Świat według Lizaka - milla
Proza » Miniatura » Świat według Lizaka
A A A
W naszej wsi niewiele się dzieje.

No, może poza tym, że Lizak bezustannie próbuje zapłodnić Muchę. Lizak to przystojny pies i, na dobrą sprawę, mógłby mieć każdą suczkę, której strategiczny otworek wypadałby akurat na poziomie jego możliwości. Ale on się uparł na Muchę już kilka lat temu i upiera się na nią od tego czasu przy każdej sposobności. Tyle, że bezskutecznie, bo Mucha to dorodna dziewczyna i wcale nie tak łatwo na nią wleźć. Poza tym niezła z niej dziwka i, póki co, tylko Lizak pozostał poza zasięgiem jej możliwości. Choć właściwie to jest na odwrót, bo Lizak to po prostu mały kundel, który prędzej do Muchowych wspaniałości dosięgnie nosem, niż czym innym.

Teraz próbują szczęścia na przystanku, na który właśnie wtacza się zakurzony pekaes. Miłość jest ślepa. Nie widzi odrapanej wiaty, błota ani ludzkich twarzy rozmazanych przez brudne szyby. Co widzi Lizak? Nie wiem czy w ogóle cokolwiek. Małe oczka okrągleją mu z wysiłku i wychodzą z orbit, gdy próbuje wspiąć się na Muchę. Suka stoi cierpliwie i nawet lekko ugina tylne nogi, aby pomóc amantowi. A wszystko to psu na budę, a właściwie na nogi Muchy.

Po miłosnych uniesieniach, które w zasadzie znów spełzły na niczym, Lizak, jak prawdziwy mężczyzna, porzuca cielakowatą Muchę i biegnie drogą, która prowadzi przez naszą wieś. Droga wije się lekko pod górę i pełna jest uroczych, dla psiego nosa, zapachów. Lizak tu przykucnie, tam powącha, a jeszcze gdzie indziej zostawi po sobie ślad w postaci żółtej strużki. Podbiegnie do każdego, połasi się do kolan, poliże, bo Lizak to prawdziwy lizak. Lizus i brat-łata.

Nie lubi tylko Banasiowej, którą zawsze omija z dala. A Banasiowa, jak wszyscy w naszej wsi, to kawał wariata. Ale i najlepsza Pogodynka, Chmurka i Wicherek w jednym. Dlatego nikt u nas nie słucha prognozy pogody; wystarczy wyjść przed dom, stanąć na palcach i popatrzeć czy Banasiowa moczy nogi w misce czy nie. Kobieta ma świadomość swojej misji i traktuje ją bardzo poważnie. Właśnie dlatego nadaje prognozę pogody wprost spod figurki Matki Boskiej. Przynosi z domu stołeczek, siada obok Mamusi niczym najlepsza koleżanka i razem patrzą sobie na wieś. Mogą tak cały dzień. Jeśli Banasiowa wynosi tylko stołeczek, to wiadomo, że będzie słonecznie. Ale jeśli przynosi też miednicę, leje w nią wodę i moczy grube nogi, to wiadomo, że najdalej za dwie godziny lunie jak z cebra.

Nie wiedzieć czemu, nasz Lizaczek, gdy tylko widzi Banasiową i jej miednicę, natychmiast zmienia pas ruchu. Na ten najdalszy.

Nie zbliża się też do Anieli, z którą wymijają się szerokim łukiem. Aniela nie lubi Lizaka i w dodatku jest zboczona, a tego Lizak - porządny pies - nie toleruje.

Aniela to zdegenerowana kura, słusznie nazywana przez swą właścicielkę kur(w)ą chodzącą, która zamiast pilnować swojej grzędy, szlaja się po wsi. Nie grzebie w ziemi, jak porządna kura, nie daje się dosiadać kogutowi. Nawet jajek nie chce nieść. Spaceruje tylko po drodze cały dzień, jak wioskowa puszczalska i nadstawia pierzasty tyłek każdemu mężczyźnie.

