zaleta. Lepiej komuś powiedzieć prawdę niż cukrzyć...
A za ciasteczko dziękuję.
Miłego wieczoru :)
Witam i jestem zafascynowana opowiadaniem. Świetne wytłuszczone wstawki wprowadzają w następny fragment. Kto by pomyślał, że sympatyczne staruszki mają drugie dno. David nie zwietrzył planu.

Drobiażdżek napotkałam.

Cytat:
W otoczeniu garnków rondli oraz patelni dała upust irytacji:


garnków, rondlu... zgubiłeś przecinek

Cytat:
A tak w ogóle, małżeństwo z nim okazało się wcale dobrą zabawą, dał się prowadzić za rączkę jak mały chłopiec, choć wyglądał na bystrego faceta


wcale dobrą zabawę... coś mi tu zgrzyt, ale to tylko moja sugestia.

Lubię takie lekkie historie z dreszczykiem.
Ukłony dla Autora
Witam. Miło, że zajrzałeś do mnie. Trochę będę się broniła.

Cytat:
Ten trochę trąci sztampowością i poprawnością w straszeniu "złym komunistycznym majorem". Nie mógł być po prostu złym człowiekiem, majorem Wojska Polskiego?


Pozwól, że tu nie zgodzę się z Tobą. Nie straszę nikogo i ustrój polityczny nie ma tu żadnego znaczenia. Opisuję tamten okres i dlatego wtrąciłam wyraz " komunistyczny" Nie wiem ile masz lat, ale ja pamiętam tamte czasy i wiem coś o mundurowych, bo wychowałam się wśród nich. Dlatego tekst jest częściowo oparty na faktach i niech tak zostanie.

Cytat:
Albo w stanie spoczynku, albo na emeryturze, to dwa zupełnie różne sposoby zakończenia pracy zawodowej. Wbrew pozorom, pojęcie w stanie spoczynku nie oznacza, że ktoś nie chodzi już do pracy.


Może dodam w stanie spoczynku i pobiera emeryturę.

Cytat:
Zrobię ( co?)herbatę.


Zrobić wymaga zasadniczo biernika, ale dopuszcza też dopełniacz (tzw. dopełniacz partytywny)
Dlatego nie do końca jest to błędem.

Cytat:
Dowódca Jednostki to dziś też kawałek szychy


No nie wiem, czy dzisiaj wygląda tak samo jak kiedyś. Zawodowi w stopniach *** mieli praktycznie wszystko. Mieszkania, sklepy, żony nie pracowały, ośrodki wczasowe, opiekę dla dzieci jeśli chcieli pójść np. na Sylwestra

Cytat

[.quote]Nie widzę tego zupełnie. Salutowanie jest oddawaniem honoru wyższemu stopniem, lub odpowiedzią na honor. Żaden major nie robiłby tego bezzasadnie, na dobranoc.
Rozumiem, ze miało to podkreślić wojskowy dryl panujący w domu, ale dla mnie brzmi dziwacznie i nienaturalnie.[/quote]

A jednak robił. Dla mnie nic nie brzmi dziwacznie. Pozwól, że nie będę Cię przekonywała o swojej racji co do honoru. Bo jedni mają orzełek na czapce, a drudzy tylko czapkę.

Co do innych zastrzeżeń odniosę się w tekście i poprawię. Ostatni fragment "do" aż razi. Jak mogłam nie widzieć.

Bardzo wdzięczna jestem za uwagi i spostrzeżenia. Wszystkie są ważne do przemyślenia.
Dziękuję za i proszę o jeszcze.
Pozdrawiam serdecznie
Rozumiem o co chodzi. I masz zupełną rację, bo ją też lubię mocno i jasno.
Dziękuję.
Cytat:
Nie jestem zwolennikiem prowadzenia opowieści w formie relacji, ale nazwałaś cykl, tak jak nazwałaś i akceptuję


