Opiór - Hoshi no Yue
A A A
- Mamo!!!
Usłyszała szybkie kroki na korytarzu. Pokój zalało światło. Kobieta podbiegła do łóżka.
- Co się stało? Boli cię coś? Niedobrze ci?
- Opiór był tutaj! Widziałam go!
Matka spojrzała na dziewczynkę ze zdziwieniem. Uśmiechnęła się. Pogłaskała córkę po włosach. W blasku nocnej lampki brązowe kosmyki wyglądały jak rude nitki.
- Skarbie, nie było mu żadnego upiora, ducha ani potwora. Przyśniło ci się, na pewno.
- Nie, siedział tu- wskazała palcem stolik.- Zrzucił Tomcia.
Matka podeszła do niskiego mebla i podniosła z podłogi pluszowego lwa.
- Tomcio musiał sam spaść. Widzisz, nie boi się. Nawet futerko nie zjeżyło mu się ze strachu jak kotu babci.
Dziewczyna uważnie przyjrzała się maskotce szukając potwierdzenia w jej paciorkowatych oczach. Nie znalazła w nich przerażenia, kiwnęła głową.
- Poza tym, lampka odstrasza potwory, pamiętasz?
- Opióry też?
- Upiory też. Dobranoc, skarbie.

Zegar w salonie wybił pierwszą w nocy. Julia ziewnęła i zamknęła książkę. Gdy chciała zgasić światło chochlik stanął przed przyciskiem z bojową miną. Stukanie odwróciło jej uwagę od złośliwego stworzonka. Półprzeźroczysty kształt uderzał w oparcie krzesła. Julia przytknęła palec do ust.
- Ciii. On zaraz tu będzie.
Chochlik pisnął głośno i machnął ręką o długich palcach. Ze łzami w oczach popatrzył na żarówkę w lampce.
Julia zgasiła światło. Rozzłoszczony chochlik zatupał głośno.
Czekała. Zawsze przychodził kilka minut po pierwszej. Wtedy znikali wszyscy inni nocni goście.
Mgiełka przy krześle zawirowała niespokojnie, po czym umknęła szybko przez szparę pod drzwiami. Chochlik przestał stukać palcem w żarówkę i zapiszczał niespokojnie. Zeskoczył cicho z szafki, uderzył w szafę i wczołgał się pod nią.

Spojrzała w stronę okna. Siedział na parapecie z plecami opartymi o szybę i na coś patrzył. Jak co noc. Niezmiennie od ośmiu lat.
Gdy pojawił się po raz pierwszy, Julia poszła do pokoju rodziców. Powiedziała, że jakiś pan odstraszył potwory i siedzi przy oknie i czy może zostać. Nie wiedziała, dlaczego się przestraszyli, a ojciec wstał, wyciągnął coś z górnej półki szafy i wyszedł z sypialni. Wrócił chwilę później mówiąc, że to dziecko wpędzi go do grobu. Mama powiedziała, że ten pan widocznie spisuje się lepiej niż nocna lampka i kiedy potwory na dobre znikną, to on również. Tak się nie stało, ale tego rodzicom już nie mówiła.
Próbowała z nim rozmawiać. Czasem ciągnęła go za bluzę w biało zielone pasy. Kilka razy złapał ją za kołnierz nocnej koszuli i postawił trochę dalej. Ale nigdy nie spuszczał wzroku z jakiegoś punktu za oknem. Zdarzało mu się marszczyć brwi. Nad prawą miał krótką ale szeroką bliznę. Czasami drapał się po karku. Miał cienki, czarny warkocz sięgający łopatek.
Rzadko wydawał z siebie jakiś odgłos, jeśli już, to krótki warkot. Pokazywał przy tym zęby. Julia nie widziała nigdy długich kłów. Miał też cień.

Potrafiła nazwać wszystkie istoty odwiedzające jej pokój, widywała ich wizerunki lub wzmianki o nich w książkach. On był inny. Każda jej teoria była obalana. Nie miał rogów, futra, ostrych pazurów. W czasie pełni także siedział niewzruszenie na swoim miejscu. Wyglądał jak zwykły człowiek. Ale nim nie był. W końcu nadała mu imię. Wyjątkowe.
Zegar wybił drugą w nocy.
- Dobranoc, panie Opiórze.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Hoshi no Yue · dnia 26.12.2009 09:32 · Czytań: 851 · Średnia ocena: 3,8 · Komentarzy: 10
Komentarze
Jack the Nipper dnia 26.12.2009 12:20 Ocena: Dobre
Cytat:
upiora, ducha ani potwora


przypadkowy rym, raczej zmień

Cytat:
światło chochlik stanął


chochlik - wprowadzasz nowego bohatera bez żadnego opisu, więc nie wiadomo czy to jest ów Opiór, inaczej nazwany, czy tylko chochlik

Cytat:
Stukanie odwróciło jej uwagę od złośliwego stworzonka. Półprzeźroczysty kształt


kolejnych bohater, znów nie bardzo wiadomo czy to Opiór, chochlik czy jeszcze cos innego. Wprowadzaj postacie powoli i dokładnie, bo inaczej powstaje zamęt.

Cytat:
Siedział na parapecie z plecami opartymi o szybę i na coś patrzył


Cytat:
Ale nigdy nie spuszczał wzroku z jakiegoś punktu za oknem.


Jak to miało wyglądać? On siedział wewnątrz pokoju, oparty o szybę i patrzył na zewnątrz? To mial glowę odwrócona o 180 stopni w stosunku do ciała?

Cytat:
brwi. Nad prawą brwią


brwi - brwią

Cytat:
Wyglądał jak zwykły człowiek. Ale nim nie był.


połącz w jedno zdanie

Cytat:
wybił druga w nocy


drugą

Masz niezłą zajawkę na znakomite opowiadanie. Mam nadzieje, ze to nie ejst całośc, bo chętnie poczytam wiecej. Zreszta, jako całość to sie nie wybroni - na przykład nie wiem czemu przestraszona dziewczynka wola mamę, skoro opiór przychodzi od ośmiu lat? Jakie ejst uzasadnienie, ze akurat wtedy mame zawołała?
Nika Anuk dnia 26.12.2009 12:51 Ocena: Świetne!
jak miło dostać coś fajnego. szczególnie w tym stylu (trochę mi do niego tęskno, wiesz o czym mówię :). podobał mi się pomysł Opióra *^^* cuuudowna nazwa :D tekst bardzo przyjemny. krótki, ale... ja wiem? jakoś tak sentymentalnie mi się zrobiło (może to przez to, że dla mnie podobny do tekstów B., ale to absolutnie nie jest zarzut!).
bardzo, bardzo przyjemnie się czyta i może ja po prostu lubię krótkie teksty, ale zostaw koniecznie, nie ruszaj, to jest śliczna scenka!
bassooner dnia 26.12.2009 14:18
dobry tekst. co do dialogów sprawdź w jakiejś książce;

- Nie, siedział tu- wskazała palcem stolik- Zrzucił Tomcia.

a powinno być choćby tak:
- Nie, siedział tu - wskazała palcem stolik. - Zrzucił Tomcia.
albo tak:
- Nie, siedział tu - wskazała palcem stolik - zrzucił Tomcia.
Elwira dnia 27.12.2009 21:20 Ocena: Dobre
Cytat:
na korytarzu. Pokój zalało światło z korytarza.

powtórka

Cytat:
nie było mu żadnego upiora


mu? chyba tu?

Cytat:
Zeskoczył cicho z szafki, uderzył w szafę i wczołgał się pod nią.


Bardzo niezgrabne zdanie, zupełnie nie wiem po co uderzył, czym uderzył, a może zwyczajnie się uderzył...

Cytat:
marszczyć brwi. Nad prawą brwią miał krótką(,) ale


brwią, można spokojnie wyrzucić

Cytat:
Miał też cień, a szybie odbijał


w szybie

Cytat:
On był inny. Każda jej teoria była obalana.


powtórka

Cóż, mam wrażenie, że kolejne opowiadanie, w którym Autor używa trawestacji, a nie daje czytelnikowi wskazówki po co i w jakim celu... Dziewczynka z pierwszego akapitu jest inna niż ta z dalszej części tekstu, to jedyny sygnał.
Można z tego zrobić coś, ale w takiej formie jest zwyczajnie miałkie i nic nie przekazuje. Cóż, pomyśl, może jeszcze będą z tego ludzie.

Pozdrawiam.
Ise dnia 28.12.2009 21:15 Ocena: Bardzo dobre
Trawestacja (wł. travestire – przebierać się, maskować się) – parafraza utworu literackiego, polegająca na obniżeniu stylu (z poważnego w komiczny), zachowująca jego podstawowe elementy kompozycyjne oraz podejmowany temat. Stanowi odmianę parodii i jest często wykorzystywana w satyrze. Efekt komiczny uzyskuje się poprzez konfrontację poważnego tematu dzieła z jego językiem i formą (niską, potoczną, a nawet wulgarną).

Eeee... co Hoshi niby parodiuję, bo nie wiem?

A sama historia jest bardzo prosta. Napisana bardzo dobrym stylem. Jak dla mnie jest to nawet scenka, ujęcie.

@Elwira: Co do dwóch dziewczynek:
Cytat:
Mama powiedziała, że ten pan widocznie spisuje się lepiej niż nocna lampka i kiedy potwory na dobre znikną, to on również.

To chyba wszystko wyjaśnia.

@Jack: Julia nie poszła do rodziców po 8 latach tylko OD 8 lat przychodził Upiór. I on jest tylko jeden ;) A chochlik i ta mgiełka to dwie różne istoty. Wydaje mi się, że jest to jasno napisane.
Jack the Nipper dnia 29.12.2009 12:31 Ocena: Dobre
Ise, wydaje mi się, ze w moim komentarzu jest jasno napisane:
Cytat:
opiór przychodzi od ośmiu lat?


Jeśli już jesteś adwokatem Hoshi (samozwańczym, czy zatrudnionym?), to wyjaśnij mi: Skoro opiór przychodzi od 8 lat, to dlaczego akurat tej nocy dziewczynka zawołała mamę? Co takiego innego się stało, że akurat postanowiła ja zawołać? Wyglądało na to, ze ejst już zupełnie przyzwyczajona.
Ise dnia 29.12.2009 13:51 Ocena: Bardzo dobre
Wyjaśnię to tak:
Pierwszy akapit:
Dziewczynkę straszą potwory. Nie wiadomo od jakiego czasu. W każdym razie mniej niż 8 lat i nie ma Upióra. Jest jednak na tyle mała i nieprzyzwyczajona, że woła mamę, bo się boi.

Potem przeskok o 8 lat. Za chwilę właśnie ma przyjść Upiór, a chochlik najwyraźniej się go boi.

Trzeci akapit:
Julia wspomina pierwszą wizytę Upióra. Poszła do rodziców, bo nie wiedziała, czy może on zostać. Rodzice się wystraszyli, bo prawdopodobnie pomyśleli, że jest u nich włamywacz. Gdy okazuje się, że żadnego złodzieja nie ma, matka korzysta z okazji i mówi dziewczynce, że "ten pan" lepiej spisuje się niż nocna lampka itd.

Teraz jest chyba wszystko jasne?
Jack the Nipper dnia 29.12.2009 14:42 Ocena: Dobre
Tak, to wytłumaczenie wyjaśnia sprawę.

Teraz zróbcie tak, aby to tłumaczenie nie było potrzebne tylko wszystko wynikało z tekstu.

Byc moze wystarczy pierwszy i trzeci akapit zrobic kursywą, by wyraźnie oznaczyć, ze to się dzieje w tym samym mniej wiecej czasie w przeszłości.

Pozdr!
TomaszObluda dnia 30.12.2009 16:11 Ocena: Bardzo dobre
Opiór świetna nazwa :) aż się uśmiechnąłem. Rzeczywiście warto by dopracować. Fajne opowiadanie, właściwie fajny wstęp.
Hoshi no Yue dnia 06.01.2010 11:15
Dziękuję za Wasze wypowiedzi. To prawda, że narobiłam sporo błędów Elwira, ale nie rozumiem, podobnie jak Ise, w którym momencie tekst jest trawestacją. Napisz mi czego, jeśli możesz, bo naprawdę nie mam pojęcia.

Może będę niewdzięczna, ale nie zgadzam się z większością Twoich spostrzeżeń Jack. Powtórzenie i literówka, owszem. Jednak przy pojawianiu się postaci nie widzę żadnego problemu.
Podobnie, jeśli chodzi o ramy czasowe. Dałam w tekście dość wskazówek. Dla mnie wszystko wygląda jasno i kursywy naprawdę są zbędne. Jednak jako autorka mogę patrzeć na to trochę inaczej.
Można opierać się o szybę i patrzeć na zewnątrz. Opierasz się plecami i policzek też. Powtórzenie, wiem.

To nie jest wstęp. Lubuję się w takich krótkich scenkach i obrazkach i nie jest to fragment dłuższego tekstu.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
JoannaP
02/07/2022 15:03
Dzięki :) »
Jacek Londyn
02/07/2022 07:09
Dobra Cobro. Sam nie wiem, czy dobre dla mnie to nowiny,… »
Lilah
01/07/2022 20:01
Abi, cała przyjemność po mojej stronie. :) To… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:04
Dziękuję Wszystkim!!!!!!! Nawet Pierwszemu :) Nie, żebym się… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:02
Dziękuję. »
Dobra Cobra
01/07/2022 17:35
Ja tu widzę SAME pozytywne zmiany u bohatera tego jakze… »
Jacek Londyn
01/07/2022 08:08
Wolnyduchu, Mareczku, dziękuję za znak na… »
Abi-syn
30/06/2022 22:57
Atutem tego wiersza jest autentyczność, wiersz pisany… »
Abi-syn
30/06/2022 22:46
Dzięki: No i trafiały się u mnie też i gorsze teksty,… »
Abi-syn
30/06/2022 22:06
Wolna Duchem, "wyciągłaś" B) B) z niebytu tekst,… »
Madawydar
30/06/2022 20:55
Taka chwila przed pierwszym aktem, oczekiwanie, kondensacja… »
Yaro
30/06/2022 19:52
Dziękuję Duszku jesteś bardzo potrzebna i niesiesz dobre… »
wolnyduch
30/06/2022 19:47
Specyficzne poczucie humoru, jak dla mnie jest to wiersz… »
wolnyduch
30/06/2022 19:44
Jak dla mnie świetny, rytmiczny 13 zgłoskowiec, a z takimi… »
wolnyduch
30/06/2022 19:29
Dobry wiersz do zatrzymania, pozdrawiam. »
ShoutBox
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas