Pod kurzym skrzydłem - milla
Proza » Obyczajowe » Pod kurzym skrzydłem
A A A
Żyli w pełnej symbiozie, w swoim własnym świecie, tak bliskim innym i właśnie dlatego tak dla nich niedostępnym.

A tym światem była mała szopka, drewniana ławka przed nią i stara jabłonka, która opiekuńczo zwieszała poskręcane konary nad niewielkim, czysto zamiecionym podwórkiem.

Do tego świata wiodła zawieszona na dwóch sosnach bramka. Gdy człowiek przechodził przez nią, prostowały mu się przygarbione plecy, a delikatny uśmiech sam zapraszał się na ponurą zazwyczaj twarz. Szedł powoli w stronę szopy, a jego oczom, ukrytym w podpuchniętych powiekach nie uchodził widok ani jednego, świeżo rozwiniętego listka czy kwiatka. Każdą zmianę witał ciepłym spojrzeniem i delikatnym dotknięciem ręki...

Potem podchodził do ławki, siadał na niej i z rozradowaniem w oczach rozglądał się po swoim małym światku, ogrodzonym drucianą siatką.

Jabłoń przyjemnie ocieniała mu twarz, gdy spokojnym wzrokiem wodził za Gracją, która ostrym dziobem przeszukiwała uklepaną ziemię podwórka cal po calu.

Zaraz potem, po paru minutach pojawiał się Bazyl, czarny, niewielki kotek, który wdzięcznie schodził po zwieszającej się aż na oparcie ławki gałęzi, sadowił na gładkim siedzisku i wciskał swój płaskawy łebek pod ramię człowieka.

I tak mijały długie godziny upalnych, letnich popołudni. Kot i człowiek drzemali zgodnie obok siebie, a i kura także raz po raz mościła się w piaszczystym dołku i nieruchomiała na parę chwil.

Potem, gdy słońce zaczynało już wydłużać kładące się po ziemi cienie, człowiek podnosił się z ławki i szedł do szopy. Za nim powoli kroczył kot i szła kura, która jednak zawsze burzyła ustalona kolejność; jej pomarszczone łapki tak szybko przebierały po piaszczystej ziemi, że bez trudu wyprzedzała swoich towarzyszy i pierwsza wchodziła do otwartej przez człowieka szopy.

Kot natomiast zawsze zatrzymywał się w progu i głośnym miauknięciem zwracał uwagę swojego pana na ułożone jedno obok drugiego mysie ciałka.

- Spójrz - mówił w swoim kocim języku. To dla ciebie.

Człowiek nieodmiennie najpierw głaskał grzbiecik Bazyla, a potem zbierał mysie szczątki do papierowej torebki. Kot mruczał zadowolony, że jak co dzień zapewnił swemu panu najlepszy posiłek i został za to doceniony.

Gracja też żywiła swego pana; pozwalała, aby sękate ręce człowieka zagrzebywały się na chwilkę w wygniecionym sianie i wyłuskiwały stamtąd ciepłe jeszcze jajko, które potem ostrożnie wędrowało do czarnej, zapinanej na zamek siatki.

A potem pojawiało się w korytku trochę ziarna i chlebowych okruszków dla Gracji. Czasem człowiek karmił ją tłuczonymi ziemniakami zmieszanymi z pociętymi pokrzywami. Gracja była wtedy najszczęśliwszą kurą na świecie...

Kotu trudno było doczekać swojej kolejki; najczęściej upominał się o jedzenie donośnymi miauknięciami i wężowatymi skrętami swojego ciała wokół nóg człowieka. Na takie dictum otwierała się znów czarna siatka i na miskę sypały się ogryzione nie do końca kości i wlewała resztka zupy człowieka. Bazyl najpierw zamierał, a potem z głośnym mruczeniem zbliżał swoją lśniącą główkę do jedzenia.

Gdy kurzy dziób zaczynał rytmicznie stukać o drewniane korytko, a różowy koci języczek głośno chlipać zupę, człowiek przysiadał obok i popatrując na Grację i Bazyla skubał kawałek swojej bułki...

A potem, gdy zmierzch zaczynał kłaść się smugami w powietrzu, mężczyzna zamykał szopkę na skobel, zostawiając jednak wąską szparę dla Bazyla i, przewiesiwszy siatkę na ramieniu, szedł powoli w stronę furtki. Kot dreptał za nim na wyprężonych łapkach, a gdy za człowiekiem zamykały się drzwi bramki, wracał prosto do szopki i cicho zbliżał się do drzemiącej w gnieździe Gracji. Ostrożnie, aby jej nie zbudzić, wciskał się pod jej pierzaste skrzydełko i natychmiast zasypiał...
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
milla · dnia 17.10.2007 19:05 · Czytań: 705 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 2
Komentarze
lina_91 dnia 18.10.2007 14:20
Mnie tam sie podoba tak, jak jest. Bez zadnego szalu, ale ok. A propo, Milla, widze, ze masz slabosc do opowiadan zwierzecych :)
valdens dnia 18.10.2007 15:13 Ocena: Bardzo dobre
lina 91 przeczytaj Jej wcześniejsze opowiadania, to odkryjesz dlaczego dała se spokój z ludźmi ;)
"Pod kurzym skrzydłem" także bardzo mi się podoba.
Milla potrafi ze zwyczajnych scenek robić niezwykłe opowiadania, kiedy inni robią z niezwykłych historii robią zwyczajne opowiadania.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
skroplami
28/05/2022 17:50
Treść rozmów naprawdę rzeczywista, idealnie rzeczywista :).… »
skroplami
28/05/2022 17:04
Dobre, całkiem dobre. Ale do połowy lepsze jak dalej.… »
Florian Konrad
28/05/2022 16:21
Oj tam, dwie pierwsze powieści poszły z dymem, przyznaję.… »
wolnyduch
28/05/2022 16:20
No to zmienię na brzeg, choć na ogół nie jestem taka… »
wolnyduch
28/05/2022 16:18
Rozumiem, no ale jest ta telepatyczna i duchowa więź, bo… »
wolnyduch
28/05/2022 16:14
Re: D.U Ok, rozumiem, pozdrawiam serdecznie i życzę… »
Kobra
28/05/2022 16:11
...brzeg może być. Jest super. Ja myślałam po potoku, rzece… »
wolnyduch
28/05/2022 16:06
Zmieniłam na wers po wyjściu na brzeg, ale skoro piszesz, że… »
Kobra
28/05/2022 15:59
Coś mi się widzi, że zmiana "wody" na coś innego… »
wolnyduch
28/05/2022 15:46
Witaj Koberko No co ja zrobię, że ja kocham rym...:) No… »
Kobra
28/05/2022 14:48
Wody/tetrapody - zamierzony rym? I może trochę pozmieniać te… »
d.urbanska
28/05/2022 14:42
WD - to nie przejęzyczenie, lecz ludowa forma: udałaś mi się… »
czarnanna
28/05/2022 13:50
Wolny duchu, serdecznie dziękuję za podzielenie się odbiorem… »
wolnyduch
28/05/2022 12:12
Rozumiem, no cóż metafory zawsze są cenne, ale co do układów… »
wolnyduch
28/05/2022 12:08
Czegóż się nie robi w imię przyjaźni/miłości, nawet picie… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:23
Najnowszy:Urok osobisty
Wspierają nas