Aktor - Bardzki
Proza » Miniatura » Aktor
A A A
Nagle poczuł przejmujący ból w okolicach schorowanego serca. Świat zawirował mu w oczach. Z bezwładnej ręki wypadła trupia czaszka i potoczyła się tuż pod jego nogi. Z grymasem bólu na twarzy, aktor osunął się na kolana. Jego usta z trudem łapały powietrze. Przez moment jeszcze próbował wstać, lecz w końcu upadł bezwładnie na scenę.
Przed jego oczami leżała czaszka - rekwizyt, przyglądająca mu się pustką swoich oczodołów. Poczuł ogromny lęk. Chciał szybko odwrócić głowę, lecz już nie mógł się poruszyć. Jego ciało odmówiło posłuszeństwa. Leżał teraz, jak martwy, nie mając na nic wpływu. Mógł tylko czekać.
Jeszcze przed chwilą jego usta wypełniały słowa monologu. Teraz wydobywał się z nich tylko świst wydychanego z trudem powietrza. Spojrzał na widownię. Jak przez mgłę widział, że ludzie, nie wiedząc zapewne co się stało, powoli wstają z foteli. Nie był wstanie już tego dojrzeć, lecz oczyma konającej wyobraźni, zobaczył malujące się na ich twarzach przerażenie.
Nagle i niespodziewanie nastąpiła zmiana. Przez moment jego umysł stał się jasny jak nigdy dotąd. Widocznie organizm zmobilizował ostatnie siły, chcąc utrzymać go przy życiu. Poczuł potrzebę przekazania czegoś ważnego. Przecież nawet teraz był aktorem. Czy mógł nie wykorzystać tak wielkiego poruszenia, jakie zapanowało na widowni?
Próbował coś wykrzyczeć, lecz z jego ust nie padły już żadne słowa. Usta, pierwszy raz w życiu, odmówiły mu posłuszeństwa. Po raz pierwszy jego myśli nie dotarły do adresata. Zanim na zawsze stracił świadomość, przez jego konający umysł przebiegły słowa: być... idioci... być !!!
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Bardzki · dnia 25.08.2009 09:14 · Czytań: 1189 · Średnia ocena: 3,06 · Komentarzy: 30
Komentarze
sirmicho dnia 25.08.2009 09:42 Ocena: Przeciętne
Hmmm. Tekst króciutki, czyta się go gładko. Przesłanie bardzo dobre, ale jakoś nie porwało mnie to. Dla mnie za krótko.

Cytat:
Chciał szybko odwrócić głowę, lecz nie mógł się już poruszyć

Usunąłbym "już".

Cytat:
Jeszcze przed chwilą jego usta wypełniały słowa monologu. Teraz wydobywał się z nich tylko świst wydychanego z trudem powietrza. Jego oczy spojrzały na widownię.

Powtórzenie.

Cytat:
Usta, pierwszy raz w życiu, odmówiły mu posłuszeństwa. Po raz pierwszy jego myśli nie dotarły do adresata.

Powtórzenie.
Almari dnia 25.08.2009 09:50 Ocena: Dobre
Buenos dias

Cytat:
wypadła trupia czaszka i potoczyła się tuż pod jego nogi. Z grymasem bólu na twarzy, aktor osunął się na kolana.


~ 2x się

Cytat:
nie wiedząc zapewne co się stało, powoli podnoszą się z foteli.


~ Znów 2x się

Cytat:
się jasny jak nigdy dotąd. Widocznie organizm ostatkiem sił zmobilizował się,


