Kim Jestem - Ela Samek
Poezja » Pogranicze » Kim Jestem
A A A
KIM JESTEM ?


Noc sylwestrowa, niby zwyczajna, następna kolejna, a przecież jednak tak inna. Nastraja do refleksji, co już, a co przed... ile i czy jeszcze będzie, a może już nic nie czeka i już nie będzie nic.
...przychodzi czas gdy z oddali płyną, i nie można udawać że nie słychać, wypełniają wołaniem... wylewają obecnością. Nie można spać, nie można milczeć. Słowa. One Są.

Czasami w banalnym biegu wydarzeń, niespodziewanie czas magiczny, nieznane i czar trwa. Pomaga zrozumieć i nadal Być... o zwyczajnym człowieczym, to jest o tym, tej jedynej chwili co tym z oddali, obecnością jest.

Cyfry godzin pojedyncze, tańce byle jakie, gdzieś para, sztuk osób czasami kilka, wężyk ludzki, bez różnicy zabawa sylwestrowa trwa. Aż tu nagle przez jazgot głośnej muzyki z oddali smutek do mnie płynie...takie cicho łkane ludzkie cierpienie. Patrzę, ledwie widoczna w półmroku, wciśnięta w narożnik kanapy siedzi skulona kobieta, żona tego z którym tańczyłam, to przez jego bliskość ten jej smutek usłyszałam. Zdziwionego, w parowym tańcu bez pary, zostawiłam w pół taktu, ten jej smutek niewypowiedziany tak mnie wołał...Podeszłam, pogłaskałam opuszkami palców po spuszczonej głowie, delikatnie objęłam szczupłe ramiona i przytuliłam. Ona podniosła lekko głowę, zgaszonymi oczami zapyta:

- Czy to aż tak widać ?

Cóż miałam powiedzieć, że jej ból obecnością się stał. Wzięłam ją za rękę i wyprowadziłam z dala od zgiełku zabawy, schodami na górę gdzie pokój na poddaszu. Krzesło drewniane od stołu odstawiłam, oparcie tyłem do okna, tak aby mrok nocy ramiona jej okrył. Patrzyłam w gwiazdy, które za oknem widziałam, a ona spojrzała na mnie i cichutko spytała:

- Czy czarownicą jesteś?

Delikatnie, łagodnie się do niej uśmiechnęłam i powiedziałam:

- Spróbuję Ci pomóc, nie wiem czy potrafię ale spróbuję.

Co mogłam jej powiedzieć, przecież ja nie wiem kim jestem...

Smutek zakryły powieki, kontury delikatnie rozmyły w mlecznej poświacie co z okna płynęła. Ona czekała. Rozpięłam bransoletkę którą na nadgarstku miałam, zdjęłam pierścionek z turkusem, na stole położyłam, tylko na szyi maleńki orzełek błękitny na cieniutkim łańcuszku, indiański, co go od lat noszę… ramiona, dłonie nic ich w czuciu nie pętało… nagie były.

Z dołu odgłosy zabawy dobiegały. Zamknęłam oczy, złożyłam razem dłonie. Ciepło, lekkie drżenie w koniuszkach palców, budziły się aby czuć.

Gwar zabawy ucichł, muzyka w dal odeszła i przyszła Cisza.

Wyciągnęłam ręce, uwrażliwione dłonie szukały, czoło, tyle pulsującego gorąca w nim było, jakby wezbrany potok, który ujścia znaleźć nie mógł tam w głowie bezustannym powrotem pulsował. Nie myślałam, wiedziałam, jej ból w sobie czułam. Delikatnie, nie dotykałam, a przecież w dłonie brałam; najpierw to co na wierzchu, potem ostrożnie coraz głębiej, małymi płaszczyznami, aby niepokoju gwałtownych zmian nie nieść, na wierzch wyprowadzić, ujście zrobić i ziemi gorąc na powrót oddać.

Cichutko, bez ruchu siedziała i tak ufna mojego dotyku była. Miękki kosmyk włosów koniuszkami palców odgarnęłam, dłoń na czole położyłam, i tą bezimienną Ciszę przez ciepło dotyku jej obecnością dałam. Powieki powolutku otworzyła, spojrzenie nieobecne jakby z daleka wróciła:

-Skąd wiedziałaś gdzie? Już w oczach nie drga.

Rękę do nasady szyli podniosła;

- Gdzieś tu niżej się zsunęło…

Położyłam dłonie na jej skulonych ramionach. Delikatnie uciskając kark masowałam. Wiatr… tak spięta była.
Poprosiłam aby się położyła, zdjęła buty, stare wełniane skarpetki…:

- Przepraszam, tak bardzo zimno mi

- To nic że skarpetki… powiedziałam

Szczupłe, lodowate stopy, dotykiem grzałam, delikatnie ruchem czakry stóp otwarłam.
Podniosłam się, spojrzałam, wyblakła kapa materaca, a ona w mroku cicha leżała, jakby martwą była. Stanęłam z tyłu, nogi podkurczyłam i uklękłam na podłodze, nachyliłam się, delikatne rysy, szare proste włosy, jej głowa miedzy moimi ramionami była. Czułam jej spokojny oddech na mojej twarzy i ona mnie czuła. Pożyłam dłonie na jej ramionach, przymknęłam oczy, jej ciepło… ten wiatr co przeze mnie powoli w nią wprowadzałam… i poczułam jak wchodzę w jej szczupłe ramiona, drobne ręce, nadgarstki aż do dłoni. A potem w dół, przez biodra, uda dalej…

Ona była mną, a ja nią byłam… Jedną częścią świata byłyśmy.

Wiatr.

I czułam jak smutek zastępuje cisza, ból powoli przechodzi do stóp i przez czakry go wywiewa. Ona w nieobecnej leżała, a ja dłonie na jej coraz spokojniejszych ramionach trzymałam… radość na powrót się rodziła.

Nie wiem ile to trwało, ona spokojna zasnęła.

Wstałam i zeszłam na dół, muzyka powróciła, w salonie rozbrzmiewał gwar rozweselonych sylwestrowych gości, impreza kręciła się:

- Przepraszam, bawcie się jadę - powiedziałam.

Rozmazany makijaż gospodyni:

- Kiedy Cie znów zobaczę! - zatrzymuje.

- Nie wracam!

W tę zimowa noc moja obecność się już dokonała.

Przed wyjazdem poszłam jeszcze na górę rzeczy zabrać. Usłyszała szelest moich kroków, oczy otworzyła, delikatnie się uśmiechnęła, uklękłam, po policzku pogłaskałam, pocałowałam i jak małe dziecko do serca przytuliłam:

- Dziękuję Pomogłaś mi - wyszeptała.

Nie wiem kim była, nie wiem jak się nazywała. Odjechałam. Tą ciszę, spokój, ukojenie, czułość której ona tak w tę noc sylwestrowa potrzebowała… cząstka jej we mnie na ten nowy rok została.


/fragment z "chwil nieistotnych" E.Samek 2009 /

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Ela Samek · dnia 07.10.2009 08:48 · Czytań: 1195 · Średnia ocena: 3,5 · Komentarzy: 6
Komentarze
Jack Duck dnia 07.10.2009 15:54 Ocena: Bardzo dobre
Niewiele słów, czuć narastające emocje, choć mogłabyś pozbyć się widocznej krótkimi chwilami nieporadności. I chyba niepotrzebny język "xxx, co ją w yyy miałam", to stylizowanie na starpolszczyznę.Z Sapkowskim mi się kojarzy ;). Dam 5-, ale popraw te COki. Pzdr ;)
Ela Samek dnia 07.10.2009 17:50
troszkę poprawiłam :)
Usunięty dnia 07.10.2009 20:08
Tu widać milion błędów, ale i... styl.
Ela Samek dnia 07.10.2009 21:34
cóż Ołowiany Żołnierzyku każdy kto pisze zazwyczaj pisze "po swojemu":)
twórczej nocy!!!
Ceceron dnia 08.10.2009 00:27 Ocena: Dobre
Skoro już stawiasz przecinki, to należy być w tym konsekwentnym. do tego sporo błędów (może literówek).

Styl jest interesujący, ta ciągła inwersja mająca nadać poetyczność, utrzymujesz rytm przy użyciu powtórzeń i krótkich myśli, bardzo to lubię. Miejscami rymy wydają się być zbędne... Moim zdaniem trochę przesadzasz, za bardzo dajesz kreować tekst stylowi, wydaje się być poetycki na siłę troszeczkę. Ale w sumie podoba mi się.

Pozdrawiam
Ela Samek dnia 08.10.2009 21:55
Najpierw to chciałabym Wszystkim co przeczytali moje zapiski podziękować:)
@wiaderny j
Piszesz "stylizacja" wiesz piszę, może od 7 lat. Pisząć nigdy nie zastanawiałam się nad forma, czy nad podobieństwem do innych autorów, czy okreslonej literackiej formy. Pisze bo pisanie jest częścią mnie, przychodzi czas gdy słowa są i musze je napisać, po prostu muszę! Pisze dla siebie, czasami dla moich przyjaciół którzy lubią moje "chwile nieistotne".
@ Ceceron
"rytm- jak pisze tekst, potem wracam, jeszcze raz wracam słowa przestawiam, nie ma dla mnie znaczenia jaki jest przyjęty gramatycznie poprawny szyk. Ważne jest to co "słyszę". Czasami wyrzucam słowo ze środka zdania na koniec, bo tak lepiej dla mnie "brzmi". A dlaczego "proza poetycka, ktoś kiedyś tak nazwał te moje zapiski. Może dlatego że najpierw to wiersze pisałam , potem zaczęłam notować 'chwile nieistotne"
Ot i tyle:)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
JoannaP
02/07/2022 15:03
Dzięki :) »
Jacek Londyn
02/07/2022 07:09
Dobra Cobro. Sam nie wiem, czy dobre dla mnie to nowiny,… »
Lilah
01/07/2022 20:01
Abi, cała przyjemność po mojej stronie. :) To… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:04
Dziękuję Wszystkim!!!!!!! Nawet Pierwszemu :) Nie, żebym się… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:02
Dziękuję. »
Dobra Cobra
01/07/2022 17:35
Ja tu widzę SAME pozytywne zmiany u bohatera tego jakze… »
Jacek Londyn
01/07/2022 08:08
Wolnyduchu, Mareczku, dziękuję za znak na… »
Abi-syn
30/06/2022 22:57
Atutem tego wiersza jest autentyczność, wiersz pisany… »
Abi-syn
30/06/2022 22:46
Dzięki: No i trafiały się u mnie też i gorsze teksty,… »
Abi-syn
30/06/2022 22:06
Wolna Duchem, "wyciągłaś" B) B) z niebytu tekst,… »
Madawydar
30/06/2022 20:55
Taka chwila przed pierwszym aktem, oczekiwanie, kondensacja… »
Yaro
30/06/2022 19:52
Dziękuję Duszku jesteś bardzo potrzebna i niesiesz dobre… »
wolnyduch
30/06/2022 19:47
Specyficzne poczucie humoru, jak dla mnie jest to wiersz… »
wolnyduch
30/06/2022 19:44
Jak dla mnie świetny, rytmiczny 13 zgłoskowiec, a z takimi… »
wolnyduch
30/06/2022 19:29
Dobry wiersz do zatrzymania, pozdrawiam. »
ShoutBox
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
Ostatnio widziani
Gości online:26
Najnowszy:TakaJedna
Wspierają nas