Nie ma to jak sex a... - wiewioorka
Proza » Obyczajowe » Nie ma to jak sex a...
A A A
- Szkoda, że musicie jutro wracać - powiedziała Lucyna wyciągając, kieliszki do wina - Myślałam, że spędzicie u mnie jeszcze weekend.
- Nam też jest bardzo przykro, szczególnie Darkowi... - Magda znacząco zawiesiła głos - To coś poważnego?
- Zobaczymy. Na razie łączą nas tylko interesy i seks. Pomożesz mi z sałatką?
- Oczywiście, wiesz, że nikt nie robi lepszej niż moja - zaśmiała się sztucznie - A o której przyjedzie twoja siostrzenica ze swoją wielką letnią miłością? Wiesz w ogóle co to za typ?
- Nie, ale za chwilę się przekonam. Chyba słyszałam nadjeżdżający samochód.
- Samochód? Chyba jakiś rzęch ze złomowiska - prychnęła Magda, wychodząc z Lu na taras.
Z pewnością stan używalności mechanicznego rumaka młodego Romea pozostawiał wiele do życzenia.
- Kurwa, kto postawił taką odjebaną chatę w środku lasu? - ryknął na powitanie, gramoląc się z auta. Jego okrzyk entuzjazmu pozostał bez odzewu.
- Dzień dobry - zapiszczała Gosia - Czy nie spóźniliśmy się Lu?
- Nie, jesteście na czas. Kolacja już prawie gotowa. Możecie zanieść bagaże do pokoju na poddaszu - odparła Lucyna znikając w kuchni.
- Przystojny, nawet bardzo - szepnęła jej Magda, która chodziła za nią krok w krok - Jednak jego maniery pozostawiają wiele do życzenia. W dodatku z 10 lat starszy od Małgosi...
Kolacja, mimo przepysznych potraw, okazała się trudna do przełknięcia dla Lucyny i jej znajomych. Patryk, chłopak Gosi, zachowywał się fatalnie. Klął, bekał, opowiadał świńskie dowcipy i omal nie pobił się z Darkiem. Na koniec schlał się jak świnia i reszta gości musiała zanosić go do łóżka. Małgosia, wpatrzona w niego jak w obraz, zdawała się w ogóle nie dostrzegać problemu.
- Zazdroszczę ci weekendu z nimi - kpiła Magda, gdy razem z Lucyną zmywały naczynia.
- Gosia będzie się nim zajmować nie ja - odparła Lu.

***
Od rana panował nieznośny upał. Gorące, wilgotne powietrze zwiastowało nadciągającą burzę. Lucyna leżała w swojej sypialni z nieznośnym bólem głowy. Goście odjechali przed południem. Jacek z Magdą z widoczną ulgą wracali do miasta. Magda na pożegnanie nie szczędziła złośliwych uwag pod adresem młodych. Darek był smutny. Kilka razy pytał, czy nie chce by został. Odpowiedziała, że doskonale sama sobie poradzi. Patryk z Magdą pojechali gdzieś przed świtem, zostawiając kartkę, by nie czekać na nich z obiadem.
Tabletka przeciwbólowa w końcu zaczęła działać i Lucynie udało się usnąć. Obudził ją głośny męski śpiew na schodach.
" Cholera! - pomyślała -Mieli wrócić wieczorem! Co za prostak, biega po całym domu, jak stado bawołów. Szuka mnie? Nie słyszę Gosi, nie wróciła z nim?"
Lucyna powoli wstała z łóżka, leniwie przeciągając się przed lustrem. Ładnie jej było w tej różowej sukience. Głęboki dekolt i falista spódniczka świetnie podkreślały figurę. Niedawno skończyła 40 lat, a nadal ma figurę dwudziestolatki. Wszyscy podwładni się w niej kochają. Kochają i nienawidzą za jej chory perfekcjonizm i bezwzględność. Wyciska ludzi jak cytryny i pozbywa się ich.
Zeszła na dół. Patryk siedział na tarasie, zawzięcie coś gryzdając w zeszycie.
- Gdzie Gosia? - spytała znudzonym tonem
- Zostawiłem ją u mojej siostry - odburknął, nie odrywając wzroku od swoich bazgrołów - Chcą iść razem na dyskotekę.
- Nie idziesz z nimi?
- Za stary jestem na wygłupy.
- Jak będziesz głodny poszukaj czegoś w lodówce. Nie jestem przyzwyczajona, by kogoś obsługiwać - dodała wyniośle - Idę popracować w ogrodzie.
Lubiła kwiaty, szczególnie róże, którymi wypełniła cały ogród. Przycinanie, pielenie, nawożenie; znakomicie ją relaksowało. Dziś jednak upał był nie do wytrzymania. Po godzinie jej różowa sukienka była mokra od potu. Usiadła na huśtawce, by chwilę odpocząć. Pojawił się Patryk.
- Sorry za wczoraj, zachowałem się jak świnia. Wybaczysz mi ciotuniu? Masz tu coś na otarcie łez - podał jej zeszyt - A teraz idę się przejść.
. Lucyna otworzyła zaplamiony kajet. Na pierwszej stronie był... jej portret. Narysowane czarną kredką popiersie pięknej kobiety w obramowaniu krzaków róż.
"To on to namalował? To tak zawzięcie gryzdał? Jak? Kiedy? Widział mnie tylko wczoraj wieczorem i przelotnie teraz. Gdzie on się tego nauczył? Na budowie?"
-Poczekaj - zatrzymała go przy bramie, jej oczy ciskały błyskawice - W co ty ze mną grasz?
-O co ci chodzi Lu? - uśmiechnął się, bezczelnie patrząc jej w oczy
-Co to za cyrk? Patryk? Jakie jest twoje prawdziwe imię? Mówiłeś, że jesteś murarzem, a nigdy nie pracowałeś fizycznie. Witałeś się wczoraj ze mną, masz niesamowicie delikatne dłonie. Mieszkasz w tej wiosce obok? Wiele wysiłku wkładasz w mówienie z ich charakterystycznym akcentem. Pytałam cię wczoraj o pana Wilczarka, skłamałeś, że to twój sąsiad. Nikt o tym nazwisku nie mieszka w Zapiczce. Kim ty, do diabła, jesteś?
-Sprytna jesteś - parsknął śmiechem - Pewnie całą noc nad tym myślałaś? Gosia ma dziwne upodobania i musiałem trochę poudawać tępaka, by dobrać się do jej ciasnej cipki. Czasem wiejski głupek widzi więcej niż niedoceniony malarz...Na przykład, że twoja przyjaciółka Magda jest śmiertelnie zakochana w twoim facecie, a jej fagas to tylko zasłona dymna, bo Jacek to gej. A pani prezes Lucyna Śieńczyłło ma mały problem z piciem.
- Ja? Z piciem? - Lu poczuła jak oblewa się rumieńcem.
- Schodziłaś w nocy po butelkę whisky, a spałaś sama... Wybacz, ale idę szukać "plenerów" Gorąco dzisiaj prawda?
- Rozmawiałeś o tym z Gosią?
- Nie i nie mam zamiaru. Wszystko pozostanie między nami ciotuniu.

***
W ciągu godziny nieobecności Patryka, Lu zdążyła wypić 3 szklanki dżinu z tonikiem. Stała oparta o balustradę, wpatrzona w krople deszczu , wsłuchana w pomruki zbliżającej się burzy. Mężczyzna w końcu wyłonił się z lasu, niosąc zmoczone kartki papieru.
- Tęskniłaś za mną?
- Napijesz się ze mną?
- Oczywiście - nalał sobie pełną szklankę i wypił jednym haustem.
Po chwili Lu poczuła jego dłonie ściskające jej sutki.
- Kurwa, jakie ty masz dojary - jego gorący szept wbijał się w szyję - Gdybym ścisnął je mocniej trysnęły by miodem i mlekiem. Ty bogata suko, dbasz o swoją wygoloną pizdę tak bardzo jak o mordę. Pewnie często ktoś ci robi spust na twarz, że tak świeżo wyglądasz. Pachniesz brzoskwiniami i różą, pewnie jesteś wymyta do granic szaleństwa. Mógłbym wylizać cię całą, aż do kości.
Zrobiło jej się gorąco. Delikatne dreszcze przebiegły po plecach,
- To na co jeszcze czekasz?
- Kurwa na nic! - jednym gwałtownym ruchem zerwał jej jedwabne majtki - Trzymaj ręce na balustradzie to nie będzie bolało. Nie popsuj tego...
Położył się przy jej szeroko rozstawionych stopach. Powoli lizał jej złote szpilki, przesunął się dalej po łydce i jędrnym udzie aż do cipki (?) Gdy włożył w nią język, ostry jęk przeciął leśną ciszę jej oddech zaczął przyspieszać. Miarowym, pulsującym ruchem nadziewała swoje łono na jego wygłodniałe usta i długi giętki język. Jęczała coraz krócej i głośniej. Patryk oblizał palec i wsunął w nią z drugiej strony. Czuł jak dreszcz rozkoszy przebiegł jej ciało. Nagle wstał i popchnął kochankę na podłogę.
- Musisz go dobrze nawilżyć... - powiedział zmienionym głosem
Włożyła go do ust, całego, bez najmniejszego problemu. Wysysała łakomie i żarłocznie,z niewinną minką małej dziewczynki patrzyła mu przy tym w oczy. Mężczyzna trzymał ją za włosy i dowolnie sterował ruchem głowy.
- Dosyć. Znowu ręce na balustradę i pochyl się trochę.
Wszedł w nią brutalnie, ale nie czuła bólu. Była pijana, niesamowicie podniecona, zupełnie otwarta. Po raz pierwszy ktoś posiadł ją tak do końca, zupełnie zdominował.
-Ale jesteś ciasna - szepnął jedną ręką pieszcząc jej piersi, a drugą zatapiając w pochwie.


***

- I jak ci poszło? - spytała Małgosia, stając wieczorem na progu domu Lucyny.
-Całkiem nieźle, już pozbyłem się zwłok.. - odparł Patryk, wypijając dżin z tonikiem - Warto było poznać twojej świętej pamięci ciotunię.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wiewioorka · dnia 25.07.2009 09:48 · Czytań: 5958 · Średnia ocena: 2,7 · Komentarzy: 38
Komentarze
soczewica dnia 25.07.2009 11:18 Ocena: Bardzo dobre
heh, wczoraj słuchałam w radio opowieści pana szczuki o tym, że kobiety nie lubią wulgarnego języka opowiadającego o seksie. a tu - aż cieknie wulgarnością. i nieźle się czyta, nieźle, choć troszkę pozostaje niedosyt [ale ja mam teraz niedosyt w ogóle...]
gdzieś tam wkradła się kropka na początek akapitu. to tyle z dostrzeżonych i zapamiętanych byków.
:)
zakończenie zaskakuje. tylko przychodzi jakoś za szybko...
Jimmy Jordan dnia 25.07.2009 12:52 Ocena: Dobre
hhahahahahahahahahahahahaha! ale jeszcze widać nieporadność kompozycyjną i w ogóle pisarską, gdzieniegdzie zwłaszcza:

Z pewnością stan używalności mechanicznego rumaka młodego Romea pozostawiał wiele do życzenia, wskazując na jego niski poziom materialny.