~ 2x się

Troszkę sięjozy, ale podoba mi się klimat jaki stworzyłeś. Sirmicho ma rację, to trochę za krótko. Ten fragment idealnie współgrałby z większą całością. Pozdrawiam.
Bardzki dnia 25.08.2009 10:25
Dzięki z komentarze sirmicho Zmieniłem "Jego oczy spojrzały” na „Spojrzał na widownię". Wyraz "już" przestawiłem lepiej się czyta lecz wyraz ten ma w tym zdaniu swoje znaczenie. Masz racje,że niepotrzebnie powtórzyłem "jego oczy" i "jego usta" po za tym przez to oczy były nieco rybie. Natomiast powtórzenie "pierwszy raz i po raz pierwszy" razem z powtórzeniem "Jego usta - usta" zastosowałem celowo dla wzmocnienia wyrazu ostatniej części.
JaneE dnia 25.08.2009 10:34 Ocena: Dobre
Pomysł bardzo dobry. Koniec zmusza do przemyśleń.
Podobało mi się i wcale nie uważam że powinno być dłuższe.
Bardzki dnia 25.08.2009 10:46
Almarii według twoich wskazówek zmieniłem "podnoszą się" na "wstają" Zamienił bym wyraz „osunął” się na „padł” ,ale zaraz ktoś zarzuci ,że koliduje to z "upadł". Zmieniłem „zmobilizował się” na „zmobilizował”. Dzięki i pozdrawiam
Rafał
Bardzki dnia 25.08.2009 11:00
Dzięki JaneE z komentarz. Gdy pisałem ten tekst liczyłem się z zarzutami, że jest za krótki. No cóż śmierć bywa krótka i może nas zaskoczyć w każdej sytuacji zmieniając diametralnie nasze poglądy,a co dopiero rozterki. Oczywiści pod warunkiem, że los da nam choć chwilę na zastanowienie. Dlatego też zbyt rozbudowana forma była by tu nie na miejscu.
Miladora dnia 25.08.2009 11:23 Ocena: Dobre
Witaj, Bardzki... ;)
Weszłam więc już po poprawkach, a jednak...
- Jego usta z trudem łapały powietrze. - sugeruję "Ustami z trudem łapał powietrze"
- lecz oczyma konającej - może "gasnącej"?
- Usta, pierwszy raz w życiu, odmówiły mu posłuszeństwa. Po raz pierwszy jego myśli nie dotarły do adresata. - sugeruję przerobić jednak te ostatnie zdania, żeby nie było powtórzeń "usta" i "pierwszy raz"
- być !!! - usuń spację przed wykrzyknikami
Całkiem dobre studium śmierci na scenie - i to w Hamlecie właśnie... z czaszką Yoricka jako rekwizytem...
Też nie uważam, by musiało być dłuższe... Masz rację, śmierć, zwłaszcza w przypadku ataku serca jest szybka i wszystko może trwać tak krótko, jak to opowiadanie...
dobry z pozdrowieniami ;)
Bardzki dnia 25.08.2009 11:50
„Jego usta”, j”ego oczy”, „oczyma” zamiast po prostu spojrzał itp tego typu zwroty stosowałem specjalnie, chcąc niejako uchwycić oderwanie się umysłu od rzeczywistości jaki towarzyszy tak dramatycznym chwili. Gdzieś coś poprawiłem i trochę tego żałuję. Według mnie może być tak jak zasugerowałaś i użyć wyrazu „gasnącej” lecz ja nie boję się "mocnego wyrazu". Powtórzenie „usta” i „pierwszy raz” zastosowałem celowo, aby wzmocnić siłę wyrazu. To krótki tekst i w związku z tym ma swoje ograniczenia. Dlatego zastosowałem ten środek, który zwykle byłby nie na miejscu. Spację przed wykrzyknikami spieszę usunąć.

Miladora, dziękuję Tobie za komentarz i uwagi.

Rafał:)
gabi dnia 25.08.2009 11:50 Ocena: Bardzo dobre
Przyciągnał mnie tytuł, gdyż niedawno "popełniłam" wiersz o podobnej tematyce:(
Przypomnieli mi się w czasie czytania tego opowiadania wielcy aktorzy- Z.Zapasiewicz i T.Łomnicki, który zmarł na scenie...Podoba mi się klimat tego utworu...:(
Serdeczności:):)
Elwira dnia 25.08.2009 12:03 Ocena: Dobre
Cytat:
twarzy, aktor osunął się


aktor bym usunęła, zbędne dopowiedzenie, od począrku piszesz o tej samej osobie
Cytat:
przyglądająca mu się pustką swoich oczodołów.


swoich zbędne, wiadomi, że nie czyichś

Cytat:
Nie był wstanie już


on wstanie (z krzesła)
nie był w stanie
Chyba poprawna jest druga wersja zapisu

Cytat:
z jego ust nie padły już żadne słowa. Usta, pierwszy raz w życiu, odmówiły mu posłuszeństwa. Po raz pierwszy jego


a nie ładniej:

z jego ust nie padły już żadne słowa. Wargi, pierwszy raz w życiu, odmówiły mu posłuszeństwa, a myśli nie dotarły do adresata...

Mogło być świetne, a jest za płytkie. Weszłabym w psychikę, spróbowała spisać myśli, uczucia, wiem, że to trudne, ale rolą Autora jest wejść w postać. Sięgnąłeś po ważny i często opisany motyw, należałoby go jakoś ładniej ubrać, ubarwić, pokazać z innej strony. To brzmi jak relacja.
Plus za tematykę i odwagę. Pozdrawiam.
ginger dnia 25.08.2009 12:36 Ocena: Dobre
Troszkę zbyt sucho - skoro opowiadasz z perspektywy Aktora, powinieneś bardziej wejść w psychikę, pokazać mi, co ten człowiek czuje w danej chwili. Zabrakło mi tego. Choć całość napisana sprawnie, czyta się bezboleśnie. Dobry.
katarzyna_p dnia 25.08.2009 13:22 Ocena: Bardzo dobre
Ginger, bo to miniatura. Kogo obchodzi jego psychika? Gościu umiera i zaraz zesra się w gacie, bo mu puszczą zwieracze, otóż to.

Dla mnie bardzo ładnie, miło, świetne zakończenie, ja tu psychiki nie potrzebowałam, bo nie o Aktora tu chodziło tylko o być albo nie być xD

Ale każdy oczekuje, czego chce... :D gusta są różne. Dla mnie b. dobry.
voice dnia 25.08.2009 13:29 Ocena: Bardzo dobre
Mi się bardzo podoba :) No to tyle się napisałam :D

Pozdrawiam bdb.
Usunięty dnia 25.08.2009 14:11 Ocena: Bardzo dobre

Punktów dam Ci BD,
Bardzki dnia 25.08.2009 14:16
Droga ginger i Elwiro uważacie,że za mało wczułem się w psychikę i odczucia mojego bohatera. Mam propozycję weźcie do reki zegarek i sprawdźcie ile czasu zajmie wam ponowne przeczytanie tego tekstu. W ten sposób chciałbym wam uświadomić ile czasu miał aktor na odczucia. Zauważcie ponadto ,że część tego czasu zużył na refleksję tak ,że zabrakło mu już (czasu) na jej przekazanie. Gra tu się toczy w czasie rzeczywistym, że użyję analogi do gier komputerowych. Owszem mógłbym zatrzymać akcję. AKJCJA STOP i pół strony maszynopisu,aby ukazać jego wewnętrzne przeżycia, a potem AKCJA START i pozwolić mu spokojnie umrzeć. Trochę może to przerysowałem,ale taki zabieg zatrzymał by dynamikę utworu, który miał być z natury szybki, jak szybka bywa śmierć. Trwać trochę dłużej niż cięcie mieczem. Jego podstawowym (aktora)imperatywem było przekazanie widzom nagle objawionej prawdy, że w obliczu prawdziwej śmierci, nie teatralnej, niektóre dywagację tracą rację bytu bo są po prostu płytkie żeby nie powiedzieć śmieszne. Ten tekst jest trochę obrazoburczy i polemizuję ze znanym wielkim dziełem i tylko w takiej skromnej formie nie jest to po prostu śmieszne. Trochę na zasadzie myszy i słonia

Pozdrowienia dla obu pań

Rafał

P.S. Nad stylistyką obiecuję się schylić.
Bardzki dnia 25.08.2009 14:35
Franki dzękuję Tobie za komentarz i wysoką ocenę, którą mi dałaś mimo zastrzeżeń do tekstu. Niech usprawiedliwieniem moim będzie post jaki umieściłem pod twoim. Co prawda jest on odpowiedzią dla ginger i Elwiry, ale nic nie szkodzi był był on odpowiedzią na twoje obiekcje. Masz całkowitę rację żę gra na scenie i życie jest piękniejsze od śmierci. Niestety akurat moja twórczość ostatnio poszła torem rozważań o śmierci. Świadczyć o tym może mo następny tekst, który czeka już w koleice. Śmierć nie jest dla mnie błyskątką, która chciałem tu zrobić wrażenie, lecz prawdą z którą każdy kto pisze prędzej czy pózniej musi się zmierzyć. Obiecuję w moich utworach więcej słońca.B)
Usunięty dnia 25.08.2009 16:00
A ile czasu, miał autor tego tekstu na jego napisanie? Myślę, że na stworzenie tej chałtury, niewiele.

Może się mylę...
SzalonaJulka dnia 25.08.2009 17:16 Ocena: Przeciętne
Temat mocno wyeksploatowany, choć jak to bywa - nie bez przyczyny. Niestety nie wniosłeś tu nic nowego - ot tekścik - ćwiczenie. I jako taka "etiuda" poprawny.

(Swoją drogą warto by w temacie podłubać - nie tylko osadzając zdarzenie w teatrze, ale i biorąc pod uwagę specyfikę aktorstwa - jak to jest ze śmiercią na scenie? - skoro można grać z gorączką, połamanymi żebrami itp. nie czując bólu, co czuje się w momencie śmierci? kiedy przychodzi moment w którym nie da się dalej grać?)
Bardzki dnia 25.08.2009 18:17
Rzeczywiście żołnierzyku na napisanie tego tekstu nie potrzebowałem lat świetlnych. SzalonaJulko masz rację ,że jest to etiuda, ale właśnie ta forma daje możliwość, którą nie daje większa forma. Ostatnio popełniłem tekst, który trochę może spełnić twoje oczekiwania. Piszę "trochę" bo chodzi tu o specyficzny rodzaj aktorstwa. No i mój bohater jednak przeżywa. Na razie tekst tkwi w kolejce i czeka na łaskę adminów.

Dziękuję za wasze komentarze. Pozdrawiam.
Elwira dnia 25.08.2009 19:39 Ocena: Dobre
Bardzki, wiem, że to miniatura, ale dwa zdanie więcej nie zmieniłyby tego faktu i za bardzo nie przedłużyły samego umierania, przypominam, że czasem trwa ono kilka godzin albo nawet dni. Poza tym, przed wejściem Aktora na scenę też coś było, jeden akapit więcej ubogaciłby psychikę postaci, a po śmierci? Pozostaje widownia, jej wspomnienia o Aktorze...

I proszę Cię, nie mniej nas za telbitów, od początku wiadomo o jaką sztukę chodzi i właśnie w porównaniu z jej wielowarstwowością i wielością interpretacji tekst wypada blado. A tak się składa, że w tematyce Hamleta sporo grzebałam, bo pisałam o jego interpretacjach pracę magisterską, a później monografię, wydaną zresztą drukiem.

Wolałbyś, żebym napisała: "Pięknie, wspaniały tekst, świetnie oddaje istotę problemu, bardzo dużo wnosi."? Jeśli tak wyedytuję poprzedni komentarz.
Bardzki dnia 25.08.2009 21:01
Przepraszam Elwiro, ale na ataki nie odpowiadam.
Jack the Nipper dnia 25.08.2009 21:37 Ocena: Dobre
Cytat:
jego ust nie padły już żadne słowa. Usta, pierwszy raz w życiu, odmówiły mu posłuszeństwa. Po raz pierwszy jego myśli nie dotarły do adresata. Zanim na zawsze stracił świadomość, przez jego


jego - mu - jego - jego = zaimkoza

Ogólnie to za dużo zaimków jak na tak krótki tekst.
Dobrze, że oszczędziłeś nam szczegółowego opisu konania. Jest przyzwoicie, moze za delikatnie zagrałeś na emocjach, przez co nie ma kopniaka miedzy oczy, ale i tak niexle.
Zola111 dnia 25.08.2009 22:38 Ocena: Dobre
Mam nadzieję, że chciałeś odpowiedzieć: "Nad stylem się pochylę"! Pojęcia:"styl" i "stylistyka" dotyczą innych znaczeń! Sprawdź to:) Są ponadto w tej etiudce błędy interpunkcyjne. Aleee...pomysł jest świetny, niekoniecznie powinno być to dłuższe! Po korekcie interpunkcji i ortografii ( bo styl jest dobry), wyczyszczeniu z zaimków- całkiem nieźle. Pozdrawiam. "Być"! Jasne, że "być", Rafale.
Usunięty dnia 25.08.2009 22:57 Ocena: Dobre
Krótko, ale ciekawie.
Elwira dnia 26.08.2009 08:42 Ocena: Dobre
Naprawdę uważasz, że to był atak z mojej strony? Lunar, gdyby był, mógłby Cię skutecznie wyprowadzić z błędu. Mój komentarz nie miał nic wspólnego z atakiem, wybacz, jeśli tak zabrzmiał, nie mam czasu bawić się w słodzenie i zdrobnienia.
Bardzki dnia 26.08.2009 12:32
Dzięki Jack. Rzeczywiście moja zaimkoza to choroba z którą walczę jak narazie z marnym skutkiem. Zola, zabieram się za szukanie błędów. Zadysto - krótko, ale dzięki.

Pozdrawiam
Rafał;)
Osa dnia 26.08.2009 15:53 Ocena: Przeciętne
Początek skojarzył mi się z pewną sceną, śmierci teatralnej, kilka razy powtarzanej w "Kobiecie w kapeluszu"...
Dla mnie zbyt mało emocji i oklepany temat.
Bardzki dnia 26.08.2009 20:25
Osa dziekuję z komentarz

Pozdrawiam:)
Bajdurzysta dnia 26.08.2009 20:54 Ocena: Dobre
Tekst dosyć ciekawy, coś w nim jest. Nie czuję jednak nadchodzącej śmierci aktora, jakoś mało mnie przekonałeś - może moją spostrzegawczość przytępiła sterta zaimków dzierżawczych (czytaj: jego), którymi posługujesz się z taką lubością.
Bardzki dnia 27.08.2009 10:08
Bajdurzysto dziękuję ,ze zwróciłeś uwagę na ten malutki tekst. Chcę zauważyć, że w tym opowiadaniu śmierć nie nadchodzi. Ona już jest.

Wielkie dzięki z komentarz.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Darcon
29/06/2022 10:03
Mocne, bez dwóch zdań, ale też bardzo dobre. Jesteś… »
Darcon
29/06/2022 10:00
Nie wiem, czy poprzednia seria była mniej popularna, ale ta… »
Darcon
29/06/2022 09:06
Bardzo ładne opowiadanie, Joanno, chciałoby się jednocześnie… »
Jacek Londyn
29/06/2022 07:28
"Śpieszmy się dziękować za komentarze, wiersze tak… »
Yaro
28/06/2022 21:41
Świetny film i bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam… »
Yaro
28/06/2022 21:39
GUZIKI /Pamięci kapitana Edwarda Herberta/ Tylko guziki… »
Brytka
28/06/2022 21:06
Z podobaniem, pozdrawiam »
Gramofon
28/06/2022 14:39
Dziękuję, cieszę się, że się podobało. Pozdrawiam. »
wolnyduch
27/06/2022 20:48
Msz sens życia, to coś więcej poza przetrwaniem, ale… »
Yaro
27/06/2022 19:09
Jezus chce byśmy się cieszyli, radowali miłość jest radością… »
Materazzone
27/06/2022 17:27
Jak dla mnie zbyt...proste? Może nie, raczej zbyt łatwe w… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:37
Nie lubię żartów z religii (nie twierdzę, że taki był… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:35
Dobrze napisane i fabuła fajna. W obydwu przypadkach sukces… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć. Pozdrawiam »
Marian
27/06/2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo… »
ShoutBox
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas