Fabryka aniołów - Izak New Ton
Proza » Inne » Fabryka aniołów
A A A
Izabela Grzebieniak

FABRYKA ANIOŁÓW

- Maryś?
- ...
- Śpisz?
- Nie. Cicho bądź, bo nas usłyszą.
- Kiedy ja nie mogę zasnąć - w głosie Antka zabrzmiała płaczliwa nuta. Marysia przygryzła wargi. Jeśli mały zacznie płakać wstrętna ćma się obudzi, łopotem butów zmierzy korytarz, a potem zostaną już tylko razy. Nie może na to pozwolić. Przecież obiecała mamie, że będzie się opiekować bratem. Kiedy się w końcu zobaczą opowie jej jaka była dzielna. Kiedy tylko się spotkają...
- Nie rycz. Wiesz, że musimy być cicho.
- Kiedy brzuch mnie boli i ręce też.
- Wiem, ale nie płacz. Nie warto. Łzy są takie czyste, że zostawiają ślady. Jeśli rano zobaczą je na twojej twarzy będziemy mieć kłopoty. Chcesz? Opowiem Ci bajkę. Tylko nie płacz proszę.
- Maryś, a możesz mnie przytulić?
- Przecież wiesz, że nie.
- Ale kiedy mi jest tak zimno.
- Zamknij oczy mały i pomyśl sobie, że jesteśmy na wsi. Jest lato i powietrze pachnie chlebem. Siedzimy na kamieniach i łaskocze nas słońce, więc co chwilkę wybuchamy śmiechem. Pomyśl sobie, że brzuch cię z wesołości boli.
- Maryś, tylko na chwilkę.
- Antek, ty mi lepiej powiedz jaką chcesz bajkę? Może tę o wielkim zamku? Albo o czerwonym kapturku.
- Niee.
- To może o śpiącej królewnie?
- Maryś? Ty mnie lepiej opowiedz o fabryce aniołów.
- Antoś. No co ty.
- Opowiedz.
- No dobrze, ale obiecaj, że będziesz cicho.
- Mhm
- Dobrze. Więc ta bajka... jest taka inna. Nie dzieje się ani daleko, ani dawno temu. Jest tu i teraz. Mieszkają w niej dzieci. Nie jest im dobrze. Są głodne i ciężko pracują. Ich prawdziwe łóżeczka stoją samotnie w opuszczonych domach, a koniki nie kiwają się na biegunach. Dzieci wstają rano i bawią się w życie. Dla innych lepią naczynia, przędą nici, małymi dłońmi sypią proszek w zimne naboje. I kiedy się bawią, ciągle czekają...
- Na mamy?
- Nie, przecież nie wszyscy mają mamy.
- Nieprawda! Ja mam mamę i ty też! Pamiętam. Mama jest ciepła i pachnie obiadem, a oczy, oczy ma w kolorze wody, którą widać po deszczu w kałuży. I mama jest taka... taka...
- Cichaj mały! Wiem jaka była mama. Pamiętam. Ale nie wszyscy mają mamy.
- A właśnie, że wszyscy.
- Oj Antek! Dzieciak jesteś. Wiesz? W naszej bajce jest inne czekanie. Takie, jak twój kaszel, co męczy, boli i przeciąga się strasznie. I nigdy, tak naprawdę nie wiesz kiedy się skończy.
- A za czym to czekanie Maryś?
- Za miejscem Antoś, za miejscem w fabryce aniołów.
- Ooo! A jaka ona jest?
- Czarodziejska. I wiesz? Stoi bardzo blisko, tam na południowym placu. Jest mała i brzydka i niby nic w niej niezwykłego, ale kiedy tylko trafiają do niej dzieci, te małe i duże, proste i koślawe fabryka zmienia się i dzieją się cuda. Wiesz? Czasem pan Bóg pisze listę. Wieczorem dostaje ją archanioł, który rano przychodzi zmieniony w starą ćmę. Wszyscy jednak wiedzą, że to przebranie.
- A skąd wiedzą Maryś?
- Bo kiedy czyta nazwiska, w oczach coś mu błyszczy, a na twarzy pojawia się uśmiech. To wszystko trwa tylko sekundę i prawie nikt tego nie widzi. Ale tak jest. Musisz mi uwierzyć! Wierzysz?
- Mhm. I co dalej Maryś?
- Wtedy dzieci chwytają się za ręce i grzecznie idą za nim parami. Idą sobie razem i cieszą się, że trafią do fabryki aniołów. Kiedy mijają dziedziniec, inni patrzą na nie w milczeniu. Oni też wiedzą. Czasem zdarza się, że ktoś zostawia szpadel i podchodzi bliżej. Wtedy ten archanioł kiwa na niego i pozwala mu dołączyć do wybranych, bo chociaż nie ma go na liście, czasem robi się wyjątki.
- Maryś, a czemu przed drzwiami każą im się rozbierać?
- Bo...- dziewczynka zamilkła, poczym chrząknęła cicho - pamiętasz? Opowiadałam ci jak wyglądają prawdziwe anioły. Są pełne miłości i światła, a w skrzydłach chowają uśmiechy. I wiesz? Prawdziwe anioły mają piękne ubrania. Ciepłe i mięciutkie. Po co więc w fabryce te wstrętne pasiaki? Dlatego zostawiają je przed drzwiami. Gdy już wszystkie wejdą do środka archanioł zamyka drzwi i wtedy właśnie dzieją się czary. Przez ściany, na mgle wlatują nagle motyle i łaskoczą maluchy tak długo, aż wyrosną im skrzydła, a wtedy...
- Antek śpisz? - zapytała. Kiedy nie odpowiedział dokończyła szeptem - wtedy właśnie otwierają tylne drzwi i chłopcy z sąsiedniego baraku, tuląc dzieci w ramionach, wrzucają je do dołu.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Izak New Ton · dnia 03.06.2009 12:05 · Czytań: 3517 · Średnia ocena: 4,56 · Komentarzy: 31
Komentarze
bassooner dnia 03.06.2009 12:24 Ocena: Świetne!
hm... sam nie wiem... bo tak. to jest świetne, jest trochę "się" :