U nas każdy ma swoje zboczenia i odchyły. I nikogo nic nie dziwi. Kurowska na przykład, właścicielka Anieli, ma pewnie jedyny w Polsce prywatny kurzy cmentarz. No bo co zrobić kobiecinie, która jest całkiem normalna i tylko kocha te swoje kury jak dzieci? A potem zalewa się łzami, gdy któraś z nich opuści kurzy padół. Dlatego zawczasu robi swoim podopiecznym nagrobne portrety i potem wiesza je na tablicy, w specjalnie wydzielonej części ogrodu. O, proszę. Lela z profilu. Nela en face i smętna Mela z wzrokiem utkwionym w ziemi. Wieczne odpoczywanie...

Aniela też już ma zdjętą podobiznę i tylko jakoś nie chce się jej jeszcze schodzić z tego świata. Ma przecież lepsze zajęcia niż umieranie. Może sobie na przykład pofantazjować na temat facetów...

A wiecie, kogo Lizak lubi najbardziej z naszej wsi? Kośnickiego, który mieszka na górce pod lasem. Kośnicki to niedoszły ksiądz, przyjemnie szeroki w barach mężczyzna, na widok którego Aniela podnosi swój tyłek wyżej niż w przypadku innych facetów. A co Lizaka ciągnie w Kośnickim? Głos. Kośnicki bowiem codziennie odprawia na swoim podwórku ze dwie msze i inne, stosowne do pory roku nabożeństwa.

Banasiowa przepowiada nam pogodę, a Kośnicki jest najlepszą zegarynką. Rano budzi nas godzinkami, południe oznajmia, śpiewając ile sił "Anioł Pański", a noc wita, basując sobie "Wszystkie nasze dzienne sprawy". Niesie się ten jego głos po wsi, a przejęty Lizak staje na dwóch łapkach i dokłada Kośnickiemu komponentę instrumentalną.

W naszej wsi niewiele się dzieje. No, może poza tym, że Lizak znów usiłuje wejść na Muchę. Tym razem pod moim domem. Wynoszę z domu mały stołeczek i podsadzam amanta. Niech w końcu ma.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
milla · dnia 19.04.2009 11:01 · Czytań: 3789 · Średnia ocena: 4,53 · Komentarzy: 31
Komentarze
Afternoon dnia 19.04.2009 11:40 Ocena: Bardzo dobre
Dobry tekst, pocieszny, poprawia humor. Nie mam uwag. :)
Usunięty dnia 19.04.2009 12:19 Ocena: Bardzo dobre
:lol:
No czysta sielanka :) Zabrakło mi tylko trochę tych wiejskich pejzaży.
Mam też wrażenie, że z interpunkcją jest coś nie tak.

Szczerze mówiąc, to ja bym sobie to mogła czytać i czytać i czytać... Nalegam na kontynuację :D
voice dnia 19.04.2009 13:34 Ocena: Bardzo dobre
Bardzo dziękuję za poprawienie humorku ! :lol: :D
Bdb.
valdens dnia 19.04.2009 15:03 Ocena: Bardzo dobre
Bardzo lubię robienie czegoś z niczego, więc dam Ci bdb, przymykając oko na przecinki.

Ale muszę powiedzieć, że tu - "który prędzej do Muchowych wspaniałości dostanie nosem, niż czym innym." - zjadałaś wyraz. "Się" oczywiście.

Mniej więcej tak powinny wyglądać opisy tła pod akcje właściwą, by nie były nudne. Opis wioski na sposób - tam kościół, tu dom sołtysa, po prawej stronie ulicy płot, po lewej pompa itd. to katastrofa.
SzalonaJulka dnia 19.04.2009 16:08 Ocena: Świetne!
Cóż za "zboczona" wieś ;) Świetnie mi się czytało. Doprawdy szkoda, że tak krótko.
Miladora dnia 19.04.2009 16:34 Ocena: Świetne!
No, Millcia - wreszcie przeczytałam coś, przy czym nie musiałam ślepić za błędami i literówkami... :D Chwała Ci za to... :D
Zresztą nic mi nie wpadło w oczy, a ubawiłam się setnie.
Kontynuuj taką prozę, bo aż miło oderwać się od rzeczywistości w tym stylu...
świetne i już i to z podziękowaniami za dobrą zabawę... :D
Addio dnia 19.04.2009 19:58 Ocena: Bardzo dobre
Bardzo miłe opowiadanie. Przyjemnie się czyta. Nie dość, że poprawia humor, to jeszcze w pewien sposób relaksuje. Ja także nalegam na kontynuację.
milla dnia 19.04.2009 20:08
jej, dziękuję za tyle pozytywów! Z przecinkami się tutaj poddaje. wiedza na ten temat umyka mi coraz szybciej.
Dziekuję za uwagi, poprawię, co do poprawienia.
Valdens. nie zjadłam. dostanie= dosięgnie.
Przypuszczam ,że fajnie byłoby pociagnąć coś tak popieprzonego i rozbudować w ksiażkę, ale zwyczajnie nie potrafię.
pozdrawiam:)
Poke Kieszonka dnia 19.04.2009 20:13 Ocena: Świetne!
:lol::lol::lol:no tego dziś potrzebowałam śmiechoterapii na zakończenie dnia - dzięki;):lol:
valdens dnia 19.04.2009 20:19 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
dostanie= dosięgnie

:confused:
Asti dnia 19.04.2009 20:21
Cytat:
dostanie= dosięgnie


Tak, istnieje taki zwrot w języku polskim. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że to archaizm.
milla dnia 19.04.2009 20:23
Dobra, moze to gwara krakowska?:) wiecie, z eu nas chodizmy na pole a nie na dwór?:)
valdens dnia 19.04.2009 20:24 Ocena: Bardzo dobre
Zmieniłbym na "dosięgnie", po prostu. Wilk byłby syty i owca cała.
SzalonaJulka dnia 19.04.2009 21:38 Ocena: Świetne!
dla mnie "dostanie" = "dosięgnie" w tym kontekście, brzmi nawet lepiej (ale ja też jestem z Krakowa) :)
Miladora dnia 19.04.2009 22:36 Ocena: Świetne!
Cytat:
dostanie = dosięgnie

Potwierdzam, że istnieje taki zwrot - równoważnik dosięgnięcia i że w kontekście opowiadania, brzmi on (przynajmniej dla mnie) lepiej.
Więc się, Millcia, nie stresuj Valdensem - on się zawsze przyczepia :D
bassooner dnia 20.04.2009 08:48 Ocena: Bardzo dobre
no kurde... napisałem podobny tekst... w sumie nie tak dawno... no może podobny w sensie bara bara wśród piesków... teraz jak go będę chciał tutaj wrzucić to będą porównywali do twojego, a porównanie może wyjść dla mojego niekorzystne - bo twój jest bdb ;-)))
milla dnia 20.04.2009 09:30
Dobrze, niech się Czarny i każdy inny czepia, co by potem obciachu nie było:)
Bas, nie gadaj tyle, tylko wrzucaj:)
PZdr
valdens dnia 20.04.2009 11:35 Ocena: Bardzo dobre
Miladora, a Ty przypadkiem też nie z Krakowa? ;> Cholera, krakowska mafia mnie dopadła! Wiedziałem, że tak to się skończy. :lol:
Szuirad dnia 21.04.2009 20:48 Ocena: Bardzo dobre
Mam nadzieję, że to prawdziwa wieś a nie jakiś przysiółek i jesazcze kilka żywych, a charakternych postaci Lizak może odwiedzić. Jak nie sam to może w końcu z Muchą

A tak w ogóle to jak tam dojechać? :)
milla dnia 22.04.2009 07:53
a chciałbyś/chciałabyś:)
wszędzie są takie miejsca. lizak, mucha i kośnicki to postaci autentyczne. tyle, ze lizaka w realu do wielkiej muchy nie cigąnęło:D
dziękuję za odwiedziny
Jack the Nipper dnia 22.04.2009 10:36 Ocena: Świetne!
Bardzo dobre :) Sielanka i mimo, że nieweiel sie dzieje to tak ładnie napisałaś, jakby cały czas coś sie działo :)

Z cmentarzem dla kur to jest coś na rzeczy - jedna moja daleka ciotka przywiazywala sie w podobny sposób do wszystkich hodowanych przez nia zwierzątek i potrafila godzinami płakać jak jakis kogucik zdechł. U niej drób umierał tylko ze starości, nigdy w celach konsumpcyjnych :D

