| Ostatnie obrazki |
|
|
|
| migotanie przedsionków |
lekarze mówią "fibrillatio atriorum"
a dla mnie to dzwonek przed
ostatnim aktem
po foyer snują się znudzeni
widzowie za kulisami aktorzy
piją herbatę i już umawiają
się na spotkania po spektaklu
zostanie może w ich pamięci
jakaś anegdota czyjaś wpadka
widzowie cóż będą wygłaszać
bufoniaste zdania o pewnych
nutkach egzystencjalizmu
inni pochwalą grę aktorów
większość przyzna że nic odkrywczego
autor nie zawarł w tekście
a reżyser nie pokusił się
o ciekawą interpretację
generalnie to była
nudna sztuka jak wiele
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości użytkowników portalu bez ich zgody, jest stanowczo zabronione.
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
|
|
|
|
|
Nie znaleziono podobnych tytułów.
|
|
|
|
 |
dnia marzec 15 2010 18:24:41
hm całkiem całkiem - początkowo zbuntowałem się przeciwko zastosowanej wersyfikacji (pomyślałem: zmienić) - ALE - po gruntownym przemyśleniu... - po gruntownym przemyśleniu wydaje mi się, że skoro w tytule jest "migotanie" to całkiem logiczne i uzasadnione wydaje się, że początkowe porwane wersy "jakby" migają i drgają (przynajmniej takie mam odczucie przy czytaniu) - jeśli to świadome i celowe to fajny pomysł - ale mogę się mylić, bo mam wypadanie płatka pozdrawiam |
 |
dnia marzec 15 2010 19:46:45
Niestety zbiór "mądrych myśli" nie spojonych z sobą dobrze, zaczyna się od medyków sercowych ( dosłownie ) zbyt szybko przechodząc w tzw"scenę życia" i pociągnięte to nad wyraz.
A może wprowadzić jakiś "stan" po środku
- byłoby tylko z pożytkiem dla wiersza |
 |
dnia marzec 15 2010 20:38:09
Teatr życia... No ileż można... Przecież ten pomysł stał się wyświechtany gdzieś w okolicach Szekspira... 
Zwabił mnie tytuł, myślałem, że to będzie coś intrygującego - a tu proszę, najpierw trochę czystej medycyny, potem ni z tego ni z owego teatr...  |
 |
dnia marzec 16 2010 08:52:27
"większość przyzna że nic odkrywczego"
to wszystko już było
szukaj dalej!  |
 |
dnia marzec 16 2010 17:39:33
a mnie się nadal podoba - oczywiście motyw znany - ale - tutaj wyjątkowo czuję autentyzm przekazu - gorzką ironię zmieszaną z cynizmem i buntem "większość przyzna że nic odkrywczego
autor nie zawarł w tekście" - podoba mi się korelacja wersyfikacji z tytułem (a może się mylę i dokonuję nieuprawnionej nadinterpretacji? - może Autor się wypowie w temacie? - w każdym razie moim zdaniem dobry poprawny tekst |
 |
dnia marzec 16 2010 18:25:04
Kochani - przede wszystkim dziękuję, że poświeciliście trochę czasu i myśli. Odpowiadając tym, którym się nie spodobało bo wtórne - a czego jeszcze nie napisano? Jak by się tak przyjrzeć to wszystko już było więc na dobrą sprawę powinniśmy wszyscy przestać tworzyć. I to nie tylko poezję... Poza tym piszę bo czuję tak a nie inaczej. Tworzę obrazki z tego co widzę i z czym kojarzę. To jestem w jakiś sposób JA. Kilku osobom się to nie podoba, no cóż będę pisał dla tych, którym się podoba.
@creepWszystko w tym wierszu jest przemyślane i zamierzone. Prawidłowo wszystko odczytałeś  |
 |
dnia czerwiec 11 2010 15:24:06
Piotrek
Tekst bardzo dobry. Lubię czytać utwory zmuszające do myślenia. Masz rację, że właściwie wszystko już było i każdy temat został twórczo przewentylowany. Ale nie jest to powód do zaniechania pisania, że tak po częstochowsku powiem.
Julio Cortazar już przed sześciesięciu laty kazał bohaterowi „Gry w Klasy” (Horacio Olivera) utyskiwać nad czytaniem „kolejnej książki”, książki po raz milionowy odkrywającej Amerykę. Stanisław Lem zwrócił uwagę obecny na potop „jednakowych” ksiąg. Lecz Twoja odpowiedź na pytanie: „po cholerę pisać o rzeczach już powiedzianych”, ma głęboki sens, ponieważ co autor, to inne odkrywanie Ameryki.
Pozdrawiam i gratuluję. |
 |
dnia czerwiec 11 2010 16:46:56
Przez chwilę,po przeczytaniu tytułu i pierwszych wersów,poczułam się jak w pracy a dalej autor przeprowadził mnie,czytelnika,po drodze którą ja odbieram jako drogę życia,i jej niemal wszechobecną bezduszność.To są moje spostrzeżenia a nie uwagi ,ponieważ uważam,że każdy wiersz będzie wtedy dobry gdy czytelnik będzie mógł go zaadoptować na swój grunt-życia.A ja ten wiersz mogę bo i dla mnie czasem życie to spektakl,pozdrawiam |
 |
dnia czerwiec 16 2010 01:36:57
ostatnie wers nudna sztuka jak wiele a może "jakich wiele", a może się mylę. osobiście usunąłbym też cudzysłów z pierwszego wersu
jeżeli chodzi o odkrywanie po raz kolejny Ameryki - mimo ciągłego na nowo odkrywania nic się nie dzieje - to tylko bełkot, a najlepiej tę niemożność przedstawiał Beckett, który w "Worstward Ho" demaskuje nieprzydatność słów do opisu czegokolwiek (chodzi tu o głębsze poznanie; to jak w historyjce o dziecku, które pierwszy raz w życiu patrzyło na ptaka. W pewnym momencie mama mówi do niego: "widzisz: to wróbelek". Od tej pory dziecko nigdy nie widziało ptaka - widziało wróbelka). Mimo to, mimo tego bełkotu, może warto odkrywać Amerykę, po raz milionowy, miliardowy przerabiać życie, oglądać ten spektakl na tysiące sposobów, może dzięki temu uda się kiedyś wyzwolić z jarzma słów i zobaczyć ptaka |
|
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|