Jacek z Magdą z widoczną ulgą wracali do miasta

no, ale czytało się nieźle, hehhe, zdrówko, jimmy
wiewioorka dnia 25.07.2009 12:59
Dobry żart tynfa wart! he he . To nie jest gotowe opowiadanie tylko szkic, zbiór luźno zapisanych myśli. Pisałam to późno w nocy, okroiłam do bólu, nie przeczytałam i nie poprawiałam .Wyszło dość bełkotliwie. Chciałam tylko sprawdzić, czy sam pomysł chwyci. ;)
Jack the Nipper dnia 25.07.2009 19:19 Ocena: Dobre
Cytat:
- Szkoda, że musicie już jechać.


Cytat:
Goście odjechali przed południem. Jacek z Magdą z widoczną ulgą wracali do miasta.


Jak ma się "już" do "nastepnego dnia przed południem"?

Cytat:
już jechać. - powiedziała


zasady interpunkcji przy pisaniu dialogów - do sprawdzenia.

Cytat:
Włożyła go do ust, całego,


Cipka się łatwo pisało, a kutas już nie?

I parę powtórzeń, zagubionych kropek oraz dziwnych konstrukcji zdań (Jimmy juz wspomniał o tym).
Szkic dobry, teraz spokojnie dopracuj, ładne przejście z erotycznej sceny do morderstwa ;)
Elwira dnia 25.07.2009 20:25 Ocena: Dobre
Niedopracowane. Brak jakiegoś wprowadzenie w sytuację, płynności akcji, niektóre zdania brzmią komicznie. sporo powtórek, klika literówek i jakieś dziwne zawirowania z interpunkcją. Moje teksty wyglądają podobnie, zaraz po napisaniu, ale zanim je komuś pokażę, jeszcze z pięć razy zmieniam...

Co do samej treści, dobra. sielankowy początek i rozkładające na łopatki zakończenie. Dopracuj, a będzie świetny tekst. Pozdrawiam.
Miladora dnia 26.07.2009 16:29
Wreszcie dopadłam Wiewioorkę... :D
No to teraz ja Cię ugryzę... ;) Rozbierać nie będę, niepotrzebne mi futro, jest za ciepło zresztą... ;)
Nieźle, naprawdę nieźle. Sporo błędów, takich "chybcikowych", ale pomysł wart grzechu. Dopracuj.
Aha - jeżeli masz ochotę na "rozbieraną" randkę (Boże, co ja gadam), to daj znać pod komentarzem - wypunktuję Ci co się tylko da i będziesz miała cacy robótkę domową. :D
Co Ty na to?
buziak :D
Pomysł bdb, wykonanie db = 4,5, hihi...
Możesz negocjować... ;) Poczekam z dodaniem oceny... B)
wiewioorka dnia 26.07.2009 22:42
A cholera, proszę mi pokazać te wszystkie błędy, bo nie chce mi się tego czytać. ;) Może kiedyś poprawię i wyjdzie z tego coś normalnego.:bigrazz:
Usunięty dnia 26.07.2009 23:09 Ocena: Słabe
Nie podobało mi się. Fragmentaryczne, niejasne, fabuła w strzępach. Zupełnie mnie nie porwało. A zakończenie wyskoczyło sobie ot tak, "z d...y" i może dlatego z jakiegoś powodu zamiast wcisnąć mnie w fotel, utwierdziło w przekonaniu że czytam słaby tekst.

Co do sceny erotycznej - poziom artyzmu niskobudżetowych filmów porno sprzedawanych w kioskach w kompletach po trzy sztuki. Już chyba wolę nawet nastolatki z hentaiców gwałcone przez tentakle...:rol:
Miladora dnia 26.07.2009 23:26
A cholera, myślałam, że mnie to ominie, ale nie wzięłam pod uwagę lenistwa Wiewioory... :D
A co, jeżeli nie poprawi z tego lenistwa? :O
Cała praca na marne... :(
No, dobrze - wrócę z sekatorem, niedługo, teraz idę zebrać siły psychiczne na taką wiwisekcję... kurde, wiewiórek jeszcze nie patroszyłam... :lol:
No to wrócę na pewno... :D
wiewioorka dnia 26.07.2009 23:29
Co do sceny erotycznej - poziom artyzmu niskobudżetowych filmów porno sprzedawanych w kioskach w kompletach po trzy sztuki

I właśnie taki poziom chciałam osiągnąć!!! Ja też lubię te bajki co ty, szczególnie te potwory z mackami mnie podniecają :bigrazz:
Usunięty dnia 27.07.2009 00:35 Ocena: Dobre
Myśli mi trudno pozbierać bo mój mózg został zrozszarpany przez tekst .
Końcem się rozczarowałem, bo myślałem, że będzie naprawdę ostry. A tu takie ero-popłuczynki. Daj czadu i fantazji trochę !

Jakoś by to można było posklejać do kupy,
aby na końcu nie było do ...

DOBRE
julass dnia 27.07.2009 02:21
warto by dopracować postacie drugoplanowe bo w zasadzie nie bardzo wiadomo kto jest z kim i po co... Darke jest pokazany bardzo szczątkowo o Jacku w zasadzie nie wimy nic, a jaka jest zależność znajomości Magdy z Lucyną? moze to nie jest ważne ale ja jako czytelnik bym chciał wiedzieć...
po 2. to w akapicie pod gwiazdkami chyba zgubiła się Gosi za to są dwie Magdy:)
po.3 to zakończenie wygląda jakby on ją seksem zabił... dziwnie
oceny brak bo to szkic...
bury_wilk dnia 27.07.2009 11:32 Ocena: Dobre
Szkic, szkicem, ale wiewiórek strasznie to poszarpał. Pewnie ponadgryzał...
Szczególnie początek jest poszarpany, ale generalnie podpisuję się pod teorią, że po dopracowaniu, powinno to wyjść całkiem nieźle.
Co do samej sceny wiadomej, to mam wrażenie, że autorka się ni mogła zdecydować, jak to ma wyglądać, bo niby jest ostrzej, niż w klasycznym erotyku, ale też wychodzi nie mało pruderyjności i konwenansów.
W sumie, podobało mi się, ale wolałbym ujrzeć to w wersji dopieszczonej.
ginger dnia 27.07.2009 12:57
Cytat:
Patryk z Magdą pojechali gdzieś przed świtem, zostawiając kartkę, by nie czekać na nich z obiadem.

A nie z Gosią...?