Taki miły obrazek z dawnych czasów - za przypomnienie mi go - świetne ;)
Szara dnia 23.04.2009 21:17 Ocena: Świetne!
Fajny ten Lizak. Taki nieporadny, głupiutki jak mój Reks, ale tak samo sympatyczny.
Anaris dnia 23.04.2009 21:27 Ocena: Świetne!
Genialne! Napisane lekko, zgrabnie i ciekawie. I nie jest to wymuszony humor.
Świetne! :D
milla dnia 24.04.2009 07:16
pięknie dziękuję za odwiedziny i cieszę się, ze LiZak dostarczył uśmiechu:)
ginger dnia 24.04.2009 11:16 Ocena: Świetne!
O tak! Mnie Lizak też ubawił :yes: Świetnie namalowany obrazek, postacie są bardzo prawdziwe, wszystko to zobaczyłam w wyobraźni. Ode mnie najwyższa ocena ;)
wyrrostek dnia 24.04.2009 21:08 Ocena: Świetne!
Świetnie, wspaniale naszkicowany pejzaż. :) Szkoda, że ten płynący wolno czas tak szybko przeminął. Uwielbiam dwuznaczne obrazy. ;)
Usunięty dnia 25.04.2009 14:52 Ocena: Dobre
Gdyby to było o ludziach, pewnie wywoływałoby emocje. A tak kicha, psia mać.
Napisane nieźle i czyta się łatwo tyle, że bezpłciowo, bo brak mi tu emocji.
milla dnia 25.04.2009 15:06
Zadysto, o ludizacha byłaby kicha, bo oklepane jak trza:)
Dziękuję za komentarze
GdanszczAnka dnia 27.04.2009 13:18 Ocena: Świetne!
Milla dobrze, ze ulitowałaś się nad Lizakiem :)
soczewica dnia 27.04.2009 19:05 Ocena: Świetne!
myślałam, że to suki przykuca, a psy podnoszą nogę...
a opisanie świata z perspektywy psa, to moje marzenie. ale na razie poza zasięgiem - tym bardziej trwam w podziwie :)
waikhru dnia 28.11.2009 13:31 Ocena: Świetne!
Pal licho z tymi marzeniami o medycznej! Przekonałaś mnie - jednak wybieram wieś:) Przypomniała mi się wizyta u dalekiej ciotki daaaawno temu. Tamta wieś też taka była, senna, spokojna, a jednak pełna życia i ciekawych wydarzeń. Za przywołanie tych wspomnień - świetne. Bez dwóch zdań.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
skroplami
14/07/2024 11:07
Jak dzień i noc, różnice :). Chociaż jak one tak Twoja… »
skroplami
14/07/2024 10:00
Stara prawda, wieczna prawda, boska prawda. Zawarłeś kilka… »
al-szamanka
13/07/2024 17:07
Sumiennie przeczytałam tekst od początku do końca i mam… »
al-szamanka
13/07/2024 14:50
Mam pytanie. Czy wyzwolone kobiety, to te z tymi wszystkimi… »
Florian Konrad
13/07/2024 13:58
Dziękuję. Wiersz jest nieromantyczny, bydlak jeden :) »
Janusz Rosek
13/07/2024 12:19
Kazjuno To bardzo ciekawa historia. Czytając takie… »
Kazjuno
13/07/2024 07:42
Bardzo ciekawe, Januszu, 3 opowieści. Przeczytałem jednym… »
Janusz Rosek
12/07/2024 08:57
Kazjuno Bardzo dziękuję za Twój komentarz i słuszne… »
Kazjuno
12/07/2024 08:07
Przeczytałem Januszu z zainteresowaniem. Wewnętrzne rozterki… »
valeria
10/07/2024 13:53
Podoba mi się. Łagodne lato :) »
valeria
10/07/2024 13:51
Dziękuję, opis poprawiony już:) zachęcam :) od soboty jestem… »
Berele
10/07/2024 13:37
Pointa mogłaby okazać się jakaś lżejsza, ale udała się ta… »
Jacek Londyn
10/07/2024 13:08
Valerio, cieszę się, że się wydało, że ktoś z nas (a… »
Berele
10/07/2024 10:59
Nawet fajne neolęgi. Spodobał mi się wiersz ubogi w… »
Berele
10/07/2024 10:37
Dużo ładnych figur w wierszu. Na minus poetyckość eteru i… »
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty