Chwila zwątpienia - webciak
Proza » Obyczajowe » Chwila zwątpienia
A A A
Szedłem powoli pogrążony w myślach, spoglądając na budynek, do, którego aktualnie zmierzałem. Grube mury, będące schronieniem dla wiary, przytłoczone odbijającym się w nich echem. Taki Dom Boży, bo o nim mowa, można było spotkać w każdym mieście w Polsce. Wysoka wieża z wielkim dzwonem w środku, wielkie witraże przedstawiające biblijne historie. Ale to mnie teraz nie obchodziło. Podchodząc do drzwi przystanąłem na chwilę żeby przyjrzeć się bogatym zdobieniom, którymi były pokryte. Złote liście okalające wielką, klamkę w kształcie liścia winogrona były jakby zwiastunem świeżości i spokoju, który można zastać w kościele. Pociągnąłem mocno wsłuchując się w ciche skrzypienie i chłonąc powiew chłodnego powietrza będącego miłą alternatywą dla suchego, gorącego powietrza i atmosfery panującej na zewnątrz. Wchodząc przeżegnałem się zanurzywszy wcześniej palce w wodzie święconej-nigdy nie wiedziałem, czemu ma ona służyć, ale z czasem doszedłem do wniosku, może mylnego, że ma to na celu oczyszczenie naszych serc, ust i rozumów z myśli nieczystych. Mijając konfesjonał zauważyłem, że niema tu żadnej żywej duszy. Cisza była tutaj jedynym królem, nad którym stał jedynie Bóg, którego miejscem czci był kościół. Cisz, która była przerywana dźwiękiem moich kroków. Jednak, nawet, jeśli moje ciało znajdowało się w budynku, to moja dusza płynęła swobodnym torem myśli, zmierzając ku przeszłości. Nie było tam murów, nie było samotności i ciszy, była za to nieposkromiona radość oraz otoczenie przepełnione jej osobą. Leżeliśmy razem, spoglądając w niebo, na którym świeciło południowe słońce, przysłaniane, co jakiś czas pojedynczą chmurą nadpływającą niczym zagubiony statek na spokojnym oceanie. Trwaliśmy, więc splecieni miłosnym uściskiem, patrząc sobie w oczy. To, co widziałem w jej oczach nadawało mi sens istnienia, pragnąłem by zawsze tak na mnie patrzyła. Lecz duch nie zawsze może podróżować sam, powróciłem, więc do chwili teraźniejszej, która była skutkiem wcześniejszych wydarzeń, jej choroby i w rezultacie śmierci. Zatrzymałem się przy ołtarzu, przed którym leżał wieli krzyż z tak realistycznie przedstawionym Chrystusem, że człowiek pragnął dotknąć go, ulżyć w cierpieniach. Na jego twarzy malował się uśmiech przyćmiony bólem wywołanym torturami mu zadawanymi. Uśmiech, którym zdawał się mówić wszystkim by nie martwili się jego losem, gdyż robi to dla nich, by odkupić ich grzechy, tak by byli czystymi, tak jak stworzył ich Bóg. Jednak ten uśmiech był niczym w porównaniu ze smutkiem bijącym z jego oczy, nie był to smutek związany z własnym losem, jego oczy powtarzały słowa: Przebacz im Panie, gdyż nie wiedzą, co czynią. Właśnie to było dla mnie niesamowite, zmartwienie o los oprawców i prośba do Boga-Ojca o przebaczenie im grzechów oraz ich czynów. Ja nie posiadałem takiej wiary w stworzyciela, nie rozumiałem jego postępowań i planów względem nas. Najbardziej nie potrafiłem pojąć jak mógł mi ją odebrać, wiem, nienawidzę siebie za ten egoizm, ale znajduję innego określenia, gdyż ona była sensem mojego życia, była tym czymś, co trzymało mnie głęboko zakorzenionym w rzeczywistości. Teraz, gdy jej zabrakło nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Tak, więc przyszedłem tutaj, mając nadzieję na jakiś znak, a przynajmniej na uspokojenie myśli. Lecz atmosfera panująca tutaj nie napełniała mnie spokojem, wywoływała raczej skutek odwrotny. Powoli włożyłem rękę do kieszeni, wyczuwając chłód metalu. To, co zamierzałem zrobić nie powinno się nigdy zdarzyć w tym miejscu. Lecz teraz to nie miało znaczenia, sprawa była przesądzona. Wyjąłem pistolet z kieszeni powoli przysuwając lufę do skroni. Nie czułem nic. Myślałem jedynie o niej i o tym czy ją jeszcze kiedyś ujrzę, zwłaszcza, że samobójcy zmierzają wprost do piekła, miałem nadzieję, że tym razem Stwórca okaże łaskę. Pociągnąłem za spust......Nic się nie stało, pistolet nie wypalił. Spróbowałem raz jeszcze i....Tym razem też się nic nie stało. Przez sekundę myślałem, że ktoś stoi za ołtarzem, że stoi tam ona. Lecz nikogo nie było. Kościół był tak samo pusty jak wcześniej, z tą jednak różnicą, że teraz wyczuwało się w powietrzu intensywny zapach perfum, takich, jakich ona używała. Możliwe, że gdybym komuś o tym powiedział nazwałby mnie wariatem, lecz w moim umyśle kołatała się myśl mówiąca: Żyj i ciesz się życiem, wiedziałem, że ona właśnie tego chciała
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
webciak · dnia 19.08.2006 22:43 · Czytań: 615 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
wolnyduch
25/06/2022 21:26
Jeśli ktoś nie oglądał filmu pt. "Przełęcz… »
wolnyduch
25/06/2022 21:22
Witaj Katarzyno/Kasiu, jeśli można?... Dziękuję za… »
wolnyduch
25/06/2022 21:16
Piękne obrazowanie, czytałam z przyjemnością, pozdrawiam… »
Marek Adam Grabowski
25/06/2022 15:19
Ciekawe i dobrze napisane opowiadanie. Oddajesz magiczny… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 14:35
Poetycka wirtuozeria. Nic dodać, nic ująć. Gratuluję… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 14:31
Wiersz zasługujący na uwagę. Pełen bólu i smutku, lekko… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 08:43
Oj. Początek jest mocny. Wiersz wzbudza zainteresowanie i… »
Yaro
24/06/2022 22:40
3maj sie:) »
Yaro
24/06/2022 22:38
Wszystko każda rzecz ma nazwę i twarz... :) »
Materazzone
24/06/2022 17:58
Przypominam, że wiersz wcale nie musi się rymować,… »
Materazzone
24/06/2022 17:55
Erotyk dla dzieci. Ciekawe, nie powiem choć zbyt mocno… »
Materazzone
24/06/2022 17:52
Nie pasuje mi czwarty wers. Jakoś tak nie wybrzmiewa,… »
Materazzone
24/06/2022 16:37
Dzień dobry wszystkim. Rozwiążę wasz spór, choć omyłkowo… »
Jacek Londyn
24/06/2022 13:47
Dobra Cobro, dziękuję za komentarz i dobre słowo. Tekst… »
ShoutBox
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
  • Dobra Cobra
  • 10/06/2022 16:14
  • I dopiero teraz piszesz?
Ostatnio widziani
Gości online:31
Najnowszy:ilustratorka
Wspierają nas