Może mi podpowiesz coś w tej kwestii.
Bardzo miłe jest słyszeć na początek takie słowa. Nigdy bym nie zaczęła coś pisać gdyby nie przypadek w moim życiu. Czasem takie topnięcie wyzwala w nas pewne ukryte marzenia.
Cykl jest w większości oparty na faktach.
Proszę pomagać mi i nawet "krzyczeć"
Pozdrawiam serdecznie
Witam.
Tekst właściwie napisany dialogiem. Bardzo dobrym dialogiem. Praca jak każda inna i widać empatię u pracowników i dużą troskę o wygląd nieboszczyka. Koniec jest zastanawiający i jak grom z jasnego nieba. Mnie osobiście zaskoczył.
Poruszasz w tekście los człowieka i ból po stracie najbliższej osoby. Ktoś mu pomógł podnieść się. Dzisiaj to on znalazł zastępcę dla siebie.
Pozdrawiam serdecznie
Ten fragment wyrwany z całości zaciekawia. Fajne dialogi i język. Trąca trochę nazwami z ubiegłego stulecia np. czarna wołga.
Pozdrawiam
Ostatni Siergiej · 08.02.2018 19:27 · Czytaj całość
Purpur dla mnie ważne są takie uwagi. Wrócę do tekstu i jeszcze raz bo przeanalizuję. Szczególnie, że niektóre uwagi powielają się.
Dziękuję za miłe przyjęcie.
Pozdrawiam.
Szanowny Darconie bardzo ważne i pouczające są Twoje spostrzeżenia. Na pewno trafne.

Cytat:

Ciekawa miniatura, choć szkoda, że wszystko dokładnie wyjaśniasz na każdym kroku. Wolę, jak historia "toczy się" sama, gdy coś wynika (w końcu) z wcześniejszych niedopowiedzeń lub dialogów. Ty od razu wyłożyłaś kawę na ławę, niespełnioną miłość, chorobę i śmierć. Najciekawsza z tego wszystkiego była puenta, której się nie spodziewałem i za to plus. Forma też pasuje, udało Ci się osiągnąć nostalgiczny i wspomnieniowy klimat. Chociaż zgrzytało mi kilka fragmentów.

Pewnie tak i tutaj zastanawiałam się dlaczego nie opisałam bardziej tajemniczo poszczególnych etapów życia bohaterów. Kiedy to pisałam, myślałam o czymś dłuższym i ten kawałeczek miał być wstępem do szerszej historii tej "szafy"

Cytat:

Oczywistym jest, że to nie są wspomnienia bohaterów, tylko Autorka wplata w utwór to, co lubi i czym się inspiruje. I tu mnie trochę oszukałaś, Zulo. Pisałem już to komuś, mnie nie interesuje, co Ty przeczytałaś w życiu, albo czego słuchasz, co uważasz za dobre, a co za słabe. Gdybym chciał to wiedzieć, poczytałbym Twojego bloga albo autobiografię. Więc następnym razem byłbym ostrożniejszy z "twórczym ekshibicjonizmem". Nie mówię, że nie wolno tak robić, ale warto zachować umiar. Czy sama chciałabyś czytać, że mojego bohatera pasjonuje Diuna czy też powieści Sandersona? Pewnie nie.

Autorka znała Walerię z opowiadań dziadka i mniej więcej znała jej upodobania. Dlatego podałam te pozycje. Pewnie poniekąd są jej. I tu bardzo mnie zaskoczyłeś. Bo po przeanalizowaniu stwierdzam, że jest to słuszne. Będę pamiętać.

Cytat:

Wszystko zasłonięte, a bohaterka pięknie rozróżnia kolory, wręcz wysublimowanie. Ładnie to brzmi, ale jest na krawędzie przesady.

Tu może przesadziłam, bo w ciemnym pokoju nie można rozpoznać kolorów, a szczególnie gorzkiej czekolady. :)

Cytat:

Ręką do­tknę­łam kon­tak­tu i pokój na­sy­cił się świa­tłem pa­da­ją­cym z mo­sięż­ne­go ży­ran­do­la.

Tutaj trochę będę się bronić, choć to tylko moje sugestie. A mianowicie. Mam takie wrażenie, że pokój zabiera światło i rozjaśnia się ( nasyca). Może gdybym napisała... powoli zaczął... Ale tutaj można polemizować.

Dziękuję za uwagi. Chcę zaznaczyć, że są to moje pierwsze kroki i prosić o wyrozumienie. ;)
Kłaniam się.
Darcon bardzo mi miło o zainteresowanie moim tekstem i czekam na merytoryczny komentarz. Wiem, że to nie jest górną półka i nie wiem czy będzie.
Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
al-szamanka
24/04/2019 21:41
Powiem Ci tak: Wiersz byłby o wiele lepszy, gdyby był… »
Marek Adam Grabowski
24/04/2019 13:36
Bynajmniej nie chodzi o błędy językowe; lecz o to, iż temat… »
Miladora
24/04/2019 12:50
Witaj poświątecznie, Hope. :) Będzie krótko, bo nie mam się… »
Berele
24/04/2019 10:19
Zdanie w 2 zwrotce jest nienaturalnie długie. To nie jest… »
pociengiel
24/04/2019 08:33
Chyba tak mam czas do wieczora. »
al-szamanka
24/04/2019 08:23
Fajnie, że się podobało. Dziękuję za poczytanie i miły… »
al-szamanka
24/04/2019 08:21
Odjazdowy tytuł :D Najbardziej podoba mi się słońce… »
lew morski
24/04/2019 03:44
Wielkie dzięki za przeczytanie i komentarz – myślałem, że… »
Abi-syn
23/04/2019 21:28
Hejka Wiki to prawie jak ja, :) , też rzadko, też z… »
Elminster
23/04/2019 18:10
@Marek Adam Grabowski nie zmieniłem czcionki, ponieważ… »
cliffhanger
23/04/2019 16:47
Bardzo dobre. »
Marek Adam Grabowski
23/04/2019 16:16
Widzę, że powtarzasz błędy z poprzedniej części. Nawet… »
Marek Adam Grabowski
23/04/2019 16:08
Bardzo piękny wiersz. I piszę to mimo tego, że nie przepadam… »
al-szamanka
23/04/2019 14:55
Nie dziwię się, że próbowała utonąć. Doskonale pokazałaś… »
Madawydar
23/04/2019 12:09
Fabuła zapowiada się całkiem nieźle. Błędy są, ale nie… »
ShoutBox
  • tydrych
  • 24/04/2019 22:55
  • Cholera jasna! Co mnie tu znowu przygnalo? :)
  • tydrych
  • 24/04/2019 22:54
  • By ich nie spalic, troskliwie zawijaj w sreberka. /Swistak/ :)
  • tydrych
  • 24/04/2019 22:52
  • I pamietaj by wsrod przypraw , byla oliwy kropelka.
  • tydrych
  • 24/04/2019 22:51
  • Juz niedlugo, za dni pare. Idz po piwko, nie gitare. Rozpal grilla a w sam zar, wloz kartofli kilka par.
  • mike17
  • 23/04/2019 18:46
  • Głosujcie w MUZO WENACH 7 na swoich faworytów, oto konkursowe namiary : [link]
  • AntoniGrycuk
  • 23/04/2019 13:31
  • A kto inny mówi, że w Słowniku Poprawnej Polszczyzny z 2016 jest: winny wszystkiemu. I co tu sądzić? Ja mam tylko taką sugestię: być winny wypadku, zdarzeń (kogo, czego).
  • AntoniGrycuk
  • 23/04/2019 13:27
  • Otóż dzwoniłem do poradni językowej Uniwersytetu w Poznaniu. Podano mi, że w słowniku sprzed 40 lat obie formy są dopuszczane, a w nowym tylko w formie dopełniacza. Więc: winny wszystkiego.
  • Dobra Cobra
  • 23/04/2019 10:40
  • Jaka piękna wymiana celowników i dopelniaczy ! Lata cale czekałem na taką rozrywkę umysłową na Sb.
  • MitomanGej
  • 23/04/2019 04:30
  • "Wszystkiemu" to celownik, a "wszystkiego" - dopełniacz. Z logicznego punktu widzenia poprawna jest forma z końcówką -ego, gdyż jesteśmy winni kogo/czego, w celowniku to możesz być winny koledze 5 zł
Ostatnio widziani
Gości online:11
Najnowszy:yxutyf
Wspierają nas