"Ich prawdziwe łóżeczka stoją samotnie w opuszczonych domach, a koniki nie kiwają się na biegunach. Dzieci wstają rano i bawią się w życie. Dla innych lepią naczynia, przędą nici, małymi dłońmi sypią proszek w zimne naboje. I kiedy się bawią, ciągle czekają..."

"-Wtedy dzieci chwytają się za ręce i grzecznie idą za nim parami. Idą sobie razem i cieszą się, że trafią do fabryki aniołów. Kiedy mijają dziedziniec inni patrzą na nie w milczeniu. Oni też wiedzą. Czasem zdarza się, że ktoś zostawia szpadel i podchodzi bliżej. Wtedy ten archanioł kiwa na niego i pozwala mu dołączyć do wybranych, bo chociaż nie ma go na liście czasem robi się wyjątki."

ale jeśli napiszesz, że to celowa stylizacja dziecięcego języka to spoko. gorzej jeśli nie jesteś tego świadom... ;-(((
Elwira dnia 03.06.2009 12:42 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
Ty mnie lepiej opowiedz mi o fabryce aniołów.


A nie za dużo tu czegoś?
Ty mi lepiej opowiedz o fabryce aniołów.

Cytat:
Antoś, no co Ty.

A nie ładniej:
"Antoś. No, co ty?
zaimek koniecznie z małej litery, nawet jeśli zdecydujesz się na własną wersję

Cytat:
obiecaj mi, że będziesz cicho


bez "mi"

Cytat:
ani daleko(,) ani dawno temu.


Cytat:
Wiem(,) jaka była mama.


Cytat:
Takie(,) jak twój kaszel


Cytat:
przychodzi(,) zmieniony w starą ćmę


Cytat:
nie ma go na liście(,) czasem


Cytat:
Opowiadałam ci(,) jak wyglądają


Cytat:
Bo po co więc w fabryce

wycięłabym "bo"

Cytat:
wejdą do środka(,) archanioł z


Cytat:
chłopcy z sąsiedniego baraku(,) tuląc dzieci w ramionach(,) wrzucają je do dołu.



Bardzo poruszająca ta bajka i cała sytuacja. Sam dialog, bez zbędnych opisów, a jednak pełen emocji i zrozumiały. Pomyślałabym nad połączeniem krótkich zdań w dłuższe, szczególnie w bajce, wtedy nabierze płynności, bajarskiego, lekkiego charakteru, teraz jest troszkę pourywana.
Anaris dnia 03.06.2009 14:29 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
Jeśli mały zacznie płakać wstrętna

płakać, wstrętna

Cytat:
Zamknij oczy mały

oczy, mały

Cytat:
Albo o czerwonym kapturku.

znak zapytania, nie kropka

Cytat:
Cichaj mały

cichaj, mały

Cytat:
Oj Antek

Oj, Antek

Cytat:
nie wiesz kiedy

nie wiesz, kiedy

Cytat:
A za czym to czekanie Maryś

czekanie, Maryś

Cytat:
Za miejscem Antoś

miejscem, Antoś

Cytat:
proste i koślawe fabryka

koślawe, fabryka

Cytat:
A skąd wiedzą Maryś

wiedzą, Maryś

Cytat:
I co dalej Maryś

dalej, Maryś

Cytat:
Kiedy mijają dziedziniec inni patrzą

dziedziniec, inni

Cytat:
chociaż nie ma go na liście czasem robi

liście, czasem

Cytat:
poczym

po czym

Cytat:
Opowiadałam ci jak wyglądają

ci, jak

Cytat:
Gdy już wszystkie wejdą do środka archanioł zamyka

do środka, archanioł

Cytat:
chłopcy z sąsiedniego baraku tuląc dzieci w ramionach wrzucają

baraku, tuląc

I jeszcze jedna rzecz: Po każdym myślniku spacja


Bardzo mi się podoba! Świetny pomysł, wykonanie może trochę gorsze, ale sama historyjka nieco je przyćmiewa. Piluj przecinków, bo strasznie je gubisz!

Gdyby nie błedy, postawiłabym bez wahania Świetne, a tak niestety tylko Bdb.
Jack the Nipper dnia 03.06.2009 19:09 Ocena: Bardzo dobre
Podoba mi sie ten tekst i nie podoba jednocześnie.

Podoba, bo jest sprawnie napisany, oparty na dialogu, co ładnie przyspiesza akcję i ma interesujący, bardzo ciekawie poprowadzony pomysł na przedstawienie obozowych okropieństw. Dodatkowo przewrotność, nazwanie kata archaniołem.

Nie podoba mi sie tematyka, bo akurat tej zupełnie nie lubię.
TomaszObluda dnia 03.06.2009 19:36 Ocena: Bardzo dobre
mocne...
TomaszObluda dnia 03.06.2009 19:36 Ocena: Bardzo dobre
samo mi się zrobiło podwójnie. nic nie dodaję, poza mocne. więcej nie jestem wstanie powiedzieć.
bassooner dnia 03.06.2009 20:29 Ocena: Świetne!
no właśnie, jak jacek denipe napisał - tematyka. jakoś smutne powiadania, czytane na ekranie, wśród migających ikonek i awatarów nie pasują. ja jak czytam te smutne opowiadania, to kątem oka, po prawej stronie widzę siebie, czyli gołą babę z brodą i dużymi cycami co mnie rozprasza. do wesołych i groteskowych ona/on pasuje ale do czytania smutnych musiałbym zmienić czasowo awatar na jesienną alejkę w parku.

reasumując. tekst dobry ale z drugiej strony... no właśnie z drugiej strony to można by powiedzieć, że banalny. no bo tak:
- cześć stary, co słychać
- a... nic. muszę napisać jakieś smutne opowiadanie na taki portal pisarski. wiesz - musi byś zajesmutne, żeby wszyscy się pospuszczali z zachwytu, och i ach, i w ogóle: jakie to smutne i tragiczne.
- napisz coś... no na przykład o przejechanym dziecku przez samochód, albo o wrzuconym do śmietnika (samokrytyka mojego tekstu pt. śmieć) albo o dzieciach w obozie koncentracyjnym... o!
- no... ale zajefajnie zajesmutne to opowiadanko będzie, wszyscy się pospuszczają jakie to smutne, och i ach, i w ogóle jakie tragiczne... no i o dzieciach... o!
- no dzieci w obozie, i jeszcze żeby umierały... ale zajefajnie zajesmutne... ;-(((

sorki, że spłyciłem ale to tylko taki przykład na banał.
Kangaroosek dnia 03.06.2009 23:46 Ocena: Świetne!
Hey :) Co do wypowiedzi Bassooner'a. "jakoś smutne powiadania, czytane na ekranie, wśród migających ikonek i awatarów nie pasują" - chyba zapomniał jak napisał krótkie opowiadanie o kobiecie rodzącej na wysypisku, a wcześniej prawie zabitej przez konkubina czy ojca czy męża.
Co do samego tekstu. Bardzo mnie poruszył. Przypomniał mi się scenariusz filmu, w którym chyba ojciec tłumaczy synowi, że wojna to taka zabawa w chowanego. Może znasz ten film
Dobrze mi się to czytało i nie patrz na to, że ktoś nie lubi czytać smutów, a sam je pisze. Takie teksty są bardzo poruszające i skłaniające do refleksji nad ludzkością.
Bardzo podoba mi się ten tekst. Oby więcej takich, a banalny to jest avatar Bassooner'a ;)
Pozdrawiam :)
bassooner dnia 04.06.2009 10:57 Ocena: Świetne!
nie kangaroosku, nie zapomniałem, wyżej zresztą napisałem o tym, ale jakoś ci umknęło... ;-)))

co do mojego awataru to oczywiście - taki ma być... ;-)))

co do tekstu to przypominam, że oceniłem na świetne!
Izak New Ton dnia 04.06.2009 11:09
Oki, to teraz tak. Postaram się po koleji odpowiedzieć:)
Bassooner - starałam się wczuć w sposób mówienia dzieci i stąd to się. Gdyby próbować je gubić, wyszły by zupełnie inne zdania. Więc odpada. I byłam świadomA (jestem kobietą:))
Elwira - chylę czoła, przecinki muszę po prostu przerobić raz jeszcze, po prostu już nie pamiętam zasad - pomimo że studiuję Literaturę Artystyczną, tam mamy warsztaty stricte treściowe, a nie techniczne:) Oczywiście poprawiłam i dziękuję za podpowiedzi, te z któymi się zgadzam, bo jest parę, w któych nie dokońca jestem przekonana np
przychodzi zmieniony w starą ćmę
wiem jaka była mama
opowiadałam ci jak wyglądają
nad płynnością pomyślę - obiecuję:)
Teraz Bassooner i uwaga druga!
Tematyka taka o jakiej chciałam napisać. Taka jaka mnie ostatnio boli. Po pierwsze - jeśli wrzucam tekst na ten portal, to dlatego, że chcę posłuchać zdań innych ludzi co o nim myślą i co poprawić i za te uwagi jestem bardzo wdzięczna. Do pisania podchodzę bardzo osobiście i emocjonalnie. Uwagi odnośnie migających ikonek wogóle nie rozumiem! Piszą tekst nie myślę, czy coś obok niego będzie mrugać:)
Odnośnie banalności tematu - nie pisałam pod portal - to raz. Dwa jak będę miała napisać komedię, to może napiszę, wcześniej pewnie wpadając do JTN na korepetycje:), ale to opowiadanie było napisane na warsztaty prozatorskie jako zadanie: Napisz krótkie opowiadanie. Nie narzucano nam tematu ani stylu. Pomyślałam trudno napisać ot tak coś. Opowiadaniami o wojnie i o obozach byłam karmiona na dobranoc przez babcię i jej córkę która ma teraz 85 lat. Widziałam jak płakały wspominając tamte czasy. Nie napisałam o tematyce wojennej i o dzieciach z powodów, o których wspomniałaś. Piszę bo mnie to boli i uważam, że niedługo ludzie o tym zapomną. Ale prawdą jest, że pisząc chciałam narzucić odbiór emocjonalny czytelnikom. Tyl różnica polega na tym, że nie robiłam tego z próżności, a z chęci pokazania mojego sposobu postrzegania.
Po trzecie - Jakiego doła!!!??? Jeśli chodzi o deklinację - w rzeczownikach liczby pojedynczej, rodzaju męskiego niezywotnego, w dopełniaczu stosuje się końcówkę zarówno - u, jak i i -a. Wrzucają do dołu, a mają doła. :) Za nic nie zmienię na doła, bo to nie pasuje:)! i tyle;)
Kangaroosek - bardzo dzięki - filmu nie widziałam, co prędko pewnie się zmieni.
Finalnie - wszystkim dziękuję, uwagi traktuję jako bardzo cenne. Pomagają:) - rany ale się rozpisałam:)Pozdrawiam serdecznie
P.S. JtN - bałam się, że mnie zeżresz na śniadanie, ale zauważyłeś już chyba, że jestem ciężkostrawna:p - thx
Szuirad dnia 04.06.2009 13:46 Ocena: Bardzo dobre
Tekst jaki czyta się z rosnąca uwagą i zanikającym rozbawieniem. Bardzo mi sie podobało. Sam pomysł i temat, ktory galopujący czas przesuwa coraz bardziej na margines a niemiecka propaganda, na czele z "Spieglem" przerabia z czarnego na białe.

A Literatura Artystyczna? Z ciekawości poczytam o tym kierunku
Izak New Ton dnia 04.06.2009 15:32
To już podaję więcej informacji.
Nazwa: Podyplomowe Studium Literatury Artystycznej prz Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie:) - jeden jedyny taki kierunek w Polsce. W ten weekend (06.06.2009) - obchodzimy 15-lecie w Krakowie, więc jak ktoś ma chęci i możliwość zapraszam.
Kierunek idzie trybem zaocznym i kosztuje (niestety) 1700 zł za semestr. Więcej informacji na stronie stowarzyszenia sla założonego przez wykładowców i absolwentów www.stowarzyszeniesla.pl.
Za komentarz dziękuję i serdecznie pozdrawiam:)
Szuirad dnia 04.06.2009 21:57 Ocena: Bardzo dobre
To już teraz wiem dlaczego takie dziwne rzeczy mi wysjkakiwały, gdy zadałem temat w googlach. Niestety Kraków trochę za daleko a i plany daleko posuniete. Ale w linka już się pakuję :)
SzalonaJulka dnia 05.06.2009 01:40 Ocena: Bardzo dobre
Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Skojarzyło mi się z komedią o holokauście "Życie jest piękne", ale tam opowieść pomagała przeżyć, tu właściwie przygotowuje na śmierć.

Nie rozumiem tylko, dlaczego dzieci nie mogą się przytulić?

no i trochę nie gra mi ostatnie zdanie, bo wychodzi na to, że chłopcy równocześnie dzieci tulą i wrzucają...
bassooner dnia 05.06.2009 09:21 Ocena: Świetne!
co do tekstu to jak napisałem wyżej nic nie mam, ubolewam tylko nad czytaniem takich dobrych/smutnych tekstów na ekranie kompa... ot i wszycho.
Izak New Ton dnia 05.06.2009 11:57
nie mogły się przytulić, bo to wiązałoby się z wyjściem z jednego do drugiego łóżka, a w trakcie ciszy nocnej obowiązywał zakaz ( siku też nie możnabyło)
Ostatnie zdanie - to groteska, jeśli masz podnieść zwłoki i przenieść je, to odruchowo przytulasz je do siebie. To miało mieć dwuznaczny przekaz.
basso0ner - myślałam że jestes kobietą:)
bassooner dnia 05.06.2009 16:12 Ocena: Świetne!
basso0ner - myślałam że jestes kobietą

_________________________________________________

a ten awatar to moje zdjęcie z wakacji???

nie nie nie - jestem facetem - zresztą nick na to wskazuje... ;-)))
Abigail dnia 05.06.2009 17:47 Ocena: Świetne!
Najlepszy tekst, który dzisiaj czytałam! Prostota wypowiedzi i sposobu przekazu przyniosły niesamowity efekt. Maksimum dialogu i minimum opisów zadziałało na pozytywny odbiór tej opowieści.
Osobiście nie zasmuciłam się aż tak bardzo, aby później nie móc dojść do siebie. Owszem przychodziły emocje: żal, współczucie, obawa... Nie były one jednak aż tak bardzo krzyczące. Pięknie ujęte uczucia, które zostały podane czytelnikowi w spokojny i stonowany sposób. Efektem tego była chwila nostalgii. Jesteś świetnym przykładem przekazywania emocji bohaterów czytelnikom.
Nie zmieniałabym nic jeżeli chodzi o wypowiadane zdania przez dzieci, są takie jakie powinny być: proste i dziecinne.
Tematyka? Owszem jest taka... dosyć drażliwa, ale pokazana w bardzo delikatny sposób. To mi odpowiada i pomimo, że nie lubię tego rodzaju tematów, tu mi to nie przeszkadzało, ani nie drażniło.
Bardzo fajne zakończenie.
SzalonaJulka dnia 05.06.2009 19:59 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
Ostatnie zdanie - to groteska, jeśli masz podnieść zwłoki i przenieść je, to odruchowo przytulasz je do siebie. To miało mieć dwuznaczny przekaz.

Rozumiem, ale chodziło mi o samo gramatyczne ujęcie:
"chłopcy z sąsiedniego baraku, tuląc dzieci w ramionach, wrzucają je do dołu." - nie można tuląc wrzucać, mnie to nie brzmi, ale być może się mylę
Sonia dnia 08.06.2009 09:47 Ocena: Bardzo dobre
Klimat jest i wciąga. Wszystko tak naprawdę wyjaśnia się na końcu, a co do stylistyki ostatniego zdanka. Trochę mnie skołował. Może niech ostatnie dwa słowa (Wrzucają je do dołu) po kropce (?) Jak chcesz, jednak podobało mi się.
ginger dnia 11.06.2009 12:19 Ocena: Świetne!
Wzruszyłam się. Twoje opowiadanie porusza. Nie przypatrywałam się stylistyce, bo tematyka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Hmm... Tak naprawdę nie mam pojęcia, co Ci napisać, więc zostawiam tylko najwyższą ocenę...
Usunięty dnia 14.06.2010 17:30 Ocena: Świetne!
Niech żyje portalowa archeologia. Dobrze, że tu trafiłam. Świetne.
Wasinka dnia 14.06.2010 18:32
Bardzo mnie Twój tekst poruszył...
Czytałam już wczoraj, ale... nie wiedziałam, co napisać... bo trudno tak znaleźć odpowiednie słowa na rzeczywistość, którą tu zobaczyłam.
Od mojej Babci też słyszałam co nieco... Ale Ona niechętnie opowiadała... i wracała do tamtych chwil... Zatem tekst jest mi dodatkowo bliski.
Pozdrawiam.
stoookrotka dnia 23.06.2010 11:06 Ocena: Świetne!
Jak dla mnie po prostu genialnie.
Cały komentarz.
JaneE dnia 24.06.2010 10:53 Ocena: Świetne!
Wstrząsające.
Właściwe nic innego nie przychodzi mi teraz do głowy.

Długo nie zapomnę.
Izak New Ton dnia 25.06.2010 12:42
O kurczę, aleście się rozpisali:bigeek: . Trochę się zdziwiłam. Bardzo mi miło, że czytacie i bardzo, bardzo dzięki za wszystkie komentarze.
Helena Langowska dnia 25.06.2010 13:05 Ocena: Świetne!
Mną również wstrząsnęło. Dialog poprowadzony tak, że nie mogłam oderwać się od tekstu. Przypomniały mi się sceny z filmu, którego tytułu niestety nie pamiętam.
Tirieel dnia 02.07.2010 21:48 Ocena: Bardzo dobre
Świetne. "Tamte" czasy pokazane jeszcze raz, ale za to z jakiej perspektywy i z jaką... lekkością. Delikatnie, ale dosadnie dociera do czytelnika. Chylę czoło.
Vulpes dnia 03.07.2010 16:36 Ocena: Świetne!
Dla mnie to niesamowite opowiadanie. Mieszkam blisko Auschwitz więc byłem tam wiele razy. Ta bajka wydaje mi się nieco cyniczna, ale opowiadanie świetne.
Dobra Cobra dnia 30.03.2020 17:07 Ocena: Świetne!
Jak ktoś ma jaja - niech to przeczyta. Musowo. Bo to jest opowiadanie, koncept i wykonanie.

Polecam,

DoCo
marzenna dnia 30.03.2020 17:53
Tirieel napisał/a:
z jaką... lekkością.

Vulpes napisał:
mi się nieco cyniczna

Abigail napisała:
Bardzo fajne zakończenie.

Nie wolno komentować komentarzy, wiem. Tylko, że one oddają tragedię.
W opowiadaniu ewidentnie jest dramat, nie ma potrzeby czegokolwiek analizować
i opisywać.
Świat widziany oczami dziecka, śmierć z perspektywy ....nie mogę pisać, nawet nie chcę.
Vulpes napisał:
Mieszkam blisko Auschwitz więc byłem tam wiele razy. Ta bajka wydaje mi się nieco cyniczna, ale opowiadanie świetne.


Tragedia komentarzy wyjaśnia dokładnie brak, całkowity brak myślenia. Co i jak trzeba napisać, żeby przestawić...nie powinnam, wiem.
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
voytek72
05/10/2022 10:49
Moze uzylas 'czcionki sympatycznej' i teraz do… »
TakaJedna
05/10/2022 08:43
Wolnyduchu, dziękuję za komentarz. I za ocenę. Moje wyroby… »
voytek72
05/10/2022 07:58
Moim zdaniem jest wiersz. Niby latwo jest ponarzekac na… »
Berele
05/10/2022 01:24
Co do tego upolitycznieniena, to nie jest to agitacja, nie… »
wolnyduch
05/10/2022 00:11
Niezwykle nietuzinkowe, wydźwięk smutny, ale za pomysłowość… »
TakaJedna
04/10/2022 21:17
Dobry tekst. Prosto napisany, nieprzekombinowany, przemawia… »
pociengiel
04/10/2022 19:07
dzięki »
wolnyduch
04/10/2022 18:49
Ciekawe nawiązanie do przeszłości, które wypełnia peelkę,… »
wolnyduch
04/10/2022 18:43
"wspólnie łączymy każdorazowe szczęścia w akordy… »
wolnyduch
04/10/2022 18:36
Ciekawy wiersz, choć ten lot dość niepokojący. Pozdrawiam… »
wolnyduch
04/10/2022 18:32
Wiersz, z podglądactwem w tle i oceną kogoś, ciekawe czy ta… »
wolnyduch
04/10/2022 17:48
Wiersz z kontekstem politycznym, nie lubię takich wierszy,… »
pociengiel
04/10/2022 14:30
dzieki »
pociengiel
04/10/2022 14:29
dzieki »
Mareczek
04/10/2022 14:12
A mnie też lepiej, że 'uciekł Pekaes na… »
ShoutBox
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 10:38
  • Jasne, bo to miejsce na takie rzeczy. Bez odbioru, o przepraszam: bo.
  • Berele
  • 04/10/2022 10:24
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych msz
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 09:41
  • Takie małe pytanie przy wtorku: co to za moda pisać skrótami? Pytam o "msz". Moim skromnym zdaniem - ani to trudne, ani skomplikowane... Ktoś coś (jak to się mówi)?
  • zawsze
  • 27/09/2022 20:50
  • pozdrawiajki!
  • Ronin
  • 26/09/2022 10:16
  • Przyciśnięcie prawego przycisku myszy nie daje opcji "wklej".
  • wolnyduch
  • 24/09/2022 12:39
  • Dzień dobry - uprzejmie proszę Szanowną Redakcję, o skasowanie mojego ostatniego wiersza, bowiem jest to twór soneto podobny, a miałam dać inny wiersz jesienny, ten dałam pomyłkowo.
  • Zola111
  • 24/09/2022 01:00
  • Głosujcie, bo nie głosujecie: [link]
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:Sirpions
Wspierają nas