Na razie średnio - jest niedopracowane, i widać to niemal w każdym zdaniu. Jak już zrobisz porządek - wrócę ;)
wiewioorka dnia 27.07.2009 15:40
Ok, ok kiedyś to wszystko poprawię i wyjdzie majstersztyk ;) Co do sceny erotycznej:
- Tak się zmęczyłam przeskakiwaniem całej historii by dotrzeć do niej, że zabrakło mi na koniec pomysłów.
- Łatwiej coś zrobić niż przekonująco opisać
- Muszę poszukać odpowiednio wyuzdanego i lubieżnego słownictwa, by przekroczyć konwenanse.
Usunięty dnia 27.07.2009 15:47 Ocena: Dobre
Moze nie jestem wzorcem literatury erotyczne, ale przeczytaj cos mojego:
Sucz nie baba
lub
Abecadlo namietnosci, wersja HardPorn dla odwaznych.
Moze wytrzymasz do konca ;-> i jakes pomysly i wena ciebie natchna po przeczaniu obu tekstow.
wiewioorka dnia 27.07.2009 15:50
Nie wiem czy zauważyłeś ale już czytałam ;)
wiewioorka dnia 27.07.2009 15:56
i to dawno
Usunięty dnia 27.07.2009 21:18 Ocena: Dobre
Fakt... dopiero teraz dojrzałem ten złośliwy komentarz :lol:
wiewioorka dnia 27.07.2009 22:58
Jak już to ironiczny, nigdy nie jestem złośliwa ;)
bassooner dnia 27.07.2009 23:13 Ocena: Dobre
opisujesz seks do momentu wejścia... a co dalej? gdzie się spuścił, gdzie jeszcze wchodził, czy znowu ją lizał? podnieciłaś czytelnika, pokokietowałaś i uciekłaś! niedobra wiewióra! niedobra! tak się nie robi! kto teraz to skończy???
bassooner dnia 27.07.2009 23:15 Ocena: Dobre
aha... to podszywanie się pod prostaka trochę naiwne.
wiewioorka dnia 28.07.2009 17:48
A gdzie miał jeszcze wejść? ;) A no rzeczywiście, w p. nie był ;)
bassooner dnia 28.07.2009 18:28 Ocena: Dobre
jak to w p. nie był??? chyba był ale nie p.
wiewioorka dnia 28.07.2009 18:34
Niech spojrzę....Nie był, tylko rękę włożył ;)
bassooner dnia 28.07.2009 19:09 Ocena: Dobre
no to w sumie był ale tylko w przedpokoju...
wiewioorka dnia 28.07.2009 22:10
Był z drugiej strony ;) , a jak się wtedy włoży rękę do p. to się czuję przez tą cienką ścianę jak się porusza ch. ;) No i cały romantyzm tej scenki teraz popsułam :rip:
bury_wilk dnia 28.07.2009 22:35 Ocena: Dobre
Boszsz... cóż za gruboskórny futrzak :D
wiewioorka dnia 29.07.2009 09:12
he he he he no coooo.... Musiałam wytłumaczyć moją koncepcję artystyczną ;)
wiewioorka dnia 29.07.2009 09:12
he he he he no coooo.... Musiałam wytłumaczyć moją koncepcję artystyczną ;)
Bardzki dnia 13.08.2009 10:40 Ocena: Przeciętne
Powiedzmy sobie, że trochę przysnołem. Sorry.Obudził mnie fragment "by dobrać się do jej ciasnej cipki", ale troche za pózno. Niestety nie mogłem już trafić do miejsca w którym skończyłem czytać. Tekst jest tak zbity , jak zakalec. Musiałem więc użyć funkcji "znajdz" i wyrazu "cipki" , aby znależć to miejsce. W końcu jednak się udało. Pewnie bym znowu usnał, gdyby nie sex. O tak, zgadzam sie z tytułem nie ma to jak sex. Zwłąszcza na urozmajcenie słabego tekstu. Sex jest ja wóda pozwala zapomnieć o tym co nas przed chwilą spotkało. Nie lubię sie trzepiać szczegów, lecz szeroko rostawione, seksowne stopy to miał Sir Charlie Chaplin. Jack czy trzy gwiazki wstawione celem rozdzielenia tekstu uważasz za łagodne przejście? Daję przecietne bo nie jestem taki niedobry jakt ktoś, kto dał słaby.
wiewioorka dnia 26.08.2009 15:20
trzepiać? Przy trzepaniu nie pisze się komentarzy. ;) Poza tym w tej pozycji nogi muszą być szeroko rozstawione, chyba że ty wiesz lepiej.he he he
ox dnia 28.03.2010 19:36 Ocena: Przeciętne
"-Ale jesteś ciasna - szepnął jedną ręką pieszcząc jej piersi, a drugą zatapiając w pochwie.". Tak myślałem, czterdziestoletnia kobieta może być ciasna tylko w przypadku, kiedy do jej pochwy wkłada się rękę. Za długi wstęp, w ogóle trzeba było darować sobie te zabójstwo, albo jakoś logicznie do niego dojść.
wiewioorka dnia 30.03.2010 19:43
Nie, zależy gdzie się wkłada, czytaj uważniej.:lol:
soczewica dnia 01.04.2010 11:17 Ocena: Bardzo dobre
A mnie rozśmieszyło, jak włożyła go do ust, całego, bez problemu. Wyposażony to on nie był...

:)

I tak Cię kocham, wiewióro!
wiewioorka dnia 21.04.2010 21:31
Przeczytałam ten tekst po pół roku... co za bełkot...ale bądź co bądź zabawne;)
wiewioorka dnia 21.04.2010 21:32
Soczewko, ja Ciebie też! To kiedy się umówimy?:bigrazz:
mareman dnia 04.06.2012 03:07
Dzięki za recenzję OH. Twój tekst ma dobry jędrny język. Ci co brużdżą niech wleją tyle życia w swoje co TY. Początek nie wciąga...
Zawalcz z tym!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Tomek i Agatka
26/01/2023 23:29
Czasami wylewa się ze mnie morze, a wtedy fala wyrzuca… »
Tomek i Agatka
26/01/2023 23:16
Z całego serca dziękuję Wolnyduszku za czytanie i ślad.… »
Florian Konrad
26/01/2023 17:43
Dziękuję serdeczniasto! »
Florian Konrad
26/01/2023 17:43
Oj, metal jest tym, co kocham »
Yaro
26/01/2023 10:50
Dziękuję za komentarz bardzo budujący , błąd prawiłem.… »
Woland
26/01/2023 08:20
Dziękuję :) I również dziękuję, chociaż mniej od… »
wolnyduch
26/01/2023 00:18
Pięknie wyrażona tęsknota za "Odyseuszem" , podoba… »
wolnyduch
26/01/2023 00:12
Jak dla mnie to taki bardzo wysublimowany, niezwykle… »
wolnyduch
26/01/2023 00:09
Bardzo lubię prostotę, a jednocześnie pięknie wyrażającą… »
wolnyduch
26/01/2023 00:04
Urokliwy wiersz o przyrodzie, mnie się o bardzo podoba,… »
wolnyduch
25/01/2023 23:54
Nie przepadam za wyliczankami, dlatego wiersz nie bardzo mi… »
wolnyduch
25/01/2023 23:36
Tak, masz rację, Ołowiany Żołnierzyku, że to proza poetycka,… »
wolnyduch
25/01/2023 23:31
Tak, dobrze się czyta, teoretycznie o zwykłej jeździe… »
Olowiany Zolnierzyk
25/01/2023 23:11
Dobre. Choć za krótka ta miniatura.. Stylistyka szwankuje.… »
wolnyduch
25/01/2023 23:05
Zastanawia mnie ten brak odbicia w lustrze?... A co do… »
ShoutBox
  • akacjowa agnes
  • 25/01/2023 22:34
  • Droga Redakcjo. Przez przypadek dodałam dwa razy ten sam tekst. Nie wątpię, że wiecie, co zrobić z tym faktem ;)
  • Dark
  • 22/01/2023 14:36
  • Rada dla tworzących horror lub jakąkolwiek grozę - nie tutaj. Szukajcie grup na fb, wysyłajcie prawdziwym autorom swoje teksty na priv, udzielajcie się w postach.
  • Dark
  • 22/01/2023 14:35
  • Usunąłem teksty i się żegnam. Odezwała się do mnie Anna Dzięgielewska, która ma kontaktować się z Wojciechem Gunią. W przyszłym roku redakcja Planeta czytelnika ma ogłosić mnie swoim autorem, promować
  • Berele
  • 14/01/2023 01:47
  • Bo ja się wycofałem ;)
  • Arkady
  • 12/01/2023 20:30
  • Jakoś tu cicho się zrobiło ... i pusto...
  • wolnyduch
  • 06/01/2023 21:02
  • Dołączam do życzeń,
  • Gramofon
  • 05/01/2023 20:11
  • Dark, o jakim tekście mówisz?
  • Dark
  • 05/01/2023 07:41
  • Zgadzam się.
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas