Homo Delphinidae - valdens
Proza » Obyczajowe » Homo Delphinidae
A A A
Valdens "Homo Delphinidae"




Jestem pradawnym. Historia mojego rodu obejmuje około cztery miliony i trzysta tysięcy lat.
To właśnie wtedy, na zniszczonej przez wcześniejsze formy życia, planecie, "Wielki Projektant" połączył nowe, sterylne męskie i żeńskie łańcuchy informacji w jednej cząstce i uruchomił zaktualizowaną wersję makro-programu "Earth Reloaded".
Żywa cząstka, "komórka" od początku zawierała w sobie miliony informacji oraz struktury zdolne odczytywać je i wykonywać. Zgodnie z zawartym w niej mikro-programem zaczęła przetwarzać "Słowo" w materię, czyli budować swe ciało. Najpierw pojawiła się zdolność wykorzystywania do rozwoju energii Słońca oraz przyswajania cząstek nieorganicznych przez półprzepuszczalne ściany - błony komórki. Ta innowacja była niezbędna, by system mógł wykonywać późniejsze procedury, czyli wzrost, rozmnażanie i rozwój.
Od momentu stworzenia do pierwszej mutacji minęły dwie do trzech nanosekund. Te promile sekundy były dla mojego gatunku decydujące. Jakiekolwiek opóźnienie tego procesu niezaprzeczalnie łączyłoby się ze skażeniem informacji, w słabo osłoniętym wówczas łańcuchu, przez silne promieniowanie radioaktywne i kosmiczne. Program ochrony był jednak doskonały jak sam jego Twórca i nic od tej pory już nie mogło powstrzymać "Nowego Życia".
Kolejne zmiany były powolne. Minęło ponad milion lat zanim żywe organizmy wykształciły narządy ruchu oraz systemy nerwowe. Pośpiech był teraz zbędny. "Wielki Projektant" dużo wcześniej stworzył "Czas", dostosował go do swoich potrzeb i dysponował nim jak chciał. Spowolnienie ewolucji z całą pewnością było celowe, jak wszystko, co robi. Prawdopodobnie planeta potrzebowała sporo czasu, by się zregenerować przed przyjęciem nowych gości.


"Prarodzice" wyszli z wody jakieś dwa miliony lat po "Narodzinach z Ducha". Kilkaset tysięcy lat zajęło nam przystosowanie się do warunków lądowych oraz zdobycie nadrzędnej roli wśród innych, prymitywniejszych, choć często silniejszych fizycznie, stworzeń. Naszą przewagą był mózg. Narząd ten wykształcił się, co prawda, także i u nich, lecz o wiele później. Te istoty posługiwały się nim wówczas jedynie w celu zaspokajania podstawowych potrzeb, jak odżywianie, czy rozmnażanie, a my potrafiliśmy także TWORZYĆ.
Prawdopodobnie pierwszym naszym wynalazkiem był NÓŻ. Później pojawiły się inne narzędzia pomocne w zabijaniu i... świat należał do nas.

Najwybitniejsi myśliciele sprzeczają się do dziś, czy to wtedy, gdy po raz pierwszy nasz praprzodek przelał krew swojego brata, wdarł się do systemu błąd, czy może skażenie nastąpiło już wtedy, gdy świadomie wyszliśmy z oceanu na ląd. Pewnie na to pytanie nigdy nie znajdą odpowiedzi.


My tworzyliśmy dalej.
Dzidy, łuki, kusze, machiny wojenne, armaty, karabiny, samoloty, bomby atomowe, lasery, nono boty, psycho-wirusy...
Na ziemi zrobiło się niebezpiecznie, zwłaszcza przez te ostatnie wynalazki. Technika powoli wymykała się spod kontroli. Wirusy połączone z nano-komputerami z założenia atakować miały jedynie odśrodkowy układ nerwowy, stosunkowo bezboleśnie paraliżując i wyłączając akcję serca. Do dziś nie wiadomo dokładnie dlaczego, kilka lat później, zmieniły sposób działania. Pewnie niektóre mutacje wirusów zdolne były przejąć kontrolę nad doczepionym do nich komputerem i prawdopodobnie był to przypadek, choć są i inne wersje wydarzeń. Tak, czy owak nowe mutacje niewidzialnych zabójców zaczęły działać nieprzewidywalnie, na rozmaite sposoby i bez litości dla kogokolwiek.
Mijały lata. Gatunek wymierał w zastraszającym tempie. Nie było miasta, wioski, czy ulicy, na której nie paliłyby się hałdy zwłok i nie było dnia, kiedy na ich szczyty nie wrzucano by nowych ciał.

Wtedy właśnie pojawił się ON.

Niektórzy mówili, że przybył z oceanu, z jego największych głębin, i że stamtąd przyniósł swoje nauki. Inni twierdzili, że to nieprawda, bo znali jego braci i ojca, lecz nawet oni Go słuchali. Mówił rzeczy niestworzone, nie z tej ziemi, przewrotne, lecz głębokie i wzruszające. Nie każdemu się to podobało, bo prawda często boli najbardziej.
Opowiadał o początku, o grzechu i o jego konsekwencjach, czyli końcu.
Ci, którzy uwierzyli zanim nadszedł Czas, razem z nim poszli do kraju przodków, reszta straciła rozum dla swoich bogactw i zginęła.


