| Ostatnie obrazki |
|
|
|
| Zraniony bez-miłością - Max Kasiewicz |
Było gorące lato. Siedział w domu i patrzył przez okno. Wszystko wydawało mu się czerwone, wszystko wydawało mu się, jakby żyło. Wszystko tętniło życiem. Owa czerwień przypominała mu kolor miłości...
Żyją ptaki, żyją drzewa- tylko ludzie wciąż wegetują, bo nie potrafią żyć. Życie ? Czym ty jesteś, życie. Pięc liter tworzące wyraz, który pisze się z małej litery, bo na powagę nie zasługuje. Życie jest tylko życiem - wszystko zależy od miłości... A czym ty z kolei jesteś, miłości...? Prostym, zwykłym niezwykłym uczuciem, bez którego życia nie ma, ale - gdy jesteś - życia mamy w obfitości? Mało tego, jesli jesteś, miłości, życiem nawet można się dzielic, życie w innych wlewać, lecz jeśli cię nie ma- czymże się podzielić...? Gdy nie ma miłości, podzielić można się tylko bólem, podzielić się można tylko pustką...
A może jesteś, miłości, kolejnym wyrazem, sklejeniem kilku liter, piszących cię z małej litery, bo świat zapomniał o tobie?!
Refleksję przerwało mu pukanie do drzwi. Nie chciał oderwać się od podziwiania pozłacanych blaskiem słońca kwiatów, otulonych ciepłem drzew, jednak pukanie powtórzyło się. Podniósł się z krzesła. Podszedł do drzwi, lecz nie otworzył. Poczekał chwilę, lecz pukanie nie powtórzyło się. Z ciekawości otworzył drzwi: nie dlatego, by zobaczyć, kto to był, lecz by sprawdzić, czy nikogo już nie ma. Rozejrzał się: nie zobaczył nic specjalnego. Na ziemi leżała kartka papieru - biała. Podniósł ją i odwrócił na drugą stronę. Przeczytał:
"Witaj, tu miłość! Pukałam, ale nie otworzyłeś. Czekałeś na mnie tyle czasu, a nie otworzyłeś, gdy w k o ń c u przyszłam. Przez to dalej będziesz myślał, że jestem najgorsza. Nie, myślę, że nie jestem - po prostu: "czasami głaszczę, a czasem dam po pysku". Napisałeś do mnie wiersz. Oskarżyłeś, że to ja ciebie zraniłam, a właściwie fakt, że mnie nie było. Mylisz się, ja jestem wszędzie, tylko trzeba umieć mnie znaleźć i trzeba umieć mnie dać. Bo sama miłość nic nie zrobi- potrzebne jest ludzkie serce.
Żegnaj..."
Nie do końca zrozumiał te słowa. Wydawały mu się bardzo chaotyczne. Usiadł na krześle, spojrzał w stronę słońca, zamknął oczy. Po chwili przeczytał jeszcze raz. Zaczął myśleć...
Po dłuższej chwili znów usłyszał pukanie. Podniósł się szybko z radością, pobiegł do drzwi i otworzył... Pomyślał, że miłość....
Tym razem do drzwi jego serca znów zapukał smutek. Otworzył mu z radością, bo to był jak dotąd jedyny gość, częsty gość, który od czasu do czasu zapukał... Zaprosił go, usiedli... i znów serce smutkiem wypełnione.
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości użytkowników portalu bez ich zgody, jest stanowczo zabronione.
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
|
|
|
|
|
Nie znaleziono podobnych tytułów.
|
|
|
|
 |
dnia marzec 06 2010 09:55:20
Pięc liter tworzące
Pięć
jesli jesteś, miłości,
jeśli
się od podziwiania pozłacanych blaskiem słońca kwiatów, otulonych ciepłem drzew, jednak pukanie powtórzyło się. Podniósł się z krzesła. Podszedł do drzwi, lecz nie otworzył. Poczekał chwilę, lecz pukanie nie powtórzyło się.
4 x się
pysku". Napisałeś
dlaczego tu jest cudzysłów?
Jeśli chodzi o te refleksje o miłości, to święty Paweł zrobił to jednak lepiej.
Motyw z tym, że ktoś puka, a sie mu nie otwiera - oklepany. Ja mam tak samo z z sąsiadem, pozyczył 50 PLN i czasami dzwoni do drzwi. Nie otwieram, bo nie wiem czy chce mi oddać te 5 dych czy pożyczyć następne... |
 |
dnia marzec 06 2010 10:23:49
wydawało mu się, jakby żyło. Wszystko tętniło życiem.
masło maślane, jakby jeszcze wszystko ożyło, to należałoby je maślanką polać...
Owa czerwień przypominała mu kolor miłości...
banalna ta czerwień jako kolor miłości, mogłeś wymyślić coś mądrzejszego
Pięc liter tworzące wyraz,
pięć, tworzących
pisze się z małej litery, bo na powagę nie zasługuje.
zasady ortograficzne nie mają nic wspólnego z powagą
piszących cię z małej litery, bo świat zapomniał o tobie?!
znowu niedorzeczne tłumaczenie zasad, mama też piszemy małą literą
Chaos tego tekst mnie przerósł. Uporządkuj myśli a później je zapisz.
Jest wiersz Twardowskiego "nie płacz" myślę, że na nim się opierałeś, ale wyszła parodia. Do tego kiepsko zapisana.
Pozdrawiam. |
 |
dnia marzec 06 2010 10:46:16
Popraw te okropne powtórzenia, rozczesz trochę "kołtuny Chaosu" ... 
Też się czasem zastanawiam, czy Miłość nie sprowadza się do słowa, kilku liter. Nie jest źle, jest uczuciowo, bohater myśli, a to już dobry początek. |
 |
dnia marzec 06 2010 11:36:36
Patos, naiwność, Chaos. Daję Ci góra szesnaście lat. Uwierz mi, to co tu piszesz, to pikuś. Zdążysz się jeszcze naprawdę rozczarować. |
 |
dnia marzec 07 2010 10:07:42
Zgodzę się z tym, że kiepsko napisane, ale podoba mi się sam pomysł: wprowadzenie miłości i smutku jako postaci. Sama kiedyś zrobiłam coś podobnego. Niestety stylem i brakiem oryginalnych myśli w tekście trochę pomysł popsułeś. Pracuj dalej nad warsztatem, zanim wrzucisz na PP daj komuś do przeczytania i sam przeczytaj kilka razy. Powodzenia
Bez oceny |
|
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|