Od tego czasu minęło czterysta dwadzieścia tysiący lat. Gatunek otrzymał nowe, doskonalsze ciała i umysły, dokładnie jak obiecywał Mesjasz. Prymitywne kończyny przestały być potrzebne, narządy mowy zastąpiła telepatia, narządy słuchu - echolokacja.
O pieniądzach, samochodach, samolotach zapomnieliśmy szybko... - nie są tu potrzebne. Dzięki temu, że ich tu nie ma - panuje harmonia, dobrobyt, szczęście i miłość.
Nóż - nasz pierwszy, materialny wynalazek - został symbolem upadku i przestrogą dla przyszłych pokoleń.


Jakieś trzysta pięćdziesiąt tysięcy lat temu pojawił się na ziemi nowy, interesujący gatunek. Od samego początku bardzo przypominał naszych praprzodków fizycznie, a i jego droga okazała się analogiczna do naszej. Chociaż są różnice, bo nie przyszedł z wody, ale z nieba, to i on bardzo szybko wymyślił nóż, pieniądze, a potem bomby atomowe i komputery.

Ostatnio, jako pan ziemi, przy pomocy swoich prymitywnych wynalazków próbuje badać nasze umysły. Szuka tajemnic i rozwiązań. Rzecz jasna mamy je i znamy rozwiązania. Potrafilibyśmy je przekazać "człowiekowi" i ostrzec go, lecz nasza lojalność, wiedza i wiara w doskonały Plan Boga, zwalnia nas od tego obowiązku.
Nie mamy żadnej misji. Mamy święty spokój. Czas naprawi wszystko.




Delphinidae

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
valdens · dnia 06.09.2007 11:14 · Czytań: 805 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 4
Komentarze
Usunięty dnia 06.09.2007 11:42 Ocena: Bardzo dobre
Delphinidae -nazwa systematyczna delfinów a więc pojawia się Człowiek Delfin

"Wielki Projektant" a więc absolut i kreacjomizm

"Słowo" - "na początku było słowo" i "a słowo ciałem się stało"

Podoba się taka mieszanka motywow biblijnych, trochę science fiction się wkrada, technologie itd

Cytat:
Naszą przewagą był mózg. Narząd ten wykształcił się, co prawda, także i u nich, lecz o wiele później. Te istoty posługiwały się nim wówczas jedynie w celu zaspokajania podstawowych potrzeb, jak odżywianie, czy rozmnażanie, a my potrafiliśmy także TWORZYĆ.
Prawdopodobnie pierwszym naszym wynalazkiem był NÓŻ. Później pojawiły się inne narzędzia pomocne w zabijaniu i... świat należał do nas.
- w tym fragmencie akcja dla mnie za bardzo przyspiesz a raczej ewolucja przyspiesza bardzo szybko - ledwo wyjście z wody a zacza się proces tworzenia

Ciekawe i zaskakujące zakończenie, jak się okazuje nie o planecie ludzi mowa :D i widać, że się jeszcze wiele musimy nauczyć
valdens dnia 16.03.2008 22:47
Eh, jakoś przeoczyłem ten komentarz :)
Cieszę się, że "ciekawe".
DamianMorfeusz dnia 20.06.2008 19:48
A dlaczego nie o planecie ludzi? :)
Arkady dnia 20.06.2008 21:42 Ocena: Bardzo dobre
Imponujesz... I coś z science fiction też... to mój ulubiony temat... też kiedyś pisałem... :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Florian Konrad
27/05/2022 21:02
A ja nie palę od 2008 :) Modami gardzę. Cytując klasykę:… »
wolnyduch
27/05/2022 19:17
Emocjonalne burze nam nie służą, ale ludzie wrażliwi są na… »
wolnyduch
27/05/2022 19:08
Dążenie do zapamiętania za wszelką cenę jest bez sensu, ale… »
wolnyduch
27/05/2022 18:41
Sądzę, że niejedna osoba się nad tym zastanawia. Nie wiem,… »
Yaro
27/05/2022 18:35
Dziękuję za komentarze :) Pozdrawiam Was serdecznie:) »
wolnyduch
27/05/2022 18:32
Msz, uszczypliwe półsłówka nie biorą się znikąd, no chyba,… »
wolnyduch
27/05/2022 18:18
Dobry wieczór D.U Dziękuję za czytanie, gratuluję, że… »
Zdzislaw
27/05/2022 14:40
Również pozdrawiam, Wolnyduchu :) »
d.urbanska
27/05/2022 12:40
Cudny wiersz. Malarski i emocjonalny. Bardzo mi się udał :)»
d.urbanska
27/05/2022 12:37
Wolnyduchu dziękuję za wizytę i ocenę. Też zastanawia mnie… »
Marian
27/05/2022 09:26
Tetu, bardzo dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że tekst… »
Marian
27/05/2022 09:22
Wolnyduchu, dziękuję za wizytę i rzeczowy komentarz. »
wolnyduch
26/05/2022 21:04
Tak bywa, fajne. Pozdrawiam :) »
wolnyduch
26/05/2022 21:03
Ciekawie, z polotem i wyobraźnią, pozdrawiam serdecznie :) »
mike17
26/05/2022 20:59
Jarku, wiersz przejmujący i pełny treściowo. Dziś pieniądz… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:25
Najnowszy:Urok osobisty
Wspierają nas